Tadeusz Korsak urodził się w 1890 r. w rodowym majątku w Balcerach. Lata młodości spędził w głębi Imperium Rosyjskiego, gdzie znalazł zatrudnienie jako technik w miejscowych fabrykach. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócił w rodzinne strony.
Przejął po ojcu folwark w Balcerach, położonych wówczas w województwie wileńskim. Zajął się produkcją i handlem drewnem. Przed wybuchem II wojny światowej dwukrotnie pełnił funkcje wójta gminy Gródek. Jego życie rodzinne układało się pomyślnie. Z żoną, Władysławą, doczekał się dwóch córek – Wandy i Jadwigi – oraz syna, Czesława.
W konspiracji na Wileńszczyźnie
Po agresji Armii Czerwonej we wrześniu 1939 r. Balcery znalazły się pod władzą sowiecką. Jako właściciele ziemscy Korsakowie byli szczególnie zagrożeni deportacją w głąb ZSRS, dlatego Tadeusz Korsak wraz z rodziną opuścił majątek i przeniósł się do Wilna. Starał się w ten sposób uniknąć represji.
Latem 1941 r., w wyniku agresji III Rzeszy na Związek Sowiecki, Balcery dostały się pod okupację niemiecką. Wówczas rodzina Korsaków mogła wrócić do swojego domu. W 1942 r. Tadeusz Korsak wstąpił do AK. Przyjął pseudonim „Tata”. Zaangażował się w działalność konspiracyjną, pełniąc funkcję kwatermistrza Obwodu Mołodeczno, wchodzącego w skład Inspektoratu „F” Okręgu Wileńskiego AK. Do podziemia jako łączniczki wstąpiły także jego córki: Wanda przyjęła pseudonim ps. „Wanda”, a Jadwiga ps. „Inka”.
Rozległe kompleksy leśne powiatu mołodeczańskiego sprzyjały działalności konspiracyjnej. Choć w teorii kontrolę nad tym terenem sprawowali Niemcy, w praktyce obszar ten często pozostawał ziemią niczyją. W okolicznych lasach działały oddziały partyzantki sowieckiej, a także bandy rabunkowe oraz żydowskie grupy przetrwania. Także Polacy rozbudowywali struktury konspiracyjne, przygotowując się do otwartej walki z okupantem.
W 1943 r. aktywność oddziałów sowieckich wyraźnie wzrosła, a ich działania coraz częściej były wymierzone w żołnierzy AK. Przez położone na uboczu puszczy Balcery przebiegały trasy kurierskie, przechowywano tam broń i gromadzono zapasy. Wieś stanowiła ważny punkt zaplecza konspiracyjnego AK w okolicy.
Ukrywanie rodziny Perewoskich
W 1942 r., w obliczu grożącej im śmierci w wileńskim getcie, żydowska rodzina Perewoskich zwróciła się o pomoc do Tadeusza Korsaka, z którym przed wojną łączyły ich relacje handlowe.
Dora i Shmuel Perewoscy uciekli z getta z dziećmi – siedmioletnim Elim i trzyletnią Celiną. Korsakowie zgodzili się udzielić im schronienia, choć pomoc Żydom w okupowanej Polsce wiązała się z ogromnym ryzykiem i mogła oznaczać karę śmierci dla całej rodziny. Jak wspomina Adam Walczak ps. „Sęp”, członek Komendy Obwodu AK Mołodeczno, Korsakowie w Balcerach udzielali pomocy także innym Żydom.
W majątku ukrywała także się córka nauczyciela z Gródka o nazwisku Okoń, którego ojciec działał w oddziale partyzantki sowieckiej.
Wspólna tragedia
Latem 1943 r., w nieustalonych okolicznościach, Shmuel Perewoski został zamordowany przez partyzantów sowieckich. Wkrótce Dora z synem dołączyła do bliżej niezidentyfikowanego oddziału partyzanckiego, działającego w okolicznych lasach, pozostawiając u Korsaków Celinę. W nocy z 30 września na 1 października partyzanci sowieccy, podszywając się pod Niemców, porwali Tadeusza Korsaka.
W 2006 r. Władysława i Tadeusz Korsak oraz Maria i Jan Michałowscy zostali przez Instytut Yad Vashem uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Za jego wydanie odpowiadał Adam Świętorzecki, były żołnierz AK, który zdezerterował i przeszedł do partyzantki sowieckiej. Był on członkiem specjalnej grupy działającej w Brygadzie im. Czkałowa, której zadaniem było rozpracowywanie struktur AK. Z zachowanych dokumentów wynika, że Tadeusza Korsaka próbowano torturami zmusić do podjęcia współpracy z NKWD. Gdy odmówił, 8 października 1943 r. został rozstrzelany.
Kolejny cios w rodzinę Korsaków przyszedł w grudniu 1943 r. Wówczas partyzanci sowieccy zamordowali córki Tadeusza Korsaka. Przy życiu pozostał jedynie syn Czesław, który w wieku czternastu lat wstąpił do 13. Mołodeczańskiej Brygady AK i jako jeden z najmłodszych żołnierzy tej jednostki ruszył z nią na szlak bojowy. W tym samym roku Władysława Korsak straciła więc męża i dwoje dzieci. Mimo tragedii, jaka ją spotkała, nie porzuciła powierzonego jej żydowskiego dziecka – małej Celiny.
Udała się z nią do swoich krewnych – Marii i Jana Michałowskich z Jerozolimki pod Wilnem. Michałowscy, przyjmując pod swój dach żydowskie dziecko, również narażali się na surowe represje ze strony okupanta. Tam Władysława z Celiną doczekały końca wojny. Po jej zakończeniu Dora Perewoska odnalazła córkę, a następnie wraz z synem Elim wyemigrowała do Izraela.
Od tajemnicy do uznania
Przebywająca w Wilnie Władysława doczekała się powrotu syna Czesława, jednak z powodu działalności rodziny w AK groziły im represje ze strony NKWD. Ukrywając swoją tożsamość, Korsakowie przenieśli się wraz z Michałowskimi do Polski i przez wiele lat musieli zachowywać w tajemnicy swoją przeszłość.
Władysława Korsak, występująca pod nazwiskiem Maciejewskiej, zmarła w 1958 r., natomiast Czesław, żyjący jako Jan Michałowski, dopiero po 1989 r. mógł powrócić do swojego prawdziwego nazwiska. Po latach pamięć o odwadze obu rodzin została przywrócona – w 2006 r. Władysława i Tadeusz Korsak oraz Maria i Jan Michałowscy zostali przez Instytut Yad Vashem uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
