26 czerwca 1956 r. prezes Rady Ministrów Józef Cyrankiewicz, w przemówieniu radiowym, powiedział:
„Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie (...)”.
Słowa te padły z ust premiera w reakcji na protesty robotników w Poznaniu.
Pochód demonstrantów z biało-czerwonymi flagami prawdopodobnie na ul. J.H. Dąbrowskiego. Zdjęcie wykonane potajemnie z modelu fotograficznego - rogi zdjęcia zaciemnione. Poznań, 28 VI 1956 r. (fot. z zasobu IPN)
Chleba i wolności
Jednym z głównych powodów wystąpień robotniczych były błędy w naliczaniu wynagrodzenia. Robotnicy domagali się zwrotu niewłaściwie pobranych podatków od premii i podwyższenia płac, obniżenia nierealnych norm produkcyjnych oraz poprawy warunków pracy. Brak porozumienia między władzą a robotnikami stał się bezpośrednią przyczyną podjęcia decyzji o wyjściu na ulicę.
Pierwsze strzały padły z okien, okrążonego przez demonstrantów, Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
W czwartek, 28 czerwca 1956 roku, o godz. 6.30, syreny w Zakładach im. J. Stalina w Poznaniu (dawnych Zakładach Przemysłu Metalowego Hipolita Cegielskiego) dały znak do rozpoczęcia protestu. Robotnicy wstrzymali wykonywanie obowiązków, wyszli z budynków i skierowali się w stronę centrum miasta.
Pierwsze strzały padły z okien, okrążonego przez demonstrantów, Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Demonstranci śpiewali hymn, pieśni religijne i patriotyczne. Część manifestantów deptała czerwone flagi, niszczyła portrety i popiersia sowieckich oraz polskich przywódców komunistycznych. W ich miejsce pojawiły się biało-czerwone sztandary i transparenty z hasłami, np.: „Chcemy chleba”, „Żądamy podwyżki płac”, „My chcemy wolności” czy „Precz z dyktaturą”. Protestanci wkroczyli do gmachu Miejskiej Rady Narodowej, Komitetu Wojewódzkiego PZPR i Sądu Powiatowego.
Krew na rękach
Pierwsze strzały padły z okien, okrążonego przez demonstrantów, Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Walki wokół UBP trwały kilka godzin. Do pacyfikacji protestu władze zdecydowały się użyć wojska i czołgów. Wprowadzono blokadę telekomunikacyjną miasta i godzinę policyjną. Żołnierzy wysyłanych do Poznania przekonywano, że będą tłumić rozruchy wywołane przez agentów z Zachodu. W pacyfikacji miasta brali udział także funkcjonariusze UB, MO i żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej ustalił liczbę ofiar na nie mniej niż 58. Rannych było ponad 650 osób.
Według jednego z raportów UB do 8 sierpnia zatrzymano łącznie 746 osób. Wobec ponad 320 zastosowano areszt i wszczęto śledztwo pod zarzutem rozbojów lub kradzieży. Nad podejrzanymi o udział w zamieszkach znęcali się funkcjonariusze UB i MO. Podczas trzech procesów sądowych uczestników Czerwca '56 przedstawiano jako pospolitych bandytów i przestępców, a nie robotników walczących o swoje prawa.
Trudno oszacować, jak wiele osób zginęło. Historycy do dziś nie są zgodni w kwestii liczby ofiar śmiertelnych, wśród których były również przypadkowe osoby. W latach 80. podawano, że zginęły 74 osoby. Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej ustalił liczbę ofiar na nie mniej niż 58. Rannych było ponad 650 osób. Najmłodszą ofiarą był trzynastoletni Romek Strzałkowski. Zginęło również 10 żołnierzy oraz funkcjonariuszy UB i MO.
* * *
W zasobie Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się odrębny zbiór dokumentów dotyczących Czerwca '56. Spis „MSW – Wydarzenia Poznańskie” zawiera 38 jednostek archiwalnych. Znajduje się tam dokumentacja wydarzeń: kartoteka osób zatrzymanych, informacje dot. nastrojów społecznych, protokoły przesłuchań świadków, wykazy osób aresztowanych, plany operacyjne, zarządzenia, sprawozdania i meldunki WU ds. BP i milicji w Poznaniu.
Ponadto w Archiwum przechowywane są unikatowe albumy z fotografiami aresztowanych uczestników wydarzeń w Poznaniu, wykonanymi z tzw. modelu (ukrytej aparatury fotograficznej). Zdjęcia te mają charakterystycznie zaciemnione rogi. Służba Bezpieczeństwa wytworzyła także specjalny album z fotografiami obrazującymi zniszczenia ulic i gmachów w Poznaniu.
W AIPN można także odszukać kontrolne akta spraw śledczych, akty oskarżenia, wykazy dowodów, plany rozpraw, stenogramy przemówień obrońców osób aresztowanych. Jest to nieocenione źródło wiedzy dla historyka i badacza tego okresu.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
