Urodził się 27 sierpnia 1898 r. w Pabianicach; syn Józefa i Franciszki z d. Sereszyńskiej. Edukację rozpoczął w szkole powszechnej w Pabianicach (1906-1910), następnie kontynuował naukę w tamtejszym Gimnazjum Handlowym (1910-1915). Przerwał ją w maju 1915 r., gdy zgłosił się na ochotnika do Komisji Werbunkowej NKN w Pabianicach (mając zaledwie 17 lat).
W walce o niepodległość
Od najmłodszych lat był zaangażowany w działalność niepodległościową – został aktywnym członkiem OMN „Zarzewie”; od 1912 r. był członkiem zastępu skautowego, który powstał w pabianickim Gimnazjum Handlowym (zastęp ten w roku następnym rozrósł się do rozmiaru drużyny im. T. Kościuszki).
Przeszedł cały szlak bojowy pułku od września 1915 r. do lata następnego roku, gdy został ciężko ranny odłamkiem artyleryjskim w okolice serca (nigdy mu tego odłamka nie usunięto) 5 lipca 1916 r., w czasie boju pod Kostiuchnówką.
Po wybuchu I wojny światowej Świetlicki działał konspiracyjnie pod ps. „Zięba”, m.in. jako kurier roznosił bibułę w rejonie Pabianic i Łodzi. Gdy 12 października 1914 r. do Łodzi wkroczyły pierwsze pododdziały Legionów, od razu zgłosił się na ochotnika – nie został wówczas przyjęty, gdyż miał dalej działać w skautingu i prowadzić działalność wywiadowczą (być może uznano także, że jest zbyt młody – miał wówczas 16 lat). Po wycofaniu się z miasta oddziałów niemieckich w końcu października 1914 r. był poszukiwany przez Rosjan – w przypadku złapania go groziła mu nawet kara śmierci.
7 czerwca 1915 r. Świetlicki zgłosił się po raz drugi do Legionów. Komisja Werbunkowa NKN w Pabianicach skierowała go początkowo do batalionu uzupełnień nr 3 w Kęszynie pod Piotrkowem Trybunalskim. W sierpniu 1915 r. otrzymał skierowanie do formowanego 6. pp LP, (6. Kompania) w stopniu szeregowego legionisty. Przeszedł cały szlak bojowy tego pułku od września 1915 r. do lata następnego roku, gdy został ciężko ranny odłamkiem artyleryjskim w okolice serca (nigdy mu tego odłamka nie usunięto) 5 lipca 1916 r., w czasie boju pod Kostiuchnówką.
W czasie potyczki pod wsią Biełki koło Mariampola 29 maja 1920 r., Świetlicki prowadził swój oddział w czasie odwrotu i po raz drugi w czasie swojej kariery wojskowej został bardzo poważnie ranny – kula karabinowa trafiła go w szyję pod dużym kątem (strzał padł z dołu) i przebiła także jamę ustną.
W czasie służby w pułku awansował: na st. legionistę 27 maja 1916 r. a następnie na kaprala 27 lutego 1917 r. Przeszedł kilka kursów podoficerskich: nad Opatową, w Bałabanowiczach koło Baranowicz i kurs sierżantów sztabowych w Dęblinie. 1 lutego 1917 r. został skierowany do szkoły oficerskiej przy 6. pp LP w Zambrowie. Kurs ukończył z wynikiem pozytywnym w czerwcu 1917 r. W czasie kryzysu przysięgowego odmówił złożenia przyrzeczenia i 13 lipca 1917 r. został osadzony w obozie dla internowanych w Beniaminowie, a następnie w Łomży.
Z obozu został zwolniony 24 grudnia 1917 r., jako małoletni i powrócił do rodzinnych Pabianic, gdzie podjął przerwaną naukę w Gimnazjum Handlowym. Równocześnie włączył się w działalność konspiracyjną w ramach POW – w październiku 1918 r. był dowódcą przez siebie zorganizowanej komp. POW (liczącej ok. 100 osób) i brał udział w rozbrajaniu Niemców na terenie Pabianic. Za walki w szeregach 6. pp LP został odznaczony trzykrotnie Krzyżem Walecznych.
W Wojsku Polskim
Świetlicki wstąpił ochotniczo do WP 11 listopada 1918 r. Dowodzony przez niego oddział pabianicki został połączony z oddziałem POW ze Zgierza i utworzył 12. komp. 28. pp „Dzieci Łódzkich”. Pułk ten w lipcu 1919 r., po połączeniu się z 13. p. strz. z 4. DStrz. gen. Lucjana Żeligowskiego, został przemianowany na 28. pp Strzelców Kaniowskich.
