Odbywali tam karę pozbawienia wolności liczni uczestnicy konspiracji antykomunistycznej. Również w murach strzeleckiego więzienia nie pozostawali oni bezczynni, zawiązując tam tajne organizacje samopomocy i wzajemnego wsparcia. O działalności największej z nich wiemy z raportów bezpieki, milicji oraz Służby Więziennej, choć nie można wykluczyć, że znalazły się w nich elementy prowokacji lub zgoła zafałszowania.
W okresie stalinowskim na terenie niewielkich Strzelec Opolskich były aż trzy ośrodki odosobnienia: Centralne Więzienie zwane „jedynką”, Więzienie Karno-Śledcze nr II oraz Ośrodek Pracy Więźniów. Okryte były złą sławą, we wspomnieniach kombatantów często przewyższającą tę Rawicza, Wronek czy warszawskiego Mokotowa.
We wrześniu 1957 r. w murach strzeleckiej „jedynki” zagościł Ludwik Kalkstein-Stoliński, słynny agent gestapo, który podczas okupacji niemieckiej przyczynił się do wydania Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Stefana Roweckiego „Grota”.
Dopiero doniosłe wydarzenia z roku 1956 doprowadziły do pozytywnych zmian. XX Zjazd KPZR z rewolucyjnym w swej treści tajnym referatem Nikity Chruszczowa, śmierć Bolesława Bieruta, powołanie na I sekretarza PZPR Edwarda Ochaba, a siedem miesięcy później Władysława Gomułki przyniosły odwilż również w strukturach komunistycznego więziennictwa.
Bardzo wyraźnie było to widać w CW w Strzelcach Opolskich. Pojawiło się lepsze wyżywienie, zmniejszyło się zagęszczenie w celach, uruchomiono radiowęzeł, zaczęto wydawać gazetkę więzienną „Prześwit” oraz pisać kronikę więzienną. W świetlicy prowadzono kółka zainteresowań, wyświetlano filmy oraz uruchomiono teatr, którego aktorami i reżyserami byli osadzeni. Politruków zastąpili pracownicy działu penitencjarnego. Indoktrynacja komunistyczna ustąpiła miejsca więziennej resocjalizacji. Na terenie więzienia istniał również duży zakład pracy – Przedsiębiorstwo Wyrobów Skórzanych.
W połowie 1958 r. w strzeleckiej „jedynce” wyroki odbywało 1156 osadzonych, z czego aż 754 więźniów określano mianem antypaństwowych, a 402 jako pospolitych; 258 skazanych z obydwu grup sklasyfikowano jako niebezpiecznych. Polityczni chętniej pracowali – w PWS zatrudnionych ich było 518 i jedynie 167 kryminalnych1.
Struktura PWOW
W połowie 1958 r. Służba Więzienna zidentyfikowała w CW, głównie dzięki agenturze celnej, kilka organizacji konspiracyjnych. Większość grup była organizowana ad hoc w celu przygotowania ucieczki z więzienia. Na ich tle wyróżniała się Podziemna Wojskowa Organizacja Więzienna, której nieformalnym przywódcą był Waldemar Pindor2, a jego najaktywniejszymi pomocnikami byli Jerzy Matuszewski, Józef Paluch3, Jan Mocny4 oraz Ryszard Książczyk5. Za przybliżoną datę jej powstania uznaje się październik lub listopad 1957 r.
