Niepowtarzalny klimat tamtego czasu – napięcia polityczne, wzrost świadomości obywatelskiej, euforia związana z ruchem Solidarność – stworzył warunki dla rozkwitu kultury niezależnej. Pojęcie to w kontekście Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej niełatwo jednoznacznie zdefiniować. Życie kulturalne w kraju rządzonym przez komunistów było bardzo zróżnicowane, a granice między tym, co oficjalne, a tym, co niezależne, często się zacierały. Najprościej mówiąc, kultura niezależna to taka, która próbowała funkcjonować poza kontrolą władz komunistycznych.
Definicja ta – zaproponowana m.in. przez Aleksandra Wojciechowskiego1 – nie obejmuje jednak wszystkich przykładów działań, które dzisiaj nazwać można niezależnymi. Czasem chodziło bowiem o instytucje formalnie państwowe, jak niektóre teatry, mające jednak odwagę wystawiać mniej cenzurowane spektakle. Autorzy badający tamten okres często przyjmują, że o niezależności można mówić również wtedy, gdy dana inicjatywa choć trochę wymykała się spod państwowego nadzoru – niekiedy to bardzo subiektywna ocena2.
Geneza
Komunizm, który zapanował w Polsce po II wojnie światowej, objął pełną kontrolę nad życiem społecznym i kulturalnym. Twórcy i odbiorcy musieli się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć, a postawy wobec niej były bardzo różne – od pełnej lojalności po cichy sprzeciw. Państwo finansowało kulturę, ale też ją nadzorowało – wprowadzano cenzurę, promowano jedyną słuszną ideologię, powoływano oficjalne związki twórcze. Najbardziej widocznym narzędziem kontroli był socrealizm – styl artystyczny nakazujący twórcom przedstawianie świata zgodnie z wizją władzy. Artyści mieli tworzyć dzieła gloryfikujące robotników i socjalistyczne wartości. Nie wszyscy chcieli się dostosować.
Życie kulturalne w kraju rządzonym przez komunistów było bardzo zróżnicowane, a granice między tym, co oficjalne, a tym, co niezależne, często się zacierały. Najprościej mówiąc, kultura niezależna to taka, która próbowała funkcjonować poza kontrolą władz komunistycznych.
Po śmierci Stalina w 1953 r. sytuacja zaczęła się nieco zmieniać. Przyszła tzw. odwilż – kiedy kultura zaczęła powoli odzyskiwać wolność. Symbolem tych przemian był Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w Warszawie w 1955 r. Towarzyszyła mu słynna wystawa młodych artystów „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi”. Alina Szapocznikow stworzyła w 1954 r. rzeźbę Pierwsza miłość – zupełnie niepasującą do schematów socrealizmu. W literaturze przełomem był Poemat dla dorosłych Adama Ważyka z 1955 r. – utwór odważnie krytykujący peerelowską rzeczywistość.
Gdy w połowie lat 50. władze zaczęły się stopniowo wycofywać z doktryny socrealizmu, w polskim świecie sztuki nastąpiło wyraźne ożywienie. Artyści organizowali się w grupy twórcze, poszukiwali nowych środków wyrazu i wolności artystycznej. W Warszawie pojawiła się Grupa 55, w Krakowie – Grupa Młodych Plastyków, w Lublinie – Grupa Zamek, związana z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Niedługo potem podobne inicjatywy powstały w Poznaniu – Grupa R-55 i we Wrocławiu – Grupa „X”, gdzie inspirowano się surrealizmem. Zakładano kluby dyskusyjne, w których spotykała się inteligencja – często ludzie niezwiązani z partią. Do najsłynniejszych należał warszawski Klub Krzywego Koła.
Gdy w połowie lat 50. władze zaczęły się stopniowo wycofywać z doktryny socrealizmu, w polskim świecie sztuki nastąpiło wyraźne ożywienie. Artyści organizowali się w grupy twórcze, poszukiwali nowych środków wyrazu i wolności artystycznej.
W muzyce również dało się odczuć zmianę. W marcu 1956 r. zorganizowano pierwsze w Polsce oficjalne jam session, a latem w Sopocie odbył się I Festiwal Muzyki Jazzowej. Publiczność – zwłaszcza młodzież – tłumnie przybyła, by posłuchać brzmienia, które było symbolem otwarcia na wolny świat3.
