Pozostawili list, aby nie informować milicji przez trzy dni. Jednak już dzień później ich rodzice, Józefa i Tadeusz Zielińscy udali się na komisariat w Żyrakowie, zgłaszając zaginięcie synów. Funkcjonariusze potraktowali ucieczkę jako wybryk i stwierdzili, że chłopcy wrócą do domu za kilka dni.
Kierunek gdziekolwiek
Tymczasem Adam i Krzysztof pociągiem dotarli do Warszawy. Początkowo bracia zakładali, że celem ich podróży będą Stany Zjednoczone. Zamierzali ukryć się w luku bagażowym, jednak na lotnisku zorientowali się, że realizacja ich planu jest niemożliwa z uwagi na ochronę. Przypadkiem zdecydowali się na port w Świnoujściu.
Starszy z braci przypomniał sobie, że jeden z kolegów opowiadał o promach odpływających z tego miasta na Zachód. Dotarli na parking ciężarówek i ukryli się pod jedną z nich na osiach kół naczepy. Łut szczęścia zadecydował, że w trakcie kontroli przez funkcjonariuszy Wojsk Ochrony Pogranicza Adam i Krzysztof nie zostali odkryci.
Po kilku godzinach prom zawinął do Ystad. Chłopcy dotarli na upragniony Zachód, chociaż początkowo nie wiedzieli, w jakim kraju się znajdują.
Adam i Krzysztof, brudni i głodni, zostali zatrzymani w nocy z 26 na 27 października 1985 r. przez szwedzką policję. Następnie trafili do obozu dla uchodźców Oxelösund, przebywali tam trzy miesiące, po czym skierowano ich do rodziny zastępczej.
Kilka dni później rodzice otrzymali depeszę z Ambasady Szwecji w Polsce z informacją, że ich synowie są w Szwecji i czują się dobrze. Otrzymali również z Ystad list od dzieci.
Wniosek o wszczęcie sprawy operacyjnego sprawdzenia krypt. „Tir”, 22 listopada 1985 r. (z zasobu AIPN)
Wniosek o wszczęcie sprawy operacyjnego sprawdzenia krypt. „Tir”, 22 listopada 1985 r. (z zasobu AIPN)
Sprawa „TIR”
Sprawę 20 listopada 1985 r. opisała szwedzka gazeta „ARBETET”. Artykuł na ten temat ukazał się również w „Głosie Szczecińskim”. Ucieczka braci Zielińskich zwróciła uwagę ówczesnych władz w Polsce.
Stało się to podstawą do wszczęcia przez podpułkownika Wiesława Chudzika, dowódcę Granicznej Placówki Kontrolnej w Świnoujściu, sprawy operacyjnego sprawdzenia pod kryptonimem „TIR” o numerze ewidencyjnym 3737/12. Celem założonej 22 listopada 1985 r. sprawy było ustalenie sposobu nielegalnego przekroczenia przez młodych uciekinierów granicy państwa.
W jej ramach przesłuchano m.in. funkcjonariuszy Granicznej Placówki Kontrolnej w Świnoujściu, kierowców, rodziców chłopców. Ustalano również przyczyny braku reakcji ze strony załogi promu oraz nazwiska ewentualnych pomocników.
O chłopcach i ich rodzicach napisały również inne dzienniki szwedzkie.
„Kochamy swoich rodziców, ale chcemy zostać w Szwecji na stałe”
– twierdzili w artykule opublikowanym w „Expressen” 22 listopada 1985 r. Nie było to łatwe: dwukrotnie szwedzki urząd imigracyjny odrzucał prośbę chłopców o azyl. Gdy ich rodzice nie chcieli zmuszać synów do powrotu do Polski, twierdząc, że decyzja należy do nich, sąd zawiesił ich w prawach rodzicielskich. Ostatecznie chłopcy uzyskali zgodę na pozostanie w Szwecji.
Po kilku tygodniach prowadzonych działań, ze względu na upływ czasu oraz nieudzielanie przez władze Szwecji informacji na temat braci, zadecydowano o zamknięciu sprawy „TIR”. Wniosek ten zyskał aprobatę ppłk. Stanisława Kiełbika, kierownika Sekcji „R” Wydziału Zwiadu. Sprawę zamknięto 13 stycznia 1987 r.
* * *
Historia brawurowej ucieczki Adam i Krzysztofa Zielińskich stała się kanwą filmu Macieja Dejczera pt. „300 mil do nieba” z 1989 roku, zaprezentowanego w tym samym roku na Kongresie Praw Człowieka i Obywatela w Strasburgu.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