O roli Pindora i Matuszewskiego możemy dowiedzieć się z meldunku służbowego:
„Wymienieni w okresie 1957 i 1958 r. byli głównymi inicjatorami wśród więźniów antypaństwowych usiłujących prowadzić wrogą i konspiracyjną działalność na terenie tut. C.W. pozostających w ścisłym kontakcie z elementami organizującymi nielegalnie pomoc materialną na terenie Poznania. W realizacji powyższych przedsięwzięć wśród grupy więźniów antypaństwowych decydującą rolę spełniał Pindor Waldemar który systematycznie ubojawiał [sic!] mniej świadomych więźniów, organizował skrzynki pocztowe, nielegalne przerzuty korespondencji na wolność, opracowywał różne hasła nawołującej do ciągłej walki (jak to nazywa z władzami reżimowymi w Polsce), osobiście zmontował dedektor [sic!] do wysłuchiwania audycji państw imperialistycznych, przechowywał całość korespondencji wrogiej działającej grupy więźniów. W związku z powyższym zastosowano do ww. wszelkie środki wychowawcze które nie odniosły najmniejszego skutku, gdyż jest to typ człowieka potencjalnie złowrogo ustosunkowanego do władz ludowych w Polsce – skutkiem czego został ukarany w 1958 r. 3-ch miesięcznym pobytem w więzieniu izolacyjnym. Po powrocie do C.W. wspólnie z w.k. Matuszewskim nie zaprzestając swej wrogiej działalności, pisząc załączony list osobiście w imieniu nieustalonego nam więźnia zwolnionego celem przesłania do radia W[olna] E[uropa]”6.
Konspiracyjną strukturę PWOW znamy z raportu naczelnika Adolfa Tarasiuka:
„Struktura organizacji polega na trzech stopniach wtajemniczenia. Na każdym oddziale działa grupa ludzi powiązana ze sobą. Łącznicy grup są jednocześnie dowódcami tych grup”7.
Szczególna rola przypadła również uczestnikom antykomunistycznej organizacji Ośrodek Krajowy „Kraj”, odpowiedzialnej za wykonanie wyroku na stalinowskim propagandyście Stefanie Martyce. Tworzyli oni trzon skrzydła młodzieżowego PWOW, nazywanego w niektórych dokumentach „Rządem Prus Wschodnich”. Na ich czele stał Jerzy Kurzępa „Ryszard”, jego bliskim współpracownikiem i zarazem łącznikiem był Mieczysław Smalec „Sułtan”, założyciel i dowódca Tajnego Związku Harcerstwa Polskiego – Pierwszej Trawnickiej Drużyny Harcerskiej. Funkcję łącznika pełnił także Hubert Cieślak8, do grupy należał jeszcze Antoni Grobicki9. Wszystkich czterech łączyła orzeczona w pierwszej instancji kara śmierci z późniejszą zamianą na długoletnie więzienie. Dzięki pracy w PWS mieli ułatwiony kontakt ze sobą. W raporcie naczelnika czytamy:
„Do pomieszczenia gdzie pracował Kurzępa Jerzy przychodzili systematycznie na krótkie rozmowy więźniowie tak zwani »łącznicy« z warsztatu i oddziałów wytwórni. Rozmowy te były prowadzone poufnie na temat bliskiej wojny, słabości Związku Radzieckiego, o mordowaniu i rozliczeniu się »z reżimem« na wypadek konfliktu międzynarodowego, o obowiązku więźnia politycznego, formułowania plotek i odgłosów oraz instruowanie jak należy zachowywać się w zetknięciu z innymi współwięźniami”10.
Istniała jeszcze organizacja ściśle współpracująca z PWOW, niekiedy określana trzecim jej odłamem. Nazywana jest najczęściej Komisją Kwalifikacyjną, kierował nią ks. Zbigniew Gadomski, notabene najdłużej więziony katolicki duchowny w okresie PRL11. Ponieważ powstała już w pierwszej połowie 1957 r., to głównie z jej szeregów wywodzili się późniejsi konspiratorzy spod szyldu PWOW. Po nawiązaniu kontaktu z poznańskim Komitetem Studenckiej Pomocy dla Więźniów Politycznych, zainicjowanym przez jezuitę o. Czesława Białka, członkowie KK podawali imienną listę więźniów politycznych (zdarzało się niekiedy, że i kryminalnych), którym pilnie potrzebna była pomoc materialna lub prawna. Paczki przesyłane razem z listami stanowiły olbrzymie wsparcie, również duchowe.
Werbunek
Do organizacji przyjmowali byli najbardziej pewni i zaufani współwięźniowie, w zdecydowanej większości skazani z paragrafów politycznych. Jak wyglądała taka procedura, wiemy z doniesienia informatora:
„Sam Paluch jest bezsprzecznie czynnym członkiem stanowiącej dziś całość organizacji. Przy werbunku ludzi np. (była luźna próba wciągnięcia Wróblewskiego) – stosuje następującą metodę: opowiada, że mu proponowano wstąpienie, a on nie wie – co robić. Jeżeli rybka zachęca do takiego kroku i wskazuje chęć (ofiara jest uprzednio wszechstronnie sprawdzona – moralnie rozmowa przybiera inny charakter. Jeżeli nie wyraża ochoty, Paluch wycofuję się, że on też nie potraktował tego poważnie i odmówił”12.
