Wybór Polaka na papieża w 1978 r., jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. i słynne słowa:
„Niech zstąpi duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”
wywołały ogromne ożywienie, nie tylko religijne. Umocniły pozycję Kościoła, a jednocześnie przyczyniły się do pogłębienia kryzysu komunistycznej władzy. Skutkiem tego była rewolucja „Solidarności”, zapoczątkowana strajkiem w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w sierpniu 1980 r. i podpisaniem porozumień sierpniowych, a zakończona wprowadzeniem stanu wojennego w grudniu 1981 r. Niemal od samego początku protestującym robotnikom towarzyszyli ludzie związani z Kościołem.
Symbolika religijna była obecna podczas strajków i manifestacji, tak sierpniowych, jak i późniejszych. W licznych kościołach i domach zakonnych modlono się w intencji robotników i ich postulatów.
Gdy 14 sierpnia 1980 r. rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej, trzy dni później pojawił się w niej ks. Henryk Jankowski, wysłuchując spowiedzi i odprawiając niedzielną mszę. Tej samej niedzieli, 17 sierpnia, z posługą do robotników gdyńskiej Stoczni Komuny Paryskiej udał się ks. Hilary Jastak. Te dwie pierwsze msze przyczyniły się do wzmocnienia strajkujących i utrzymania woli protestu. W drugą niedzielę strajku, 24 sierpnia, nabożeństwa odprawiono już w kilkunastu strajkujących zakładach.
Symbolika religijna była obecna podczas strajków i manifestacji, tak sierpniowych, jak i późniejszych. W licznych kościołach i domach zakonnych modlono się w intencji robotników i ich postulatów, nie bez podstaw obawiając się siłowej interwencji władz. Podpisanie porozumień sierpniowych, w których zawarto postulaty dotyczące sfery religijnej, okazało się wielkim sukcesem protestujących, za co publicznie dziękowano w licznych świątyniach.
Reakcja bp. Lecha Kaczmarka po wybuchu strajku sierpniowego przynajmniej z początku była sceptyczna i chwiejna. W pierwszym odruchu nie chciał zgodzić się na odprawienie mszy na terenie stoczni. Dopiero kiedy przekonał się, że strajk wynika z autentycznych i słusznych pobudek, zmienił stanowisko. W kolejnych miesiącach, w obliczu zwycięstwa strajkujących, rejestracji NSZZ „Solidarność” i powstania innych niezależnych organizacji biskup gdański wielokrotnie wspierał działaczy, uczestnicząc w ważnych obchodach. Symboliczna była religijno-patriotyczna uroczystość odsłonięcia i poświęcenia Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w dziesiątą rocznicę Grudnia ’70. Z kolei bp Kazimierz Kluz wraz z ks. Henrykiem Jankowskim towarzyszyli delegatom stoczniowców i „Solidarności” z Lechem Wałęsą na czele podczas wizyt u prymasa Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i papieża Jana Pawła II w Watykanie. Ksiądz Jankowski stał się najważniejszym kapelanem „Solidarności”, a kościół św. Brygidy przez całe lata osiemdziesiąte był prawdziwym bastionem opozycji. Także kilku innych księży pracujących w diecezji gdańskiej udzielało wsparcia „Solidarności”.
Po wprowadzeniu stanu wojennego Kościół stał się ostoją opozycji. W niektórych klasztorach i plebaniach przez jakiś czas ukrywali się działacze opozycyjni.
Po wprowadzeniu stanu wojennego Kościół stał się ostoją opozycji. W niektórych klasztorach i plebaniach przez jakiś czas ukrywali się działacze opozycyjni. W wielu kościołach całego kraju zapoczątkowano tradycję odprawiania regularnych nabożeństw w intencji ojczyzny. W Gdańsku najwięcej wiernych gromadziły kościoły św. Brygidy i Mariacki. W ich okolicach – nieraz po tych patriotycznych nabożeństwach – dochodziło do pacyfikacji solidarnościowych demonstracji i walk ulicznych.
Przy kuriach i parafiach powstały komitety pomocy osobom pozbawionym wolności i ich rodzinom. W Trójmieście prym wiodła Komisja Charytatywna przy kościele św. Brygidy w Gdańsku, która w samym tylko listopadzie 1982 r. pomogła 449 rodzinom internowanych, skazanych i aresztowanych. Biskupi wielokrotnie wstawiali się za takimi osobami. Udało im się zapewnić stałą opiekę duszpasterską w ośrodkach odosobnienia, które kilkakrotnie sami odwiedzili.
