Niewiele jest dokumentów dotyczących utworzenia i działania sekcji branżowych NSZZ „Solidarność” z lat 1980/1981. Większość z nich została przechwycona przez Służbę Bezpieczeństwa, a następnie zniszczona. Nieliczne udało się w porę ukryć.
Niniejsze sprawozdanie zachowało się w zbiorach dokumentów przechowanych w Archiwum Państwowym w Poznaniu, w zespole akt Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”1 przy Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Poznaniu i należą do nielicznych dokumentów komisji zakładowych, które nie zostały przejęte przez SB i zniszczone.
Dokumenty te Jadwiga Miedzianowska (1954-2013), przewodnicząca KZ NSZZ „Solidarność” przy WAP w Poznaniu, schowała w poniedziałek 14 grudnia 1981 r. Zostały odnalezione dopiero podczas porządkownia pokoju biurowego po jej śmierci.
W dniu 8 grudnia 1980 r. na zjeździe przedstawicieli archiwów państwowych w Warszawie powołano Międzyarchiwalną Komisję Porozumiewawczą (dalej: MKP), do której weszli przewodniczący i wiceprzewodniczący wszystkich komisji zakładowych przy archiwach państwowych w całej Polsce.
Prezydium MKP składało się z siedmiu osób: w tym czterech przedstawicieli z terenu i trzech z Warszawy. Obecna na tym spotkaniu Jadwiga Miedzianowska została wybrana członkiem tego organu. Dzięki temu jeden z egzemplarzy prezentowanego poniżej sprawozdania znalazł się w dokumentach KZ NSZZ „Solidarność” przy WAP w Poznaniu2.
Sprawozdanie ze spotkania przedstawicieli NSZZ „Solidarność” z archiwów państwowych, Warszawa 8 grudnia 1980 r.
8 XII w gmachu AGAD-u odbyło się spotkanie przedstawicieli NSZZ „Solidarność” z archiwów państwowych. Przybyli przedstawiciele archiwów państwowych z: Białegostoku, Bydgoszczy, Elbląga, Gdańska, Katowic, Kielc, Krakowa, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Poznania, Radomia, Siedlec, Skierniewic, Szczecina, Wrocławia (Jeleniej Góry oraz oddziałów w Wałbrzychu i Legnicy i ekspozytury w Kłodzku) i Zamościa oraz AP W-wy (reprezentującego również WAP w Płocku), ADM-u, AGAD-u, i z AAN (kol. Z.[ofia] Krupska). W pierwszej części zebrania wziął udział Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych, prof. dr T.[adeusz] Walichnowski. Celem spotkania było wyłonienie ciała reprezentującego pracowników archiwów – członków NSZZ „Solidarność” w rozmowach z NDAP oraz innymi instytucjami, a także wymiana informacji na temat powstania, warunków pracy oraz przejawów konkretnej działalności NSZZ „Solidarność” w poszczególnych archiwach.
Na podstawie ankiet wypełnionych przez obecnych (oraz telefonicznej informacji z Opola) ustalono następujące – niepełne jeszcze ze względu na luźne w paru wypadkach kontakty z oddziałami terenowymi – wstępne dane, dotyczące liczby członków poszczególnych związków zawodowych w archiwach państwowych: 635 osób w NSZZ „Solidarność”, 70 w ZNP, 53 niezrzeszonych. Powyższe dane nie obejmują NDAP oraz WAP-ów w:
Koszalinie, Przemyślu, Rzeszowie, Zielonej Górze, a także w Gdańsku i Skierniewicach przedstawiciele nie mieli danych liczbowych.
Podsumowując wyniki ankiet stwierdzono, ze NSZZ „Solidarność” jest w większości archiwów organizacją związkową.
Spośród archiwów reprezentowanych na spotkaniu tylko w trzech (Kraków, Łódź i AAN) istnieją liczniejsze grupy pracowników poza „Solidarnością” (ZNP i niezrzeszeni). W ZNP pozostają zazwyczaj dyrektorzy (Wrocław – tylko dyrektor), część kierowników oddziałów i administracji (np. w Szczecinie – dyrektor oddziału + kier. oddziału w Gorzowie). „Solidarność” przy archiwach powstawała w różnym czasie: najwcześniej w Poznaniu (5 września), Elblągu, Gdańsku, Krakowie i AAN.
Sceneria zwolnienia znana. Najpierw propozycja zwolnienia się na własne żądanie, później zmiany pracy za porozumieniem stron, następnie wypowiedzenia bez uzasadnienia, wreszcie publiczny zarzut kradzieży akt (jeden ze zwolnionych wniósł sprawę do sądu o zniesławienie).
