Obchodom rocznic rewolucji towarzyszyły w Rosji bolszewickiej/Związku Sowieckim starannie reżyserowane spektakle, niosące z sobą przekaz o konieczności integracji społeczeństwa wokół partii i jej ideologii, o dobrodziejstwach doświadczanych za sprawą rewolucji i socjalizmu przez lud, o potędze sowieckiego państwa, wreszcie o niezwykłych przymiotach przywódców bolszewików. Świąteczne rytuały przybierały przy tym monstrualne rozmiary.
Np. w 1920 r., z okazji trzylecia rewolucji, w Piotrogrodzie odbyło się plenerowe przedstawienie „Zdobycie Pałacu Zimowego” (wedle narracji komunistów był to kluczowy moment rewolty). Publiczność, oceniana nawet na 100 tys. ludzi, siedząca na trybunach pod oświetlonym pałacem, oglądała inscenizację w wykonaniu aktorów i kilku tysięcy statystów. Show w iście amerykańskim stylu zainicjował wystrzał z zacumowanego nad Newą krążownika „Aurora” (zgodnie z komunistyczną „mitologią” strzał z „Aurory” był sygnałem do natarcia na pałac, choć sami marynarze twierdzili, że chodziło im o zaalarmowanie innych okrętów).
Rocznica rewolucji była jednym z dwóch najważniejszych świąt systemowych – miała w Związku Sowieckim taką rangę jak obchody 1 Maja. Szczególnie wystawnie obchodzono okrągłe jubileusze. Przygotowania do uczczenia dziesięciolecia bolszewickiego zamachu stanu zaczęły się już we wrześniu 1926 r. Powołana wówczas Październikowa Jubileuszowa Centralna Komisja Wykonawcza ZSRS nadzorowała działania organizacyjne, zlecając m.in. sławnemu reżyserowi Siergiejowi Eisensteinowi produkcję filmu o zwycięstwie rewolucji. – tak powstał „Październik” (pochodząca zeń scena szturmu na Pałac Zimowy była na tyle wiarygodna, że część twórców filmów dokumentalnych wykorzystywała jej fragmenty z przekonaniem, że to autentyczny materiał). Obraz nie spodobał się Józefowi Stalinowi, przewódcy partii bolszewickiej po śmierci Lenina, bowiem reżyser wyeksponował, zgodne zresztą z prawdą, postać Lwa Trockiego w roli dowódcy puczu. Trocki, niedawno dopiero pokonany rywal Stalina w walce o władzę nad bolszewikami, miał zostać dyżurnym wrogiem partii, nie zaś zwycięskim przywódcą komunistów. W następnych latach, według „ulepszonej” sowieckiej narracji, to Stalin oraz Lenin byli prezentowani jako autorzy i wykonawcy bolszewickiego przewrotu.
Element sowieckiego systemu
Pod koniec lat czterdziestych XX w., gdy w Europie Środkowej i Południowej ukształtował się system państw zależnych od ZSRS, każde z nich stworzyło własną listę rytuałów, zastępujących tradycyjne uroczystości (kościelne, państwowe itp.). Najwyższą rangę miały trzy święta: 1 Maja, rocznica rewolucji październikowej i obchodzony 21 grudnia dzień urodzin Stalina (każdy kraj satelicki miał też własne najważniejsze święto – w Polsce był to dzień 22 lipca, obchodzony jako dzień ogłoszenia Manifestu PKWN i odrodzenia polskiej państwowości).
Adresowane do ogółu społeczeństwa rytuały nie były gestem kurtuazji, a wyrazem poczucia wdzięczności ze strony miejscowych komunistów i elementem spłacania długu przez społeczeństwa państw wasalnych.
Uroczystości w ZSRS i we wszystkich państwach znajdujących się w sowieckiej strefie wpływów miały podobny przebieg: upływały pod znakiem pochodów z transparentami i sztandarami, przy muzyce, pokazach gimnastycznych; ukraszone były przemowami najważniejszych działaczy komunistycznych, a także specjalnymi wydaniami gazet.
