Konsekwencje katastrofy technologicznej na terytorium ZSRS, a zwłaszcza związanej z nią polityki informacyjnej władz komunistycznych, przyczyniły się do rozkładu bloku sowieckiego. Władze ZSRS, a za nimi także m.in. PRL, początkowo zatajały informację na temat awarii, a później starały się umniejszyć wagę zdarzenia.
Ukrywanie prawdy
Gdy o katastrofie wiedział już praktycznie cały świat, władze w Warszawie, chcąc udowodnić, że tak naprawdę nic groźnego się nie wydarzyło, wymusiły start polskich kolarzy w początkowej fazie Wyścigu Pokoju w Kijowie.
Polityka władz PRL wywołała jeszcze większy niepokój społeczeństwa, dowiadującego się o sprawie najpierw z rozgłośni nadających z Zachodu, a dopiero później z reżimowych mediów.
Starsze i średnie pokolenie Polaków pamięta ówczesny niepokój i akcję podawania w szkołach płynu Lugola, czyli wodnego roztworu jodu, mającego przeciwdziałać skutkom napromieniowania młodych organizmów.
Długi cień katastrofy
Katastrofę w Czarnobylu i sposób radzenia sobie z nią przez władze powszechnie uznano za dowód rozkładu systemu sowieckiego. Z perspektywy czasu konsekwencje polityczne katastrofy z 1986 r. są niekiedy oceniane jako ważniejsze, bardziej długofalowe i dalekosiężne, niż negatywny wpływ katastrofy na środowisko.
Wydarzenie utrwaliło się w pamięci społecznej i zagościło w kulturze masowej, stając się m.in. tematem filmów dokumentalnych, a nawet produkcji fabularnych i gier komputerowych. Fenomen obecności katastrofy w Czarnobylu w literaturze czy filmie, dotyczy zwłaszcza okresu po upadku bloku sowieckiego.
Władze PRL, które najpierw wydarzenie ukrywały i bagatelizowały, były później, tylko pozornie paradoksalnie, dość wyczulone na konsekwencje katastrofy.
Grupa „Wisła”
W Archiwum IPN możemy znaleźć informację z Moskwy z 17 października 1988 r. dotyczącą konsekwencji awarii w Czarnobylu, przekazaną w ramach działań Grupy „Wisła”, czyli przedstawicielstwa Departamentu II MSW PRL (kontrwywiad). Grupa „Wisła”, zajmująca się głównie nadzorem nad obywatelami polskimi przebywającymi w ZSRS, w końcu lat 80. XX w. przekazywała z polskich placówek dyplomatycznych i konsularnych za wschodnią granicą wiadomości dotyczące sytuacji społeczno-politycznej w ZSRS.
Grupę tworzyli funkcjonariusze kontrwywiadu zatrudnieni na dyplomatycznych lub konsularnych etatach. Informacje pozyskiwano ze źródeł jawnych i rozmów, ale i tak była to sytuacja nietypowa w stosunkach sowiecko-polskich, biorąc pod uwagę trwający przez dekady poddańczy charakter relacji pomiędzy Polską Ludową, a jej sowieckim protektorem.
W drugiej połowie lat 80. XX w., starano się uważnie monitorować rozwój sytuacji w Związku Sowieckim, który będąc gwarantem władzy polskich komunistów, stał się równocześnie – w związku m.in. z polityką tzw. pieriestrojki – potencjalnym źródłem destabilizacji całego bloku sowieckiego. W tym szerokim kontekście, pracownicy Grupy „Wisła” w Moskwie poinformowali w 1988 r. zwierzchników w Warszawie o następstwach katastrofy w Czarnobylu, m.in. przekazując aktualną mapę radiacyjną najbardziej zagrożonych obszarów ZSRS i radiacyjny plan Kijowa.
Mapa utrzymującego się długotrwale zanieczyszczenia radioizotopami cezu terytoriów: Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej, Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej i Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Sowieckiej, [1988], pozyskana w ramach działań Grupy „Wisła” (z zasobu AIPN)
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