Pojawiły się nowe, niezależne teatry. Jednym z najbardziej znanych był Cricot 2 Tadeusza Kantora, który działał od 1957 r. Zrywał on z tradycyjną sceną teatralną – jego spektakle były bardziej jak żywe obrazy, często odbywały się poza murami teatru, w nietypowych przestrzeniach. Choć wciąż obowiązywała cenzura, twórcy omijali zakazy, ukrywając przekaz między wierszami. Z tego „podwójnego języka” powstały wartościowe filmy, spektakle, piosenki, kabarety. Działał Studencki Teatr Satyryków (STS), a kluby studenckie, takie jak Stodoła czy Hybrydy, przyciągały tłumy4.
Protestowano już otwarcie, domagając się zniesienia cenzury, czego dobitnym przykładem jest List 34 z 1964 r., podpisany przez znanych pisarzy i intelektualistów5.
Kultura jako narzędzie oporu
W 1971 r. poeta Andrzej Partum założył w Warszawie Biuro Poezji. Wykorzystując zapis prawa, że utwór wydrukowany w nakładzie poniżej 100 egzemplarzy jest traktowany jako rękopis, drukował poza cenzurą. W Galerii Repassage, prowadzonej przez Elżbietę i Emila Cieślarów, rozwijała się polska neoawangarda. Akademia Ruchu Wojciecha Krukowskiego łączyła teatr z akcją uliczną, często angażując widzów. Inicjatywy, takie jak Grupa „Wprost” czy duet KwieKulik, podejmowały tematy społeczne i polityczne w formie prowokacyjnej sztuki współczesnej.
Pod koniec dekady lat 70. dał o sobie znać bunt młodego pokolenia – na scenę wkroczył punk. Muzyka ta, często surowa i bezkompromisowa, wyrażała frustrację wobec kryzysu i braku perspektyw.
Mimo obowiązujących wciąż oficjalnych ograniczeń, artyści podążali w wielu niezależnych i nieoczywistych kierunkach. W drugiej połowie lat 70. zaczęły się kształtować fundamenty kultury niezależnej w pełnym tego słowa znaczeniu. Jednocześnie cenzura i represje powodowały narastającą frustrację twórców. Pojawiły się struktury opozycyjne, powstały wydawnictwa drugiego obiegu. Stwarzały one nowe możliwości nie tylko dla pisarzy, ale i dla plastyków, którzy mogli angażować się w tworzenie szaty graficznej tych publikacji.
W tym czasie powstawało też wiele teatrów alternatywnych – część z nich działała przy organizacjach studenckich, co dawało im pewną ochronę przed ingerencją władz. Przykładami mogą być Teatr Ósmego Dnia z Poznania oraz Teatr Provisorium z Lublina. W tym samym mieście istniały Grupa Chwilowa, autorski Teatr Scena 6, a także prowadzona przez Leszka Mądzika Scena Plastyczna KUL, czy Teatr Wizji i Ruchu. W podlubelskich Gardzienicach powstał Ośrodek Praktyk Teatralnych, znany z eksperymentalnych form pracy nad spektaklem6.
Obok teatrów rozwijała się scena kabaretowa. Najbardziej rozpoznawalny był kabaret Pod Egidą Jana Pietrzaka, choć jego popularności towarzyszyła nieustanna inwigilacja ze strony Służby Bezpieczeństwa7. Obok niego działały m.in. Piosenkariat z Przemysławem Gintrowskim i Jackiem Kaczmarskim oraz legendarna Piwnica pod Baranami, która nie szczędziła satyry pod adresem peerelowskiej rzeczywistości. W tle oficjalnej sceny rozwijała się muzyka niezależna. Jednym z jej przedstawicieli był Jan Krzysztof Kelus, który nagrywał i rozprowadzał swoje piosenki na kasetach.
Pod koniec dekady lat 70. dał o sobie znać bunt młodego pokolenia – na scenę wkroczył punk. Muzyka ta, często surowa i bezkompromisowa, wyrażała frustrację wobec kryzysu i braku perspektyw. W Polsce punk stał się nie tylko stylem muzyki, ale i formą sprzeciwu wobec systemu.
Narodziny Solidarności stworzyły nową przestrzeń wolności, z której korzystali artyści chętnie angażujący się w działania związku – występowali w zakładach pracy, komponowali piosenki i tworzyli grafikę.
