Na pewno od przynajmniej 17 grudnia 1946 r. czuł, że zaciskający się wokół niego krąg śmierci jest coraz bliżej. Ale takie myśli mógł mieć i wcześniej, od końca czerwca 1946 r., gdy po zatrzymaniu w Częstochowie przez specjalną grupę UB trafił w ręce zbrodniarzy z łódzkiego WUBP, kierowanego przez Mikołaja Diomkę (dziś znanego jako Mieczysław Moczar). A może miał je już od jesieni 1939 r., gdy wstępował do Służby Zwycięstwu Polski, decydując się – w warunkach absolutnie beznadziejnych – na poświęcenie, w istocie, wszystkiego walce o niepodległą i sprawiedliwą Ojczyznę.
Chłopski syn, nauczyciel, oficer Wojska Polskiego, obrońca Polski w 1939 r., niezłomny żołnierz Polskiego Państwa Podziemnego, I i II Konspiracji. Świetny partyzant, wybitny organizator. Kawaler Orderu Virtuti Militari. Twórca i pierwszy dowódca kilkutysięcznego Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP), wzorowo zarządzanej, jednej z największych struktur wojskowych walczących przeciwko sowieckiej okupacji Polski po 1944 r.
Ślady po zamordowanym
Stanisław Sojczyński, którego dotyczą powyższe słowa, 19 lutego 1947 r. został zamordowany w areszcie WUBP w Łodzi* przez por. Edmunda Bocheńskiego. Morderca, funkcjonariusz kolaboracyjnego UB, formalnie występował jako dowódca plutonu egzekucyjnego. Wykonywał wyrok wydany 17 grudnia 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi (składowi przewodniczył Bronisław Ochnio), potwierdzony następnie przez Bolesława Bieruta.
Archiwum IPN jest dziś troskliwym depozytariuszem niezwykle bogatych kolekcji archiwaliów sporządzonych w różnych pionach rozległego terytorialnie i kompetencyjnie Konspiracyjnego Wojska Polskiego.
O tych szczegółach wiemy ze szczęśliwie zachowanych dokumentów, przechowywanych w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. To materiały wytworzone przez różne kolaboracyjne urzędy systemu terroru współpracujące z sowieckim okupantem Polski.
Ale to samo Archiwum IPN jest dziś także troskliwym depozytariuszem niezwykle bogatych kolekcji archiwaliów sporządzonych w różnych pionach rozległego terytorialnie i kompetencyjnie Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Także szeregu źródeł ukazujących poglądy samego „Warszyca”, czyli Stanisława Sojczyńskiego, nie tylko karnego żołnierza, integralnego patrioty, ale również człowieka o bardzo silnym rysie społecznym, wyczulonego na ludzką biedę, uznającego za jeden z celów swojej walki o wolną Polskę poprawę bytu jej obywateli.
Stanisław Sojczyński „Warszyc” (1910–1947) – organizator i dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego (fot. z zasobu IPN)
Stanisław Sojczyński (w środku, siedzi na krześle) wraz z grupą uczniów. Od 1934 r. do sierpnia 1939 r. pracował jako nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej w Borze Zajacińskim k. Częstochowy. Zdjęcie, wykonane przed wrześniem 1939 r., pochodzi ze zbioru przekazanego do zasobu IPN przez p. Józefa Dubaniewicza (fot. z zasobu IPN)
Konspiracyjne Wojsko Polskie
Do KWP należeli dawni żołnierze AK, głównie młodzi Polacy z wiejskich, patriotycznych rodzin. Wielu dowódców było w cywilu nauczycielami. Bo takim był i sam „Warszyc” – pochodzący z chłopskiej, raczej biednej, ale dbającej i o patriotyczne wychowanie, i o edukację rodziny, dyplomowany nauczyciel języka polskiego po Państwowym Seminarium Nauczycielskim w Częstochowie.
Wiedział, że w ostatecznym rozrachunku przesądzające znaczenie będzie miało to, kto pozna prawdę i będzie potrafił jej bronić.
Przyciągał do siebie tą prawdziwością, a także zupełnie nieprawdopodobnym oddaniem sprawie polskiej. Czytał ją bez światłocieni, nie szukał żadnych kompromisów z nową okupacją Polski po 1944 r. I tak ten stan rzeczy, właśnie okupacją, nazywał. Dbał również, by i jego podkomendni, i mieszkańcy głównych terenów, na których walczył i działał, czyli okolic Radomska, Piotrkowa Trybunalskiego, Częstochowy, Wielunia, Łodzi, Sieradza oraz Górnego Śląska, nie mieli wątpliwości, że jego intencje są szczere i dobre. Z żelazną konsekwencją zaprowadzał w podległych szeregach dyscyplinę, ład i porządek.
Jawnie wymierzał sprawiedliwość tak niemieckim jak i komunistycznym okupantom. Chciał, by ludzie widzieli, że jest jeszcze władza, siła w Polsce, która ma wolę i potrafi ukarać za zbrodnie przeciwko Polakom. I z ogromnym zaangażowaniem starał się społeczeństwo polskie informować, edukować i kształcić.