W krajach satelickich ZSRS bolszewicki zamach stanu przedstawiano jako moment zwrotny dziejów świata, wstęp do pozytywnej zmiany, mityczny prapoczątek systemu, którego efektem było m.in. stworzenie socjalizmu w ZSRS i umożliwienie budowy tego ustroju w innych państwach, przywrócenie godności i wolności ludziom pracy. Narracja, którą obudowano święto, miała konstytuować nową tożsamość społeczną i polityczną, zaszczepiać pożądaną wizję świata, komunizmu oraz Związku Sowieckiego. Obchodom towarzyszyła zmasowana kampania propagandowa, skoncentrowana na wysławianiu rewolucji i jej dokonań, potęgi ZSRS, wyjątkowej pozycji Stalina. Adresowane do ogółu społeczeństwa rytuały nie były gestem kurtuazji, a wyrazem poczucia wdzięczności ze strony miejscowych komunistów i elementem spłacania długu przez społeczeństwa państw wasalnych.
Pogłębienie uczuć serdecznej przyjaźni
W 1947 r., w realiach toczącej się już zimnej wojny między ZSRS i jego satelitami, a USA oraz zachodnimi demokracjami, przyśpieszyła sowietyzacja państw Europy Środkowej i Południowej, znacząco wpływając także na polskie realia. Wzmożonej implementacji stalinizmu towarzyszyło apologizowanie go.
Wypadająca w listopadzie tegoż roku 30. rocznica bolszewickiego zamachu stanu stanowiła wyśmienitą okazję do ukazania różnorakich kontekstów socjalizmu – kultury Kraju Rad, jego dziejów, dokonań, polityki, ideologii oraz przywódcy. 15 września 1947 r. do komórek terenowych Polskiej Partii Robotniczej, partii rządzącej kierowanej przez komunistów, skierowano wytyczne w sprawie przygotowania obchodów, podkreślając, że ich najważniejszym celem ma być „pogłębienie” w społeczeństwie „uczuć serdecznej przyjaźni dla Związku Radzieckiego” i jego cywilizacyjnych osiągnięć.
Święto rewolucji poprzedził cykl imprez w ramach „Miesiąca Wymiany Kulturalnej” Polski z ZSRS. Od 7 października do 7 listopada 1947 r. do Polski mieli przyjeżdżać luminarze sowieckiej kultury i nauki, wspierając krzewienie kultury sowieckiej i rosyjskiej. Zapowiadano festiwal filmowy, ukazujący dokonania ZSRS w dziedzinie kinematografii, liczne koncerty muzyczne, programy radiowe i wydawnictwa, propagujące różnorakie dokonania Związku Sowieckiego. Imprezom kulturalnym miała towarzyszyć masowa akcja propagandowa, wiece, akademie.
Dokładną kronikę jubileuszu rewolucji bolszewickiej zawarto w pepeerowskiej prasie codziennej. Informowano w niej zatem, że 27 października zjawiła się w Polsce grupa sowieckich literatów z Ilią Erenburgiem na czele, serdecznie witana przez polskich twórców, zaś w kolejnych numerach opisywano wizyty pisarzy i poetów z Kraju Rad w różnych miastach Polski. Np. 30 października Erenburg na spotkaniu w Warszawie wychwalał osiągnięcia sowieckiej kultury, jednoczesnej krytykując USA i kraje zachodnie. W reprezentacyjnej sali „Roma” tego dnia wystąpił sowiecki chór państwowy pod dyrekcją Aleksandra Swiesznikowa. Na początku listopada w salach ekspozycyjnych budynku Stowarzyszenia Architektów Polskich pojawiła się wystawa twórczości polskich grafików do przekładów literatury rosyjskiej i sowieckiej. W teatrach i kinach stolicy można było oglądać twórczość rosyjską i sowiecką: w „Teatrze Polskim” wystawiano „Wilki i owce”, komedię Aleksandra Ostrowskiego, w „Teatrze Rozmaitości” grano „Ożenek” Nikołaja Gogola, a w reprezentacyjnym kinie „Syrena” na ekrany wszedł sowiecki film „Człowiek z karabinem”.
