Większość stołecznych miejsc pamięci powstała po II wojnie światowej. Upamiętniają one obrońców Warszawy z września 1939 roku, ofiary z okresu okupacji niemieckiej, powstania w getcie warszawskim i Powstania Warszawskiego.
Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków
Nim wojna formalnie się zakończyła, w stolicy zaczęły powstawać tymczasowe mogiły bądź symboliczne groby. Powracający do miasta warszawiacy zaczęli spontanicznie stawiać krzyże, tablice i pamiątkowe głazy. Wyzwaniem było zapewnienie godnego pochówku uczestnikom sierpniowego zrywu. Mieszkańcy Warszawy starali się zachować pamięć o nich, a także przeciwstawiać się komunistycznej narracji, według której dowódcy Powstania Warszawskiego byli zdrajcami. Tak w nowej rzeczywistości rozpoczynała się walka o symbole.
W latach 1948–1949 Wydział Muzeów i Pomników Walki i Męczeństwa Ministerstwa Kultury i Sztuki przeprowadził dwuetapowy konkurs, który wpłynął na krajobraz Warszawy i wykreował obowiązujący do dzisiaj symbol narodowej pamięci.
Obywatelski Komitet Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, utworzony w 1945 roku jako komórka prezydium Rady Narodowej m.st. Warszawy, rozpoczął proces porządkowania miejsc upamiętniających bohaterów walk i ofiary narodu polskiego. W miejscach pamięci zaczął funkcjonować wzór czarnej, blaszanej tablicy z białym krzyżem umiejscowionym pomiędzy literami: Ś i P – od „świętej pamięci”. U dołu krzyża widniał napis: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków walczących o wolność”. Pod tym ujednoliconym szablonem tablic znajdował się opis tragedii dotyczącej danego miejsca. Zaprezentowane w artykule fotografie z zasobu archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej przedstawiają przykłady takich powojennych tablic umieszczanych w miejscach pamięci.
W latach 1948–1949 Wydział Muzeów i Pomników Walki i Męczeństwa Ministerstwa Kultury i Sztuki przeprowadził dwuetapowy konkurs, który wpłynął na krajobraz Warszawy i wykreował obowiązujący do dzisiaj symbol narodowej pamięci. Pierwszy etap dotyczył treści i symbolu, jakie powinna przedstawiać tablica ku czci poległych. W porozumieniu ze Związkiem Literatów Polskich, 27 października 1948 roku został wybrany tekst zaproponowany przez zastępcę naczelnika WMiPWiM Ewę Śliwińską: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków walczących o wolność”. Warto przypomnieć, że w tym czasie funkcjonował on już w miejscach pamięci na czarnych, blaszanych tablicach. Jedną z uczestniczek spotkania była pisarka Maria Dąbrowska, która w swoich Dziennikach pod datą 27 października 1948 roku wspomina to wydarzenie w sposób następujący:
„Po południu, acz z niechęcią, pojechałam na zebranie jury na »symbol« słowny na pomnikach w miejscach straceń. Rzecz charakterystyczna, że listu zawiadamiającego mnie o wyborze do tego jury nie otrzymałam. Tak jakby mnie chciano zaskoczyć. Na zebraniu odczytano nadesłane slogany, wszystkie bardzo liche. Wszyscy obecni panowie byli mi absolutnie nieznani. Jakiś minister Balicki czy Walicki [Zygmunt Balicki – przyp. red.] i jakiś człowiek o bezkrwistej twarzy chudej i bardzo złej. Ten wypowiedział się przeciw temu, aby na pomnikach były krzyże i znaki »Polska Walcząca« i żeby w nich była mowa o Polakach i o Niemcach. Zamiast tego proponował: »Obywatele Polski« i »faszyści«. Czyli byłyby to inne pomniki innego kraju, innego narodu, inną i z kim innym prowadzącego wojnę. Nawet to chcą odebrać Polakom, że ginęli i umierali! Oto znów jeden z przejawów bezczeszczenia osobowości narodu. […] Olbrzymia większość rodzin tych straconych jest katolicka i pomniki bez znaku religijnego byłyby dla nich profanacją tych, co zginęli. Te pomniki robi się nie tylko dla zmarłych, ale także dla żywych, a ci będą tam przychodzić się modlić. […] Jestem bardzo niezadowolona, że byłam na tym zebraniu. Powinnam była po prostu nie pójść, tak jak to zrobili [Jan] Parandowski i [Jerzy] Zawieyski”.
