Na początku należy powiedzieć kilka zdań o generale Sikorskim, jednej z ważniejszych postaci centroprawicowej opozycji. Po 1926 r. był stopniowo odsuwany od wojska, bowiem nie poparł zamachu majowego i pozostał wierny rządowi. Dwa lata później został zwolniony ze stanowiska dowódcy korpusu.
W 1933 r. próbował skonsolidować partie o profilu narodowo-katolickim, aby poparły kandydaturę Paderewskiego na urząd prezydenta. Jednak Stronnictwo Narodowe oraz przedstawiciele Narodowej Partii Robotniczej nie zgodzili się na tę propozycję ze względów formalnych (przewagę w Zgromadzeniu Narodowym miał Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem).
Inna wizja polityki zagranicznej
Polityka zagraniczna NPR i Chrześcijańskiej Demokracji (a więc ugrupowań, które stworzyły SP) zajmowała ważne miejsce w ich programie. Partie te oponowały przeciwko wiązaniu się Polski z Niemcami, osłabianiu sojuszu z Francją i atakowaniu Czechosłowacji. Atakowały rząd za odrzucenie tzw. paktu wschodniego, którego głównym celem było uniemożliwienie agresji Niemiec m.in. na Polskę.
Sikorski miał własne plany, aby utrzymać pokój w Europie. Jego zdaniem Polska powinna skoncentrować wokół siebie państwa w Europie Środkowo-Wschodniej, które sprzymierzyłyby się z Francją, stając się elementem równowagi w Europie.
Generał Sikorski miał zupełnie inne zdanie niż ówczesny minister spraw zagranicznych, Józef Beck. Przywiązywał większą wagę do zbiorowych aktów bezpieczeństwa niż do aktów dwustronnych. Sikorski miał także własne plany, aby utrzymać pokój w Europie. Jego zdaniem Polska powinna skoncentrować wokół siebie państwa w Europie Środkowo-Wschodniej, które sprzymierzyłyby się z Francją, stając się elementem równowagi w Europie.
W ten sposób planował zniwelować wpływy ZSRS, a także oddzielić je od współdziałania z Niemcami. W 1935 r. Sikorski o swych koncepcjach rozmawiał z prezydentem Czechosłowacji Edwardem Benesem.
Front Morges
Do istotnych rozmów z udziałem Sikorskiego, Hallera, Wincentego Witosa i Paderewskiego doszło od 16 do 21 lutego 1936 r. w szwajcarskiej posiadłości wybitnego pianisty w Morges. Rozmowy przyspieszyły konsolidację ChD i NPR w jedną partię.
Od 1936 r. gen. Sikorski stał się bardzo aktywnym pisarzem politycznym, skupiając się na polityce zagranicznej. Swoje artykuły publikował w „Kurierze Warszawskim.
W Morges uchwalono 11 punktów, będących planem przejęcia władzy w Polsce. Interesują nas dwa pierwsze – skupiały się na kierunkach polityki zagranicznej. Pierwszy punkt wskazywał na obronę przez Polskę traktatów pokojowych i zdecydowany sprzeciw wobec polityki faktów dokonanych, prowadzonej przez Niemcy (zapewne protestowano przeciw opuszczeniu Ligi Narodów przez III Rzeszę). Drugi mówił o zacieśnieniu sojuszu z Francją, Rumunią i Czechosłowacją, a także dokładnym ustaleniu form współpracy militarnej z armiami sprzymierzonymi.
Obydwa punkty były pokłosiem wizji gen. Sikorskiego, jako również stały w pewnej sprzeczności wobec polityki polskiego MSZ, który nie przywiązywał wielkiej wagi do prac Ligi Narodów (aczkolwiek jej nie lekceważył), a także należy wnioskować, że za głównego wroga polski Front uznał państwo niemieckie, wobec którego rząd sanacyjny był przyjaźnie ustosunkowany.
Prorocze obawy
Od 1936 r. gen. Sikorski stał się bardzo aktywnym pisarzem politycznym, skupiając się na polityce zagranicznej. Swoje artykuły publikował w „Kurierze Warszawskim”. Krytykował w nich Becka za proniemiecką postawę. Przestrzegał także przed wzrastającą potęgą Niemiec, obawiając się agresji niemieckiej już w 1937 r.