Przez całą kampanię polską 1939 r. mjr Świetlicki błyszczał przykładem dla swoich podkomendnych, dając świadectwo odwagi i umiejętności – taktycznych oraz organizacyjnych. Paradoksalnie była to jedyna kampania wojenna, w której nie odniósł żadnej rany.
18 sierpnia 1919 r. awansował na sierżanta. Na froncie przebywał od 26 stycznia 1919 r., gdy wraz z 3. bat. wyjechał na front czeski na Śląsk Cieszyński. Cztery dni później jego batalion przeszedł chrzest bojowy pod Kisielewem, a jego kompania szczególnie się odznaczyła odbijając w kontrataku utracone pozycje. Następnie walczył z Ukraińcami na Podolu, jako dowódca 10. komp. w 3. bat. 28. pp, w bojach pod: Iwanówką, Tarnopolem, Zborzewem, Złoczewem i Szczepanówką. W końcu 1919 r. został sierżantem-szefem 12. komp. 28. pp – wówczas jego dywizja znajdowała się już na Wileńszczyźnie, a w następnym roku wzięła udział w walkach w czasie pierwszej ofensywy Tuchaczewskiego w maju 1920 r.
W czasie potyczki pod wsią Biełki koło Mariampola 29 maja 1920 r., Świetlicki prowadził swój oddział w czasie odwrotu i po raz drugi w czasie swojej kariery wojskowej został bardzo poważnie ranny – kula karabinowa trafiła go w szyję pod dużym kątem (strzał padł z dołu) i przebiła także jamę ustną. Na rekonwalescencji przebywał do 4 lipca 1920 r. – powrócił do pułku na stanowisko dowódcy kompanii w momencie rozpoczęcia drugiej ofensywy Tuchaczewskiego. Wraz z pułkiem przeszedł odwrót z Białorusi, aż pod Warszawę, gdzie następnie bronił pozycji pod Jabłonną i wziął udział w kontrnatarciu na Wólkę Radzymińską 15 sierpnia 1920 r. W końcu sierpnia 1920 r. jego pułk został przerzucony pod Zamość do walki z 1. Armią Konną Budionnego i do końca wojny z Rosją bolszewicką walczył na południu w składzie 3. Armii. Świetlicki przebywał w pułku, na froncie i w służbie kordonowej, do 31 stycznia 1921 r.
Kariera w II RP
1 lutego 1921 r. został zweryfikowany w stopniu podporucznika i równocześnie odkomenderowano go do Szkoły Oficerskiej dla Podoficerów w Bydgoszczy, którą ukończył 20 kwietnia 1922 r. Jeszcze przed ukończeniem Szkoły awansował do stopnia porucznika, ze starszeństwem z 1 czerwca 1920 r. Z Bydgoszczy został odkomenderowany do Żurawicy na kurs w Centralnej Szkole Czołgów, po którego ukończeniu pozostał w szkole na stanowisku wykładowcy (do 20 kwietnia 1924 r.).
Od 21 kwietnia 1924 r. służył w 1. Pułku Czołgów (stacjonującego także w Żurawicy) na stanowisku dowódcy plutonu. 1 października 1925 r. skierowano go na kurs w Centralnej Szkole Wychowania Fizycznego w Poznaniu, a następnie otrzymał przydział do Korpusu Kadetów nr 2 w Chełmnie, na stanowisko kierownika wychowania fizycznego. W początku 1929 r. otrzymał awans na kapitana, ze starszeństwem z 1 stycznia 1929 r.
Pomimo tego, że jeszcze przed 1939 r. należał do korpusu oficerów broni pancernych (od 1937 r.), prawo jazdy uzyskał dopiero po przyjeździe na Środkowy Wschód.
Od 1 października 1929 r. służył w 66. pp w Grudziądzu na stanowisku dowódcy kompanii, a później także dowódcy szkoły podoficerskiej. 1 lipca 1932 r. został przeniesiony do Warszawy – w sztabie DOK nr I otrzymał stanowisko kierownika Referatu Wychowania Fizycznego. Wreszcie 13 czerwca 1934 r. objął dowództwo batalionu w 48. pp w Stanisławowie. W garnizonie stanisławowskim pozostał przez następne 4 lata: 20 marca 1935 r. został komendantem szkoły podchorążych rezerwy 11. DP przy 48. pp, 2 maja 1936 r. ponownie został dowódcą batalionu w tymże pułku; w początku 1936 r. awansował na majora, ze starszeństwem z 1 stycznia 1936 r.
