W Archiwum IPN znajdują się liczne materiały archiwalne (kopie cyfrowe) pozyskane z zagranicznych archiwów, m.in. kilka tysięcy akt śledczych dotyczących represji stosowanych wobec osób narodowości polskiej i/lub obywatelstwa polskiego przez sowieckie organy bezpieczeństwa państwowego: ukraińskie, białoruskie, rosyjskie, litewskie, łotewskie, estońskie, gruzińskie, kazachskie i inne. Zespoły te przekładają się na ponad milion stron skanów.
„Nielegalne przekroczenie granicy”
23 sierpnia 1939 r. został podpisany pakt Ribbentrop-Mołotow (inaczej pakt Hitler-Stalin) zawarty między sowiecką Rosją i nazistowskimi Niemcami jako pakt o nieagresji. Zapisy jego tajnego protokołu dodatkowego dokonywały podziału między strony stref wpływów w Europie Środkowej, obejmującego terytorium Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. Podpisany miesiąc później, 28 września 1939 r., przez te same strony, tzw. II pakt Ribbentrop-Mołotow, oficjalnie zwany „Traktatem o granicach i przyjaźni III Rzesza-ZSRS” miał na celu ustalenie szczegółowego przebiegu granic, regulował też kwestie przesiedleńcze i pozostawionego mienia.
Wytyczeniem granic wzdłuż całej linii demarkacyjnej zajmowała się powołana specjalnie w tym celu Centralna Sowiecko-Niemiecka Mieszana Komisja Graniczna. W odniesieniu do polskiego odcinka 27 lutego 1940 r. nastąpiło podpisanie między Niemcami i Sowietami układu „O uregulowaniu linii granicznej”, na mocy którego na całej jej długości wbito słupy graniczne. Odtąd przekroczenie jej, choć nadal było to terytorium RP, władze okupacyjne uznawały za „nielegalne przekroczenie granicy”.
Nowa „granica” miała wpływ na losy żołnierzy, którzy w toku walk obronnych przekroczyli ją i zostali pojmani, a także na rozdzielone nią rodziny, przedsiębiorstwa, nieruchomości oraz wszelkie sprawy urzędowe i gospodarcze.
Jedną z osób aresztowanych za „nielegalne przekroczenie granicy” z Niemiec do ZSRS był Józef Zalewski (ur. 1908 r.).
Cena powrotu do domu
Józef Zalewski był pochodzenia chłopskiego, ukończył 4 klasy szkoły podstawowej. Mieszkał we wsi Zawady w województwie białostockim, choć w protokole zatrzymania określono je jako „obwód białostocki”, zgodnie z sowieckim podziałem administracyjnym. Miał dwa hektary ziemi, krowę i konia. Na utrzymaniu miał 65-letnią matkę, żonę Franciszkę i dwoje dzieci – Jadwigę i Stanisława.
Jak wyjaśniał podczas przesłuchania, po wybuchu wojny został powołany do wojska i służył jako szeregowiec w 5. Pułku Lotniczym. Podczas natarcia wojsk niemieckich jego oddział przekroczył granicę Rumunii, gdzie zostali internowani. Następnie przez władze rumuńskie zostali przekazani Niemcom, przewiezieni do Warszawy, skąd zbiegł i udał się do domu, który już wówczas znajdował się po stronie ZSRS.
17 sierpnia 1940 r. został aresztowany przez władze sowieckie, które – choć sprawa wydawała się jasna – nie uwierzyły w tak proste wyjaśnienie przyczyn przejścia granicy. Podejrzewały, że kryć się za tym musi jakiś cel wywiadowczy. Kilkakrotnie przedłużano okres aresztowania i śledztwo, a Zalewskiego wiele razy wzywano na przesłuchania, by skłonić go do wyjawienia „prawdziwego” powodu przejścia granicy. Na czas śledztwa przebywał w mińskim więzieniu. Ostatecznie, w toku śledztwa przyznał się (możemy się tylko domyślać, jakimi metodami) do nielegalnego przekroczenia granicy Niemcy-ZSRS, a że funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa nie udało się odkryć innego niż rodzinny powodu przejścia granicy, wyrok okazał się względnie łagodny.
Postanowieniem z 18 czerwca 1941 r. Zalewski został skazany na 3 lata łagru.
Nieznany los
Osoby takie, jak Józef Zalewski objęła, na mocy układu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 r., „amnestia” dla obywateli polskich pozbawionych wolności na terenie ZSRS – więźniów politycznych łagrów, jeńców, internowanych oraz zesłańców. Po zwolnieniu najczęściej udawali się do punktów zbornych Armii Andersa, wł. Armii Polskiej w ZSRS, m.in. w Buzułuku koło Kujbyszewa, Tockoje, Tatiszczewie. Jednak wielu ochotników do nich nie dotarło. Zmarli w drodze z głodu, wycieńczenia i chorób.
Nie wszyscy w ogóle dostali taką szansę, gdyż Sowieci utrudniali zwalnianie Polaków, zwlekali z procedurami i stosowali inne obstrukcyjne działania. Dla osób, które nie „zdążyły” do Armii Andersa, drugą szansą na walkę przeciw Niemcom stało się dotarcie do punktów poborowych (Sielce, Sumy, Żytomierz), gdzie w 1943 r. formowała się „armia Berlinga” – 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga. Trafili tam też wyleczeni, którym dołączenie do Armii Andersa uniemożliwiła choroba.
Niestety nie znamy dalszych losów Józefa Zalewskiego. Z akt sprawy śledczej wynika jedynie, że 28 kwietnia 1992 r. został zrehabilitowany.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
