Stanisław Żurawski (ur. 1922 r.) w okresie okupacji niemieckiej był żołnierzem Armii Krajowej, zaś po wkroczeniu wojsk sowieckich walczył w strukturach ROAK. W 1947 r., po oficjalnym podporządkowaniu oddziału kierowanego przez por. Franciszka Majewskiego „Słonego” 11. Grupie Operacyjnej NSZ (NZW), „Madej” znalazł się w patrolu bojowym operującym w rejonie obejmującym powiat rypiński i zachodnią część powiatu mławskiego.
Partyzanckie drogi
Brał udział w wielu akcjach przeciwko funkcjonariuszom UB i komunistycznej agenturze, w akcjach ekspropriacyjnych oraz w atakach na posterunki MO. Uczestniczył m.in. w walce z funkcjonariuszami bezpieki pod Okalewem k. Rypina (12 lipca 1947 r.). Według akt resortu bezpieczeństwa:
„W m-cu lipcu 1947 r. jako członek bandy NZW Okręgu XXIII pod d-ctwem Majewskiego Franciszka ps. »Mściciel-Słony« chodził w patrolu NZW pod d-ctwem Kosobudzkiego Tadeusza ps. »Czarny«. […] brał czynny udział w szeregu napadach rabunkowo-terrorystycznych, między innymi w napadzie na 6-ściu funkcj. MO w Bieżuniu pow. Sierpc, którzy to zostali zamordowani przez bandę w m-cu grudniu 1947 r. W 1948 r. dokonywał szereg napadów rabunkowych z pododdziałem ps. „Czarny”. W tymże roku został przydzielony do patrolu Malinowskiego ps. „Stryjo”, gdzie nadal wykonywał rozkazy d-cy bandy […]”.
Po rozbiciu struktur 11. Grupy Operacyjnej NSZ (NZW) i likwidacji oddziału w lutym 1949 r. przez bezpiekę, „Madej” (razem z Kazimierzem Dyksińskim „Kruczek”) podporządkował się Stanisławowi Derkusowi „Śmiałemu”, a po jego aresztowaniu prawdopodobnie nawiązał kontakt z działającym w pow. ciechanowskim komendantem oddziału NZW sierż. Mieczysławem Dziemieszkiewiczem „Rój”.
Wydarzenia, które rozegrały się 4 listopada 1953 r. na posesji „Kwiatkowskiego” znane są dziś z meldunku specjalnego naczelnika Wydziału III WUBP w Warszawie.
Działalność „Madeja” i „Kruczka” nie pozostała niezauważona przez UB.
W oparciu o meldunki agentów 10 lutego 1950 r. Wydział III Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie wszczął sprawę agencyjnego rozpracowania krypt. „Łazęgi”, której celem było zlikwidowanie „Madeja” i „Kruczka”. Powołano w tym celu grupę operacyjną, w skład której weszli również funkcjonariusze PUBP z Mławy i Sierpca.
Patrol bojowy 11. Grupy Operacyjnej NSZ (NZW). Na zdjęciu znajdują się: Tadeusz Kosobudzki „Czarny” (oznaczony cyfrą 1), Wiesław Purzycki „Tyczka”, „Ojciec” (2), Wacław Michalski „Kozak” (3), Kazimierz Dyksiński „Kruczek” (4), Jan Malinowski „Stryj” (5), Seweryn Oryl „Kanciasty” (6), Władysław Kwiatkowski „Jerzy” (7), Karol Rakoczy „Karol”, „Bystry” (8 ), (fot. z zasobu IPN)
Zdradzony i schwytany
Do wpadki „Madeja” przyczynili się dwaj jego bliscy, wcześniej zaufani współpracownicy (meliniarze ze wsi Chromakowo), pozyskani do współpracy przez UB pod „Kwiatkowski” i „Kaszuba”. Wydarzenia, które rozegrały się 4 listopada 1953 r. na posesji „Kwiatkowskiego” znane są dziś z meldunku specjalnego kpt. Eugeniusza Głowackiego, naczelnika Wydziału III WUBP w Warszawie.
Według niego to „Kwiatkowski” poinformował UB, że tego dnia „Madej” wieczorem przybędzie do jego domu. Wówczas zdecydowano o „tajnym zdjęciu”, tj. potajemnym zatrzymaniu Żurawskiego i uwięzieniu go bez rozgłaszania tego faktu
„z uwagi na możliwość likwidacji dalszych członków bandy”.
