Protest był wyrazem sprzeciwu wobec jawnych aktów bezprawia funkcjonariuszy SB i ich mocodawców z PZPR, czego najtragiczniejszym skutkiem było uprowadzenie i zamordowanie jesienią 1984 r. ks. Jerzego Popiełuszki. Kolejnym powodem było uwięzienie przywódców opozycji: Andrzeja Gwiazdy, Adama Michnika, Władysława Frasyniuka i Bogdana Lisa.
W Krakowie rozbite w stanie wojennym środowiska opozycyjne również zintegrowały się i 7 listopada 1984 r. powołały Inicjatywę Obywatelską w Obronie Praw Człowieka „Przeciw Przemocy”.
Zepchnięta do podziemia opozycja próbowała wówczas powoływać Komitety Obrony Praworządności. Udało się to jedynie w większych miastach Polski. W Krakowie rozbite w stanie wojennym środowiska opozycyjne również zintegrowały się i 7 listopada 1984 r. powołały Inicjatywę Obywatelską w Obronie Praw Człowieka „Przeciw Przemocy”. To właśnie jej członkowie (Bożena Huget, Radosław Huget, Agata Michałek, Anna Galus, Mieczysław Majdzik, Piotr Świder i Witold Toś) byli organizatorami lutowej głodówki w Bieżanowie.
Olbrzymim wsparciem był przyjazd do Karkowa Bieżanowa Anny Walentynowicz, która od razu nadała dynamikę i ton całej inicjatywie oraz stała się duchowym opiekunem głodujących. Opiekę lekarską zapewniła natomiast dr Irena Szmyd. Protest popierała od samego początku Małopolska „Solidarność”, zrzeszona w Tajnych Komisjach Zakładowych „Elbudu”, „Transbudu”, „Krakbudu” i Kombinatu HiL.
„Racja moralna jest po Waszej stronie…”
Głodówkę rozpoczęto wydając oświadczenie, w którym domagano się natychmiastowego uwolnienia działaczy „Solidarności”, a także wyrażono zdecydowany sprzeciw wobec wyrzucenia z kraju Seweryna Blumsztajna, opozycjonisty, który w 1985 r. próbował wrócić do Polski i został z lotniska deportowany z powrotem do Francji, skazania na cztery lata więzienia Józefa Piniora, przywódcy podziemnej „Solidarności” na Dolnym Śląsku, oraz szerzenia kampanii nienawiści skierowanej przeciwko Kościołowi, w szczególności przeciw księżom-kapelanom „Solidarności”: Kazimierzowi Jancarzowi, Stanisławowi Małkowskiemu i Henrykowi Jankowskiemu.
W prasie podziemnej apelowano o przyłączanie się do głodówki i organizowanie podobnych akcji.
W prasie podziemnej apelowano o przyłączanie się do głodówki, jak również o organizowanie podobnych akcji w całym kraju.
Już pierwszego dnia zachodnie agencje prasowe w Polsce, Associated Press i Reuters, zostały poinformowane o rozpoczynającej się w Bieżanowie głodówce. Małopolska „Solidarność’ wydała specjalny komunikat w którym pisano:
„TRWAJCIE! Racja moralna jest po waszej stronie. Ludzie pracy są z Wami. Ludzie patrzą na Was z prawdziwym podziwem i zrozumieniem, że obrona wartości podstawowych jest obowiązkiem najpierwszym. Tym protestem głodowym świadczycie o godności społecznej Polaków. Przywracacie nam wszystkim uczciwą twarz!”.
Solidarni w walce ze złem
Wkrótce z całego raju zaczęli napływać pierwsi ochotnicy – ludzie w różnym wieku, wywodzący się z różnych środowisk. Dużą grupę stanowili dawni żołnierze Polski Podziemnej oraz działacze podziemia antykomunistycznego z lat 40. i 50., a także byli więźniowie polityczni. Z Katowic zadeklarowała przyjazd z grupą kilku osób Danuta Skorenko, więzień polityczny i aktywna działaczka „Solidarności”. Do głodówki dołączył Stanisław Florczyk, żołnierz AK, więziony w czasach stalinowskich. W pierwszym dniu głodujących odwiedził ks. Tadeusz Zaleski z grupą studentów i robotników, a także ojciec ks. Jerzego Popiełuszki.
