Zaplanowano intensywne i krótkotrwałe działania zbrojne skierowane wobec straży tylnych ustępującego nieprzyjaciela, a także silne akcje dywersyjne, których celem były linie komunikacyjne. Wolny obszar po wycofywaniu się Niemców miały zajmować oddziały AK, ujawniając się tym samym przed nadchodzącymi ze wschodu jednostkami Armii Czerwonej. Miała to być manifestacja ciągłości państwowości polskiej podczas II wojny światowej i funkcjonowania legalnych władz Rzeczypospolitej Polskiej, na czele z Delegaturą Rządu RP na Kraj i Wojskiem Polskim w konspiracji.
Do lata 1944 r. w pierwszym rzucie mobilizacji oddziałów AK poszczególne inspektoraty sformowały pułki piechoty, których nazwy bezpośrednio nawiązywały do istniejących przed wojną jednostek.
Według raportów z lutego 1944 r. w Okręgu Radomsko-Kieleckim AK do akcji „Burza” gotowych było 1294 żołnierzy pełniących funkcje dowódcze. Wśród nich: 808 oficerów (w tym 505 w linii i 303 w sztabie) oraz 486 podchorążych (w tym 401 w linii i 85 w sztabie). Dowodzili 628 plutonami konspiracyjnymi (z czego 552 plutony posiadały pełną obsadę, a 76 było szkieletowych). W ich dyspozycji było także ok. 20 dobrze uzbrojonych oddziałów partyzanckich, które działały już w strukturach Kierownictwa Dywersji Kedywu AK. Dawało to 1000–1300 żołnierzy, którzy bojowe doświadczenie zdobyli w kampanii 1943 r.|
Odtwarzanie Sił Zbrojnych w Kraju
Wśród oddziałów Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK wyróżniały się legendarne Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury”, dowodzone od stycznia 1944 r. przez cc por. Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. Tę, jak i inne jednostki AK objął rozkaz nr 618/I dowódcy AK z 13 kwietnia 1944 r. mówiący o nadawaniu ujawniającym się w ramach akcji „Burza” oddziałom numeracji i nazw jednostek Wojska Polskiego według OdeB z 1939 r.1 Rozkaz ten zapoczątkował realizowaną w całej okupowanej Polsce akcję odtwarzania Sił Zbrojnych w Kraju.
W rozkazie operacyjnym nr 1 z 17 lipca 1944 r. komendant Okręgu Radomsko-Kieleckiego płk Jan Zientarski „Ein” ustalił zadania dla podległych mu oddziałów na czas akcji „Burza”.
Do lata 1944 r. w pierwszym rzucie mobilizacji oddziałów AK poszczególne inspektoraty sformowały pułki piechoty, których nazwy bezpośrednio nawiązywały do istniejących przed wojną jednostek. W Inspektoracie Sandomierskim AK utworzono 2 Pułk Piechoty Legionów AK na czele z mjr. Antonim Wiktorowskim „Krukiem”. Inspektorat Starachowicki AK wystawił 3 Pułk Piechoty Legionów AK (wyjątkowo, bo nazwę tę do 1939 r. nosił pułk w Jarosławiu) dowodzony przez kpt. Stanisława Poredę „Świątka”. W Inspektoracie Kieleckim AK sformowany został 4 Pułk Piechoty Legionów AK pod dowództwem mjr. Józefa Włodarczyka „Wyrwy”. Pułki te utworzyły 2 Dywizję Piechoty Legionów AK pod dowództwem ppłk. Antoniego Żółkiewskiego „Lina”. Na zachodzie okręgu siłami Inspektoratu Częstochowskiego AK wystawiono 74 Pułk Piechoty AK mjr. Hipolita Świderskiego „Jura” oraz 27 Pułk Piechoty AK mjr. Franciszka Polkowskiego „Korsaka”. Oba pułki operowały wspólnie jako 7 Dywizja Piechoty AK pod rozkazami płk. Gwida Kawińskiego „Czesława”.Dodatkowo w Inspektoracie Radomskim AK przystąpiono do odtwarzania 72 pp AK, na którego czele stanął mjr Wacław Wyziński „Stefan”. Pułk miał być zalążkiem 28 Dywizji Piechoty AK, w skład której wejść miały także 172 pp AK i 272 pp AK. Pierwszy z nich ostatecznie operował siłą jednego batalionu, drugi zaś, rozwinięty także do batalionu, włączony został do 3 pp Leg. AK. Spowodowało to, że w Okręgu Radomsko-Kieleckim AK faktycznie powstały tylko dwa zgrupowania dywizyjne. Pozostałe pułki na różnym etapie ich organizacji działały samodzielnie.
