Wiejski teren powiatu krakowskiego posiadał przed II wojną światową swoją specyfikę. Podkrakowskie miejscowości były naturalnym zapleczem żywnościowym dla Krakowa. Tutejsi mieszkańcy od pokoleń dostarczali na rynki miasta różnorakie produkty rolnicze. Bieńczyce były znane na przykład z doskonałych truskawek, które trafiały na krakowskie stoły. Powstanie linii kolejowych umożliwiło z kolei rozwój przemysłu. W Czyżynach założono m.in. zakłady tytoniowe, w których miejscowa ludność odnajdywała dla siebie miejsce pracy. Wciąż jednak, aż do 1949 r., kiedy to rozpoczęto budowę Nowej Huty, zdecydowana większość mieszkańców gminy Mogiła utrzymywała się z rolnictwa. Kolej umożliwiła natomiast kontynuowanie przez synów chłopskich edukacji w szkołach średnich, a w niektórych przypadkach również i na studiach wyższych.
W okresie rządów sanacyjnych tutejsi ludowcy zorganizowani w Stronnictwie Ludowym stali na stanowisku silnie opozycyjnym wobec władzy. Dowodem na to był m.in. strajk chłopski w 1937 r., który z dużym powodzeniem przeprowadzono w Pleszowie.
Już od czasu autonomii galicyjskiej rozwijał się tu bujnie ruch ludowy, którego najbardziej znanym przedstawicielem był Franciszek Ptak z Bieńczyc, znajomy Wincentego Witosa z ław sejmowych. W okresie rządów sanacyjnych tutejsi ludowcy zorganizowani w Stronnictwie Ludowym stali na stanowisku silnie opozycyjnym wobec władzy. Dowodem na to był m.in. strajk chłopski w 1937 r., który z dużym powodzeniem przeprowadzono w Pleszowie. Na jego czele stał Jan Gajoch, pochodzący właśnie z tej wsi. To również on będzie już w czasie okupacji niemieckiej odgrywał ważną rolę w podziemnym życiu politycznym i wojskowym.
Odnajdywała się tu również krakowska inteligencja, która kupowała na tym terenie działki, czy też gospodarstwa rolne, jak to miało miejsce np. w przypadku krakowskiego adwokata i polityka samorządowego Bolesława Rozmarynowicza, który wraz z żoną zakupił gospodarstwo w Pleszowie. Syn Bolesława, Andrzej Rozmarynowicz, w czasie II wojny światowej był żołnierzem AK ps. „Andrzej” i służył w wywiadzie, m.in. rozpracowując niemieckie lotniskowo wojskowe Czyżyny-Rakowice.
Ruch ludowy
Wpływy ludowców na tym terenie były duże i niezaprzeczalne. Dlatego też nie dziwi fakt, że to właśnie oni w czasie wojny zaczęli budować tu silne podziemne struktury polityczne i wojskowe – początkowo samodzielnie, a następnie w ramach Polskiego Państwa Podziemnego. Pierwszą konspiracyjną formacją ludowców był Ruch Obrony Chłopów czyli „Roch”, w ramach którego powstawały tzw. trójki polityczne na każdym przedwojennym poziomie administracyjnym. Również i w gminie Mogiła powstała taka trójka.
Pierwszą konspiracyjną formacją ludowców był Ruch Obrony Chłopów czyli „Roch”, w ramach którego powstawały tzw. trójki polityczne na każdym przedwojennym poziomie administracyjnym. Również i w gminie Mogiła powstała taka trójka.
Organizowano także zbrojne ramię ruchu ludowego: Chłopską Straż – „Chłostrę” – a następnie Bataliony Chłopskie i Ludową Straż Bezpieczeństwa, w skład których wchodziły oddziały specjalne, które m.in. wykonywały różne wyroki, w tym wyroki śmierci na obywatelach polskich, ale również i na Niemcach. Oprócz ludowców struktury wojskowe na terenie gminy Mogiła organizowało ZWZ-AK, ale na dużo mniejsza skalę. Zresztą, i tak w konsekwencji ogólnopolskich ustaleń w ramach Polskiego Państwa Podziemnego doszło do scalenia BCh z AK. W rzeczywistości nie doszło do tego wszędzie, jednak na terenie powiatu krakowskiego faktycznie zrealizowano ten proces na wiosnę 1944 r. Natomiast uroczystość scalenia AK i BCh dokonała się w Mogile, w domu Antoniego Baranika, w dniu Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 1944 r.
Formalnie właśnie wtedy na terenie gminy Mogiła powstał batalion AK ps. „Pająk” pod dowództwem ppor. Jana Kotyzy, ps. „Wiktor”, który został też drugim zastępcą komendanta Obwodu Krakowskiego AK ppłk. Juliana Markowskiego ps. „Juliusz”. Batalion „Pająk” wszedł w skład Obwodu Kraków-Powiat AK. Oprócz terenu gminy Mogiła batalion operował na obszarze gmin Ruszcza i Zielonki. Większość jego żołnierzy stanowili bechowcy, którzy zachowywali swoją odrębność w ramach AK. Dowódca batalionu, Jan Kotyza, początkowo był żołnierzem ZWZ-AK, następnie przeszedł do BCh, a w konsekwencji procesu scaleniowego ponownie znalazł się w AK. Wokół jego osoby jeszcze przed wojną grupowały się na terenie gminy Mogiła osoby zrzeszone w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej, które później już w czasie wojny stawały się żołnierzami BCh-AK.