Według większości dokumentów milicji, bezpieki oraz władz więzienia liczebność całej PWOW była oceniana na dwudziestu kilku członków, choć są również szacunki, które mówią, że było ich ponad pięćdziesięciu13.
Działalność na terenie więzienia
Organizacja przeprowadzała rozmowy ostrzegawcze z więźniami współpracującymi z administracją więzienną i donoszącymi na współwięźniów. Nie zapominano o zdradach sprzed lat. We wrześniu 1957 r. w murach strzeleckiej „jedynki” zagościł Ludwik Kalkstein-Stoliński, słynny agent gestapo, który podczas okupacji niemieckiej przyczynił się do wydania Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Stefana Roweckiego „Grota”.
Tak zeznawał przesłuchującemu go milicjantowi:
„W listopadzie 1957 r. ukazały się artykuły w prasie na temat mojej osoby. Wówczas po przeczytaniu tych artykułów zwracał się do mnie Matuszewski Jerzy, Kusza Marian i jeszcze jeden więzień, którzy w sposób kategoryczny zagrozili mi abym przestał pracować na terenie więzienia. Pracowałem wówczas jako kalkulator skór. Matuszewski dodał przy tym, że jeśli nie porzucę pracy to mogę zostać pozbawiony życia. Matuszewski wraz z Kaszą [sic!] i jeszcze jednym więźniem zwracali się do mnie jako delegacja więźniów. Tak mi przynajmniej oświadczył. O tym zgłosiłem natychmiast władzom więziennym. Matuszewskiego i innych potraktowałem wówczas jako ludzi nieodpowiedzialnych. Było jeszcze szereg innych szykan w stosunku do innych więźniów, którzy byli niewygodni określonej grupie, o której wyżej wspomniałem”14.
Konspiratorzy z PWOW mieli również swoje sposoby na dostarczanie na zewnątrz różnego rodzaju dokumentów, spisów więźniów, opisów strażników więziennych oraz prywatnych listów. Jeden z informatorów tak o tym donosił:
„Korespondencja wychodziła z terenu więzienia w sposób nielegalny czyli z pominięciem cenzury. Listy na zewnątrz wynosiły różne osoby cywilne zatrudnione w P.W.S. [Przedsiębiorstwo Wyrobów Skórzanych], a także więźniowie, którzy wychodzili na wolność po odbyciu kary. Omawiana wyżej grupa posiadała na terenie więzienia szereg dokumentów, charakterystyk, instrukcji, różnych spisów więźniów itp. W obawie aby dokumenty nie wpadły w ręce władz więziennych zostały wysłane na zewnątrz do Poznania. […] Była też korespondencja oprawiana w okładki książek, które ktoś z osób cywilnych zabierał na zewnątrz, a następnie wysyłał do adresata”15.
Członkowie organizacji pomagali sobie w różnych sytuacjach codziennego życia więziennego. Jak donosił agent celny Ryszard Kozielewski:
„Kurzępa spełnił w tym okresie również rolę inspirującego i ustalającego skład świetlicy. W czasie licznych konferencji z Pajączkowskim, otwarcie żądał przyjęcia niektórych ludzi na świetlicę, bądź też umiejętnie podsuwał sposoby usunięcia z niej innych jak: Banacha czy Głaza”16.
Macki grupy sięgały samej „góry”. Czytamy o tym w raporcie naczelnika Tarasiuka:
„Organizacja prowadzi i to dość skuteczny wywiad co się dzieje w administracji np. organizacja jest poinformowana kiedy ma być rewizja, komu administracja załatwiła pozytywnie prośby. Kurzempa [sic!] wiedział, że ochrona interesuje się jego osobą, że ochrona domaga się zdjęcia go z pracy, a N-k [naczelnik] był przeciwny temu, że w celi gdzie przebywał korzempa [sic!] rewizje przeprowadzał Eljasik i to bardzo długo i szczegółowo”17.
