Pewien amerykański browar z Teksasu wypuścił na rynek piwo, którego etykieta znacznie różni się od wszystkich innych. Na puszcze widniał skromny portret starszego pana i nazwa „Jerzy – a fine Polish lager”. Dodatkowo podano informację, że piwo zostało uwarzone na cześć Jerzego Rawickiego, polskiego Żyda, który ocalał z Holokaustu. W ten sposób pamięć Rawickiego postanowiły uhonorować jego wnuczki, które w Dallas prowadzą mały browar rzemieślniczy.
Na opakowaniu zamieszczono kod QR, odsyłający do filmu „Behind the Wall” (do znalezienia w serwisie YouTube), na którym pan Jerzy opowiada swoją historię, przechadzając się po współczesnej Warszawie.
Los Jerzego Rawickiego
Podczas wojny jako nastolatek (urodził się w 1927 r.) wraz z częścią rodziny trafił do stołecznego getta. Często nielegalnie opuszczał jego mury w celu zdobycia żywności oraz innych towarów. Przekazywał również informacje dla polskiego podziemia.
Kiedy wybuchło powstanie w getcie, został członkiem jednej z grup bojowych, a po jego upadku postanowił znaleźć siostrę, która już wcześniej ukrywała się po aryjskiej stronie.
Przez wiele lat nie wracał do wydarzeń wojennych, starając się zatrzeć w pamięci tragiczne wspomnienia. Pamięć o Januszu jednak powracała. Poprzez Czerwony Krzyż dowiedział się, że ten został zamordowany przez hitlerowców.
Nie chcąc narażać jej na niebezpieczeństwo, sypiał w różnych, przypadkowych miejscach. Na plaży nad Wisłą poznał się z grupą polskich rówieśników. Jednemu z nich – Januszowi Rybakiewiczowi – postanowił wyjawić prawdę o sobie. Nowy znajomy Jerzego postanowił mu pomóc. Ukrywał go w swojej piwnicy.
Po kilku miesiącach Rawicki wyjechał do wsi Daromin na Kielecczyźnie, gdzie wstąpił do Batalionów Chłopskich. Kontakt z Januszem urwał się.
Po wojnie natomiast odnalazł swoją siostrę, która jako jedyna z jego rodziny pozostała przy życiu. Rodzice i pozostałe siostry nie przeżyli Holokaustu. Jerzy postanowił wyjechać do Wrocławia, gdzie skończył szkołę średnią i rozpoczął studia. W międzyczasie pracował również w browarze.
W 1948 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.
Rozliczenie z tragedią z przeszłości
Przez wiele lat nie wracał do wydarzeń wojennych, starając się zatrzeć w pamięci tragiczne wspomnienia. Pamięć o Januszu jednak powracała. Poprzez Czerwony Krzyż dowiedział się, że ten został zamordowany przez hitlerowców.
Wówczas Jerzy postanowił opowiedzieć swoją historię. Między innymi opisał ją w wydanej w 2007 r. książce „Sins and Sorrow” („Grzechy i smutki”). Tego samego roku Instytut Yad Vashem przyznał Januszowi Rybakiewiczowi tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.
Jerzy Rawicki brał udział w wielu spotkaniach w USA, a także w Polsce. Uczestniczył w obchodach 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Zmarł w 2022 r.
* * *
Pewnie można sobie zadać pytanie, czy etykieta z puszki po piwie to godne miejsce na przekaz historyczny czy upamiętnienie tragicznych wydarzeń? Choć Jerzemu nie dane było już go spróbować, to jego historia wciąż bezpośrednio dociera do rąk osób, które w inny sposób nie dowiedziałyby się o niej nigdy.