Zadania na czas „Burzy”
W rozkazie operacyjnym nr 1 z 17 lipca 1944 r. komendant Okręgu Radomsko-Kieleckiego płk Jan Zientarski „Ein” ustalił zadania dla podległych mu oddziałów na czas akcji „Burza”. Obejmować miały cztery obszary: niszczenie cofających się sił niemieckich, niedopuszczenie do ustabilizowania się nowej linii frontu, ochronę ludności oraz przygotowanie ujawnienia wszystkich władz cywilnych i wojskowych przed wkraczającymi oddziałami Armii Czerwonej. W kolejnym rozkazie uzupełniono podział zadań w oparciu o wytyczne otrzymane z Komendy Głównej AK. Zakładano, że formowane oddziały AK opanują Radom, Kielce, Częstochowę i Skarżysko-Kamienną oraz trzy największe lotniska polowe, tak by można było w dalszej części działań zbrojnych przyjmować pomoc dostarczaną drogą lotniczą.
Armia Czerwona wywalczyła znaczne tereny, przejęła nad nimi kontrolę i wstrzymała dalsze natarcie. Wiązało się to bezpośrednio z Powstaniem Warszawskim. Józef Stalin zdecydował o zatrzymaniu swoich wojsk na linii Wisły, tak aby nie udzielić pomocy Polakom.
Korekty założonego planu musiały być wprowadzone dość szybko. W ostatnich dniach lipca 1944 r. Armia Czerwona zbliżyła się do linii Wisły i w kilku miejscach rozpoczęła walki, których celem było uchwycenie przyczółków na zachodnim brzegu rzeki. Radomski 72 pp AK i sandomierski 2 pp Leg. AK włączyły się na poziomie operacyjnym w działania Sowietów, angażując się w walki i umożliwiając uchwycenie przyczółków. Szczególne poświęcenie wykazał tu 2 pp Leg. AK, tocząc boje ramię w ramię z Sowietami o Staszów, Bogorię, Klimontów i Stopnicę. Armia Czerwona wywalczyła znaczne tereny, przejęła nad nimi kontrolę i wstrzymała dalsze natarcie. Wiązało się to bezpośrednio z Powstaniem Warszawskim, które wybuchło 1 sierpnia 1944 r. Józef Stalin zdecydował o zatrzymaniu swoich wojsk na linii Wisły, tak aby nie udzielić pomocy Polakom, liczył, że sami wykrwawią się w walce z Niemcami.
Był to także moment, gdy do oddziałów AK na lewym brzegu Wisły zaczęły docierać dramatyczne informacje z Lubelszczyzny o rozbrajaniu akowców, aresztowaniu i wywożeniu w głąb Związku Sowieckiego. Spowodowało to decyzję o oderwaniu się zgrupowania 2 pp Leg. AK od wojsk sowieckich na przyczółku sandomierskim i przebiciu się przez front na teren okupowany przez wojska niemieckie.
Na odsiecz Warszawie
Decyzja ta zbiegła się z rozkazem dowódcy AK z 14 sierpnia 1944 r. wydanym komendantom okręgów i obszarów, by ci, którzy byli w stanie, rozpoczęli marsz na pomoc Warszawie. W ślad za tym płk Jan Zientarski „Ein” 15 sierpnia 1944 r. wydał swój rozkaz o koncentracji wszystkich podległych mu uzbrojonych oddziałów w lasach w rejonie Przysuchy. Celem było wspólne pójście na odsiecz Warszawie. Nowe zadanie dla Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK otrzymało kryptonim „Zemsta”. Tym samym rozkazem płk Zientarski odwołał na podległym mu terenie realizację akcji „Burza”.
W dniach 18 i 19 sierpnia 1944 r. w Lasach Przysuskich nastąpiła koncentracja oddziałów z Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK. Sformowany został Korpus Kielecki AK, na którego czele stanął komendant okręgu. W jego skład weszły 2 DP Leg. AK, 7 DP AK, 72 pp AK, I batalion 172 pp AK oraz operujący w pobliżu samodzielnie 25 pp AK z Inspektoratu AK Piotrków Trybunalski. Był to pierwszy z dwóch tak duży związek taktyczny wystawiony siłami konspiracyjnymi w okupowanej Polsce. Drugim był Korpus Warszawski AK, sformowany 20 września 1944 r., na kilka dni przed kapitulacją Powstania Warszawskiego.
Oddziały stanowiły w głównej mierze piechotę wspartą oddziałami saperów, łączności iskromnymi zawiązkami innych rodzajów broni.