Według Dąbrowskiej przedstawiciele władz długo nie dawali się przekonać do umieszczenia na tablicy symbolu krzyża. Po pewnym czasie zaczęli brać pod uwagę umieszczenie Krzyża Grunwaldu. Ostatecznie zdecydowali, że symbolem ogólnym stosowanym na pomnikach upamiętniających miejsca straceń będzie neutralny i uniwersalny Krzyż Walecznych.
Nim wojna formalnie się zakończyła, w stolicy zaczęły powstawać tymczasowe mogiły bądź symboliczne groby. Powracający do miasta warszawiacy zaczęli spontanicznie stawiać krzyże, tablice i pamiątkowe głazy. Upamiętnienie miejsca masowej egzekucji. Zdjęcie wykonano prawdopodobnie w czerwcu 1945 r. w Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Widoczna czarna, blaszana tablica z białym krzyżem umiejscowionym pomiędzy literami: Ś i P (fot. z zasobu IPN)
Miejsce egzekucji mieszkańców Warszawy upamiętnione czarną, blaszaną płytą pamiątkową z białym krzyżem umiejscowionym pomiędzy literami: Ś i P. Zdjęcie wykonano prawdopodobnie w lipcu 1945 r. przy ul. Nowy Świat w Warszawie (fot. z zasobu IPN)
Tablica upamiętniająca egzekucję Polaków dokonanej 5 sierpnia 1944 r. w warszawskiej filii fabryki „Ursus” przy ul. Wolskiej 55 / róg ul. Skierniewickiej. Pośrodku widoczna czarna tablica z białym krzyżem umiejscowionym pomiędzy literami: Ś i P (fot. z zasobu IPN)
Miejsce straceń przy ul. Senatorskiej w Warszawie. Na murze widoczny napis: „Cześć 40 Bohaterom rozstrzelanym pod tym murem w lutym 1944 roku”. Po lewej czarna blaszana tablica z białym krzyżem umiejscowionym pomiędzy literami: Ś i P („świętej pamięci”). U dołu krzyża widniał napis: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków walczących o wolność” (fot. z zasobu IPN)
Zwycięski projekt
W grudniu 1949 roku odbył się drugi etap konkursu ogłoszony przez Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP) na zlecenie WMiPWiM. W „Sądzie konkursowym” zasiadali przedstawiciele SARP: prof. Romuald Gutt i prof. Jan Witkiewicz, Związku Polskich Artystów Plastyków: prof. Jan Szczepkowski i prof. Marian Wnuk, przewodniczący Rady Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa (taka nazwa obowiązywała od kwietnia 1949 roku) – wiceminister komunikacji Zygmunt Balicki oraz kierownictwo WMiPWiM: Ludwik Rajewski i Ewa Śliwińska. Powyższy zespół oceniał 34 nadesłane prace.
Poziom nie był dla jurorów zadowalający, niemniej udało się wybrać projekt przeznaczony do realizacji. Pierwsze miejsce zajął projekt przedstawiony przez artystę rzeźbiarza Karola Tchorka. W archiwum IPN zachowały się zdjęcia zwycięskich prac.
Poziom nie był dla jurorów zadowalający, niemniej udało się wybrać projekt przeznaczony do realizacji. W archiwum IPN zachowały się zdjęcia zwycięskich prac. Pierwsze miejsce zajął projekt przedstawiony przez artystę rzeźbiarza Karola Tchorka. Jego propozycja składała się z trzech ujednoliconych w formie modeli: tablicy pamiątkowej, monolitu (wolno stojącego pomnika) i obelisku (wysokiego, smukłego słupa). Za wyborem jego pracy przemawiały: przyznanie pierwszoplanowej roli treści poprzez wyeksponowanie napisu, prostota formy ułatwiająca zachowanie powtarzalności tablic i ogólnie akceptowana symbolika. Projekt ten został wybrany do realizacji z zastrzeżeniem, że jego forma zostanie „jeszcze ostatecznie opracowana”.
