Akcja aresztowań i wywózek trwała od lutego aż do maja 1945 r. Ostatni z osadzonych, którzy przeżyli (około 25% wywiezionych nie wróciło), zostali zwolnieni dopiero na początku lat pięćdziesiątych. To, jak wydarzenia związane z wkroczeniem na Górny Śląsk Armii Czerwonej i instalowaniem tam władzy komunistycznej zapisały się w zbiorowej pamięci Polaków, odzwierciedla treść napisu na pomniku Ofiar Tragedii Górnośląskiej w Bytomiu (odsłoniętym w 2015 r.). Mowa w nim o hołdzie
„niewinnym ofiarom zbrodni popełnionych przez Armię Czerwoną i komunistyczny aparat bezpieczeństwa […] – zamordowanym, pozbawionym czci i godności, przymusowo wywiezionym do ZSRR, zamęczonym w łagrach na »nieludzkiej ziemi«, bezprawnie osadzonym w więzieniach i obozach”.
Pomnik Ofiar Tragedii Górnośląskiej w Bytomiu, centralny fragment. Poza rzeźbą przedstawiającą deportowanych górników ważną częścią monumentu jest tzw. krowiok, czyli jeden z wagonów bydlęcych, w jakich byli oni wywożeni do sowieckich łagrów po „wyzwoleniu” Górnego Śląska przez Armię Czerwoną (fot. IPN/Krzysztof Łojko)
Obchody rocznicowe pod pomnikiem Ofiar Tragedii Górnośląskiej w Bytomiu. Szyny, na których stoi wagon bydlęcy, zostały zwieńczone krzyżem. Bytom, 28 stycznia 2024 r. (fot. Archiwum Urzędu Miejskiego w Bytomiu/Hubert Klimek)
Sala zadumy – fragment ekspozycji w Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 roku (placówka ta, mieszcząca się w Radzionkowie, pełni funkcje muzealne, archiwalne, badawcze i edukacyjne). Na tle zdjęcia sowieckiego łagru znajduje się urna z podpisem: „Ziemia z Zagłębia Donieckiego, gdzie życie stracili Górnoślązacy deportowani do ZSRR w 1945 roku” (fot. Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 roku)
Polityka okupantów i polityka „wyzwolicieli” ze wschodu
Polacy karmieni byli sowiecką propagandą, zgodnie z którą zwycięski pochód Armii Czerwonej na zachód (zakończony ostatecznym pokonaniem III Rzeszy wiosną 1945 r.) oznaczał dla Rzeczypospolitej „wyzwolenie” od znienawidzonego okupanta. Faktycznie mieli oni za sobą tragiczne doświadczenia ze strony Niemców, którzy w latach 1939–1944 prowadzili wobec nich politykę eksterminacji, prześladowań, brutalnej germanizacji, wywozu mienia i katastrofalnych zniszczeń. Jednak ze strony sowieckich „wyzwolicieli” Polacy również doświadczali przemocy, gwałtów, dewastacji i grabieży, a na terenach zdobywanych przez wojska ZSRS od początku roku 1945 natychmiast zaczynał działać nowy aparat terroru totalitarnego państwa – tym razem ze wschodu.
Pozostałości jednego z podobozów KL Auschwitz III (Monowitz) w Gliwicach. Obozy te (Gleiwitz I, II, III i IV), założone w okresie od marca do lipca 1944 r., cieszyły się bardzo złą sławą. Funkcjonowały do stycznia 1945 r. Na zdjęciu wejście do podziemi krematorium przy ul. Kozielskiej. Gliwice, 3 maja 1962 r. (fot. z zasobu IPN)
Na Górnym Śląsku – którego polska część po agresji niemieckiej we wrześniu 1939 r. została wcielona do III Rzeszy – panowały skomplikowane stosunki narodowościowe. Choć wielu mieszkańców regionu deklarowało się jako Polacy, Niemcy, Czesi czy Żydzi, część Ślązaków nie czuła przynależności do żadnej z tych grup. Niezależnie od indywidualnej tożsamości tysiące osób wpisywano na folkslistę, stosując często przymus lub szantaż, po to by zdolnych do noszenia broni – jako obywateli niemieckich – móc wcielić do Wehrmachtu.