Przy świątyniach aż do upadku systemu odbywały się spotkania i debaty, nieraz z udziałem znanych osobistości z kręgu opozycji. Stały się one też miejscem licznych wystaw, występów artystycznych i koncertów. Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej nabrały nowego wymiaru – ich programy wzbogacono o występy aktorów i artystów, którzy, bojkotując reżimowe media, w świątyniach znajdowali miejsce do prezentowania nieskrępowanej cenzurą sztuki.
Istotnego znaczenia nabrało duszpasterstwo akademickie, które stało się przestrzenią formowania nie tylko postaw katolickich, ale i opozycyjnych. Szczególna rola przypadła w tym zadaniu dominikańskiej „Górce” i działającemu przy niej duszpasterstwu środowisk twórczych (w latach 1979–1985 prowadzonemu przez o. Sławomira Słomę) oraz obu pallotyńskim ośrodkom.
Okres stanu wojennego wiąże się z wyjątkową tragedią dla gdańskiego Kościoła. 5 grudnia 1982 r. zginął w wypadku samochodowym bp Kazimierz Kluz, który wracał z wizytacji parafii w Trutnowach. Śmierć hierarchy do dziś budzi kontrowersje – tym większe, że blisko dwa miesiące po tym zdarzeniu, 27 stycznia 1983 r., prawdopodobnie próbowano dokonać zamachu na ks. Henryka Jankowskiego.
Następcą bp. Kluza na stanowisku biskupa pomocniczego został rektor seminarium duchownego w Oliwie ks. Tadeusz Gocłowski, konsekrowany 17 kwietnia 1983 r. w bazylice Mariackiej.
Piąty biskup gdański
Pod koniec lipca 1984 r. u bp. Kaczmarka zdiagnozowano świeżo przebyty zawał serca; 31 lipca zmarł. Dzień później kapituła wybrała na administratora diecezji bp. Gocłowskiego. 31 grudnia 1984 r. papież mianował go biskupem gdańskim. Ingres do katedry hierarcha odbył 2 lutego 1985 r., a w swej homilii wspomniał o trudnej historii diecezji, m.in. o Westerplatte w 1939 r. i Grudniu ’70. Po raz pierwszy ordynariuszem w Gdańsku został członek zgromadzenia zakonnego.
Lata osiemdziesiąte cechowały się niezwykle intensywnym rozwojem budownictwa sakralnego. Dzięki zniesieniu ograniczeń, w 1984 r. w diecezji budowano ogółem aż 24 nowe kościoły.
Biskup Tadeusz Gocłowski (1931–2016) w odróżnieniu od swoich poprzedników pochodził z Mazowsza. Jako młody chłopak wyjechał do Krakowa, by podjąć naukę w Niższym Seminarium Duchownym Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo i wstąpić do tego zgromadzenia w 1949 r.; śluby wieczyste złożył w 1951 r. Po ukończeniu nauki w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy przyjął święcenia kapłańskie w 1956 r. Następnie studiował prawo kanoniczne na KUL i wykładał w Instytucie Teologicznym. W 1960 r. przybył do Gdańska, by zasilić kilkuosobowe grono wykładowców Biskupiego Seminarium Duchownego; w 1967 r. został jego wicerektorem. W latach 1969–1970 odbył studia w Rzymie, uzyskując stopień doktora prawa kanonicznego. W 1971 r. bp Kaczmarek ustanowił go nowym rektorem oliwskiego seminarium. Pozostał nim przez dwa lata, awansując na stanowisko wizytatora, czyli przełożonego, polskiej prowincji zgromadzenia misjonarzy w Krakowie. Po zakończeniu dwóch kadencji wrócił do Gdańska, by formalnie od 1 lipca ponownie objąć stanowisko rektora oliwskiego seminarium, a nieco ponad pół roku później – biskupa pomocniczego.
W chwili przejęcia diecezji przez bp. Gocłowskiego liczyła ona 85 parafii (dzięki zmianom politycznym jego poprzednik w latach 1979–1984 mógł erygować aż 21 nowych). Biskup utworzył 18 kolejnych. Lata osiemdziesiąte cechowały się niezwykle intensywnym rozwojem budownictwa sakralnego. Dzięki zniesieniu ograniczeń, w 1984 r. w diecezji budowano ogółem aż 24 nowe kościoły i prawie drugie tyle domów katechetycznych.