Zespół konkursowy przyznał też dodatkową pierwszą nagrodę w – jak ujęła to Śliwińska w tygodniku „Stolica” z 11 grudnia 1949 roku – „zamkniętej części konkursu”. Wyróżniono w ten sposób prof. Franciszka Krzywdę-Polkowskiego. Jego różnorodną i bogatą propozycję stanowiło 45 szkiców odrębnych projektów. Dla obu laureatów pierwszego miejsca zostały przyznane nagrody po 120 tys. zł. Suma ta stanowiła równowartość około dziesięciu ówczesnych pensji wykwalifikowanego pracownika fizycznego. Niestety, kilka dni przed ogłoszeniem wyników, 29 listopada 1949 roku, prof. Krzywda-Polkowski zmarł, o czym najprawdopodobniej zespół konkursowy przyznający nagrodę nie wiedział.
Od 1962 roku rozpoczął się proces nadawania miejscom pamięci patronatów.
Zgodnie z oczekiwaniami zespołu konkursowego pierwsze tablice i monolity zostały rozmieszczone na ulicach Warszawy w 1950 roku, a następnie z każdym rokiem liczba pomników rosła. Zmianom uległ wykuwany na nich tekst główny, który ostatecznie brzmiał: „Miejsce uświęcone krwią Polaków walczących o wolność ojczyzny”. W kolejnych latach ewoluował także tekst opisujący zbrodnie. Zamiast słowa „Niemcy” zaczęto używać wyrazu „hitlerowcy”. W założeniu termin ten miał znosić odpowiedzialność za akty przemocy z okresu II wojny światowej z Niemieckiej Republiki Demokratycznej, będącej w sojuszu z komunistyczną Polską. Określenie „Powstanie Warszawskie” pojawiło się dopiero na tablicach odsłoniętych w 1957 roku.
W maju 1961 roku w ramach reorganizacji na wniosek ROPWiM utworzony został Obywatelski Komitet Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa w m.st. Warszawie. Powstały „komitet ogólnowarszawski” wraz z podległymi mu komitetami dzielnicowymi zajmował się ewidencją i weryfikacją miejsc zbrodni. Od 1962 roku rozpoczął się proces nadawania miejscom pamięci patronatów. Stołeczny OKOPWiM powierzał poszczególne pomniki szkołom, zakładom pracy, organizacjom zawodowym, instytucjom wojskowym i cywilnym. Zgodnie z wytycznymi komitetów dzielnicowych opiekunowie mieli dbać:
„1). aby każde miejsce było utrzymywane stale – bez względu na porę roku – w czystości i należytym porządku.
2). Aby urządzenia ochronne miejsca (ogrodzenia, krawężniki, słupki itp.) i znajdujące się na nim trwałe znaki upamiętnienia (tablice, płyty, głazy, obeliski, różne ornamenty rzeźbiarskie itp.) nie miały żadnych braków i uszkodzeń, a wszelkie napisy były łatwo czytelne.
3). Aby każde miejsce miało odpowiednio dopasowaną, starannie pielęgnowaną zieleń (krzewy, kwiaty, trawniki), a także – w miarę możności –wiązanki świeżych kwiatów.
4). Aby z okazji uroczystości, opiekujący się danymi miejscami, zgodnie z wytycznymi Komitetu, współdziałali w ich realizacji”.
Spory o pamięć
Im więcej tablic pojawiało się w Warszawie, tym bardziej wzrastało zaniepokojenie twórcy projektu co do odbiegającej od pierwowzoru formy oraz złej lokalizacji nowych tablic i monolitów. W niektórych przypadkach niepokój Tchorka wzbudzały umieszczane na nich teksty, których treść odbiegała od faktycznego przebiegu wydarzeń.
Obecnie w Warszawie znajduje się 167 tablic wmurowanych w ściany budynków i monolitów wykonanych według projektu Karola Tchorka.
Ponieważ z chwilą stawiania nowych pomników usuwane były wszystkie wcześniejsze symbole, tablice czy klepsydry, twórca projektu podkreślał, że muszą one nawiązywać do poprzednich form upamiętnienia spontanicznie stawianych przez mieszkańców stolicy.