Różny był stosunek dyrekcji do nowej organizacji. Przedstawiciel AGAD-u wskazał, iż Komisja Zakładowa posiada lepsze warunki pracy niż dawna Rada Zakładowa. Kilku delegatów skarżyło się na utrudnianie pracy. W sposób najbardziej drastyczny wyglądała sytuacja w Zamościu. Dyrektor3, usiłując nie dopuścić do powstania „Solidarności” (do której weszło 6 pracowników z 8-osobowej załogi) zastosowała różne środki; w rozmowach indywidualnych nakłaniała członków do opuszczenia nowego związku (argumenty w rodzaju: „myślałam, że jest pan mądrzejszy”), natomiast organizatorów usunęła z pracy. Sceneria zwolnienia znana. Najpierw propozycja zwolnienia się na własne żądanie, później zmiany pracy za porozumieniem stron, następnie wypowiedzenia bez uzasadnienia, wreszcie publiczny zarzut kradzieży akt (jeden ze zwolnionych wniósł sprawę do sądu o zniesławienie). W paru innych archiwach (m.in. Katowice, Łódź, Poznań, Szczecin) na pracowników wywierano nacisk, by nie wchodzili do „Solidarności”. Niekiedy robił to bezpośrednio dyrektor, częściej – przy poprawniej formalności stosunków – działalność tego rodzaju prowadzili „ludzie z otoczenia dyrektora” (Łódź). Inicjatywę utworzenia nowych związków podejmowała niekiedy załoga, często jednak po prostu dawna Rada Zakładowa, przekształcając się w Komitet Założycielski NSZZ (AGAD, AP W-wy, Szczecin, Białystok). Przedstawiciel tego ostatniego wyraźnie podkreślił:
„Mieliśmy pełne zaufanie do nasze Rady Zakładowej, weszliśmy jednak do »Solidarności«, by włączyć się do procesu odnowy, do procesu naprawy Rzeczypospolitej”.
Obecnie Komisje Zakładowe (lub jeszcze Komitety Założycielskie) zajmują się m.in. tymi sprawami, które dawniej leżały w gestii Rad Zakładowych. Podkreślono, że podejmują decyzje w sposób bardziej kolegialny (AGAD), dzięki czemu unika się sytuacji, w których przewodniczący – zaskakiwany decyzją dyrektora – wyrażałby zgodę na coś, czego nie akceptują członkowie związku. Działalność „Solidarności” przejawia się także [w formie] m.in. poprawy rzetelności w pracy i [poprzez] wytworzenie samodyscypliny wśród załogi, łagodzenie stosunków między pracodawcą i pracownikiem, [jako] walka o interesy pracownicze nie tylko w miejscu pracy, lecz poza nią. WAP w Poznaniu podjął już konkretną działalność: organizuje biurowość i opracowuje wykaz akt dla MZK w Poznaniu oraz włączył się do akcji na rzecz budowy pomnika ofiar w 1956 r. Wszystkie komitety założycielskie bądź komisje zakładowe brały udział w przygotowaniu postulatów pracowniczych.
Mówiono również o postulatach składanych przez archiwa NDAP. Wiele z nich się powtarzało jak np.:
– poprawa warunków lokalowych (Katowice, Toruń);
– podniesienie płac. Postulaty są różne. Część archiwów przyjęła 450 zł. zaliczki (Lublin) „wskutek braku informacji” bądź informacji niepewnej. Wiele archiwów odmówiło przyjęcia proponowanej zaliczki. Spośród tych, które odmówiły przyjęcia, WAP w Poznaniu wystosował protest do Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki domagając się podwyżki w takiej wysokości, jaką otrzymali pracownicy innych resortów. Stanowisko to zostało poparte przez MKZ;
– zatrudnianie osób kompetentnych na stanowiskach dyrektorów (Białystok). W Krakowie i Łodzi wskutek postawy dyrektorów wytworzyła się fatalna atmosfera pracy. Przedstawicielka WAP z Łodzi, zobowiązana do tego przez tamtejszą „Solidarność”, prosiła zebranych o pomoc w walce o zmianę dyrektora. Podkreśliła, że dobre niegdyś archiwum, wskutek wieloletnich rządów dyrektorów z zewnątrz, nie jest dziś placówką naukową, a także bardzo źle wypełnia swe podstawowe funkcje. Tak np. w Krakowie dyrektor zlikwidował pracownię konserwacji archiwaliów, przekształcając pomieszczenie w rodzaj przedpokoju do klubo-kawiarni.
