Obok Świętej Rodziny i aniołów oraz ludzi, którzy jako pierwsi poznali Dzieciątko – ubogich pasterzy z okolicy, a także Trzech Króli czy też Trzech Mędrców z dalekich krajów – w biblijnej scenie często pojawiają się elementy miejscowego krajobrazu czy klimatu, a także realia danej epoki: charakterystyczne stroje, ważne postacie historyczne czy symbole. Autorzy szopek przyjmują bowiem założenie, że Jezus Chrystus zawsze przychodzi na świat, w którym przyszło nam żyć, tu i teraz.
Za projekt szopki wystawionej w kościele oo. Jezuitów w Kaliszu w Boże Narodzenie 1981 r. (i komentarz do niego, odczytywany publicznie) o. Stefan Dzierżek został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Oto jak sam komentował swoje dzieło, które według władz PRL mogło wywołać – jak głosił akt oskarżenia – „społecznie szkodliwe emocje i wrogie nastroje”:
„Umieściłem Pana Jezusa w realiach stanu wojennego. To był realizm symboliczny, ale bardzo czytelny, a więc ślady gąsienic czołgów, a więc Chrystus rzucony na zwój kolczastych drutów, a więc wywrócony żłóbek, rozsypane siano. Takie były wtedy realia – wojenne, bo stan wojenny to była wojna wydana społeczeństwu. Figura Pana Jezusa ubrana w białą koszulkę, przepasana czarną wstążką, w tle sylwety górników w kaskach, między którymi rozerwał się granat i stąd czerwona plama, jakby krew rozbryzgana. Czytelna aluzja do tragedii kopalni »Wujek« w Katowicach [16 grudnia 1981 r.]. Od tej plamy spływał czerwony materiał na mensę ołtarzową, jakby rzeka krwi. Na górze, nad tą planszą z górnikami, twarz Matki Najświętszej z płynącą krwawą łzą, symbolizującą tragedię wielu matek polskich”.
Szopka w kościele oo. Jezuitów w Kaliszu na Boże Narodzenie 1981 r., nawiązująca do tragedii w kopalni Wujek w Katowicach. Autor projektu, o. Stefan Dzierżek, za wystawienie szopki oraz pisemne wyjaśnienie jej symboliki odczytywane podczas nabożeństw został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. 23 XII 1981 r. – 6 I 1982 r. (fot. z zasobu IPN)
Równie przejmującą wymowę miała instalacja artystyczna Jerzego Kaliny pod tytułem Pojazd betlejemski, wykonana na motywach szopki bożonarodzeniowej trzy lata później – tuż po męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Twórca dzieła umieścił Dzieciątko Jezus w bagażniku fiata 125p, co bezpośrednio nawiązywało do okoliczności zamordowania księdza przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w październiku 1984 r.
Instalacja artystyczna pt. „Pojazd betlejemski” autorstwa Jerzego Kaliny, postawiona przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie w grudniu 1984 r., dwa miesiące po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Umieszczenie Dzieciątka Jezus w bagażniku fiata 125p nawiązywało do tragicznych okoliczności śmierci księdza (fot. z zasobu IPN)
Ojciec Stefan Dzierżek i jego szopka w czasie stanu wojennego
Władze PRL uważały Kościół katolicki za wroga w walce o „rząd dusz”, dlatego niepokornych duchownych inwigilowano i poddawano rozmaitym szykanom. Jednym z takich niepokornych księży był o. Stefan Dzierżek (1913–2005), autor wspomnianego projektu szopki, powstałego tuż po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r.
Już w roku 1960 kaliska SB założyła na o. Dzierżka sprawę ewidencyjno-operacyjną (później: sprawa operacyjnej obserwacji) „Jowisz”. W podsumowaniu charakterystyki materiałów mających świadczyć przeciwko niemu znalazło się następujące stwierdzenie:
„konieczna jest aktywna obserwacja figuranta jako zdecydowanego i aktywnego wroga PRL, jako człowieka o b. szerokich kontaktach w kraju i za granicą, […] o dużym autorytecie w zakonie oo. jezuitów”.
Postanowienie o założeniu na o. Stefana Dzierżka sprawy ewidencyjno-obserwacyjnej krypt. „Jowisz“ w związku z jego „wrogą działalnością polityczną prowadzoną pod osłoną kultu religijnego księdza zakonnego”. Dokument sporządzony w Referacie Służby Bezpieczeństwa Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Kaliszu, 19 IV 1960 r. (z zasobu IPN)
Rzeczywiście, o. Stefan Dzierżek miał wielkie zasługi i znany był nie tylko w swoim zakonie. Wszechstronnie wykształcony (studiował filozofię i fizykę, po wojnie ukończył studia teologiczne), brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie w konspiracji SZP/ZWZ/AK na Wileńszczyźnie, był więziony przez Gestapo. Wyświęcony w 1944 r., po wojnie znalazł się ponownie na ziemiach polskich, gdzie sprawował wiele ważnych funkcji w Towarzystwie Jezusowym. Ponadto na szeroką skalę prowadził działalność charytatywną, a także aktywnie wspierał opozycję antykomunistyczną.