Około godz. 17.00 grupa operacyjna wysłana w celu zatrzymania „Madeja” przybyła do posesji „Kwiatkowskiego” i ukryła się w oborze, skąd obserwowała przez cały czas wejście do mieszkania agenta. Dwie godziny później agent „Kaszuba” przyprowadził Żurawskiego do mieszkania „Kwiatkowskiego”, który, po ugoszczeniu przybysza kolacją, ok. 20.25, wyprowadził go z mieszkania pod pretekstem obejrzenia skór, które miały znajdować się w oborze.
Wówczas, zamierzając ująć
„[…] żywcem bandytę Żurawskiego, pracownicy wyszli niepostrzeżenie z obory pod dom mieszkalny, maskując się przy wyjściowych drzwiach z odnośnego domu. W parę minut agent Kwiatkowski, wyprowadzając bandytę, schwycił go z tyłu po wyjściu z mieszkania, lecz w tym czasie bandyta zębami uchwycił rękę agenta, którą już poprzednio miał skaleczoną, raniąc go do krwi, na skutek czego agent nie był zdolny dalej pomagać pracownikom przy obezwładnianiu bandyty. Pracownicy nasi natychmiast wypadli z ukrycia, chwytając bandytę za ręce i po krótkiej walce z bandytą, który stawiał zaciekły opór, po okresie 5 minut – obezwładniono bandytę, zakładając kajdanki na ręce”.
Aresztowanego skrępowano i wyniesiono w skrzyni od kartofli do miejsca, w którym czekał samochód. Aby dodatkowo ukryć fakt zatrzymania „Madeja” agenci mieli rozpowszechniać informacje o jego rzekomej ucieczce na tzw. Ziemie Odzyskane.
On do wojska nie pójdzie, tylko pójdzie do lasu
Stanisław Żurawski został przewieziony do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Mławie i poddany niezwykle brutalnemu śledztwu. Następnie trafił do WUBP w Warszawie, gdzie kontynuowano przesłuchania. Po kilku miesiącach śledztwo zostało przerwane, a następnie zawieszone z powodu ciężkiej psychicznej choroby „Madeja”.
Stanisław Żurawski przez wiele lat pozostawał w zainteresowaniu służb bezpieczeństwa. W latach 60. poddany był inwigilacj.
Więzień trafił na obserwację lekarską do Państwowego Instytutu Psychoneurologicznego w Pruszkowie, a następnie do Więziennego Szpitala Psychiatrycznego we Wrocławiu. W 1955 r. ponownie został przewieziony do Pruszkowa, skąd zbiegł jesienią 1956 r. Ukrywał się w lasach i na bagnach w okolicach Żuromina. W 1960 r. ujawnił się w Żurominie i poślubił swą narzeczoną Genowefę Sobieraj.
Charakterystyka Stanisława Żurawskiego „Madeja” sporządzona w PUBP w Mławie 19 X 1953 r. Dokument z akt kontrolnych „agenturalnego rozpracowania p-ko bandzie »Kruczka« i »Madeja« krypt. »Łazęgi«” (z zasobu IPN)
Meldunek specjalny kpt. Eugeniusza Głowackiego, naczelnika Wydziału III WUBP w Warszawie, dotyczący ujęcia Stanisława Żurawskiego „Madeja”. Warszawa, 7 XI 1953 r. Dokument z akt kontrolnych sprawy agenturalnego rozpracowania krypt. „Łazęgi” (z zasobu IPN)
Stanisław Żurawski przez wiele lat pozostawał w zainteresowaniu służb bezpieczeństwa. W latach 60. poddany był inwigilacji w ramach sprawy obserwacji grupowej krypt. „Osy”. Odnotowywano, że nie chce należeć do kółka rolniczego, przebywa w środowisku bandycko-kułackim, w którym posiada zaufanie, że w godzinach wieczornych odwiedzają go „nieznani osobnicy”. W 1961 r. stwierdzono:
„Jednocześnie sieje ferment wśród społeczeństwa tejże miejscowości, że wybuchnie wojna i żeby rolnicy zaopatrywali się w artykuły pierwszej potrzeby”.
Dodatkowo miał deklarować, że w przypadku wybuchu tejże wojny
„on do wojska nie pójdzie, tylko pójdzie do lasu, zorganizuje oddział leśny i będzie walczył z komunistami”.
* * *
5 czerwca 2002 r. Stanisław Żurawski był honorowym gościem na konferencji naukowej pt.: „Ostatni »leśni« – Mazowsze i Podlasie w ogniu 1947-1954”, poświęconej zbrojnemu podziemiu niepodległościowemu. Zmarł 1 października 2005 r.
W 2017 r. za wybitne zasługi poniesione z niezwykłym poświęceniem w walce o suwerenność i niepodległość państwa polskiego Stanisław Żurawski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