Wiedział, że w ostatecznym rozrachunku przesądzające znaczenie będzie miało to, kto pozna prawdę i będzie potrafił jej bronić. By nie zwyciężyła narracja kolaborantów Rosji sowieckiej, którzy twierdzili, że „Warszyc”
„nie walczył z Niemcami, nie ma odznaczeń”
i robili wszystko, by Polacy takich bohaterów jak Stanisław Sojczyński uważali za bandytów. Bo przecież temu celowi służyło to, jak jego oprawcy, a potem ich kontynuatorzy w PRL, bojąc się go i za życia, i legendy o nim po śmierci, traktowali ciało zamordowanego przez tych zbrodniarzy dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego. A czego skutki są, niestety, wciąż trwałe.
Jeden z zachowanych schematów organizacyjnych struktur tworzących Konspiracyjne Wojsko Polskie (ze zbiorów IPN)
Rota przysięgi składanej przez żołnierzy Wojska Polskiego zrzeszonych w Konspiracyjnym Wojsku Polskim, dowodzonym przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego (ze zbiorów IPN)
„O Polsko, na Twych ziemiach odbywa się najstraszniejsza w dziejach maskarada… I dlatego zjawiamy się podczas tego Waszego balu kostiumowego jak zgrzyt, jak wyrzut…”. Pełen goryczy, odwołujący się do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, apel do sumień Polaków wystosowany przez KWP (ze zbioru IPN)
Przygotowane przez struktury KWP wskazówki, wraz z uzasadnieniem, dla społeczeństwa polskiego przed zaplanowanym przez kolaboracyjne władze referendum z 30 czerwca 1946 r. Bardzo charakterystyczne jest wezwanie mającej silnie ludowy profil armii „Warszyca” do głosowania przeciwko komunistycznej reformie rolnej. 17 czerwca 1946 r. (ze zbioru IPN)
Ten obowiązek musimy spełnić do końca
Wiemy o „Warszycu” już bardzo dużo. Ale o jednej fundamentalnej kwestii nie wiemy, do dzisiaj.
„(…) misją jest poszukiwanie i odnajdywanie szczątków ofiar zbrodni niemieckich i komunistycznych (…) odnaleźć mogiłę, w której będą szczątki wyjątkowego Polaka, wyjątkowego dowódcy, kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego podkomendnych (…) działania poszukiwawcze będą kontynuowane do skutku. Bez względu na czas i trudy, które trzeba będzie ponieść. Bo taki jest nasz obowiązek i ten obowiązek musimy spełnić do końca. W imieniu Instytutu Pamięci Narodowej zapewniam, że tak będzie”
– na łódzkim Brusie, domniemanym miejscu ukrycia ciała legendarnego dowódcy KWP przez komunistycznych oprawców, w 2021 r. powiedział prof. Krzysztof Szwagrzyk, zastępca prezesa IPN i p.o. dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Odnalezienie szczątków Stanisława Sojczyńskiego i jego państwowy, z wojskowymi honorami pogrzeb – to zadanie z szeregu tych, które konstytuują sens istnienia IPN. Tak jak zapisano w jednej z ulotek KWP:
„Ale kto nie spełnił obowiązku wobec Ojczyzny i bliźnich, nigdy nie zazna spokoju”.
Pierwsza strona aktu oskarżenia Stanisława Sojczyńskiego i jego towarzyszy broni. Na dokumencie znajduje się podpis Mikołaja Diomki (Mieczysława Moczara), zatwierdzającego mord. Akt oskarżenia sporządził por. Frenkel z WUBP w Łodzi 23 listopada 1946 r. (ze zbioru IPN)
Dokument mający dowodzić doręczenie Stanisławowi Sojczyńskiemu aktu jego oskarżenia. Z odręcznych adnotacji „Warszyca” wynika, że i tę procedurę wobec niego złamano. Areszt WUBP w Łodzi, 5 grudnia 1946 r., strona pierwsza (ze zbioru IPN)
* * *
4 grudnia 1943 r. Krzysztof Kamil Baczyński, pisząc wiersz o Polakach wolnej Polski, których „przecież zdrój rzeźbił chyży” i huśtała „chmur kołyska”, a którym przyszło „na dnie śmierci” wyrastać, zaczął go prześladującą myślą:
„Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska…”,
kończąc zapowiedzią:
„Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością”.
To proroctwo wielkiego poety pokolenia wychowanego przez Drugą Rzeczpospolitą zagarnie swym kręgiem i jego samego, i tysiące innych Polaków, dla których – tak jak dla Stanisława Sojczyńskiego – wielką sprawą była Polska.
* Dawna katownia WUBP przy al. Karola Anstadta 7 (w latach 1946–1994 ul. 19 Stycznia), płynnie przejęta przez komunistów po wcześniejszym „gospodarzu” – gestapo. Stanisław Sojczyński „Warszyc” był tam przez kolaborantów sowieckich torturowany podczas śledztwa, a następnie, po „wyroku”, został zamordowany. Aktualnie w budynku tym uczy się młodzież – mieści się tam XII Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego.