Z innych postulatów można wymienić: rewindykację akt z okresu międzywojennego z ZSRR (Białystok), udostępnienie archiwistom projektu ustawy archiwalnej (AAN), zwiększenie czasu na opracowanie zasobu (Kraków) itd. Część przedstawicieli złożyła odpisy postulatów swych załóg. Pod adresem NDAP wysunięto zarzuty nieodpowiadania na wcześniej złożone postulaty (Bydgoszcz, Elbląg, Toruń).
Na uwagę przedstawiciela z Wrocławia o trudnościach w robieniu zakupów po pracy [Naczelny Dyrektor - red.] odpowiedział (żartem) „Jak trzy osoby z tak dużego archiwum wyskoczą po zakupy, to i tak nikt nie zauważy”.
Następnie zabrał głos prof. T. Walichnowski. W dłuższym wystąpieniu wspomniał o sytuacji ogólnej kraju, wskazując na istnienie sił antysocjalistycznych na prawicy i lewicy (część administracji, działacze broniący postaw dogmatycznych). Przechodząc do spraw archiwalnych Naczelny Dyrektor podkreślił konieczność wyłonienia ciała reprezentującego wszystkich archiwistów z całej Polski, a także reprezentacji związkowych, które wzięłyby udział w pracach nad realizacją postulatów. Tych ostatnich napłynęło dotychczas 525, z czego 172 – jako nie będące w gestii NDAP – przekazano władzom wyższym. Pozostałe są kolejno rozpatrywane. NDAP nie odpowiada na postulaty w żądanych terminach, by nie mnożyć zbędnej korespondencji. Dotychczas komisja powołana przez Naczelnego Dyrektora zakończyła etap swej pracy tj. uporządkowanie postulatów. Informacje o pracach komisji zawarte są w komunikatach NDAP. Niektóre z postulatów prof. Walichnowski uważa za niesłuszne (np. kwestionowanie prowadzenia seminariów doktoranckich przez niektóre archiwa wojewódzkie). Z kolei Naczelny Dyrektor ustosunkował się do niektórych problemów podniesionych w dyskusji, stwierdzając, że:
– nie widzi możliwości budowy nowych archiwów. W najbliższym czasie problemem będzie nawet utrzymanie dotychczasowego stanu posiadania;
– stwierdził, ze pięćset złotych przyznane przez Ministerstwo nie satysfakcjonuje archiwistów wobec czego (Naczelny Dyrektor) wystąpił do Ministra o przyznanie dodatku w takiej wysokości, jaką otrzymały inne instytucje z resortu;
– uznał, że wśród dyrektorów są ludzie niekompetentni, ale trudno znaleźć kandydatów na te stanowiska. Nie można polegać na opinii tylko jednej strony, to jest pracowników. Sytuacja w Łodzi będzie rozwiązana. Jeśli idzie o Kraków, to według różnych informacji dyr. Serwa był chwalony po organizacji klubu za poprawę warunków socjalno-bytowych. Z kolei jakiś anonim zarzuca, że kupował kosztowny żyrandol. W tym momencie dr [Bogusława] Czajecka z Krakowa poprosiła o nieporównywanie jej wystąpienia do anonimów; warunki pracy w archiwum nie wymagały tworzenia klubu kosztem pracowni konserwacji;
– NDAP pracuje nad windykacją akt z Zachodu, przez co stwarza atmosferę sprzyjającą i innym rewindykacjom.
– rozpoczęcie dyskusji nad ustawą archiwalną opóźniłoby jej miejsce w życie. Będzie to ustawa najnowocześniejsza w świecie. Najważniejsze będą przepisy do niej, a przed ich wprowadzeniem można będzie sobie pozwolić na zwłokę.
Mówiąc o sprawach socjalno-bytowych Naczelny Dyrektor wspomniał między innymi, że należ zamykać pracownie, gdy jest zbyt zimno i brak możliwości ogrzania pomieszczeń. Na uwagę przedstawiciela z Wrocławia o trudnościach w robieniu zakupów po pracy odpowiedział (żartem) „Jak trzy osoby z tak dużego archiwum wyskoczą po zakupy, to i tak nikt nie zauważy”.
