W Archiwum IPN znajdują się liczne materiały archiwalne (kopie cyfrowe) pozyskane z zagranicznych archiwów, m.in. kilka tysięcy jednostkowych akt śledczych dotyczących represji stosowanych wobec osób narodowości polskiej i/lub posiadających obywatelstwo polskie przez sowieckie organy bezpieczeństwa państwowego: ukraińskie, białoruskie, rosyjskie, litewskie, łotewskie, estońskie, gruzińskie, kazachskie i inne.
Zespoły te przekładają się na ponad milion stron skanów. Wśród nich znajdują się również akta śledcze z zasobu Archiwum Obwodowego w Odessie na Ukrainie, obejmujące m.in. sprawę Leonardy Mazurek c. Ignacego.
Uczestnictwo „w polsko-nacjonalistycznej grupie młodzieży”
Leonarda Mazurek urodziła się w 1912 r., mieszkała w Odessie, miała średnie wykształcenie, pracowała jako laborantka w zakładach drożdżarskich. 30 września 1937 r. została aresztowana w związku z podejrzeniem o uczestnictwo w „polsko-nacjonalistycznej grupie młodzieży” i „antysowiecką agitację”. Z akt śledczych nie wynika, skąd enkawudziści powzięli podejrzenie o jej rzekomo kontrrewolucyjnej działalności, jednak jej nazwisko mogło paść podczas zeznań innych aresztowanych lub po prostu ogólnej obserwacji środowiska polskiego, które było „niepewne” en masse.
(…) udział w szkolnym kółku teatralnym oraz śpiewanie w chórze kościelnym. Dla śledczego okazało się to tożsame z udziałem w ugrupowaniu kontrrewolucyjnym (…).
W chwili aresztowania Leonarda Mazurek miała 25 lat. Organy bezpieczeństwa państwowego przeprowadziły standardową procedurę śledczą – rewizję w jej mieszkaniu, przesłuchanie obwinionej i świadków. Śledczy, ze względu na podejrzenie o wrogą działalność w środowisku młodzieżowym, wypytywali ją głównie o szkołę i przebieg nauki, a dopiero później o pracę.
Potwierdziwszy, że uczyła się w polskiej szkole, skupili się na tym wątku, usiłując znaleźć jakikolwiek pretekst do postawienia jej zarzutów. Okazał się nim udział w szkolnym kółku teatralnym oraz śpiewanie w chórze kościelnym. Dla śledczego okazało się to tożsame z udziałem w ugrupowaniu kontrrewolucyjnym, które wykorzystywało zajęcia kulturalne dla młodzieży jako przykrywkę dla rozbudzania „uczuć nacjonalistycznych” (tj. pro-polskich) oraz antypaństwowej i antypartyjnej działalności.
Ponieważ materiału do postawienia Leonardy Mazurek w stan oskarżenia było za mało, dodano zarzut sabotażu, który miał polegać na tym, że jako laborantka dopuściła rzekomo do strat w hodowanych kulturach bakterii, a przez to do zmniejszenia produktywności zakładu. Do stawianych zarzutów nie przyznała się.
Jednak świadkowie, na ogół zastraszeni już samym faktem wezwania na przesłuchanie, odpowiadali zgodnie z pytaniami śledczych, sugerującymi konkretną odpowiedź. Jeden ze świadków zeznał m.in., że Mazurek „utrzymywała kontakty z księdzem”, a nawet, że widział, jak któregoś razu wychodził on z jej mieszkania, co mogło posłużyć jako dowód nielegalnych praktyk religijnych. Miała ponadto jakoby prowadzić luksusowy tryb życia, wyższy niż wskazywałby poziom jej zarobków, o czym świadczyło częste urządzanie w domu wieczorków towarzyskich z dużą liczbą nieznanych świadkowi gości, którzy do tego mieli wykonywać „polskie nacjonalistyczne piosenki”.
To i podobne zeznania wystarczyły, by Leonardę Mazurek oskarżyć o działalność kontrrewolucyjną i nacjonalistyczną. Na mocy rozkazu operacyjnego nr 00485, a więc w ramach „operacji polskiej” NKWD, została skazana 16 stycznia 1938 r. na 10 lat łagru. Wyrok odbywała w Karłagu, w Karagandzie.
Przegrana walka o wolność
Nie czując się winna, Mazurek wniosła odwołanie od wyroku, zarówno w kwestii samej winy, jak i wymiaru kary. W toku rewizji sprawy prokurator uznał jedynie, że wyrok był zbyt surowy i wniósł w kwietniu 1941 r. o zmniejszenie wyroku do 5 lat obozu pracy z przewidywanym zwolnieniem w 1943 roku. Wniosek ten nie został uwzględniony.
Mazurek ponownie złożyła podanie o rewizję sprawy, przesłuchano jeszcze raz świadków. W 1946 r. – a więc w już ósmym roku odbywania wyroku – prokurator jeszcze raz wniósł o zmniejszenie wymiaru jej kary, tym razem do już faktycznie odbytej. Władze decyzyjne były na ogół nieskore do zmiany pierwotnych orzeczeń, gdyż oznaczałoby to przyznanie się do błędu, i, mimo iż nie było dowodów na jakąkolwiek wrogą działalność kobiety, postanowieniem z 26 lipca 1947 r. utrzymały wyrok skazujący w mocy.
Leonardę Mazurek z łagru zwolniono dopiero w październiku 1947 r., po odbyciu pełnych 10 lat w obozie pracy. W toku postępowania rehabilitacyjnego w 1956 r. stwierdzono to, co był oczywiste od samego początku – że zarzuty były bezpodstawne, zeznania świadków mało wiarygodne, a ona sama niewinna. Leonarda Mazurek spędziła niesłusznie 10 lat w łagrze. Postanowieniem z 9 stycznia 1956 r. wyrok unieważniono z powodu braku znamion przestępstwa, a skazana została zrehabilitowana.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
