Marian Roman Przewłocki urodził się 27 lutego 1888 r. w Kamieńcu Podolskim. Przyszły generał wychowywał się w rodzinie wyznania rzymskokatolickiego, szlacheckiej, legitymującej się herbem Przestrzał. Jego rodzicami byli Mieczysław i Paulina z domu Samborska.
W 1899 r. 11-letni Przewłocki rozpoczął naukę w siedmioklasowym Korpusie Kadetów w Odessie, gdzie 7 lutego 1906 r. złożył egzamin dojrzałości. W latach 1906–1908 kształcił się w Mikołajewskiej Szkole Kawalerii w Petersburgu. Po jej ukończeniu otrzymał najpierw przydział do 12. Pułku Ułanów Biełgorodzkich, a w latach I wojny światowej Przewłocki służył najdłużej w sztabie 12. Dywizji Kawalerii. W 1917 r. w stopniu rotmistrza Przewłocki wstąpił do I Korpusu Polskiego w Rosji.
Służba w przedwojennym Wojsku Polskim
Rok później po odzyskaniu przez Polskę niepodległości jako podpułkownik Przewłocki rozpoczął służbę w odrodzonym Wojsku Polskim. W trakcie walk o utrzymanie suwerenności Polski w latach 1918–1920 był m.in. p.o. szefa sztabu w Dowództwie Okręgu Generalnego Łódź, szefem sztabu: Frontu Wołyńskiego, Grupy Operacyjnej gen. por. Aleksandra Karnickiego, 2. Armii, Frontu Ukraińskiego, Grupy Operacyjnej Jazdy.
Po zakończeniu wojny polsko-sowieckiej ppłk. Przewłockiego 11 stycznia 1921 r. wyznaczono dowódcą Dywizji Jazdy Wojsk Litwy Środkowej w Wilnie, którą w maju przekształcono w III Brygadę Jazdy. Następnie we wrześniu 1921 r. został szefem sztabu Dowództwa Okręgu Korpusu nr I w Warszawie. Stamtąd dwa lata później trafił do Centralnej Szkoły Kawalerii, późniejszego Centrum Wyszkolenia Kawalerii (CWK) w Grudziądzu na stanowisko dyrektora nauk.
W 1924 r. ppłk Przewłocki rozpoczął roczny IV kurs doszkolenia w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. Po jego ukończeniu otrzymał dyplom naukowy oficera Sztabu Generalnego (od 1928 r. dyplomowanego) i został dowódcą 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich we Lwowie. W międzyczasie awansował do stopnia pułkownika.
Na czele „Ułanów Jazłowieckich” płk Przewłocki stał do 1927 r., po czym został wyznaczony dowódcą 3. Samodzielnej Brygady Kawalerii w Wilnie (od 1937 r. Wileńskiej Brygady Kawalerii). Na tym stanowisku pozostawał aż przez prawie 10 lat. W tym czasie w 1932 r. awansował do stopnia generała brygady.
Generał Przewłocki jako dowódca wileńskiej brygady miał opinię surowego dowódcy. W szczególności w brygadzie obawiano się jego inspekcji w oddziałach. Jak wspominał jeden z oficerów, por. Grzegorz Cydzik z 13. Pułku Ułanów Wileńskich:
„Swoim pojawieniem się w pułkach generał wzbudzał strach i ogólne podekscytowanie. Niektórym nawet dowódcom drżały łydki, gdy stawali przed nim z meldunkami, a cóż dopiero młodszym oficerom. Kiedy natknął się na jakieś niedociągnięcia w szkoleniu, czy to na terenie koszar, czy w polu, nie przebierał w słowach – ale nigdy wobec podwładnych – i stosował surowe kary. Był bezkompromisowy, a usprawiedliwianie się tylko pogarszało sprawę i było bezcelowe. […] Dowódca brygady bardzo często przeprowadzał kontrole wyszkolenia, z reguły przez zaskoczenie i bez awizowania swego przybycia”.
Po 10 latach pobytu w Wilnie gen. Przewłocki został wyznaczony dowódcą Kresowej Brygady Kawalerii. Na jej czele stał do 27 sierpnia 1939 r., po czym objął dowództwo nad dyspozycyjną Grupą Operacyjną Kawalerii nr 2.
Po rozpoczęciu kampanii polskiej 1939 r. generał na jej czele stał do 4 września, ponieważ został oddany do dyspozycji dowódcy Armii „Modlin” i wyznaczony na stanowisko dowódcy Grupy Operacyjnej „Wyszogród”. Po rozwiązaniu grupy trafił do Armii „Lublin”. W wyniku sytuacji wojennej dostał się do niewoli sowieckiej, z której udało mu się zbiec i przedostać do Rumunii.