Ojciec Stefan Dzierżek brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie w konspiracji SZP/ZWZ/AK na Wileńszczyźnie, był więziony przez Gestapo. Wyświęcony w 1944 r., po wojnie znalazł się ponownie na ziemiach polskich, gdzie sprawował wiele ważnych funkcji w Towarzystwie Jezusowym.
Nic dziwnego, że symbolika szopki zaprojektowanej przez o. Dzierżka w 1981 r. (wówczas będącego rektorem Kolegium oo. Jezuitów w Kaliszu), nawiązująca do krwawej pacyfikacji kopalni „Wujek” przez ZOMO oraz – ogólniej – do realiów stanu wojennego, odbiła się szerokim echem i nie umknęła uwadze władz.
28 kwietnia 1982 r. o. Dzierżek został postawiony przed sądem, a następnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata (wyrok zapadł 8 stycznia 1983 r.). W akcie oskarżenia prokurator opisał symbolikę szopki bożonarodzeniowej zaprojektowanej przez oskarżonego, a następnie zaznaczył, że odwołanie się w niej do tragicznej śmierci górników w kopalni Wujek
„mogło wywołać społecznie szkodliwe wrogie nastroje miejscowego społeczeństwa do władz”.
Druga strona Sprawozdania z rozprawy przed Sądem Wojewódzkim w Kaliszu przeciwko o. Stefanowi Dzierżkowi SJ 28 IV 1982 r. Na górze znajduje się część odczytanego przez prokuratora aktu oskarżenia. Opisuje on symbolikę szopki bożonarodzeniowej zaprojektowanej przez oskarżonego, a następnie zaznacza, że odwołanie się w niej do tragicznej śmierci górników w kopalni Wujek „mogło wywołać społecznie szkodliwe wrogie nastroje miejscowego społeczeństwa do władz” (z zasobu IPN)
Kilka miesięcy po zakończeniu procesu, w maju 1983 r., był internowany, a później ponownie inwigilowany. W Archiwum IPN wśród materiałów dotyczących o. Dzierżka znajdują się m.in. akta sprawy operacyjnego rozpracowania „Aktywny”, prowadzonej w latach 1984–1986. W planie przedsięwzięć operacyjnych tej sprawy jako cele inwigilacji podano:
„ustalenie powiązań o. S[tefana] Dzierżka z działaczami opozycji antysocjalistycznej, ustalenie faktów działań wrogich, neutralizację wrogich poczynań”.
Mowa jest także o poprzedniej, zamkniętej w tym samym 1983 r. sprawie na księdza krypt. „Nowa”, której zwieńczeniem było doprowadzenie do postawienia go przed sądem.
Pierwsza strona Planu przedsięwzięć operacyjnych w sprawie operacyjnego rozpracowania krypt. „Aktywny”, założonej na o. Stefana Dzierżka przez Wydział IV Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Kaliszu. Jako cele inwigilacji podano: „ustalenie powiązań o. S. Dzierżka z działaczami opozycji antysocjalistycznej”. Mowa jest także o poprzedniej, zamkniętej w tym samym 1983 r. sprawie na księdza krypt. „Nowa”, której zwieńczeniem było postawienie go przed sądem. Kalisz, 20 XI 1983 r. (z zasobu IPN)
Pojazd betlejemski Jerzego Kaliny – upamiętnienie księdza Popiełuszki
Wspierający kaliską „Solidarność” o. Dzierżek był solą w oku Służby Bezpieczeństwa podobnie jak związany z Warszawą, młodszy o pokolenie, ks. Jerzy Popiełuszko (1947–1984, w 2010 r. beatyfikowany), wobec którego niestety na inwigilacji i szykanach się nie skończyło. Związany ze środowiskami medycznymi i robotniczymi, również prowadzący działalność charytatywną, prawdziwą sławę zyskał jako kapelan „Solidarności”. W czasie stanu wojennego m.in. organizował wsparcie dla prześladowanych działaczy związku.
Wspierający kaliską „Solidarność” o. Dzierżek był solą w oku bezpieki, podobnie jak związany z Warszawą ks. Jerzy Popiełuszko.
Rosnący autorytet księdza Jerzego, tłumy gromadzące się na odprawianych przez niego mszach za Ojczyznę oraz wspomaganie opozycji ostatecznie przesądziły o wydaniu na niego przez władze PRL zbrodniczego wyroku, wykonanego przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 r.
Przed ostatecznym dokonaniem mordu oprawcy wieźli księdza Jerzego związanego w bagażniku samochodu. Właśnie ten element męczeństwa przyszłego Sługi Bożego uwiecznił w swojej pracy znany plastyk Jerzy Kalina. Dzieciątko Jezus z jego Pojazdu betlejemskiego zdaje się mówić, że właśnie w pozornej słabości dobra w starciu ze złem – Bóg się rodzi!
Instalacja Jerzego Kaliny pt. „Pojazd betlejemski” przy kościele św. Stanisława Kostki, w którym od lutego 1982 r. ks. Jerzy Popiełuszko odprawiał słynne msze za Ojczyznę. Na zdjęciu widoczne kwiaty i znicze, które warszawiacy przynosili na znak pamięci o niedawnej męczeńskiej śmierci księdza. Warszawa, grudzień 1984 r. (fot. z zasobu IPN)
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