Organizacja posiadała nawet swoje pieczątki. Raportował o tym Kozielewski:
„W każdym bądź razie styczeń [1958 r. – przyp. P.R.] był miesiącem najsilniejszego rozwoju w wyniku otrzymanych z zewnątrz, a radośnie przyjętych wiadomości. Wtedy też sporządzono pieczątkę organizacji, używając do tego celu starych pieczątek przedsiębiorstwa”18.
Wykrycie PWOW oraz konsekwencje dla jej członków
Waldemar Pindor zaczął się orientować, że na skutek działalności agentury celnej władze więzienia są coraz bliższe wykrycia konspiracyjnej PWOW.
O istnieniu PWOW władze więzienne Strzelec Opolskich wiedziały głównie z donosów swoich agentów celnych, natomiast niezbitych dowodów rzeczowych na jej działalność nie miały.
W lutym 1958 r. podczas rewizji na terenie PWS znaleziono detektor, dzięki któremu słuchał on Radia Wolna Europa. Pindor został usunięty z pracy19. W związku z tym zlecił Janowi Mocnemu przekazanie części archiwum organizacyjnego wychodzącemu na wolność 12 kwietnia 1958 r. ppor. Robertowi Nakwas-Pugaczewskiemu „Okoniowi”20 i zniszczenie reszty dokumentów21.
26 czerwca 1958 r. Pindor został na trzy miesiące karnie osadzony w izolatce Więzienia Karno-Śledczego nr II w Strzelcach Opolskich. Wcześniej, bo już 3 maja, trafił tam Matuszewski i to od razu na pół roku. Informacje o warunkach, jakie zastali w izolatkach „dwójki” znamy z dziennika por. Ludwika Reichla „Podhalanina”, pisanego w strzeleckim więzieniu. Tak opisał on to miejsca:
„Więźniowie w więzieniu izolacyjnym przebywają w celach pojedynczych o powierzchni ok. 5m². Cele pozbawione są łóżek a w większości nawet taboretów, nie mówiąc już o stołach. W skład przedmiotów z których więzień może korzystać w celi, wchodzą: siennik, koc, prześcieradło, ręcznik, podgłówek, ubranie drelichowe, bielizna, onuce, drewniaki, miska, łyżka drewniana, wiadro, miednica, kubeł sanitarny (do załatwiania potrzeb fizjologicznych) wyciąg z instrukcji do Zarządzenia Nr 26 z dnia 13 II 56 r. MSW. […] Więźniowi nie wolno korzystać z paczek żywnościowych, listów i widzeń. Spacer półgodzinny odbywa się co trzeci dzień. Brak nawet takich przedmiotów jak szczotki do zamiatania. Przy każdy otwarciu drzwi więzień musi się meldować. Więźniowie pozbawieni są palenia tytoniu. O jedzeniu nie będę pisał, nadmienię jedynie, że w ciągu kilkumiesięcznego pobytu, więzień traci na wadze kilka, a częstokroć kilkanaście kilogramów. Chleb jest tam rarytasem”22.
Tymczasem w dniach 25 i 29 lipca 1958 r. aż 59 więźniów podejrzanych o udział w różnych grupach konspiracyjnych działających na terenie zakładu karnego w Strzelcach Opolskich zostało przetransportowanych do Centralnego Więzienia we Wronkach. Spośród nich 32 sklasyfikowano jako członków PWOW. Za wronkowskimi murami znaleźli się wszyscy czterej członkowie „Kraju”: Jerzy Kurzępa, Mieczysław Smalec, Hubert Cieślak oraz Antoni Grobicki. Na liście znalazł się również słynny kurier Delegatury Zagranicznej WiN-u kpt. Adam Boryczka „Tońko”23.
