Artykuł
„Nie można ich w nieskończoność trzymać…”. Pomiędzy wolnością a niewolą w ośrodkach odosobnienia w 1982 r.
Autor: Marta Marcinkiewicz
„Widzisz kochanie, to jest morze, tam leci mewa, tam dalej widać żagiel, a ci brodaci dziadkowie w oknach to panowie internowani…”. Kiedy latem 1982 r. koło ośrodka odosobnienia w Darłówku przechodzili plażowicze, internowani żartowali, że za parę lat mamy będą takim słowami tłumaczyć dzieciom ich obecność.