Korpus Kielecki AK nie istniał jednak zbyt długo. Po wezwaniu na pomoc walczącej Warszawie płk „Ein” zebrał u swego boku ok. 6,5 tys. żołnierzy. Oddziały stanowiły w głównej mierze piechotę wspartą oddziałami saperów, łączności iskromnymi zawiązkami innych rodzajów broni. Uzbrojeni byli przede wszystkim w karabiny, pistolety maszynowe, ręczne karabiny maszynowe, mo,dzierze i piaty, materiały wybuchowe i własnej produkcji środki zapalające. Oddziały nie posiadały artylerii, dział przeciwpancernych i przeciwlotniczych, ani zmotoryzowanych środków transportu. Również amunicji było niewiele i mogło wystarczyć na jedną dłuższą walkę. Z posiadania niewystarczających stanów kadrowych isprzętowych zdawali sobie sprawę przełożeni.
Na początku koncentracji płk Zientarski wysłał 20 sierpnia w kierunku Warszawy patrole oficerskie, których celem było rozpoznanie możliwości sforsowania rzeki Pilicy i dotarcia ze wsparciem do powstania. Duża i wartka rzeka, odsłonięty teren na północ od niej i obecność dużej liczby niemieckich oddziałów, które od 4 sierpnia zaczęły napływać do Warszawy i na jej przedpole, były powodem podjęcia trudnej decyzji. Negatywne rekomendacje otrzymane od patroli rozpoznawczych wysłanych na linię rzeki Pilicy skłoniły komendanta okręgu do odwołania dalszego marszu na Warszawę. Informację tę przekazał niezwłocznie (23 sierpnia 1944 r.) drogą radiową do Komendy Głównej AK. Żołnierze z koncentracji odchodzili z jednym małym sukcesem – zwycięską walką 4 pp Leg. AK przeciwko Niemcom stoczoną 21 sierpnia 1944 r. pod Antoniowem.
Wyznaczenie nowych zadań
Nowe rozkazy początkowo wywołały niemałe poruszenie. Silnie grały emocje i na krótko pojawiła się wizja, o ile jeszcze nie buntu, olbrzymiego niezadowolenia. Ostatecznie dowódcy pułków uspokoili żołnierzy, wyegzekwowali posłuszeństwo i wyznaczyli nowe zadania. Korpus Kielecki AK został rozformowany. 7 DP AK otrzymała rozkaz powrotu do macierzystego inspektoratu i prowadzenia tam dalszych działań na tyłach nieprzyjaciela, przygotowując się do zajęcia w dogodnym momencie Częstochowy. 25 pp AK i 72 pp AK również powróciły w rejony ich formowania, a 2 DP Leg. AK została skierowana na południe od Końskich, skąd oddziały miałyby podejść pod Kielce i wziąć udział w planowanych wcześniej walkach o miasto. Według planów, główny impet walk miejskich miał wziąć na siebie 4 pp Leg. AK. Zmagania o miasto osłaniać mieli i wspierać żołnierze 2 i 3 pp Leg. AK.
Pozostałe pułki zmobilizowane na czas „Burzy” otrzymały zadanie zajęcia mniejszych miejscowości, które były ważne ze względów strategicznych. Komenda Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK planowała zdobycie m.in. Skarżyska-Kamiennej, gdzie znajdowały się duży węzeł kolejowy, a także zakłady zbrojeniowe produkujące przez cały okres wojny amunicję na potrzeby III Rzeszy. Do tych zadań wyznaczone miały być formowane w drugim rzucie pułki, jak Konecki (faktycznie nie powstał) czy Iłżecki, Świętokrzyski i Jędrzejowski, a także brygady piechoty – Sandomierska, Kielecka, Radomska i Częstochowska.
Były to jednak jednostki, które w większości pozostały na etapie planów; w wyniku przeprowadzanych koncentracji zdołały rozwinąć się do wielkości kompanii lub szkieletowych batalionów, nie były w stanie samodzielnie funkcjonować i nie miały znaczenia taktycznego i strategicznego w skali okręgu.
Niedługo po kapitulacji Powstania Warszawskiego zdecydowano także o wygaszeniu akcji zbrojnej w terenie.
Pojawienie się zgrupowania dywizyjnego 2 DP Leg. AK w rejonie Końskich spowodowało kontrakcję ze strony Niemców. Przełom sierpnia i września 1944 r. znaczony był potyczkami z nieprzyjacielem w Dziebałtowie, a także walkami pod Grodziskiem i o Radoszyce, gdzie żołnierze 2 i 3 pp Leg. AK zdołali uratować mieszkańców przed masowymi aresztowaniami i doszczętnym spaleniem wsi.
