Bronisław Gniazdowski (ur. 1924 r.) pochodził z Gostkowa w pow. przasnyskim, z miejscowości, w której członkowie podziemia antykomunistycznego otrzymywali bezpieczne schronienie, a także niejednokrotnie pomoc w pozyskiwaniu informacji i organizacji działań przeciwko komunistom.
W Gostkowie meliny posiadali m.in. żołnierze z patrolu NZW Edwarda Dobrzyńskego „Orzyc”. Stamtąd pochodzili też inni członkowie oddziału „Roja”: Stanisław Tadrzak „Wilk” oraz Wincenty Morawski „Rota”.
W konspiracji
„Mazur” opuścił dom rodzinny i wstąpił do oddziału „Roja” w 1950 r. Jednak dokumentacja przechowywana w IPN świadczy o jego wcześniejszych kontaktach z podziemiem niepodległościowym. Początkowo znany był jako stały meliniarz „Roja”, później pełnił funkcję łącznika.
W końcu brał udział w akcjach ekspropriacyjnych w spółdzielniach w Czernicach Borowych, Szyszkach, Kołbieli i Pustelniku oraz w Banku Spółdzielczym w Nasielsku (15 stycznia 1951 r.). Uczestniczył również w głośnych wydarzeniach na stacji PKP w Pomiechówku, podczas których zginęło trzech funkcjonariuszy MO (28 sierpnia 1950 r.).Do wydarzeń, które doprowadziły do śmierci „Roja” i „Mazura” we wsi Szyszki w pow. pułtuskim, doszło wskutek działań agenta bezpieki pod pseudonimem „Stanisław”. Była nim Alina Burkacka, młoda współpracownica oddziału (związana z „Rojem” osobiście), córka Marii i Stefana Burkackich, aresztowanych i skazanych za udzielanie pomocy członkom NZW. Zgodziła się ona na współpracę z bezpieką, w celu likwidacji „bandy »Roja«”, w zamian za obietnicę zwolnienia jej rodziców z więzienia.
Dom Marii i Stefana Burkackich w Szyszkach, pow. pułtuski – ostatnie miejsce schronienia st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i Bronisława Gniazdowskiego „Mazura” (fot. z zasobu IPN)
Ostatni bój
Kiedy 13 kwietnia 1951 r. „Rój” wraz z „Mazurem” schronili się w kryjówce w stodole na terenie posesji Burkackich, Alina zawiadomiła o ich przybyciu posterunek MO w Kozłowie. Wskutek złożonego przez nią donosu na miejsce przybyła grupa operacyjna złożona z żołnierzy I Brygady KBW oraz funkcjonariuszy UBP i MO, która otoczyła zabudowania. Pierwotnie planowano utrzymanie zasadzki do rana i ujęcie oblężonych żywych, jednak podjęta przez nich próba ucieczki zakończyła się śmiercią zarówno „Roja” (zginął na miejscu), jak i „Mazura” (ciężko ranny, „zastrzelił się z posiadanego pistoletu”).
Prace prowadzone przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w 2020 r. na terenie byłego PUBP w Pułtusku pozostały bezskuteczne. Dopiero w 2024 r. prof. Krzysztof Szwagrzyk ogłosił, że jedne ze szczątków odnalezionych na powązkowskiej „Łączce” najprawdopodobniej należą do „Roja”.
Po zakończeniu akcji zwłoki „Roja” i „Mazura” zostały przewiezione do siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Pułtusku. Poddano je dokładnym badaniom i okazano świadkom (współpracownikom, członkom rodzin), którzy potwierdzili tożsamość zabitych. Wykonano także serię fotografii post mortem, zarówno na miejscu śmierci (wtedy sfotografowano również „zabudowania i skrytkę, w której bandyci przebywali bezpośrednio przed ich likwidacją”), jak i później w siedzibie PUBP w Pułtusku. Następnie ciała zostały wydane do dyspozycji WUBP w Warszawie.
Miejsce pochówku st. sierż. „Roja” i kaprala „Mazura” do niedawna pozostawało całkowicie nieznane. Wiadomo było jedynie, że tożsamość syna potwierdziła Stefania Dziemieszkiewczowa, która przebywała wówczas w więzieniu karno-śledczym Warszawa III, a zgodę na pogrzeb obu zabitych wydał 17 kwietnia 1951 r. mjr Eugeniusz Lansdsberg, prokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Warszawie.
Prace prowadzone przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w 2020 r. na terenie byłego PUBP w Pułtusku pozostały bezskuteczne. Dopiero w 2024 r. prof. Krzysztof Szwagrzyk ogłosił, że jedne ze szczątków odnalezionych na powązkowskiej „Łączce” najprawdopodobniej należą do „Roja”. Tajemnica miejsca pochówku „Mazura” nadal pozostaje niewyjaśniona.
„Raport o likwidacji doraźnej” dotyczący śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza„Roja” i Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”, złożony przez kpt. Eugeniusza Głowackiego, naczelnika Wydziału III WUBP w Warszawie, 14 IV 1951 r. (z zasobu IPN)
„Raport o likwidacji doraźnej” dotyczący śmierci st. sierż. Mieczysława Dziemieszkiewicza„Roja” i Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”, złożony przez kpt. Eugeniusza Głowackiego, naczelnika Wydziału III WUBP w Warszawie, 14 IV 1951 r. (z zasobu IPN)
* * *
W zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej znajdują się materiały dotyczące działalności niepodległościowej st. sierż. „Roja” oraz żołnierzy i współpracowników (meliniarzy) jego oddziału. Informacje na ten temat można odnaleźć przede wszystkim w aktach sprawy kontrolnej agenturalnego rozpracowania krypt. „Zbiry”, świadczącej o inwigilacji podziemia niepodległościowego i jego poszczególnych członków. Dokumenty pokazują skalę represji, jakie dotykały żołnierzy podziemia oraz ich bliskich za walkę z reżimem komunistycznym.
W 2024 r. Archiwum IPN pozyskało do swego zasobu, w ramach projektu Archiwum Pełne Pamięci, kolekcję materiałów dokumentujących losy rodziny Mieczysława Dziemieszkiewicza. Wśród rodzinnych pamiątek, dokumentów i fotografii, udostępnionych nam przez p. Barbarę Kownacką-Płauszewską (siostrzenicę komendanta), znajdują się unikalne zdjęcia „Roja” i jego bliskich, a także wizerunek jego ostatniego towarzysza broni – kaprala Bronisława Gniazdowskiego „Mazur”.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