Kadra batalionu
Ostatecznie komenda batalionu „Pająk” składała się z następujących oficerów. Dowódcą został wspomniany już ppor. Jan Kotyza ps. „Wiktor”. Jego zastępcą został ppor. Bolesław Raźny ps. „Limba”, drugim zastępcą ppor. Marian Kita ps. „Vir”. Funkcję adiutantem dowódcy pełnił podchorąży Władysław Chwastek. Oficerem broni został plut. Jakub Piłat ps. „Kuba”. Oficerem gospodarczym był Franciszek Feret, oficerem wywiadu Stanisław Ciepiela ps. „Duch”, a oficerem propagandy Antoni Radziszewski. Komendantem Wojskowej Służby Ochrony Powstania został Stanisław Ciepielowski. Lekarzem batalionu był doktor Kurek, a kapelanem ksiądz Adam Biela.
Dowódca batalionu, Jan Kotyza, początkowo był żołnierzem ZWZ-AK, następnie przeszedł do BCh, a w konsekwencji procesu scaleniowego ponownie znalazł się w AK. Wokół jego osoby jeszcze przed wojną grupowały się na terenie gminy Mogiła osoby zrzeszone w ramach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej.
W skład batalionu wchodziły cztery placówki/kompanie. Pierwszą dowodził Władysław Bochenek ps. „Słaza”. Działała ona na terenie Mogiły, Pleszowa, Branic i Wyciąża. Drugą, która operowała na terenie miejscowości Bieńczyce, Krzesławice, Mistrzejowice, Lubocza, Grębałów, Dojazdów, Łuczanowice oraz Wadów, dowodził ppor. Józef Bętkowski ps. „Świerk”. Na czele trzeciej, obejmującej Batowice, Raciborowice, Bibice, Węgrzce, Zielonki, Trojanowice oraz Giebułtów, stał kpr. Władysław Gwizdała ps. „Gaweł”. Dowódcą czwartej, ostatniej, był pchor. Kordian Wolen ps. „Boryna”. Operowała ona w miejscowościach Kocmyrzów, Sulechów, Karniów, Głęboka, Czulice, Kościelniki oraz Ruszcza.
Dodatkowo przy każdej kompanii batalionu funkcjonowały specjalne patrole bojowe, składające się z od 10 do 15 żołnierzy każdy. Były to jak się wydaje swoiste grupy szybkiego reagowania, których można było szybko użyć do pilnych zadań. Patrolami tymi dowodzili: Józef Perlik ps. „Kruk”, Eugeniusz Hajto ps. „Gruszka”, Marian Chorąży ps. „Gwint” oraz Kordian Wolen ps. „Boryna”.
Działalność
Biskość Krakowa, stolicy Generalnego Gubernatorstwa, z dużą ilością niemieckich formacji zbrojnych, powodowała, że batalion nie mógł przedsiębrać większych akcji zbrojnych przeciwko Niemcom. Był jednak widocznym znakiem istnienia Polskiego Państwa Podziemnego i jego siły zbrojnej na terenie podkrakowskich gmin Mogiły, Ruszczy i Zielonek. W zdecydowanej większości jego żołnierze, łącznie z dowódcą, rekrutowali się z miejscowej ludności, doskonale znającej teren i lokalne stosunki społeczno-polityczne i gospodarcze. Spełniał rolę dyscyplinującą, karząc obywateli polskich, którzy sprzeniewierzali się dobremu imieniu Polaka, np. poprzez nachalne wysługiwanie się Niemcom, zbyt bliskie towarzyskie z nimi kontakty czy też rozpijanie miejscowej ludności poprzez pędzenie bimbru.
Biskość Krakowa, stolicy Generalnego Gubernatorstwa, z dużą ilością niemieckich formacji zbrojnych, powodowała, że batalion nie mógł przedsiębrać większych akcji zbrojnych przeciwko Niemcom. Był jednak widocznym znakiem istnienia Polskiego Państwa Podziemnego i jego siły zbrojnej na terenie podkrakowskich gmin.
Żołnierze batalionu prowadzili wywiad i rozpoznanie znajdujących się na tutejszym terenie formacji niemieckich, ważnych urzędników czy też wojskowych transportów kolejowych. Batalion nie miał charakteru partyzanckiego. Jego żołnierze na co dzień mieszkali we własnych domach. W razie potrzeby zbierali się na rozkaz.
Jak wspominał Jan Kotyza, żołnierze z patrolów specjalnych batalionu „Pająk” dokonywali rekwizycji pieniędzy na cele konspiracyjne, wykonywali karę chłosty na polecenie dowódcy „Pajaka” lub trójki powiatowej. Patrol pod dowództwem Eugeniusza Hajty ps. „Gruszka” dokonał napadu na posterunek Arbeitsdienstu w Sudole, zdobywając pistolet oraz maszynę do pisania. Rozbroił we wsi Dłubnia niemieckiego żołnierza, zabierając mu pistolet i rower. Patrol ten co roku na Dzień Zaduszny składał kwiaty na mogiłach pomordowanych Polaków w poaustriackim forcie w Krzesławicach. Patrol Józefa Perlika ps. „Kruk” dokonał najścia na dwór volksdeutscha w Wadowie, rekwirując maszynę do pisania, gotówkę i inne przedmioty przydatne dla celów konspiracyjnych. Kilka razy rekwirował pieniądze od zamożniejszych chłopów z Zastowa i okolic. Patrol Kordiana Wolena ps.„Boryna” przeprowadził akcję na magazyn Monopolu Tytoniowego w Kocmyrzowie, zabierając kilkanaście worków cukru, który następnie rozdzielono między ludność i żołnierzy podziemia. Wszystkie patrole uczestniczyły w akcji przyjmowania na teren powiatu krakowskiego warszawiaków po upadku Powstania Warszawskiego. Wielu bowiem z nich znalazło schronienie na terenie podkrakowskich miejscowości.
