Urodzony 19 lutego 1913 r. w Radomiu, po ukończeniu Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego zaczął pracować w szkolnictwie, najpierw we wsi Stare Cykarzewo w Częstochowskiem, a w drugiej połowie lat trzydziestych – w Szkole Podstawowej nr 21 im. Stanisława Konarskiego w Częstochowie.
Zachowuje się w służbie i poza służbą wzorowo
Jak pisał autor jego biografii był nauczycielem
„nie ograniczającym się tylko do realizacji podstawy programowej”.
Dostrzegali to jego przełożeni. W opinii wydanej w szkole częstochowskiej czytamy:
„Swoje obowiązki wypełnia bardzo sumiennie, jest obowiązkowy, punktualny, dokładny, chętny do pracy w szkole i do pracy społecznej. Stosunek do uczniów poprawny, oparty na szczerości i obopólnym zaufaniu. Pan Stasiecki dobrze rozumie współpracę szkoły z domem. Zachowuje się w służbie i poza służbą wzorowo. Posiada dużo inicjatywy, jest człowiekiem uczciwym i ideowym, posiada dużo samodzielności i poczucia odpowiedzialności. Ludność miejscowa obserwując jego pracę i stosunek do dzieci, darzy go zaufaniem i chętnie pomaga mu w pracy w szkole i w drużynie harcerskiej”.
Równolegle zaangażował się w harcerstwo. Jak pisze Marek Pietruszka, było ono jego pasją. Przez całe swoje dorosłe życie kierował się zasadami przyrzeczenia harcerskiego, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, potem zaś w podziemnej działalności niepodległościowej.
„Ukoronowaniem jego harcerskiej służby było uzyskanie, rozkazem naczelnika harcerzy z 10 lutego 1939 r., najwyższego stopnia instruktorskiego – harcmistrza”
– pisze Marek Pietruszka. Oznaczało to wejście do elity polskiego harcerstwa.
Działalność konspiracyjna
We wrześniu 1939 r. Eugeniusz Stasiecki bronił Polski przed agresją niemiecką jako podporucznik rezerwy 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty 7. DP, rozbitej w pierwszych dniach walk pod Złotym Potokiem. Nie załamała go poniesiona klęska.
„Jeszcze Polska nie zginęła! Nikt w to już nie wątpił. I tak po paru spotkaniach w różnych punktach miasta [Częstochowie] ożył na nowo Hufiec ZHP, kierowany przez Eugeniusza Stasieckiego”
– wspominał jeden z jego współpracowników.
Wkrótce przystąpił do Związku Walki Zbrojnej, przemianowanego w lutym 1942 r. na Armię Krajową. Gestapo usiłowało go aresztować, ale wyjechał do Warszawy i tam z czasem wszedł do kierownictwa Szarych Szeregów, obejmując funkcję szefa ich Głównej Kwatery, a w maju 1943 r. – zastępcy naczelnika podziemnego harcerstwa.
„Nie chcąc brać nic od nikogo, brałeś cenę najwyższą: zabierałeś serca, serca wszystkich, co z Tobą pracowali, co byli pod Twoim potężnym wpływem i Twojej niezmożonej pracy”
– pisał o nim naczelnik Szarych Szeregów Stanisław Broniewski „Orsza”.
Każdy powinien ze swego życia uczynić coś najlepszego
W Powstaniu Warszawskim pełnił funkcję oficera harcerskiego Batalionu „Zośka”, którego patronem był noszący ten pseudonim, poległy w walce z Niemcami, bohater „Kamieni na szaniec” Tadeusz Zawadzki. Batalion walczył w składzie Zgrupowania „Radosław” AK, najpierw na Woli, później na Starym Mieście.
Eugeniusz Stasiecki poległ w nocy z 16 na 17 sierpnia 1944 r. w ruinach warszawskiego getta podczas ataku „Zośkowców”, wspierających oddziały AK z Puszczy Kampinoskiej, idące na pomoc powstaniu.
Jakie przesłanie pozostawił po sobie ten oddany sprawie niepodległości wybitny harcerz? W rozmowach z przyjaciółmi i współpracownikami Eugeniusz Stasiecki często powtarzał:
„Posłannictwem człowieka jest znalezienie celu w życiu. Każdy powinien ze swego życia uczynić coś najlepszego, na co go tylko stać”.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
