„Naród, który zabija własne dzieci jest narodem bez przyszłości”
– Jan Paweł II.
Polskie kobiety i ustawa sejmowa
Dnia 27 kwietnia 1956 r. Sejm PRL przeprowadził jedną z najbardziej kontrowersyjnych ustaw w dziejach PRL. Przy sprzeciwie jedynie pięciu posłów, przyjął ustawę o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, liberalizującą w sposób nadzwyczajny dotychczasowe przepisy z 1932 r.
W okresie międzywojennym dziecko poczęte w Polsce było prawnie chronione. Prawo dopuszczało aborcję jedynie w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia matki oraz wtedy, gdy ciąża była wynikiem przestępstwa. Nowa ustawa, idąc śladem przepisów sowieckich, pozwalała na usunięcie ciąży z przyczyn społecznych i materialnych, pomijając całkowicie aspekt moralny.
Posłem-sprawozdawcą w nowej ustawy była Maria Jaszczukowa ze Stronnictwa Demokratycznego. Jako jedyny w obronie nienarodzonych dzieci głos zabrał Jan Dobraczyński, pisarz i działacz katolicki. Odwołując się do nauki Kościoła przytaczał liczne argumenty o godności człowieka, przedstawiał także opinie wielu lekarzy, również specjalistów z zagranicy. Został jednak wyśmiany i zignorowany, a jego sprzeciw utonął w fali krytyki.
Dwa dni później nowa ustawa została wydrukowana w „Trybunie Ludu”, a w Polsce rozpoczął się wyścig o życie. Od początku ustawa była kwestionowana przez Kościół oraz dużą część środowiska lekarskiego, gdyż nowe prawo pomijało z premedytacją kwestie sumienia. Pierwszą reakcją na nowe przepisy był sprzeciw lekarzy, którzy odmawiali wykonywania zabiegów. Znowelizowano więc ustawę trzy lata później, dopisując do rozporządzenia obowiązek składania sprawozdań z przeprowadzanych aborcji. Ci, którzy odmawiali wykonania zabiegów, byli zwalniani z pracy.
Stefan Wyszyński i budzenie sumień
Pozostający w odosobnieniu prymas kard. Stefan Wyszyński, odnosząc się krytycznie do sytuacji politycznej w jakiej uchwalano nowe aborcyjne prawo, zanotował ze smutkiem w swoim dzienniku:
„Najbardziej tragiczna w tej sprawie była rola kobiet. Już na komisji wszystkie posłanki – Sztachelska [Irena], Wsilkowska [Zofia], Tomczykowa [Zofia], Tatarkówna[-Majkowska Michalina], Budzyńska[Celina] – wypowiedziały się za projektem ustawy. W Sejmie dzień uchwalania projektu nazwano »dniem kobiet«. Jak daleko mogło pójść pomieszanie pojęć. To, co jest szczytem chwały kobiety – budzenie życia – było zwalczane najzacieklej przez kobiety. Patrzyło na to widowisko – »wystąpienia na widowni politycznej kobiet polskich« – czterystu mężczyzn, ludzi dobrze odpasionych, starannie ubranych, zażywnych, dufnych w swoją pozycję polityczną”.
Kardynał podsumował komentarz słowami:
„Był to raczej »dzień morderczyń« a nie »dzień kobiet«”.
Jesienią 1956 roku Prymas został zwolniony z internowania i od razu podjął konkretne działania na rzecz obrony życia. Już pod koniec listopada spotkał się z delegacją środowiska lekarskiego, z niepokojem podchodzącego do nowych przepisów. Oczekiwano wsparcia od Kościoła, Prymasa zaproszono na organizowaną za kilka dni pielgrzymkę środowiskową na Jasną Górę. Atmosferę tego spotkania opisał w dzienniku:
„Msza o godz. 9.00 w kaplicy Matki Bożej skupiła przeszło półtora tysiąca lekarzy z całej Polski. Wszyscy w skupieniu wysłuchali Mszy św. i kazania, po czym składali przyrzeczenia sierpniowe. Od wczesnego ranka skupiali się przy konfesjonałach. Rozdano w tym dniu prawie tysiąc Komunii świętych. Wielu lekarzy przybyło po spowiedzi świętej. Zachowanie niezwykle godne i poważne”.