Oficer Armii Polskiej na Wschodzie i 2. Korpusu
W październiku 1940 r. gen. Przewłocki uciekł z obozu internowania w Rumunii i dwa miesiące później na polskim okręcie „Warszawa” dotarł na Środkowy Wschód, gdzie stacjonowały polskie oddziały wojskowe. Z powodu zbyt wysokiego wieku generał nie otrzymał przydziału służbowego. Początkowo znajdował się w obozie cywilnym w Tel-Awiwie. Należał do Polskiego Czerwonego Krzyża Oddział w Palestynie.
W 1943 r. gen. Przewłocki powrócił do czynnej służby wojskowej i został szefem Sztabu Armii Polskiej na Wschodzie (APW). Naczelny Wódz gen. broni Władysław Sikorski z okazji przywrócenia do służby skierował do gen. Przewłockiego następujące słowa:
„Jestem przekonany, że na tym ważnym posterunku pracować Pan Generał będzie u boku Dowódcy Armii skutecznie nad udoskonaleniem i scaleniem całości Polskich Sił Zbrojnych”.
Na tym stanowisku generał pozostawał do grudnia 1943 r. W związku ze sformowaniem Wysuniętej Bazy APW gen. Anders wyznaczył na stanowisko jej dowódcy gen. Przewłockiego. W skład bazy wchodziła 7. Zapasowa Dywizja, Centrum Wyszkolenia Armii oraz pozostałe jednostki broni i służb. Do zadań gen. Przewłockiego należało koordynowanie działalności podległych sobie jednostek, kierowanie organizacją, szkoleniem oraz wysyłaniem uzupełnień do 2. Korpusu według zaleceń gen. Andersa. Dowódca bazy był odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa, dyscypliny, zaopatrzenia, opieki nad żołnierzami oraz kierowanie komisją uzupełnień.
W 1944 r. Wysunięta Baza APW została przekształcona na Bazę 2. Korpusu z miejscem stacjonowania we Włoszech. Lata 1944–1945, kiedy polscy żołnierze toczyli walki na froncie włoskim, były intensywne dla gen. Przewłockiego. Musiał tak kierować Bazą 2. Korpusu, aby była zdolna do wysyłania uzupełnień, przyjmowania rannych żołnierzy, szkolenia nowych żołnierzy. W Bazie 2. Korpusu formowane były także nowe jednostki wojskowe, m.in. 2. Warszawska Dywizja Pancerna, 3. Brygada Strzelców Karpackich, czy 4. Wołyńska Brygada Piechoty.
Generał Przewłocki przez żołnierzy Bazy 2. Korpusu nazywany był „Generał Priażka”. Jak wspominał jeden z oficerów 2. Korpusu, rtm. Piotr Medyna:
„Takich jak on oficerów w przedwrześniowym wojsku polskim było wielu. Wychowany i wykształcony w rosyjskiej, carskiej armii, do późnych lat życia nie nauczył się dobrze mówić po polsku. Miały przy tym swoje »hobby«, którym był nienaganny wygląd zewnętrzny żołnierza i wyczyszczona do połysku mosiężna klamra pasa żołnierskiego. Z rosyjska nazywał ją »priażką« i bezlitośnie karał właścicieli brudnych »priażek«. Stąd przezwisko, które przylgnęło doń w okresie naszego pobytu we Włoszech. W gruncie rzeczy gen. Przewłocki nie był człowiekiem złym, a jedynie przesadnym służbistą. Jako dowódca wszystkich formacji zaplecza korpusu, żelazną ręką trzymał za »mordę« tyłowych bohaterów bojących się go jak ognia”.
Losy emigracyjne
Generał Przewłocki służbę jako dowódca Bazy 2. Korpusu zakończył pod koniec drugiej dekady marca 1947 r. Po prawie 40 latach jego służba wojskowa dobiegła końca. Generał osiedlił się w Wielkiej Brytanii. Mieszkał w różnych miejscach na terenie Londynu. Pracował jako magazynier i portier w przedsiębiorstwie Harrow Continental Food Supply.
Jeszcze w latach II wojny światowej gen. Przewłocki ponownie się ożenił z Janiną Stankiewicz, wdową po zmarłym w 1942 r. w Krasnowodzku mjr. Romualdzie Stankiewiczu. Pierwsza żona generała zmarła jeszcze przed wojną. Janina Stankiewicz-Przewłocka z pierwszego małżeństwa miała dwójkę dzieci – Danutę i Andrzeja. Niestety 29 sierpnia 1952 r. zmarła Danuta, dwudziestoletnia studentka sztuki.
Na emigracji gen. Przewłocki udzielał się społecznie. Był m.in. członkiem Koła Generałów i Wyższych Dowódców, Koła Pułkowego 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, Koła Pułku 4. Ułanów Zaniemeńskich.
Generał Przewłocki zmarł 20 grudnia 1966 r. w wieku 78 lat w szpitalu w Penley w Walii. Urna z jego prochami została złożona 30 grudnia 1966 r. na Beckenham Crematorium and Cemetery w Londynie.
