Przez osiemdziesiąt lat od zakończenia pierwszego i największego żydowskiego zrywu antyniemieckiego w okupowanej Europie, jakim było powstanie w getcie warszawskim w 1943 r., na półki księgarń trafiło wiele publikacji naukowych1, popularnych, wspomnień na ten temat2 oraz edycji dokumentów, na czele z wydanym przez Instytut Pamięci Narodowej raportem likwidatora warszawskiego getta Jürgena Stroopa3.
Mimo że historycy rzeczywiście włożyli wiele wysiłku badawczego w poznanie przebiegu powstania, do tej pory nie udało się odnaleźć dokumentów Armii Krajowej, które szczegółowo odnosiłyby się do przebiegu walk w getcie. Powstało więc, skądinąd niesłuszne, wrażenie, że Polskie Państwo Podziemne ich nie rejestrowało, ograniczając się do akcji solidarnościowej pod murami „dzielnicy żydowskiej”, nazywanej w literaturze przedmiotu akcją „Getto”.
Wieloletnia kwerenda, która zakończona została w 2022 r., zmieniła ten stan rzeczy, odkrywając przed nami kontrwywiadowcze dokumenty, które stanowią zapis zmagań bojowników żydowskich z okupantem niemieckim od 19 kwietnia do 4 maja, sporządzony przez VI Brygadę Kontrwywiadowczą AK Obszaru Warszawskiego, wchodzącą w skład kontrwywiadu Oddziału II Komendy Obszaru Warszawskiego. Od 1942 r. kierował nią rtm. Alfred Klausal „Baron”, „Mecenas”. Cały ten materiał aktowy, wraz z innymi jeszcze dokumentami, obecnie jest przechowywany w dwóch miejscach: Archiwum Akt Nowych (oryginały) oraz Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (kopie).
Akowska grupa „Zenona”
Głównymi organizatorami VI Brygady byli: zakonspirowany w policji granatowej żołnierz ZWZ-AK sierż. Zygmunt Okuń (vel Okoń) „Zenon”, „Włoch” oraz por. Stanisława Karsov-Szymaniewska „Hanna” z kontrwywiadu Obszaru Warszawskiego AK. Od imienia jednego z tych wywiadowców w źródłach nazywano niekiedy VI Brygadę „grupą »Zenona«”. Osoby te znane są w dotychczasowej historiografii głównie w związku ze świadczeniem pomocy Żydom oraz działalnością brygad wywiadowczych AK, ale bez podania ich związku z powstaniem 1943 r.4.
Brygada rozwinęła szerszą działalność wywiadowczą w związku z rozbudową siatki AK w strukturach Polnische Polizei (PP) oraz Kriminalpolizei (Kripo) w Warszawie5. Bardzo trudne do ustalenia są dokładny moment jej utworzenia oraz liczebność. Prawdopodobnie początki VI Brygady sięgają 1941 r. Według Stanisławy Karsov grupa wywiadowcza „Zenona” liczyła osiemdziesiąt osób. Po wojnie przed stalinowskim sądem Zygmunt Okuń twierdził jednak, że była znacznie mniej liczna. Jak przekonywał, podlegały mu grupy kierowane bezpośrednio przez Wacława Milę „Bodulę” z Kripo oraz por. Kciuka (brak imienia), oficera dochodzeniowego z Komendy Powiatowej PP w Warszawie, używającego pseudonimu „Jaś” lub „13”6.
Powstanie w getcie warszawskim. Raport Jürgena Stroopa dla Reichsführera SS Heinricha Himmlera pt. „Es gibt keine jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!” („Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Pośrodku, w czapce, patrzący w górę, SS-Gruppenfuhrer Jürgen Stroop. Warszawa, kwiecień 1943 r. (fot. z zasobu AIPN)
Możemy także poznać tożsamość niektórych innych wywiadowców, których pseudonimy widnieją na dokumentach, np.: „Gotlib” – Jan Nowacki, „Krystyna” – Jadwiga Komorowska, „Przygoda” – Julian Głowacki. Ponadto udało się ustalić, że „Ewa”, czyli osoba, która dokumenty przepisywała na maszynie, to Janina Styczek (Kowalska). Jednak sporej części pseudonimów nie udało się jeszcze odszyfrować, jak np. „Cyryl”, „Orlicz”, „Pilny”, „Piotr” czy „Powolny”. Z całą pewnością część z wymienionych osób służyła we wspomnianych formacjach policyjnych.
Po wojnie wielu żołnierzy brygady „Zenona” stanęło przed komunistycznymi sądami i zostało oskarżonych, a następnie skazanych z dekretu sierpniowego (dekret z 31 sierpnia 1944 r. „O wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego”) za rzekomą działalność wymierzoną przeciw „ruchowi lewicowemu”.