Po południu tego samego dnia ponad 30 lekarzy omawiało na konferencji naukowej najważniejszą problematykę służby zdrowia w Polsce. Spotkanie zapoczątkowało działalność Duszpasterstwa Służby Zdrowia pod kierunkiem ks. dr Kazimierza Majdańskiego, z którego w 1965 wyodrębniono Duszpasterstwo Rodzin i ustanowiono Krajowego Duszpasterza tego środowiska, jezuitę o. Leona Mońko.
Teresa Strzembosz i poradnictwo rodzinne
Jedną z najbardziej oddanych sprawie ratowania życia nienarodzonych dzieci była Teresa Strzembosz. Od lat młodzieńczych pracowała z chorymi, ubogimi i ciężarnymi, szczególnie tymi nie mającymi wsparcia w rodzinie, a także młodymi dziewczętami zagrożonymi prostytucją.
W 1958 roku zorganizowała w Chylicach pod Warszawą Dom Samotnej Matki, gdzie kobiety znajdowały schronienie. Była to pierwsza tego rodzaju pełna, systematyczna pomoc. Strzembosz zainicjowała też poradnictwo rodzinne w Polsce. W oparciu o jej przyjaźń i zaangażowanie prymas Wyszyński podjął istotne decyzje, a Episkopat Polski zlecił organizowanie poradni rodzinnych przy parafiach. Prowadziły one w sposób zorganizowany społeczną kampanię uświadamiającą o zagrożeniach niszczących wartość i etos rodziny. W Warszawie powstała nawet Spółdzielnia Lekarska „Ognisko”. Kościół udzielał za pośrednictwem tych ośrodków również wsparcia materialnego zagrożonym dzieciom i ich matkom.
Jako Krajowa Instruktorka Poradnictwa Rodzinnego Strzembosz przygotowała program i szkoliła instruktorki diecezjalne. Nawiązała w tym czasie współpracę z Teresą Kramarek, lekarzem ginekologiem z Wrocławia, która opracowała polską metodę rozpoznawania płodności. Efekty swych badań upubliczniła w 1968 roku w książce pt. „Metoda termiczna regulacji poczęć”, która stała się podstawą poradnictwa odpowiedzialnego rodzicielstwa w Polsce.
Karol Wojtyła i Koło Prelegentów
W Krakowie od samego początku formacją duchową lekarzy zajmował się ks. Karol Wojtyła. Widząc ustawiające się kolejki młodych kobiet do gabinetów ginekologicznych już w pierwszych dniach po ogłoszeniu ustawy, zorganizował spotkanie środowiska medycznego Krakowa, na którym zastanawiano się „kto jest temu winien” i „jak to powstrzymać”.
Abp Eugeniusz Baziak zlecił organizowanie prelekcji uświadamiających. Oprócz lekarzy poszukiwano psychologów, pedagogów i prawników – osób z ukształtowaną formacją duchową. Tak powstało Koło Prelegentów – grono ludzi świeckich, nauczających w kościołach i salkach katechetycznych zasad chrześcijańskiego życia, jego wartości i obrony. Pierwsze prelekcje w parafiach wygłaszali dawni członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży rozwiązanego w 1953 roku. Sekcję Kobiet prowadziła Janina Bogdanowicz.
Należały do niej przedwojenne działaczki katolickie i przedstawicielki rodów ziemiańskich: Felicja Żurowska i Aniela Potocka, a także dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego SS. Prezentek Elżbieta Kusiak. W sekcji mężczyzn pracowali ks. Stanisław Czartoryski, były oficer Armii Krajowej Jan Kotyza, prawnicy Jan Klimowski i Tadeusz Mildner oraz przedwojenny ziemianin hr. Krzysztof Morstin. Koło posiadało Radę Naukową, której przewodził ks. Karol Wojtyła.
„Humanae vitae”
Duszpasterstwo nabrało rozpędu w latach 60. i 70., gdy Wojtyła został metropolitą Krakowa. Jako prekursor nauk o małżeństwie i rodzinie, pchnął duszpasterstwo na nowe tory. Już w roku 1960 wydał na ten temat książkę pt. „Miłość i odpowiedzialność”. Dzięki jego wsparciu Episkopat Polski zdołał postawić sprawę przekazywania życia ludzkiego w centrum uwagi całego Kościoła, co zapoczątkowało rozwój teologii małżeństwa i rodziny oraz przyczyniło się do powstania encykliki „Humanae Vitae”.
Wojtyła odegrał wybitną rolę w sformułowaniu zasadniczych jej tez, a przy współpracy wielu ludzi Kościoła, szczególnie dr Wandy Półtawskiej, wspaniale je rozwinął w praktyce w latach późniejszych.
