Z sukcesem w stosunkowo krótkim czasie żołnierze KOP przywrócili porządek i bezpieczeństwo na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Do ich najbardziej chwalebnych poczynań zaliczyć jednak należy udział w kampanii polskiej z 1939 r., m.in. w walkach o Wiznę, Węgierską Górkę, Grodno, Hel czy w bitwach pod Szackiem i Wytycznem.
Fala zbrodni
Niezłomna postawa żołnierzy Korpusu spowodowała liczne ofiary ze strony nacierających wojsk niemieckich i sowieckich wśród żołnierzy formacji już w trakcie działań zbrojnych. Spotęgowała je polityka represji, którą od pierwszych minut II wojny światowej prowadziły oddziały wojskowe i milicyjne najeźdźców. Od pierwszych dni agresji dokonywały one licznych i brutalnych zbrodni wojennych. Świadczą o tym relacje samych żołnierzy oraz cywili. Jeden ze świadków stwierdził po latach:
„pod Łunińcem wzięto do niewoli trochę KOP-u, trochę policji i miejscowej ludności, która stawiała opór. Umieszczono ich w stodołach, potem powybierano policjantów, oficerów i podoficerów KOP i rozstrzeliwano”1.
Tak działo się wzdłuż całej granicy wschodniej. Równocześnie po przejściu frontu do antypolskich działań włączeni zostali funkcjonariusze NKWD, poszukujący bardzo aktywnie ukrywających się żołnierzy KOP. Anna Jermicz, żona podoficera zawodowego formacji wspominała ten czas:
„Mój mąż wrócił szczęśliwie pod koniec 1939 roku i ukrywał się w domu z obawy przed Rosjanami. Ktoś musiał jednak donieść […]. W dniu 13 marca 1940 r. do domu wtargnęło kilku enkawudzistów, którzy znaleźli męża i zabrali go do aresztu w mieście. […] W czasie aresztowania przeprowadzono w domu rewizję, między innymi porozwalano piece kaflowe. Szukano broni, której nie znaleziono. Potem męża wywieziono na początku kwietnia 1940 r. z aresztu w Iwieńcu skutego wraz z innymi więźniami pod eskortą do Mińska. Odtąd ślad po nim zaginął”2.
Doświadczenie było podobne dla wielu innych rodzin żołnierzy KOP.
W ZSRS jeńcy wojenni i aresztowani żołnierze Korpusu zostali przekazani pod nadzór Zarządu NKWD ds. Jeńców Wojennych i Internowanych. Zgromadzono ich, podobnie jak żołnierzy Wojska Polskiego (WP), funkcjonariuszy Policji Państwowej (PP), Straży Granicznej (SG), administracji i sądownictwa, w jenieckich punktach zbornych i obozach rozdzielczych, położonych wzdłuż przedwojennej granicy polsko-sowieckiej. Jednocześnie we wrześniu 1939 r. utworzono osiem stałych obozów jenieckich, nad którymi komendę objął mjr NKWD Piotr Soprunienko.
Zbrodnia Katyńska
Obozy w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie przeznaczono do przetrzymywania specjalnej grupy jeńców, do której zaliczono także KOP. We wszystkich miejscach odosobnienia panowały katastrofalne wręcz warunki kwaterunkowe i sanitarne, brakowało pożywienia oraz opieki medycznej, co powodowało wysoką śmiertelność wśród więźniów. Od połowy listopada funkcjonariusze NKWD przystąpili do ewidencjonowania i przesłuchiwania więźniów, jednocześnie rozpoczynając nachalną akcję propagandową, mającą na celu wyodrębnienie grupy Polaków przychylnej władzom komunistycznym.
Ostatecznie trudno wskazać dokładną liczbę żołnierzy KOP zamordowanych przez Sowietów. (…) Skala represji sowieckich była tak duża, że trakcie tworzenia Armii Polskiej w ZSRS latem 1941 r., do punktów rekrutacji zgłosiło się zaledwie 65 oficerów KOP.
Prowadzili ją jednak w niezbyt udany sposób, ponieważ w zbrodni katyńskiej żołnierze KOP stanowili aż trzecią pod względem liczebności grupę ofiar, tuż po żołnierzach WP i funkcjonariuszach PP. Opracowana przez Mirosława Rubasa Katyńska lista strat polskich formacji granicznych3 zawiera aż 637 nazwisk żołnierzy Korpusu. W grupie tej aż 239 pograniczników więziono w obozie w Kozielsku, 77 w obozie w Ostaszkowie, 142 w obozie w Starobielsku, 43 w innych obozach na terenie Ukrainy oraz 136 w nieustalonych miejscach przetrzymywania.