Propaganda PPR mocno eksponowała antywojenny wątek obchodów, stały element komunistycznej propagandy, przedstawiającej ZSRS jako państwo pokojowe, choć zawsze gotowe do odparcia agresji. Pod koniec października do Warszawy przyleciały aktywistki Antyfaszystowskiego Frontu Kobiet Radzieckich z Niną Popową na czele. Sowieckie „pacyfistki”, podobnie jak pisarze, wyruszyły w objazd po Polsce.
Nowa, świecka tradycja
6 listopada 1947 r. nastąpiła kulminacja święta. Podczas wielkiej akademii w sali „Romy” głównym mówcą był prominentny działacz PPR Hilary Minc, który w swej wypowiedzi akcentował zwłaszcza znaczenie rewolucji z 1917 r. dla odzyskania przez Polskę niepodległości. W większych miastach kraju odbyły się lokalne obchody rocznicowe, zaś w Poroninie otwarto muzeum pamiątek po Włodzimierzu Leninie, eksponując w nim zwłaszcza rezolucję o samostanowieniu narodów (prezentowaną jako fundament odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r.). W pepeerowskim dzienniku „Głos Ludu” z satysfakcją opisywano rozmach uroczystości w stolicy, podkreślając zorganizowanie licznych akademii w zakładach pracy, otwarcie wystawy poświęconej rewolucji w Muzeum Narodowym, a zwłaszcza zaangażowanie społeczeństwa w upamiętnienie jubileuszu i wyrażenie wdzięczności wobec ZSRS, przejawiające się składaniem wiązanek kwiatów pod Pomnikiem Braterstwa Broni przy Pl. Wileńskim (na Pradze).
Do wielu miast dotarli sowieccy pisarze oraz kobiety wojujące o pokój. Zwieńczeniem lokalnych uroczystości były akademie, szczególnie w „wielkich ośrodkach przemysłowych”: w Katowicach, w Krakowie, w Łodzi i we Wrocławiu.
W terenie świętowanie jubileuszu było skromniejsze. Odbywały się przede wszystkim prelekcje, choć starano się organizować także pokazy filmowe (nawet we wsiach, gdzie docierały kina objazdowe), koncerty i występy artystyczne. Do wielu miast dotarli sowieccy pisarze oraz kobiety wojujące o pokój. Zwieńczeniem lokalnych uroczystości były akademie, szczególnie w „wielkich ośrodkach przemysłowych”: w Katowicach, w Krakowie, w Łodzi i we Wrocławiu. Przemawiali na nich najważniejsi działacze PPR i PPS: Minc, Roman Zambrowski, Tadeusz Ćwik i Henryk Świątkowski. Wszyscy oni podkreślali zaangażowanie ZSRS na rzecz światowego pokoju, mówili o sojuszniczych relacjach ze wschodnim sąsiadem i o rozbudzeniu przez ZSRS nadziei na sprawiedliwe stosunki społeczne na całym świecie.
Zarówno na poziomie centralnym, jak i regionalnym, wyraźnie dostrzegalny był zamysł propagandowy komunistycznych ideologów. Podstawową płaszczyzną przekazu uczyniono sowiecką kulturę, prezentując ją w wielu aspektach i formach oraz akcentując jej szczególną rangę w społeczeństwie sowieckim i przodującą pozycję w świecie. Osią rocznicowej narracji uczyniono znaczenie bolszewickiego przewrotu dla wszystkich ludzi, specjalnie podkreślając sprawczą rolę Lenina i bolszewików w przywróceniu niepodległości Polsce. Propagowano dotychczasowe dokonania socjalizmu w ZSRS, przemianę zacofanej monarchii carów w nowoczesne supermocarstwo oraz prowadzenie konsekwentnie pokojowej polityki.
Dużo też przemilczano: przywództwo Trockiego w czasie piotrogrodzkiego puczu, zbrodnie popełnione w czasie wojny domowej w Rosji, a później w latach kolektywizacji i industrializacji, najazdy na Polskę, przeprowadzony wespół z Hitlerem niedawny rozbiór i zagarnięcie terenów wschodnich, wreszcie narzucenie swych rządów państwom satelickim. Propagandowy konstrukt wizerunku ZSRS i bolszewickiego puczu z 1947 r. okazał się na tyle nośny, że jego główne elementy wykorzystywano praktycznie do końca rządów komunistów w Polsce.