Również polskie kino szukało własnych dróg i tematów, nienarzuconych przez władzę. W latach 70. zaczęli działać reżyserzy, którzy tworzyli coś, co później nazwano „kinem moralnego niepokoju”. Jednym z nich był Janusz Kijowski – jego debiutancki film Indeksnie przeszedł przez cenzurę. Także Agnieszka Holland, Feliks Falk czy Andrzej Wajda realizowali produkcje, które mówiły o problemach społecznych, fałszu i zakłamaniu. Nie mniej ważne były dokonania Zespołu Filmowego „Tor”, gdzie tworzyli m.in. Krzysztof Zanussi (Barwy ochronne) i Krzysztof Kieślowski (Amator). Z tym zespołem związany był Marcel Łoziński – reżyser, który nie bał się pokazywać szarej rzeczywistości PRL bez retuszu. Spośród jego 12 filmów zrealizowanych do 1980 r. – tylko 4 przeszły przez cenzurę bez większych zmian8.
Kultura niezależna lat 70. i 80. opierała się w dużej mierze na inicjatywach środowisk akademickich i współpracy ze wspólnotami religijnymi, szczególnie Kościołem katolickim. Od 1975 r. w warszawskim kościele akademickim św. Anny organizowano Tydzień Kultury Chrześcijańskiej – wydarzenie łączące religię, muzykę i literaturę. W świątyniach odbywały się spektakle teatralne oraz wieczory poetyckie z udziałem znanych aktorów, którzy recytowali zakazane w oficjalnym obiegu wiersze.
Eksplozja niezależnej twórczości
Przełomem dla kultury niezależnej był rok 1980. Strajki sierpniowe i powstanie NSZZ „Solidarność” zaktywizowały nie tylko środowiska robotnicze i chłopskie, lecz także inteligenckie. W czasie strajków rozwijała się amatorska twórczość, powstawały liczne wiersze i piosenki. Protestujących wspierali także artyści profesjonalni.
Władze PRL próbowały hamować rozwój niezależnego nurtu. Oficjalnych represji unikano, ponieważ w czasach, gdy rząd mówił o „normalizacji”, mogły one wywołać negatywny oddźwięk. Dlatego często stosowano działania zakulisowe.
29 sierpnia 1980 r. Zarząd Główny Związku Polskich Artystów Plastyków poparł robotników strajkujących na Wybrzeżu, a miesiąc później przystąpił do Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Towarzystw Naukowych, który skupiał co najmniej 24 organizacje. W wyniku odbywających się wówczas wyborów na czele organizacji twórczych stawali ludzie nie z partyjnego nadania, ale wyłonieni w drodze głosowania, np. Stefan Bratkowski w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich i Jan Józef Szczepański w Związku Literatów Polskich.
Narodziny Solidarności stworzyły nową przestrzeń wolności, z której korzystali artyści chętnie angażujący się w działania związku – występowali w zakładach pracy, komponowali piosenki i tworzyli grafikę – tak powstał m.in. słynny logotyp „Solidarność” zaprojektowany przez Jerzego Janiszewskiego.
W ramach związku zaczęły wyłaniać się komisje kultury, które nie ograniczały się do organizowania uroczystości rocznicowych, lecz stawały się faktycznymi animatorami życia artystycznego. W zakładach pracy, domach kultury i kościołach odbywały się koncerty, wystawy, spotkania z pisarzami, wieczory poezji i przeglądy filmowe. Były to działania tworzące nową jakość – sztukę zaangażowaną, ale jednocześnie autentyczną i wolną. Zespoły, takie jak Teatr Ósmego Dnia, Teatr 77 czy Teatr Provisorium, tworzyły spektakle będące formą intelektualnego protestu – metaforyczne, nasycone symboliką, ale bardzo wyraziste w swoim przekazie.
Podobnie było w muzyce – zwłaszcza z nurtami bardów, piosenki poetyckiej i muzyki punkowej. Pieśni Jacka Kaczmarskiego, Przemysława Gintrowskiego i Zbigniewa Łapińskiego stały się głosem pokolenia – śpiewane na strajkach, w klubach studenckich, w domach i na wiecach.
Władze PRL próbowały hamować rozwój niezależnego nurtu. Oficjalnych represji unikano, ponieważ w czasach, gdy rząd mówił o „normalizacji”, mogły one wywołać negatywny oddźwięk. Dlatego często stosowano działania zakulisowe. Artyści byli zastraszani przez bezpiekę, np. poprzez anonimowe groźby, niszczenie mienia czy kampanie oszczerstw. Mimo to wielu twórców pozostało niezłomnych i kontynuowało działalność.