Od chwili otrzymania sakry biskupiej bp Gocłowski znalazł się blisko działaczy „Solidarności”, szczególnie Lecha Wałęsy, którego w pewnym sensie otoczył opieką i towarzyszył mu w istotnych chwilach, np. podczas spotkania z Janem Pawłem II w Dolinie Chochołowskiej w 1983 r.
Wizyta papieża Jana Pawła II
U schyłku komunizmu niepozorna wiekiem i rozmiarami diecezja gdańska przeżyła najważniejsze wydarzenie w swojej historii: gościła głowę Kościoła powszechnego, papieża Jana Pawła II. Po długich pertraktacjach między stroną rządzącą a kościelną, w których kością niezgody było Trójmiasto, 11 czerwca wylądował on w Gdyni, by spotkać się z ludźmi morza na Skwerze Kościuszki; wtedy też wypowiedział słowa skierowane do Kaszubów. Wieczorem, w Oliwie, przyjął w ramach nieoficjalnej części programu Wałęsę z rodziną.
Spotkanie papieża z – być może nawet milionową – rzeszą ludzi, nad którymi powiewały transparenty nawiązujące do „Solidarności”, miało ogromne znaczenie religijne, moralne i polityczne.
Nazajutrz rano spotkał się przedstawicielami świata nauki i kultury, a następnie z młodzieżą na Westerplatte oraz z chorymi i pracownikami służby zdrowia w bazylice Mariackiej. Zatrzymał się pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, gdzie modlił się wobec odwróconych do niego plecami funkcjonariuszy różnych służb i aktywistów. Po południu Jan Paweł II odprawił mszę dla ludzi pracy na Zaspie. W jej trakcie mówił m.in. o znaczeniu pracy, o prawach człowieka, otwarcie nawiązywał do porozumień sierpniowych, będących „wciąż zadaniem do spełnienia”, do idei solidarności ogólnospołecznej, nie tylko tej politycznej.
Spotkanie z – być może nawet milionową – rzeszą ludzi, nad którymi powiewały transparenty nawiązujące do „Solidarności”, miało ogromne znaczenie religijne, moralne i polityczne. Zmieniło podupadłe nastroje społeczne, dowartościowało opozycję i dało nadzieję na lepsze jutro. Jednocześnie ukazało porażkę władz, które liczyły, że przyjazd papieża poprawi ich wizerunek. Trzecia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski – z jej najważniejszym punktem na Zaspie – utorowała drogę do upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Upadek systemu
Rok 1988 przyniósł nową falę strajków. W Gdańsku delegowani przez biskupa księża odprawili msze w zakładach pracy. Biskup Gocłowski brał też udział w pertraktacjach strajkujących z przedstawicielami rządzących. Dzięki jego interwencji być może nie doszło wówczas do pacyfikacji protestów.
Jeszcze przed wyborami kontraktowymi, po wielu latach starań, Kościół zaczął odzyskiwać swobodę działania.
Pod koniec sierpnia 1988 r. impas w negocjacjach zmusił reprezentantów opozycji i władz państwowych do podjęcia rozmów, które przygotowały grunt pod obrady Okrągłego Stołu. Uczestniczyli w nich przedstawiciele Episkopatu Polski, w tym biskup gdański, dążący do łagodzenia sporów i podtrzymania dialogu. Kościół stał się jednym z twórców zawartego wówczas kontraktu, który pozwolił przeprowadzić transformację ustrojową bez rozlewu krwi. W czasie częściowo wolnych wyborów czerwcowych 1989 r. duchowni wyraźnie opowiedzieli się za kandydatami opozycji.
Jeszcze przed wyborami kontraktowymi, po wielu latach starań, Kościół odzyskał swobodę działania, gdy w maju 1989 r. Sejm przyjął dwie ustawy, które zdefiniowały jego obecność w życiu publicznym. W roku następnym do szkół powróciła nauka religii.
Rozpoczął się nowy okres w dziejach Polski i biskupstwa gdańskiego, które po reorganizacji administracji kościelnej 25 marca 1992 r. zostało podniesione do rangi archidiecezji i metropolii.
Artykuł powstał w oparciu o skrócone i przeredagowane fragmenty okolicznościowej książki Diecezja gdańska w okresie komunizmu (1945–1989). Rys historyczny w stulecie biskupstwa gdańskiego, Gdańsk 2025, wydanej przez gdański oddział IPN.
