Jedną z ciekawszych jest sprawa Brunona Bystrzyńskiego, emeryta aresztowanego 4 września 1937 r. w Tbilisi, oskarżonego o szpiegostwo i przynależność do POW. Protokoły przesłuchań ukazują stopniowy rozwój śledztwa.
Śledztwo pod tezę
W pierwszej kolejności dowiedziono przynależności do siatki szpiegowskiej, działającej od początku lat 20. Następnie wykazano udział w działalności Polskiej Organizacji Wojskowej. Opisano także powiązania z kontrrewolucyjnymi, antysowieckimi i nacjonalistycznymi kręgami w Polskim Towarzystwie Dobroczynności, działającym przy kościele św. Piotra i Pawła w Tbilisi.
Sprawa Bystrzyńskiego stanowi przykład prowadzenia śledztwa do z góry założonego rezultatu. Funkcjonariusze na każdym etapie dopuszczali się nieprawidłowości i ignorowali nieścisłości.
Przygotowano akt oskarżenia oraz protokół na posiedzenie „Trójki”. Ostatecznie Bystrzyńskiego skazała „Dwójka” w „Operacji Polskiej”. Został rozstrzelany 14 stycznia 1938 r.
Sprawa Bystrzyńskiego stanowi przykład prowadzenia śledztwa do z góry założonego rezultatu. Funkcjonariusze na każdym etapie postępowania dopuszczali się nieprawidłowości, ignorowali nieścisłości, dopuszczali do absurdów. Z dokumentacji wynika, że siatka szpiegowska Bystrzyńskiego nie zachowywała żadnych środków ostrożności i konspiracji, informacje pozyskiwała z ogólnodostępnych gazet, a za swoje usługi otrzymywała ogromne jak na owe czasy wynagrodzenie.
Protokół powstał w związku ze sprawą śledczą nr 10209 dotyczącą oskarżenia: BYSTRZYŃSKIEGO Brunona, s. Mieczysława, ur. w 1876 r., ur[odzonego] w m[iecie] Leningradzie, Polak[a], wywodząc[ego] się ze szlachty, b[ez]/p[artyjnego], kawaler[a], z wykształceniem wyższym, inżynier[a], nie karane[go], ob[ywate]la ZSRS, w chwili aresztowania emeryt[a], o to, że: był aktywnym członkiem kontrrewolucyjnej nielegalnej polskiej „POW”
Urojone spiski
Równolegle oskarżony miał być członkiem polskiej, nacjonalistycznej i antysowieckiej organizacji (działającej przy polskim kościele) o nazwie Polskie Towarzystwo Dobroczynności oraz należeć do POW.
Sukces wykrycia przez NKWD funkcjonowania POW na Kaukazie uznano za tak duży, że Bystrzyńskiego przekazano do osądzenia przez „Dwójkę” narodowościową. Miało to podkreślić zarówno udział, jak i klęskę Polaków w działaniach przeciwko ZSRS.
Obydwie organizacje zmierzały do obalenia władzy sowieckiej i przywrócenia kapitalizmu w Rosji. Polska miała uczestniczyć w tej interwencji i poszerzyć swoje terytorium kosztem Ukrainy.
Organizacjami tymi miał kierować ks. Dobkiewicz. Dla NKWD nie miało znaczenia, że ks. Dobkiewicz nie żył już od 1909 r., że działające legalnie Polskie Towarzystwo Dobroczynności zostało w 1921 r. rozwiązane, że oskarżony nie potrafił poprawnie nazwać organizacji, w której miał działać przez 15 lat. Najważniejsze, że przyznał się do wszystkich zarzutów i podpisał protokół przesłuchania.
* * *
Bystrzyńskiego powinna była osądzić „Trójka”. Dlatego przygotowano zawczasu protokół do podpisania. Jednak sukces wykrycia przez NKWD funkcjonowania POW na Kaukazie uznano za tak duży, że Bystrzyńskiego przekazano do osądzenia przez „Dwójkę” narodowościową. Miało to podkreślić zarówno udział, jak i klęskę Polaków w działaniach przeciwko ZSRS. Protokół przygotowany na posiedzenie „Trójki” pozostał w aktach.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