O istnieniu PWOW władze więzienne Strzelec Opolskich wiedziały głównie z donosów swoich agentów celnych, natomiast niezbitych dowodów rzeczowych na jej działalność nie miały. Mimo prowadzonego wewnętrznego dochodzenia żaden z członków organizacji nie stanął z tego powodu przed sądem. Wkrótce wielu z nich znalazło się na wolności, choć większość nadal była inwigilowana, często aż do upadku komunizmu w Polsce, przez Służbę Bezpieczeństwa. Podobnie było z osobami stowarzyszonymi w Komitecie Studenckiej Pomocy dla Więźniów Politycznych. Za swoją działalność byli oni szykanowani i wzywani na rozmowy ostrzegawcze przez SB, a niektórych postawiono przed sądem24.
Tekst pochodzi z numeru 6/2023 „Biuletynu IPN”
1 AIPN, Wr 011/1454. Raport Naczelnik Centralnego Więzienia st. insp. Adolfa Tarasiuka do Dyrektora Centralnego Zarządu Więziennictwa w Warszawie z dnia 22 VI 1958 r., k. 2. W raporcie błędnie zsumowano liczbę osadzonych na 1256, zamiast właściwej liczby 1156. Cały raport pisany była na maszynie, natomiast jedynka została wymazana i poprawiona na dwójkę odręcznym pismem.
2 Waldemar Pindor (ur. 1933). Skazany w 1954 r. z art. 15 par. 2, art. 6 i 4 par. 1 dekretu z 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa (tzw. mały kodeks karny), a także kilku art. KKWP na łączną karę 15 lat więzienia.
3 Józef Paluch (ur. 1923). Skazany w 1956 r. z art. 86 par. 2 KKWP na 9 lat więzienia. Po rewizji Sądu Najwyższego wyrok skrócono do lat 6.
4 Jan Mocny (ur. 1936 w Jugosławii). Od 1946 r. w Polsce. W marcu 1954 r. zastrzelił próbującego aresztować go milicjanta, a innego milicjanta i ubowca postrzelił. Skazany w 1954 r. z art. 1 par. 2 i 3 oraz art. 4 par. 1 dekretu z 13 czerwca 1946 r. na karę śmierci. Rada Państwa zamieniła wyrok na dożywocie. Po zastosowaniu amnestii karę skrócono do lat 12. Przebywał w więzieniach w Poznaniu, we Wronkach, w Rawiczu, w Strzelcach Opolskich oraz w Nysie, skąd wyszedł na wolność 7 maja 1965 r. po ponad 11 latach więzienia.
5 Ryszard Książczyk (ur. 1934). Skazany w 1954 r. z art. 14 par. 1 i 2 dekretu z 13 czerwca 1946 r. na 13 lat więzienia. Po zastosowaniu amnestii wyrok skrócono do lat 8.
6 AIPN, Po 08/607/3. Odpis meldunku Naczelnika Centralnego Więzienia w Strzelcach Opolskich st. insp. Tarasiuka do Naczelnika Wydziału Ochrony Centralnego Zarządu Więziennictwa M.S. w Warszawie z dnia 9 II 1959 r., k. 146.
7 AIPN, Wr 011/1454. Raport Naczelnik Centralnego Więzienia w Strzelcach Opolskich st. insp. Tarasiuka do Dyrektora Centralnego Zarządu Więziennictwa w Warszawie z dnia 22 VI 1958 r., k. 14.
8 Hubert Cieślak (ur. 1927). Członek antykomunistycznej organizacji Krajowy Ośrodek „Kraj” działającej w latach 1948–1952. W jej strukturach na terenie Lublina był dowódcą grupy „Lusia”. Skazany w 1953 r. z art. 86 par. 2 KKWP, art. 3 pkt 1 i art. 14 par. 1 dekretu z 13 czerwca 1946 r. oraz art. 259 KK na karę śmierci – zamienioną na dożywocie. Po zastosowaniu amnestii karę skrócono do lat 15. Wyrok odsiadywał na Mokotowie, we Wronkach, w Sieradzu oraz w Strzelcach Opolskich. Na wolność wyszedł 16 maja 1959 roku po prawie 7 latach więzienia.
9 Antoni Grobicki (ur. 1931). Członek antykomunistycznej organizacji Krajowy Ośrodek „Kraj” W jej szeregach na terenie Lublina był dowódcą grupy „Lodzia”. Skazany w 1952 r. z art. 86 par. 1 i 2 KKWP na karę śmierci – zamienioną na dożywocie. Po zastosowaniu amnestii karę skrócono do lat 12.