Egzekucje wykonano w okresie od kwietnia do maja 1940 r., w większości przypadków strzałem w potylicę, w specjalnie do tego przygotowanych celach. Część więźniów z Kozielska zamordowano bezpośrednio nad dołami śmierci. Zabitych chowano w masowych grobach w Katyniu, Miednoje, na przedmieściach Charkowa, Bykowni oraz w innych, nieustalonych miejscach. Ostatecznie trudno wskazać dokładną liczbę żołnierzy KOP zamordowanych przez Sowietów. Głównie ze względu na niekompletność danych, szczególnie nieudostępnionych stronie polskiej wyroków komisji specjalnej (OSO) i protokołów poegzekucyjnych. Co więcej, do „Listy Katyńskiej” trzeba doliczyć jeszcze oficerów i szeregowych KOP, którzy zginęli na zesłaniu oraz w łagrach rozrzuconych na terenie całego ZSRS.
Skala represji sowieckich była tak duża, że trakcie tworzenia Armii Polskiej w ZSRS latem 1941 r., do punktów rekrutacji zgłosiło się zaledwie 65 oficerów KOP. To znikoma liczba żołnierzy, zwłaszcza że w okresie międzywojennym KOP stanowił aż 10% stanu Wojska Polskiego, a wielu oficerów odbywało w Korpusie staż liniowy4.
Dalsze represje sowieckie
Równocześnie z aresztowaniami propaganda sowiecka rozpoczęła działania, które miały przedstawiać KOP jako narzędzie polityki wobec mniejszości narodowych na Kresach Wschodnich.
Następnie funkcjonariusze tamtejszego aparatu represji przystąpili do masowych deportacji osób uznanych za „element antysowiecki”. Wśród nich znaleźli się dotychczas niearesztowani, nieliczni żołnierze KOP służący w formacji jako szeregowi z poboru oraz rodziny oficerów i podoficerów Korpusu. Zesłanie dotknęło wiec przede wszystkim matki i dzieci. Zsyłki, o których mowa powyżej, miały miejsce przede wszystkim w lutym oraz w kwietniu 1940 roku, podczas dwóch pierwszych masowych wysiedleni ludności z terenów pasa przygranicznego ZSRS.
Deportowani trafili przede wszystkim na tereny północnoeuropejskiej części Związku Sowieckiego i Zachodniej Syberii oraz do Kazachstanu. Wykorzystywano ich do ciężkiej pracy w kamieniołomach, kołchozach czy przy wyrębie lasu, co było szczególnie uciążliwe dla członków rodzin żołnierzy KOP, nieprzyzwyczajonych do ciężkiej pracy fizycznej oraz do ostrego kontynentalnego klimatu. Warunki życia były tragiczne, szerzył się głód i choroby zakaźne.
Po wojnie
Po zakończeniu II wojny światowej władze komunistyczne w Polsce przystąpiły do organizacji systemu ochrony granicy państwowej. Już na przełomie sierpnia i września 1945 r. Naczelny Dowódca WP nakazał oddelegować wszystkich oficerów KOP i SG do dyspozycji Departamentu Personalnego Ministerstwa Obrony Narodowej, z myślą o wykorzystaniu ich wiedzy i umiejętności w Wojskach Ochrony Pogranicza (WOP). Do grudnia 1945 r. do WOP skierowano 150 oficerów z przedwojennych formacji granicznych. Pomimo ich zaangażowania i wiedzy fachowej, bardzo szybko przystąpiono do procesu „oczyszczenia szeregów” WOP.
Służyły temu działające w latach 1946–1950 Specjalne Komisje Personalne, których pracami kierował były oficer informacji wojskowej Marynarki Wojennej, ppłk Ireneusz Krakus z Głównego Inspektoratu Ochrony Pogranicza. Stwierdził on między innymi, że:
„rozwój kadr oficerów [Wojsk] Ochrony Pogranicza – szedł po wadliwej linii, a w szczególności kardynalnym błędem było to, że kierowano do nowo tworzącego się Wojska Ochrony Pogranicza wszystkich starych, przedwojennych oficerów KOP i Straży Granicznej. Polityka ta oparta [była] na legendzie fachowości i przydatności oficerów przedwojennego KOP i Straży Granicznej do służby w Ochronie Pogranicza”5.