Na początku marca przybyła do Bieżanowa liczna delegacja Komitetu Obrony Praworządności Regionu Pomorza Szczecińskiego, która znacznie wzmocniła siły protestujących, m.in. Anna Zelny, Jan Kostecki, Marek Paszkiewicz, Edmund Bałuka i Grzegorz Ostrowski – członkowie Komitetu, a także przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Pomorza Zachodniego w Szczecinie Marian Jurczyk oraz członek Zarządu Grzegorz Durski, jak również więziony wcześniej za działalność opozycyjną Eugeniusz Hilibrand. Głodujących odwiedzili też: Mieczysław Gil, przewodniczący Komisji Robotniczej Hutników, Kazimierz Świtoń, legendarny założyciel niezależnych związków zawodowych na Śląsku i Seweryn Jaworski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze. Z Piekar Śląskich przyjechali górnicy z transparentem
„Piekary popierają głodujących”.
Uczestnicy strajku w drodze na Jasną Górę w ramach V Pielgrzymki Krakowskiej (fot. z zasobu Archiwum Akt Nowych, wyk. Andrzej Augustynowicz)
Miejsce protestu – kościół na krakowskim Bieżanowie (fot. z zasobu Archiwum Akt Nowych, wyk. Andrzej Augustynowicz)
Zanieś do Boga nasz udręczony świat…
Głodówkę zorganizowano w okresie Wielkiego Postu, co nadawało jej duchowy wymiar i charakter. Dzień rozpoczynano i kończono modlitwą. Uczestniczono we Maszach świętych. Z tego okresu pochodzi litania do Matki Bożej Bieżanowskiej ułożona przez głodujących. Oto jej fragment:
„Matko Boża naszych sumień
modlimy się do Ciebie naszym zbiorowym głodem.
[…] Przyjm czystą modlitwę naszego protestu
Nasza bezbronną rację
Nasz sen o wolności
Nasz głód nadziei…”.
Najdłuższy protest głodowy w PRL
Według początkowych założeń protest miał trwać do 28 lutego, czyli do dnia strajku wyznaczonego przez Tymczasową Komisję Koordynacyjną z powodu kolejnej podwyżki cen. Później podjęto decyzję o jego przedłużeniu do czasu, aż wszystkie postulaty zostaną spełnione. Głodówka przybrała wówczas charakter rotacyjny.
Głodówkę zorganizowano w okresie Wielkiego Postu, co nadawało jej duchowy wymiar i charakter. Dzień rozpoczynano i kończono modlitwą. Uczestniczono we Maszach świętych. Z tego okresu pochodzi litania do Matki Bożej Bieżanowskiej ułożona przez głodujących.
Opracowano regulamin, który przewidywał jednorazowe – minimum trzy dni i najdłużej trzy tygodnie – uczestnictwo w głodówce. Protest miał też objąć inne regiony w kraju. Chętnych było bardzo dużo – w najgorętszym okresie nie przyjmowano nawet zgłaszających się z Krakowa, chcąc pozostawić miejsce dla przyjeżdżających z innych miast. Głodówka zyskała szerokie poparcie w całym kraju, które w różny sposób przyłączały się do bieżanowskiego protestu.
Na początku kwietnia 1985 r. postanowiono przenieść protest do Sanktuarium Maryjnego w Głogowcu koło Kutna. Tam głodowano do 19 maja 1985 r., a następnie w czerwcu głodówka wróciła do Krakowa-Bieżanowa i trwała przez całe lato, aż do końca sierpnia tego roku. Każdego dnia uczestniczyło w niej od 3 do 9 osób. Oficjalnie głodówkę zakończono 31 sierpnia 1985 r., w rocznicę podpisania porozumień gdańskich. Łącznie wzięło w niej udział 387 osób z 67 miejscowości. Chociaż nie przyniosła spodziewanych efektów, stała się wydarzeniem jednoczącym całą opozycję, dającym asumpt do dalszych działań w walce o wolność.