W sierpniu 1981 r., jako alternatywa dla odwołanego sopockiego festiwalu, odbył się w gdańskiej hali „Olivia” I Przegląd Piosenki Prawdziwej – wydarzenie, podczas którego wykonywano utwory dotykające tematów zakazanych przez cenzurę. Wystąpili tam m.in. Jacek Fedorowicz, Przemysław Gintrowski, Jacek Kaczmarski, Jacek Kleyff, Jan Pietrzak, Andrzej Rosiewicz, Jan Tadeusz Stanisławski, Maciej Zembaty9.
Kulminacją aktywności środowisk działających na rzecz kultury niezależnej był Kongres Kultury Polskiej rozpoczęty 11 grudnia 1981 r., który przerwało wprowadzenie stanu wojennego10. Po 13 grudnia 1981 r. twórcy stali się jednymi z pierwszych ofiar represji. Internowano aktorów, reżyserów, literatów, naukowców, dziennikarzy, zamykano redakcje i ośrodki kultury związane z Solidarnością. Mimo to fundament stworzony w latach 1980–1981 przetrwał. Niezależna kultura pozostawała bastionem wolności i tożsamości narodowej aż do upadku systemu w 1989 r.
Znaczenie kultury niezależnej
Była realną formą społecznego oporu. W czasie gdy oficjalna propaganda zawłaszczała język, symbole i historię, twórcy niezależni podejmowali trud dekonstrukcji fałszywej narracji i przywracania znaczenia słowom, takim jak prawda, naród, wolność. Przywoływano zakazane dzieła i autorów: Mickiewicza, Norwida, Miłosza, Herberta; odwoływano się do tradycji Polskiego Państwa Podziemnego. Niektóre dzieła miały wymiar manifestów politycznych, a ich publikacja czy wystawienie było wydarzeniem społecznym. Jednocześnie twórczość ta nie okazała się jedynie doraźna – pozostawiła trwały ślad w historii kultury polskiej.
Tekst pochodzi z numeru 10/2025 „Biuletynu IPN”
Czasopismo dostępne w księgarniach IPN, placówkach Poczty Polskiej lub na stronie ksiegarniaipn.pl
1 A. Wojciechowski, Czas smutku, czas nadziei. Sztuka niezależna lat osiemdziesiątych, Warszawa 1992, s. 8.
2 T. Ruzikowski, Kultura niezależna, [w:] NSZZ „Solidarność” 1980–1989, t. 2: Ruch społeczny, red. Ł. Kamiński i G. Waligóra, Warszawa 2010, s. 315. Por. Kultura niezależna. Debata, „Biuletyn IPN” 2009, nr 5/6, s. 104–117.
3 T. Ruzikowski, Kultura niezależna…, s. 316–317.
4 A. Rottenberg, Sztuka w Polsce 1945–2005, Warszawa 2005, s. 19, 67.
5 Szerzej zob. J. Eisler, List 34, Warszawa 1993; K. Rokicki, Sprawa „Listu 34” w materiałach MSW, „Polska 1944/45–1989. Studia i Materiały” 2005, t. 7, s. 197–221.
6 T. Ruzikowski, Kultura niezależna…, s. 318–319.
7 Na temat kabaretu Pod Egidą zob. A.K. Piekarska, „Nie tędy droga do rozrywki...”. Siedmiolecie kabaretu „Pod Egidą”, „Biuletyn IPN” 2008, nr 8/9, s. 53–65; Prawda w żartach zawarta. Z Janem Pietrzakiem, twórcą kabaretu Pod Egidą, rozmawia Patrycja Gruszyńska-Ruman, „Biuletyn IPN” 2008, nr 7, s. 11–17.
8 T. Ruzikowski, Kultura niezależna…, s. 320–322.
9 Karnawał z wyrokiem. Solidarność 1980–81, wybór i oprac. A. Dębska, współpraca K. Madoń-Mitzner, Warszawa 2005, s. 192; M. Fik, Kultura polska po Jałcie. Kronika lat 1944–1981, t. 1, Warszawa 1991, s. 932.
10 Szerzej zob. Kongres Kultury Polskiej. 11–13 grudnia 1981, red. W. Masiulanis, Warszawa 2000.