Z powodu zatrzymania się frontu sowieckiego na wysokości Staszowa, z bezpośrednich walk o Kielce żołnierze AK musieli zrezygnować. Nie byliby w stanie własnymi siłami zająć miasta i następnie utrzymać go przez kilka lub kilkanaście tygodni, oczekując na ofensywę od strony Wisły. Operowanie w rejonie Kielc przyniosło oddziałom 2 DP Leg. AK kolejne walki pod Miedzierzą, Trawnikami, Krasną, Królewcem i dalej aż pod Rykoszynem i Szewcami, a także w lasach fanisławickich, w rejonie Radkowa i Zakrzowa. Po odstąpieniu od realizacji planu walk o miasto zgrupowanie dywizyjne z okolic Kielc wyruszyło na południe i południowy zachód w kierunku Jędrzejowa i Włoszczowy.
Niedługo po kapitulacji Powstania Warszawskiego zdecydowano także o wygaszeniu akcji zbrojnej w terenie. Rozkazami z 8 i 12 października 1944 r. płk Zientarski rozformował dywizje i pułki do wielkości pierwotnych oddziałów partyzanckich. Żołnierze mieli powrócić na czas nadchodzącej zimy na meliny i oczekiwać dalszych rozkazów. Dowódcy jednostek zostali odwołani z zajmowanych stanowisk i przeszli ponownie do pracy konspiracyjnej. Ich funkcje objęli dotychczasowi dowódcy batalionów.
Walka trwa
W pomniejszonym składzie oddziały musiały jednak dalej brać udział w walkach z Niemcami – znajdowały się na zapleczu linii frontu i stanowiły niebezpieczeństwo dla niemieckich wojsk przygotowujących się do odparcia sowieckiej ofensywy. Doprowadziło to do szeregu działań przeciwpartyzanckich w rejonie koncentracji oddziałów AK. Do historii przeszły stoczone na przełomie października i listopada 1944 r. walki pod Krzepinem, Lipnem i Chotowem, w których broniły się w okrążeniu włoszczowski 74 pp AK i 2 pp Leg. AK, a także boje 25 pp AK w rejonie Końskich czy 3 pp Leg. AK w lasach pod Niekłaniem. Z jednostek sformowanych w drugim rzucie mobilizacji jesienią 1944 r. największe boje stoczył Iłżecki Pułk Piechoty AK dowodzony przez kpt. Wincentego Tomasika „Potoka”. Jednostka rozwinięta do wielkości batalionu została w dniach 1–2 października 1944 r. zlokalizowana przez Niemców, otoczona i rozbita. Kilkudziesięciu żołnierzy zginęło, dużo trafiło do niemieckiej niewoli.
Rozwiązanie Armii Krajowej
W połowie listopada 1944 r. ustały bezpośrednie działania zbrojne na obszarze Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK. Oddziały w formie skadrowanej trwały jednak pod rozkazami swoich dowódców w lesie lub na wyznaczonych placówkach do stycznia 1945 r. Były gotowe do kolejnego odtworzenia swoich stanów na wyraźny rozkaz komendanta okręgu. Jednak 12 stycznia 1945 r. ruszyła ofensywa Armii Czerwonej. Sowiecka nawała z każdym dniem zajmowała kolejne obszary Polski, co powodowało brak dalszych szans na swobodne działanie AK. W tych warunkach 19 stycznia 1945 r. dowódca AK gen. bryg. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” wydał rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej.
Dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że militarne cele akcji „Burza” zostały spełnione fragmentarycznie i udało się związać walkami Niemców. Politycznie operacja była klęską wynikającą w głównej mierze ze zdrady zachodnich aliantów Polski. Akcja „Burza” miała jednak jeszcze jeden wymiar, o którym wspominał dobitnie pod koniec lat sześćdziesiątych XX w. płk Jan Zientarski. Oceniając zaangażowanie podległych mu ludzi i struktur, stwierdził:
„Wydarzenia te zostawiły niezatarty ślad poczucia spełnionego obowiązku. Mimo że działania nasze nie dały bezpośredniej pomocy Warszawie, były one ważnym sprawdzianem długoletniej pracy konspiracyjnej oraz wyrazem entuzjazmu i oddania Kielecczyzny w walce o niepodległą Polskę”
Tekst pochodzi z numeru 1-2/2024 „Biuletynu IPN”
1 OdeB Wojska Polskiego 1 września 1939 r. – Ordre de Bataille (z fr. szyk bojowy) – struktura organizacyjna Wojska Polskiego 1 września 1939 r.