10 AIPN, Wr 011/1454. Raport Naczelnik Centralnego Więzienia w Strzelcach Opolskich st. insp. Tarasiuka do Dyrektora Centralnego Zarządu Więziennictwa w Warszawie z dnia 22 VI 1958 r., k. 6.
11 Aresztowany 19 kwietnia 1950 r., na wolność wyszedł na mocy warunkowego zwolnienia dopiero 18 listopada 1960 r.
12 AIPN, Wr 011/1454. Doniesienie Ryszarda Kozielewskiego z dnia 14 VI 1958 r., Strzelce Opolskie, k. 83.
13 AIPN, Po 08/607/3, k. 107–108. Na wykazie więźniów przetransportowanych w dniach 25 i 29 VII 1958 r. z CW Strzelce Opolskie do CW Wronki widnieją imiona i nazwiska 32 członków PWOW. Nie ma na niej co najmniej kilkunastu innych (jak chociażby nr 1 i Jerzego Matuszewskiego, którzy w tym czasie byli karnie osadzeni w celach izolacyjnych tzw. dwójki, czyli Więzienia Karno-Śledczego nr II w Strzelcach Opolskich) oraz kilku innych więźniów, którzy jeszcze przed „przerzutką” opuścili zakład karny.
14 AIPN, Po 08/607/3. Protokół przesłuchania świadka Ludwika Kalksteina-Stolińskiego przez por. Czesława Roczka z Komendy Wojewódzkiej MO w Poznaniu z dnia 19 XI 1958 r. godz. 10.20, Strzelce Opolskie, k. 22.
15 AIPN, Po 08/607/3. Protokół przesłuchania świadka R. Kozielewskiego przez por. Roczka z Komendy Wojewódzkiej MO w Poznaniu z dnia 28 XI 1958 r. godz. 14.00, Strzelce Opolskie, k. 47.
16 AIPN, Wr 011/1454. Doniesienie R. Kozielewskiego z dnia 14 VI 1958 r., Strzelce Opolskie, k.81. Mowa jest tutaj o świetlicowym zespole teatralnym „Pajączki”, którego Stefan Pajączkowski był organizatorem i reżyserem. Wśród aktorów i obsługi technicznej co najmniej czterech było członkami PWOW, z Jerzym Kurzępą i Mieczysławem Smalcem na czele.
17 AIPN, Wr 011/1454. Raport Naczelnik Centralnego Więzienia w Strzelcach Opolskich st. insp. Tarasiuka do Dyrektora Centralnego Zarządu Więziennictwa w Warszawie z dnia 22 VI 1958 r., k. 11–12.
18 AIPN, Wr 011/1454. Doniesienie R. Kozielewskiego z dnia 14 VI 1958 r., Strzelce Opolskie, k. 82.
19 AIPN, Po 08/607/3. Protokół przesłuchania świadka Jana Mocnego przez por. Roczka z Komendy Wojewódzkiej MO w Poznaniu z dnia 20 XI 1958 r. godz. 14.50, Strzelce Opolskie, k. 25–26.
20 Robert Nakwas-Pugaczewski był od 1943 r. partyzantem 3 Wileńskiej Brygady AK pod dowództwem por. Gracjana Fróga „Szczerbca”, natomiast od 1946 r. walczył w szeregach 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
21 AIPN, Po 08/607/3. Notatka służbowa z rozmowy komendanta pawilonu podinspektora Władysława Lisowicza z Janem Mocnym z dnia 28 VII 1958 r. o godz. 16.30, Strzelce Opolskie, k. 88–89.
22 AIPN, Wr 011/1454. Rękopis Ludwika Reichla Za światłem idei, k. 24–25.
23 Aresztowany 16 czerwca 1954 r., więzienne mury opuścił dopiero 29 listopada 1967 r., stając się jednym z najdłużej przetrzymywanych więźniów politycznych PRL-u.
24 Ojciec Czesław Białek w 1960 r. za tę działalność otrzymał wyrok 8 miesięcy więzienia.