Podkreślono, że „Solidarność” nie może zostać tylko organem opiniodawczym, lecz swym działanie[m] powinna dopilnować realizacji postulatów pracowniczych (Szczecin). Omawiając sprawę ewentualnego strajku uznano, że jego przeprowadzenie jest obowiązkiem archiwów, w których „Solidarność” już okrzepła (AGAD).
Do Zamościa wyjedzie inspekcja, gdyż miała tam miejsce kradzież akt. Nie należy poszukiwać kozłów ofiarnych; dyrektorka z Zamościa nie nadaje się do polityki, więc dlaczegóżby miała być przeciw „Solidarności”? Może w Zamościu mają miejsce rozgrywki osobiste? (Działacze NSZZ „Solidarność” wielokrotnie podkreślali, że organizatorzy Związku są szczególnie szykanowani w mniejszych ośrodkach – dop. mój, AZ).
Po przerwie miała miejsce dyskusja. Stwierdzono, ze Naczelny Dyrektor „rozmył” szereg spraw poruszanych przez przedstawicieli archiwów (Szczecin). Wskazano, że NDAP telefonicznie poinformowała archiwum w Krakowie, że w razie nie przyjęcia zaliczki, nie otrzyma żadnych pieniędzy. Domagano się szerszego udostępnienia akt, które to ostatnio po[d] pozorem ochrony zasobu, jest ograniczane (Kielce). Podkreślono, że „Solidarność” nie może zostać tylko organem opiniodawczym, lecz swym działanie[m] powinna dopilnować realizacji postulatów pracowniczych (Szczecin). Omawiając sprawę ewentualnego strajku uznano, że jego przeprowadzenie jest obowiązkiem archiwów, w których „Solidarność” już okrzepła (AGAD). W sprawie wyboru sekcji w ramach „Solidarności” (Pracownicy Ochrony Dóbr Kultury, czy Nauka, Technika i Oświata) uznano, iż obecny wybór byłby przedwczesny.
Zebrani przyjęli dwie rezolucje: Sądowi Najwyższemu przekazano protest przeciw niezgodnej z prawem decyzji Sądu Wojewódzkiego w Warszawie w sprawie rejestracji „Solidarności”, wyrażając jednocześnie nadzieję, iż Sąd Najwyższy podejmie decyzję zgodną z prawem (na wniosek AAN); Ministrowi Zdrowia przesłać rezolucję popierającą żądania pracowników Służby Zdrowia (na wniosek Wrocławia). Podczas spotkania powołano Międzyzakładową Komisję Porozumiewawczą, do której wchodzą przewodniczący i wiceprzewodniczący wszystkich Komisji Zakładowych przy archiwach. MKP powinna się zbierać nie rzadziej, niż raz na kwartał. Na wniosek przedstawiciela Gdańska ustalono, że Prezydium MKP będzie składać się z siedmiu osób, w tym czterech przedstawicieli z terenu i trzech z Warszawy. W wyniku wyborów (tajnych) do Prezydium weszli: B[arbara] Sobolowa (AGAD) – przewodnicząca, E [dward] Golański (Wrocław-Legnica) – wiceprzewodniczący, B. Czajecka (Kraków) i Z. Krupska /AAN / – sekretarze, J. Miedzianowska (Poznań), M [ichał] Paziewski (Szczecin) i A[ntoni] Zieliński (AAN), członkowie.
Powołano również Komisję Interwencyjną, do której wybrano: G[rzegorza] Bartnika (AGAD), A[dama] Jankiewicza (AAN) i J[erzego] Szczepańskiego (Kielce).
Na koniec trzeba dodać wyrazy uznania dla organizatorów spotkania, a przede wszystkim kolegów z AGAD-u i AP Warszawy, za wysiłek włożony w jego przygotowanie, a także za troszczenie się o odpowiednie warunki socjalno-bytowe.
1 Sygnatura: 53/5832/0, materiały archiwalne – dokumentacja tradycyjna – ilość j.a.: 18., ogółem metrów bieżących 0.22; daty skraje: 1980-1981; udostępniany w całości.
2 Dwa artykuły szerzej omawiające ww. wydarzenia: 1. Jadwiga Miedzianowska (1954-2013) – przewodnicząca KZ NSZZ „Solidarność” w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Poznaniu oraz 2. Sekcja branżowa NSZZ „Solidarność” państwowej służby archiwalnej – ustalenia wstępne – są obecnie przygotowywane do druku [stan na 17.02.2026 r.].
3 Gertruda Sowińska (1938-2023), dyrektor Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Zamościu (później Archiwum Państwowego w Zamościu) w latach 1976-2001.