Z dniem 1 października 1938 r. mjr Ś. został przeniesiony do 5. Bat. Panc. w Krakowie, na stanowisko zastępcy dowódcy; równocześnie został skierowany na kurs broni pancernej dla oficerów sztabowych przy Wyższej Szkole Wojskowej w Warszawie, który ukończył 14 marca 1939 r.
Udział w kampanii wrześniowej
W sierpniu 1939 r. Świetlicki został mianowany dowódcą 51. Dywizjonu Panc. przydzielonego do Krakowskiej BK. Mobilizację oddziału rozpoczął w alarmie 24 sierpnia 1939 r. w Krakowie, a już 25 sierpnia wieczorem Dywizjon wyruszył do rejonu koncentracji koło miejscowości Lubsza (gdzie dotarł w cztery dni później).
23 października 1939 r. zbiegł z obozu i via Budapeszt, gdzie przy pomocy pracowników polskiego poselstwa uzyskał paszport i francuską wizę, wyruszył koleją do Francji.
Dowodzony przez niego pododdział walczył od 1 do 9 września 1939 r. m.in. pod Woźnikami, wspierając 3. p. uł., pod Szczekocinami, w rejonie Kielce-Jędrzejów (w ramach Grupy ppłk. dypl. Bronisława Kowalczewskiego), pod Skarżyskiem i wreszcie w swojej ostatniej bitwie – pod Iłżą, gdzie został podporządkowany 12. DP gen. bryg. Gustawa Paszkiewicza. Po klęsce pod Iłżą, gdzie stracono ostatni sprzęt pancerny i motorowy, żołnierze dywizjonu ze Świetlickim na czele zdołali wyrwać się z okrążenia, przekroczyć Wisłę i w szczątkowej formie dotrzeć 11 września 1939 r. do Lublina, gdzie polecono im udać się do Rohatyna. Ostatecznie 19 września Świetlicki z garstką podkomendnych zdołał dotrzeć do granicy węgierskiej.
Przez całą kampanię polską 1939 r. mjr Świetlicki błyszczał przykładem dla swoich podkomendnych, dając świadectwo odwagi i umiejętności – taktycznych oraz organizacyjnych. Paradoksalnie była to jedyna kampania wojenna, w której nie odniósł żadnej rany. Po przekroczeniu granicy został internowany na Węgrzech.
Na frontach II wojny światowej
23 października 1939 r. zbiegł z obozu i via Budapeszt, gdzie przy pomocy pracowników polskiego poselstwa uzyskał paszport i francuską wizę, wyruszył koleją do Francji. Do Paryża dotarł 28 października 1939 r. i został przyjęty do WP we Francji. W styczniu 1940 r. mianowano go dowódcą szkolnego batalionu czołgów w Obozie Wojsk Pancerno-Motorowych koło Avignon, a w marcu wyznaczono go dowódcą 1. bat. czołg. w pułku pancernym 10. BPanc.-Mot.
W czerwcu 1940 r. nie wyszedł jednak na front z oddziałem wydzielonym 10. BPanc.-Mot., 21 czerwca 1940 r. został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. W początkach lipca 1940 r. Świetlicki dotarł do Szkocji i otrzymał przydział do formującego się Zgrupowania Pancernego – zaczął odtwarzać oddział, który organizował we Francji.
Batalion wszedł 16 października 1940 r. w skład 1. p. panc., przekształconego następnie 1 września 1941 r. w 16. BPanc. W czerwcu 1942 r. zapadła decyzja o włączeniu Świetlickiego do grupy oficerów broni pancernych wysłanych na Środkowy Wschód, z przydziałem do formujących się tam oddziałów pancernych i kawalerii pancernej APW.
W drogę wyruszył 6 czerwca 1942 r., a na miejsce dotarł po miesiącu. 8 października 1942 r. w Kassa, na pograniczu Persji i Iraku, nastąpiło uroczyste przekazanie dowództwa nad 6. batalionu czołgów „Dzieci Lwowskich” przez mjr. Eugeniusza Ślepeckiego mjr. Świetlickiemu. Równocześnie tego dnia batalion wszedł w skład 2. BPanc. Pod okiem nowego dowódcy batalion, a od 1 sierpnia 1943 r. 6. p. panc., szkolił się intensywnie, aż do stycznia 1944 r.
W czasie bitwy o Monte Cassino znajdował się w odwodzie, lecz po zajęciu klasztoru stanowił trzon grupy, która miała za zadanie zdobyć silnie ufortyfikowane i leżące w górzystym terenie miasteczko Piedimonte San Germano.