Organ prasowy chadecji „Polonia”, który znajdował się pod silnym wpływem m.in. Sikorskiego, oraz wspomniany „Kurier Warszawski” podejrzewały, iż w sojuszu polsko-niemieckim, skierowanym przeciw ZSRS, mogła zostać unicestwiona Polska.
Sikorski przeciwwagę wobec polityki niemieckiej dostrzegał w bloku państw Europy Środkowo-Wschodniej. Już w 1937 r. trafnie przewidywał kroki niemieckiej polityki zmierzającej do przyłączenia Austrii, a następnie zdobycia Czechosłowacji, Litwy (w 1939 r. Niemcy zajęli Kłajpedę), Gdańska, Pomorza i Śląska.
Organ prasowy chadecji „Polonia”, który znajdował się pod silnym wpływem m.in. Sikorskiego, oraz wspomniany „Kurier Warszawski” podejrzewały, iż w sojuszu polsko-niemieckim, skierowanym przeciw ZSRS, mogła zostać unicestwiona Polska. Prasa postulowała poprawienie stosunków polsko-sowieckich.
Stronnictwo Pracy
10 października w wyniku połączenia ChD z NPR powstało Stronnictwo Pracy. Nowe ugrupowanie posiadało własne koncepcje polityki zagranicznej. SP było stronnictwem profrancuskim, dlatego każda analiza spraw międzynarodowych kończyła się wnioskiem o wzmocnienie sojuszu polsko-francuskiego.
Politycy chadeccy nie potrafili odpowiedzieć na pytanie, jak Francja zamierza pomóc Polsce w ewentualnej wojnie z Niemcami. Stronnictwo powtórzyło w swym programie poglądy Sikorskiego odnośnie współpracy w Europie Środkowo-Wschodniej. Szczególnie kładziono nacisk na sojusz z Rumunią, która pozostawała w dobrych relacjach z Francją. Chciano również by Rumunia przystąpiła do antyniemieckiego sojuszu.
W kwestii stosunku do ZSRS, część ich poglądów była zbieżna z poglądami Piłsudskiego i Becka. Politycy tego ugrupowania uważali, podobnie jak sanatorzy, że zbliżenie polsko-sowieckie doprowadzi do niemieckiej agresji na Polskę. Nie uważali jednak ZSRS za głównego wroga Polski – w przeciwieństwie do ministra Becka. Postawa polityków SP wobec ZSRS nie nabierała cech wrogości. Przed wojną gen. Sikorski dość ostrożnie na łamach prasy zaczął lansować idee sojuszu militarnego Polski i państw zachodnio-demokratycznych z ZSRS.
Politycy tego ugrupowania uważali, podobnie jak sanatorzy, że zbliżenie polsko-sowieckie doprowadzi do niemieckiej agresji na Polskę. Nie uważali jednak ZSRS za głównego wroga Polski – w przeciwieństwie do ministra Becka.
Prasa SP przestrzegała przed atakiem niemieckim. Krytykowano także ministra Becka, że miał nie dbać o Polaków w Niemczech, a zarazem żądano od rządu, aby stosować podobną politykę wobec mniejszości niemieckiej w Polsce, jak hitlerowcy wobec Polaków w Rzeszy.
W ostatnim roku niepodległości gen. Sikorski dostrzegał niebezpieczne dla Polski skutki sojuszu Hitlera i Mussoliniego. Jako jeden z niewielu polskich polityków optował za koalicją Europy Zachodniej z ZSRS. Proponował by tej inicjatywie towarzyszyła zdecydowana i wyraźna ofensywa dyplomatyczna. Czołowi liderzy SP oponowali rozbiorowi Czechosłowacji, jak również wystąpili przeciwko zajęciu Zaolzia przez Polskę. Ich zdaniem droga do porozumienia polsko-czechosłowackiego miała prowadzić przez zagwarantowanie praw mniejszości polskiej w Czechosłowacji, a nie aneksji części ziem.