W drugiej połowie lat sześćdziesiątych – w okresie konfliktu z Tchorkiem, niezgadzającym się na zmiany w jego projekcie – Państwowe Przedsiębiorstwo Pracownie Sztuk Plastycznych na zlecenie ROPWiM zaczęło pracować nad nowymi wzorami tablic pamiątkowych. Pozostały one jednak w fazie projektów. W 1968 roku spór twórcy tablic z PP PSP, dotyczący praw autorskich, nadzoru wykonawczego oraz wynagrodzenia za szczegółową dokumentację liternictwa dla 51 tablic i 35 monolitów, został rozstrzygnięty na korzyść Tchorka.
Trwałe upamiętnienia
Obecnie w Warszawie znajduje się 167 tablic wmurowanych w ściany budynków i monolitów wykonanych według projektu Karola Tchorka. Szacuje się, że w Warszawie i okolicach takimi pomnikami było upamiętnionych łącznie około 460 miejsc walk i męczeństwa.
W 2018 r., w związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, z inicjatywy Fundacji PGE, we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej, powstał projekt „Tablice Pamięci”.
Wraz z przebudową miasta część z tych tablic i monolitów uległa zniszczeniu. Na pozostałych, które przetrwały do dzisiaj, widoczne są oznaki upływu czasu. Na niewielkiej części tablic wykuto napisy z błędami merytorycznymi lub językowymi. W kilku przypadkach, upamiętniających zagładę Żydów czy sowieckich jeńców wojennych, wykonawcy tablic świadomie zastosowali zmiany w ich wyglądzie. Nie zawierają symbolu krzyża, a na pierwszym planie umieszczone są lakoniczne słowa: „Cześć ich pamięci”.
W 2018 r., w związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej, z inicjatywy Fundacji PGE, we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej, powstał projekt „Tablice Pamięci”. Jego ideą jest uzupełnienie oraz popularyzacja informacji historycznych o tablicach i pomnikach upamiętniających heroiczne, tragiczne losy mieszkańców stolicy i jej okolic w czasie II wojny światowej. W październiku 2023 r. wojewódzki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki wpisał tablice Tchorka do rejestru zabytków ruchomych województwa mazowieckiego.
Zwycięski projekt pomnika – głazu ku czci Polaków poległych w czasie wojny, autorstwa Karola Tchorka. Propozycja ta została wyłoniona w konkursie ogłoszonym w grudniu 1949 r. przez Stowarzyszenie Architektów Polskich na zlecenie WMiPWiM. Na tablicy wyryty napis: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków walczących o wolność”. Poniżej podstawy krzyża wyryty napis: „Tu rozstrzelali hitlerowcy dn. 12 kwietnia 1944 44 Polaków” (fot. z zasobu IPN)
Zwycięska praca konkursowa. Model obelisku, pomnika ku czci Polaków poległych w czasie okupacji niemieckiej w formie kamiennego słupa z umieszczonym w górnej części stylizowanym równoramiennym krzyżem autorstwa artysty rzeźbiarza Karola Tchorka. Za wyborem jego pracy przemawiały: przyznanie pierwszoplanowej roli treści poprzez wyeksponowanie napisu, prostota formy ułatwiająca zachowanie powtarzalności tablic i ogólnie akceptowana symbolika (fot. z zasobu IPN)
Zwycięska praca konkursowa. Model tablicy pamiątkowej autorstwa Karola Tchorka ku czci Polaków poległych w czasie okupacji niemieckiej, w formie kamiennej płyty z umieszczonym centralnie stylizowanym równoramiennym krzyżem. Pośrodku wyryty napis: „Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków walczących o wolność”. Poniżej podstawy krzyża wyryty napis: „Tu rozstrzelali hitlerowcy dn. 12 kwietnia 1944 44 Polaków” (fot. z zasobu IPN)
* * *
Reichsführer-SS Heinrich Himmler w rozkazie z 9 października 1944 roku nakazał kompletne zniszczenie Warszawy. Wskazał jednoznacznie:
„[…] to miasto ma całkowicie zniknąć z powierzchni ziemi. […] Kamień na kamieniu nie powinien pozostać. Wszystkie budynki należy zburzyć aż do fundamentów”.
Osiemdziesiąt lat po tym rozkazie Warszawa istnieje. Kamienie, w postaci tablic i monolitów z piaskowca, pozostają naszym łącznikiem z przeszłością.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
