„Trzeba dużo odwagi, żeby być tchórzem w Armii Czerwonej”
– Józef Stalin.
W RKKA dokonywała się intensywna edukacja komunistyczna wcielonych do służby młodych mężczyzn. Zaprowadzony po rewolucji w Rosji ustrój opierał się nie tylko na przemocy fizycznej, ale także na presji ideologicznej. Okres służby wojskowej dawał wyjątkowe możliwości formowania umysłu, światopoglądu i postaw zgodnych z doktryną marksizmu-leninizmu.
Szeregowy żołnierz
Każda odmienność, zachowanie czy wypowiedzi niezgodne z oczekiwaniami partii były w wojsku niedopuszczalne i natychmiast zwalczane. Dotknęło to także 23-letniego Mikołaja Stankiewicza, s. Jana (sprawa nr 40546).
Mikołaj Stankiewicz urodził się w 1915 r. w kolonii Dowgałówka, rejon pliskowski, obwód kijowski, w rodzinie chłopskiej. Posiadał wykształcenie podstawowe, nie należał do partii i mimo młodego wieku był już żonaty. Od 1936 r. służył w RKKA jako szeregowy w 26. Kaukaskim Pułku Strzeleckim 9. Kaukaskiej Dywizji Strzelców Górskich.
Był Polakiem, miał ciotkę w Ameryce i bliskich krewnych represjonowanych za działalność kontrrewolucyjną. To było jego główną „winą”.
Niecenzuralnie obelżywy
14 marca 1938 r. został aresztowany i oskarżony z art. 58-6 i 58-10 KK GSRS o kontrrewolucyjną agitację. Miał podejmować także próby utworzenia kontrrewolucyjnej grupy oraz wyrażać „niedowierzanie w możliwość zbudowania socjalizmu” i to „[w sposób] niecenzuralnie obelżywy”.
Ponadto, jak stwierdzono w wyroku Trybunału Wojskowego:
„w celach dyskredytowania dowódczego i politycznego składu j[ednostki] w[ojskowej] 7726 i rozkładu dyscypliny wojskowej, w l[atach] 1937–1938 systematycznie wywoływał sprzeczki z dowódcami i pracownikami polit[ycznymi], nie wykonywał ich rozkazów, a także w obecności mas czerwonoarmistów znieważał niecenzuralnymi obelgami tych dowódców i pracowników polit[ycznych], którzy wymagali od niego zdyscyplinowania i wykonywania rozkazów wydawanych mu w porządku [pełnionej] służby”.
W dokumentacji sprawy znajdujemy zeznania Mikołaja Stankiewicza dotyczące faktów związanych głównie z pełnieniem służby wojskowej, tj. choroby płuc, słownych utarczek z przełożonymi, załamania psychicznego i próby samobójstwa na strzelnicy. Mikołaj nie przyznał się do oskarżeń o charakterze politycznym i dla wszystkich stawianych mu zarzutów znajdował wyjaśnienie.
* * *
30 lipca 1938 r. Trybunał Wojskowy Zakaukaskiego Okręgu Wojskowego skazał go na 5 lat ITŁ oraz odebranie praw obywatelskich na 3 lata. 21 sierpnia 1938 r. był etapowany do Biełbałtłagu. Wiadomo, że przybył tam 5 września 1938 r., ale dalsze jego losy pozostają nieznane.
Jego sprawa, chociaż założona w związku z naruszeniem zasad dyscypliny wojskowej zawiera zarzuty typowe dla „operacji polskiej”, zawarte w charakterystyce i w akcie oskarżenia – Polak, pochodzenie kułackie, posiada rodzinę w Ameryce, jego krewni byli represjonowani.
Mikołaj Stankiewicz nie aspirował do tego, aby być bohaterem. Był tylko szeregowym żołnierzem, który miał odmienne zdanie, niż jego bezpośredni przełożeni, a na wysokość wyroku duży wpływ miał fakt, że był Polakiem.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