Pomimo tego, że jeszcze przed 1939 r. należał do korpusu oficerów broni pancernych (od 1937 r.), prawo jazdy uzyskał dopiero po przyjeździe na Środkowy Wschód do 2. BPanc. (w październiku 1942 r.). W kwietniu 1943 r. odbył kurs dowódców broni pancernej w brytyjskim Centrum Szkolenia na Środkowym Wschodzie (Middle East Training Centre – METC) w Deir Suneid. Wśród oficerów i szeregowych 6. p. panc. był niezwykle popularnym i lubianym dowódcą i wychowawcą, nazywanym „bacą”. 1 marca 1944 r. został awansowany do stopnia podpułkownika.
W grudniu 1943 r. Świtalski czele pułku został przerzucony do Włoch. W czasie bitwy o Monte Cassino 6. p. panc. znajdował się w odwodzie, lecz po zajęciu klasztoru stanowił trzon Grupy „Bob” ppłk. Władysława Bobińskiego, która miała za zadanie zdobyć silnie ufortyfikowane i leżące w górzystym terenie miasteczko Piedimonte San Germano, stanowiące dalszy cel natarcia 2. Korpusu. Drugiego dnia boju, 21 maja 1944 r., w godzinach porannych (ok. 6-7.00), pozycje 6. p. panc. zostały ostrzelane silnym i celnym ogniem artyleryjskim, w wyniku którego ranny w obie nogi został dowódca pułku. Rany były na tyle poważne, że ostatecznie Świetlickiemu musiano amputować jedną stopę. W końcu maja 1944 r. jego nazwisko zostało wymienione w Rozkazie Specjalnym (pochwalnym) nr 2 dowódcy 2. BPanc. gen. bryg. Bronisława Rakowskiego. Za walki pod Piedimonte został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari (4 kl.). Amputacja stopy wyeliminowała go ze służby liniowej.
Dalsze życie
3 sierpnia 1944 r. został ewakuowany z Włoch do Wlk. Brytanii i od 13 sierpnia kontynuował rekonwalescencję w szpitalu w Szkocji, która zakończyła się dopiero 27 marca 1946 r. Po opuszczenia szpitala otrzymał przydział na wykładowcę broni pancernej w WSWoj. w Szkocji.
1 sierpnia 1947 r. wyruszył drogą morską do Polski i trzeciego dnia zszedł na ląd w porcie w Gdańsku.
W październiku 1946 r. wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszcznia, lecz po paru miesiącach zdecydował się na powrót do kraju – 8 maja 1947 r. został skierowany do obozu repatriacyjnego, gdzie oczekiwał na wyjazd do Polski. O swojej decyzji powiadomił lojalnie gen. dyw. Władysława Andersa.
1 sierpnia 1947 r. wyruszył drogą morską do Polski i trzeciego dnia zszedł na ląd w porcie w Gdańsku. Świetlicki, jako „andersowiec”, był inwigilowany przez organa bezpieczeństwa Polski Ludowej. Pomimo nienagannej 32-letniej służby wojskowej, trzech poważnych ran i posiadania dwóch Krzyży VM, nie otrzymał należnej mu emerytury wojskowej. Powrócił do rodzinnych Pabianic i, pomimo inwalidztwa, musiał podjąć pracę zarobkową: od 24 września 1947 r. do 10 czerwca 1948 r. był księgowym w biurze spedycyjnym Centrali Tekstylnej w Łodzi; od 10 czerwca 1948 r. był księgowym w Pomocniczej Spółdzielni Cechu Rzemiosła Włókienniczego w Pabianicach. Pracował, aż do 1968 r. Zmarł 16 listopada 1973 r. w Pabianicach i został pochowany na miejscowym cmentarzu.
* * *
Był żonaty (od 28 IV 1928 r.) z Ireną z d. Ławicką, z którą miał dwóch synów: Jerzego (ur. 18 XI 1931 r.) i Lecha (ur. 5 XII 1933 r.). Odznaczony: Krzyżem Srebrnym VM nr 563 (5 kl.) oraz Krzyżem Złotym VM nr 42 (4 kl.), KN, KWx4, SKZ z Mieczami, Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasług 2 kl., Srebrnym Medalem za Waleczność 2 kl. (austr.), Brązowym Medalem za Waleczność (austr.), posiadał także Honorową Odznakę za Rany z 3 gwiazdkami oraz liczne odznaczenia i medale pamiątkowe.
