Artykuł
„Nazwa przeklęta”. Jałta w publicystyce Jana Lechonia i „Tygodnika Polskiego”
Autor: Monika Litwińska
W Nowym Jorku, mieście, które nigdy nie zasypia, Jan Lechoń często siadał przy biurku późnym wieczorem. Za oknem pulsowały światła Manhattanu, a on – poeta Skamandra, dawny bywalec warszawskiej „Ziemiańskiej” – pochylał się nad kolejnym felietonem. W ciszy swojego pokoju próbował zrozumieć, dlaczego świat, który obiecywał bronić wolności, tak łatwo zgodził się oddać Polskę w ręce Stalina.