Tymczasem władze sowieckie arbitralnie uznawały Ślązaków za Niemców – wrogów, względnie kolaborantów lub „element” z definicji podejrzany, niezależnie od ich rzeczywistego pochodzenia i postawy. Dlatego też po wkroczeniu na Górny Śląsk żołnierze Armii Czerwonej dopuszczali się okrutnych zbrodni wobec ludności cywilnej, a nowe, komunistyczne władze osadzały w więzieniach i obozach również m.in. członków tamtejszej konspiracji antyhitlerowskiej. Byli oni przecież przedstawicielami zwalczanego przez komunistów obozu „londyńskiego”, czyli legalnego rządu RP.
Równolegle prowadzono szeroko zakrojoną akcję przesiedleńczą. Polacy z dawnych Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej byli przenoszeni na Ziemie Odzyskane, w tym na Śląsk, natomiast Niemcy zamieszkali tych ostatnich terenach – do Niemiec w ich granicach powojennych. Wbrew stosowanej wówczas nomenklaturze nie była to repatriacja, czyli zgodny ze sprawiedliwością dziejową powrót do ojczyzny, lecz wyrywanie ludzi z ich rodzinnych stron i przewożenie do nowych, obcych miejsc zamieszkania, w których musieli zaczynać wszystko od nowa.
Strona z albumu Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, Oddziału Katowice, poświęcona powojennej „repatriacji” Niemców zamieszkałych na Górnym Śląsku. Zgodnie z obowiązującą propagandą, podkreślony został dobrostan wysiedlanych – możliwość zabrania przez nich dobytku i brak eskorty wojskowej. Górny Śląsk, 1945–1946 (z zasobu AIPN)
Zdjęcie z albumu Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, Oddziału Katowice, dotyczące powojennej „repatriacji” Polaków. Przybysze z dawnych Kresów Wschodnich, pozbawieni rodzinnych domów, byli przedstawiani jako szczęśliwi z przybycia do ojczyzny pod rządami Polskiej Partii Robotniczej. Miały tego dowodzić dekoracje i napisy na wagonie. Górny Śląsk, 1945–1946 (z zasobu AIPN)
Śląskie ofiary totalitaryzmów i upamiętnienie ich losów po latach
Przejście Górnego Śląska spod jednego totalitaryzmu pod drugi symbolicznie obrazują dzieje obozu w Świętochłowicach, gdzie obecnie znajduje się Miejsce Pamięci „Zgoda”. Na miejscu przedwojennej huty „Zgoda” w 1942 r. Niemcy zorganizowali obóz pracy przymusowej dla ok. 180 Żydów, który wiosną 1943 r. został przekształcony w podobóz KL Auschwitz – KL Eintrachthütte. W szczytowym momencie, w sierpniu 1944 r., przetrzymywano w nim ponad 1300 więźniów – Żydów, jak i Polaków oraz przedstawicieli wielu innych narodowości. Śmiertelność wynosiła przeciętnie kilkanaście osób tygodniowo.
Zaraz po zajęciu Świętochłowic przez Armię Czerwoną 27 stycznia 1945 r., już w lutym obóz został przejęty przez Sowietów i przekazany pod zarząd Departamentu Więziennictwa i Obozów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Do listopada tego roku więziono tam Ślązaków, którzy podpisali folkslistę (chociaż w ich regionie – jak już było powiedziane – jej niepodpisanie groziło surowymi sankcjami), Niemców, Polaków – żołnierzy AK i NSZ, a także wszystkich innych, których władze komunistyczne uznały za kolaborantów i przeciwników politycznych. Z ogólnej liczby około 6 tys. przetrzymywanych w obozie „Zgoda” w 1945 r., szacuje się, że około 2 tys. zmarło (przede wszystkim w wyniku epidemii tyfusu) lub zostało zakatowanych. Sprawcą i inicjatorem szczególnie drastycznych tortur wobec więźniów był komendant obozu Salomon Morel.
Jednym z dramatycznych akordów Tragedii Górnośląskiej były walki o Miechowice (obecnie dzielnica Bytomia) 25–28 stycznia 1945 r. Szacuje się, że żołnierze Armii Czerwonej zamordowali od 240 do nawet 380 cywilnych mieszkańców tej miejscowości, jak również dopuścili się tam licznych gwałtów i rabunków. Wydarzenia te upamiętnia organizowane corocznie widowisko historyczne z udziałem aktorów i grup rekonstrukcyjnych.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
