Faktycznie nigdy nie studiował, a dyplom otrzymał w nagrodę za swoje zasługi w pracy partyjnej „na odcinku” górnictwa. Jego autentyczne wykształcenie ograniczało się do siedmiu klas szkoły podstawowej i dwuletniej Szkoły Partyjnej przy KC PZPR, którą ukończył w latach 1949–1951.
Zna swoje braki w wiedzy ogólnej
Latem 1948 r. Gierek wrócił z Belgii do Polski i został instruktorem w Wydziale Organizacyjnym KC PPR. Kilka miesięcy później trafił do Katowic, na stanowisko zastępcy kierownika Wydziału Organizacyjnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Wkrótce zapadła decyzja o wysłaniu Gierka na naukę w świeżo uruchomionej Szkole Partyjnej przy KC PZPR. W charakterystyce z maja 1949 r. podkreślano, że
„zna swoje braki w wiedzy ogólnej, które skwapliwie uzupełnia. Mimo swego wieku ma duże perspektywy”.
W opinii na jego temat, podpisanej przez Zofię Cybulską – zastępczynię dyrektora Szkoły, stwierdzono:
„Posiada długoletnie doświadczenie pracy partyjnej na kierowniczych stanowiskach partyjnych. Wiele czytał z literatury marksistowskiej, inteligentny, posiada szybką orientację, bardzo pragnie iść na szkołę. W przeciągu krótkiego pobytu w kraju poznał dobrze warunki miejscowe i zdobył sobie sympatię towarzyszy”.
Przepojenie całego procesu nauczania duchem partyjnym
Komuniści po przejęciu władzy w Polsce stanęli przed problemem braku odpowiednich kadr, potrzebnych do zarządzania aparatem partyjnym i państwowym. Warstwę rekrutacyjną dla nowego systemu władzy stanowiło przede wszystkim kilka tysięcy przedwojennych komunistów – „kapepowców”, z których ogromna większość zakończyła swoją edukację na szkole powszechnej. Aby ich dokształcić zorganizowano system szkół partyjnych, wśród których najważniejsza była Szkoła Partyjna przy KC PZPR. Pomimo określonych wcześniej kryteriów naboru, jej słuchaczami byli ludzie w różnym wieku, z różnych pokoleń ideowych, o dużej rozpiętości jeśli chodzi o staż partyjny, doświadczenie organizacyjne i poziom intelektualny.
Siedziba Szkoły Partyjnej znajdowała się w budynku przy skrzyżowaniu ulicy Pięknej z Alejami Ujazdowskimi, niedaleko gmachu Komitetu Centralnego PZPR. Słuchacze spoza Warszawy mieszkali w trzech bursach w różnych częściach miasta. Wszyscy otrzymywali z budżetu KC stypendium, które miało rekompensować ich dotychczasowe zarobki.
W programie nauczania Szkoły Partyjnej znalazły się następujące przedmioty: materializm dialektyczny i historyczny, ekonomia polityczna, historia ZSRR i WKP(b), historia Polski i polskiego ruchu robotniczego, historia powszechna i międzynarodowego ruchu robotniczego, zagadnienia ustrojowe Polski współczesnej, polityka ekonomiczna Polski współczesnej, geografia gospodarcza i polityczna, nauka o partii, język rosyjski.
Nauka Gierka w dwuletniej Szkole Partyjnej przypadła na okres eskalacji „zimnej wojny”, a także zaostrzającego się stalinowskiego kursu w polityce wewnętrznej państw bloku sowieckiego i zwalczania „odchyleń” w partiach komunistycznych. Dlatego w wytycznych dla pracy Szkoły nakazywano:
„Przepojenie całego procesu nauczania duchem partyjnym. Podawanie zagadnień teoretycznych w ścisłym powiązaniu z aktualnymi zadaniami Partii. […] Zdobyta wiedza teoretyczna winna uodpornić i zaostrzyć czujność słuchaczy na wpływy i nacisk rozkładowej ideologii burżuazyjnej”.
Główny nacisk położono na przyswojenie słuchaczom „bolszewickiego stylu pracy partyjnej” i korzystanie z doświadczeń Związku Sowieckiego i WKP(b) w każdej dziedzinie życia, a szczególnie
„walce z agentami imperializmu, którzy usiłują przenikać do szeregów ruchu robotniczego”.
Sekretarz na „trzy z plusem”
Oceny opisowe na koniec roku szkolnego 1949/1950 wyraźnie pokazują, że Gierek od początku nauki miał poważne problemy z opanowaniem i zrozumieniem materiału z przedmiotów o charakterze teoretycznym, szczególnie z filozofią marksistowską i ekonomią. Skarżył się, że wymagano od niego zbyt wielu trudnych rzeczy.
Co ciekawe, słabe były również jego osiągnięcia z zakresu zagadnień ustrojowych Polski współczesnej. Niezbyt pochlebną opinię o Gierku wyrażał po latach kierownik tej katedry prof. Andrzej Burda, który zapamiętał go tak:
„stale zasiadający w pierwszej ławce, może ze względu na wzrost i pilność w percepcji tego o czym była mowa, a może dla podkreślenia swojej rangi jako sekretarza organizacji partyjnej słuchaczów Szkoły. […] Postępami w nauce nie mógł zaimponować, utkwił mi na długo w pamięci jako ten jedyny w grupie, który ani razu w ciągu roku z własnej inicjatywy nie zabrał głosu. Uzyskał ode mnie na egzaminie ocenę dostateczną, przeciwko czemu nie zaprotestował”.