Działania mające na celu przyjęcie do służby żołnierzy KOP i SG ocenił jako „karygodny liberalizm i brak czujności”6.
Władze komunistyczne, które wykorzystały wiedzę oficerów KOP i SG, szybko pozbyły się ich z szeregów LWP i WOP. Mimo to żołnierze Korpusu nadal znajdowali się pod czujną kontrolą aparatu bezpieczeństwa. Do połowy lat sześćdziesiątych na terenie całego kraju objęto inwigilacją aż 258 oficerów i podoficerów zawodowych tej formacji. Największe ich skupiska znajdowały się w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Wobec nich prowadzono działalność operacyjną, głównie w ramach ogólnopolskiego Rozpracowania Obiektowego o krypt. „Targowica”, prowadzonego przez funkcjonariuszy centrali MBP i jej odpowiedników w urzędach wojewódzkich i powiatowych przeciwko osobom związanym z polskimi służbami specjalnymi II Rzeczypospolitej.
Część żołnierzy została złamana, jak np. mjr Bazyli Rogowski (pierwszy szef wywiadu KOP) i zwerbowana do współpracy z UB i SB. Innych inwigilowano, wzywano na wielogodzinne rozmowy wyjaśniające z wolnej stopy lub – co gorsza – aresztowano i poddawano wielodniowym przesłuchaniom z użyciem tortur. W efekcie część byłych żołnierzy KOP straciła zdrowie, wolność i pracę, a przez to także możliwość utrzymywania swoich rodzin. Represje dotknęły też współmałżonków, którym trudno było znaleźć pracę, a dzieciom ukończyć studia7.
Niestety na tym nie zakończył się tragiczny los żołnierzy KOP. Po wielu latach prześladowań przyszedł czas na zagładę w wymiarze pamięci. Korpus i jego żołnierzy skazano na zapomnienie. Przez długi czas w PRL formacja znajdowała się na indeksie zakazanych tematów polskiej historiografii.
Dopiero od połowy lat sześćdziesiątych rozpoczęto badania nad problemem ochrony granic w II Rzeczpospolitej. Powstające prace ukazywały jednak tylko wyrywkowe informacje, w charakterystycznym dla czasów komunistycznych nurcie zakłamań i niedomówień. Były one dziełem głównie historyków związanych z resortem bezpieczeństwa lub obrony narodowej. Historia formacji musiała poczekać aż do przełomu z 1989 r., po którym to znalazła się w dużym zainteresowaniu badaczy, odkrywających po kilku dekadach na nowo Korpus Ochrony Pogranicza.
1 J. Czerniakiewicz, M. Zgajewski, Polityka sowieckich władz bezpieczeństwa na ziemiach przyłączonych po 17 września 1939 r. [w:] Korpus Ochrony Pogranicza w 70 rocznicę powołania. Materiały z konferencji popularnonaukowej. Centrum Szkolenia Straży Granicznej. Kętrzyn 15-16 XI 1994, red. L. Grochowski, Kętrzyn 1995, s. 167.
2 A. Jaracz, Losy rodzin żołnierzy KOP na Kresach Wschodnich [w:] Korpus Ochrony Pogranicza w 70 rocznicę.., s. 192.
3 M.J. Rubas, Katyńska lista strat polskich formacji granicznych. Żołnierze KOP i funkcjonariusze SG pomordowani i zaginieni na wschodzie na przełomie lat 1939/40, Warszawa 2000, s. 27–214.
4 Ibidem, s.11–24.
5 G. Goryński, Formowanie korpusu oficerskiego Wojsk Ochrony Pogranicza w latach 1945–1956, „Problemy Ochrony Granic. Biuletyn” 2001, nr 17, s. 38.
6 Ibidem, s. 39.
7 Szerzej zob. Aparat bezpieczeństwa wobec żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza i funkcjonariuszy Straży Granicznej, wstęp P. Skubisz, wybór dokumentów i oprac. A. Chrzanowska, S. Koller, W. Kujawa, K. Langowski, M. Majewski, S. Pilarski, P. Skubisz, D. Wolska, Warszawa 2013.