W aktach Gierka odnośnie zagadnień ustrojowych Polski współczesnej figuruje co prawda ocena z egzaminu „3+”, ale ocena ogólna z przedmiotu „4”. W uzasadnieniu Burda stwierdził:
„Odpowiedzi daje proste, ale na ogół słuszne. Z faktów historycznych trudno mu przychodzi dać uogólnienie (w ogóle trudności w syntetycznym ujmowaniu wiadomości). Myśli samodzielnie, ale nie ujawnia bystrości w orientacji”.
Braki w wiedzy i problemy z nauką nadrabiał swoim zaangażowaniem ideologicznym. Już w końcu 1949 r. został sekretarzem organizacji partyjnej słuchaczy. 13 marca 1950 r. odbyło się pierwsze posiedzenie Komitetu Partyjnego Szkoły Partyjnej przy KC PZPR. Wcześniej zadecydowano, że sekretarzem komitetu zostanie jeden ze słuchaczy. Wytypowano do tej roli Gierka, który został wybrany jednogłośnie przez zebranych.
W styczniu 1951 r. na posiedzeniach dyrekcji szczegółowo omawiano postępy każdego słuchacza. Gabriel Temkin z katedry ekonomii politycznej stwierdził na temat Gierka bez ogródek:
„Trzeba powiedzieć, że w nauce radzi sobie z trudem. Robi wrażenie niezbyt zdolnego, nie chwyta myśli. Nauka idzie mu ciężko”.
Walentyna Najdus z katedry historii ZSRR i WKP(b) dostrzegała głównie jego pozytywne strony, rokując karierę w przyszłości:
„On jest obowiązkowy, rzeczowy, jego odpowiedzi są zawsze upartyjnione. Teoretyk z niego słaby, a partyjniak praktyk z niego dobry. Tam gdzie trzeba teorii on kuleje i zawsze wiąże z praktyką. Ja go w robocie partyjnej widzę na poważnym stanowisku”.
Tu nie o pisanie się rozchodzi. To sobie weźmiecie sekretarkę
W końcowych ocenach opisowych Gierka z poszczególnych przedmiotów pisano ponownie o jego problemach z teorią, ale praktycznym ujmowaniu zagadnień oraz „dobrym wyrobieniu politycznym i partyjnym”. Stwierdzono:
„Na szkole wyrósł. Bojowy, klasowe partyjne podejście”.
Ogólna charakterystyka absolwenta na koniec szkoły brzmiała:
„Przyszedł na szkołę ze słabym przygotowaniem. Mocny grzbiet partyjny i solidny stosunek do nauki sprawiły, że poczynił poważne postępy, jakkolwiek był bardzo obciążony pracą partyjną na Szkole. Nadaje się na odpowiedzialne stanowisko w KW”.
Na świadectwie wystawionym 15 lipca 1951 r. widnieją czwórki ze wszystkich przedmiotów.
Po ukończeniu szkoły Gierek został wysłany ponownie na Śląsk, gdzie pełnił funkcję sekretarza organizacyjnego, a następnie sekretarza ekonomicznego KW PZPR w Katowicach. Człowiekiem, który dostrzegł jego możliwości był sekretarz KC Roman Zambrowski. Gierek spełnił wówczas pokładane w nim nadzieje. W maju 1953 r. kierownik Wydziału Przemysłu Ciężkiego KC PZPR Stanisław Łapot charakteryzował go następująco:
„Posiada duże doświadczenie pracy partyjnej. Zna problematykę przemysłu, w szczególności przemysłu węglowego. W pracy rzeczowy, wnikliwy. Umie pracować z ludźmi, posiada autorytet w organizacji partyjnej i administracji przemysłowej”.
W 1954 r. Gierek awansował na stanowisko kierownika Wydziału Przemysłu Ciężkiego KC PZPR, co oznaczało wejście do elity partyjnej. Dwa lata później, w marcu 1956 r. wszedł do centralnego kierownictwa partii jako jeden z kilku sekretarzy KC PZPR. Podczas obrad VI plenum KC kurtuazyjnie wzbraniał się przed objęciem tej funkcji, stwierdzając:
„ja mam poważne trudności z pisaniem, formułowaniem, ja towarzyszom tutaj otwarcie mówię o tym, ja nie chciałbym być malowanym sekretarzem”.
Na to odpowiedział mu członek Biura Politycznego KC PZPR, absolwent kilku klas szkoły podstawowej, Hilary Chełchowski:
„Towarzyszu, co wy nam tutaj opowiadacie takie rzeczy o pisaniu. Tu nie o pisanie się rozchodzi, też ważna mi rzecz. To sobie weźmiecie sekretarkę”.
Braki w wykształceniu nie przeszkodziły Gierkowi w dalszej karierze partyjnej, która wyniosła go na szczyty władzy w Polsce. Jednakże dały o sobie znać w dekadzie lat 70., gdy nie rozumiejący zasad ekonomii przywódca PRL nadmiernie zadłużył nasz kraj i pogrążył go w kryzysie gospodarczym.