Gdy 19 kwietnia wybuchło powstanie w getcie, zaczęły się pojawiać także informacje na jego temat. Były to bardzo konkretne i szczegółowe doniesienia, co wynikało z umocowania wywiadowców w strukturach niemieckiej policji.
W tym gronie znaleźli się przede wszystkim główni organizatorzy VI Brygady: Zygmunt Okuń i Stanisława Karsov-Szymaniewska. Ten pierwszy skazany został ostatecznie przez Sąd Najwyższy 16 września 1953 r. na piętnaście lat więzienia. Na jednym z etapów śledztwa byli w nie zaangażowani również znani stalinowscy oprawcy wojskowi: ppłk Aleksander Warecki, mjr Mieczysław Widaj, mjr Zbigniew Furtak oraz sędzia Maria Gurowska7. Karsov-Szymaniewska za „inicjowanie zabójstw komunistów” otrzymała wyrok dziesięciu lat więzienia. Z kolei Wacława Milę skazano na pięć lat więzienia, a łącznika brygady Aleksandra Jaskólskiego „Jesiona” na trzy lata więzienia. W uzasadnieniu wyroku przeciwko niemu przyjęto interpretację, że swoją działalnością szkodził ruchowi lewicowemu i ograniczał możliwości walki z Niemcami8.
Nieznana dotąd dokumentacja ma formę sprawozdań sporządzanych w trybie tygodniowym, które powstawały na bazie meldunków. Przygotowywano je według tematyki obejmującej siedem podstawowych działów: alarmowe, aresztowania, zadania zlecone, wywiady własne, „komuna”, sprawy organizacyjne i „różne”9.
Gdy 19 kwietnia wybuchło powstanie w getcie, zaczęły się pojawiać także informacje na jego temat. Były to bardzo konkretne i szczegółowe doniesienia, co wynikało z umocowania wywiadowców w strukturach niemieckiej policji, o czym wspomniano wyżej. Mieli oni bezpośredni dostęp do informacji z getta.
Wiemy, że czerpali wiedzę o tym, co się w nim działo, m.in. z fonogramów nadawanych do oficera Dyrekcji Policji Kryminalnej, lecz także z obserwacji bezpośredniej, o czym świadczą odtwarzane w meldunkach dramatyczne sceny z walczącego getta. Nie są to więc materiały stanowiące kopie pozyskanych drogą wywiadowczą dokumentów niemieckich. Ponadto zwraca uwagę systematyczność doniesień, co powoduje, że prezentowane dokumenty nabierają wyjątkowej, wręcz unikalnej wartości historycznej i poznawczej. Są obecnie jedynym tego typu polskim zapisem przebiegu walk i śmiało można je zestawiać ze znanymi powszechnie raportami Jürgena Stroopa.
Tym samym przed historykami stoi zadanie szczegółowego porównania obu wersji – polskiej, sporządzonej przez Polskie Państwo Podziemne, i niemieckiej, przygotowanej przez wspomnianego Stroopa, którego odznaczono za pacyfikację getta Krzyżem Żelaznym I klasy.
Powstanie w getcie warszawskim. Raport Jürgena Stroopa dla Reichsführera SS Heinricha Himmlera pt. „Es gibt keine jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!” („Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Pośrodku, w czapce, patrzący w górę, SS-Gruppenfuhrer Jürgen Stroop. Warszawa, kwiecień 1943 r. (fot. z zasobu AIPN)
Powstanie w getcie warszawskim. Raport Jürgena Stroopa dla Reichsführera SS Heinricha Himmlera pt. „Es gibt keine jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!” („Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Pośrodku, w czapce, patrzący w górę, SS-Gruppenfuhrer Jürgen Stroop. Warszawa, kwiecień 1943 r. (fot. z zasobu AIPN)
Żydowski Związek Wojskowy
Najciekawszym wątkiem dotyczącym walk w powstaniu w meldunkach jest ten dotyczący Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW). Choć nazwa ta nie pada ani razu, to z powojennych relacji wiemy, w jakim rejonie formacja ta walczyła, i na tej podstawie możemy poprawnie identyfikować pojawiający się w meldunkach obszar starć niekomunistycznych i nielewicowych formacji zbrojnych tworzonych przez Żydów w getcie. Fundamentalna wartość meldunków kontrwywiadowczych polega na tym, że w niemieckiej relacji z powstania Stroop ani razu nie podał nazwy pl. Muranowski lub Muranowska, czyli nie wymienił wprost z nazwy miejsca, gdzie walczył ŻZW. Natomiast w akowskiej wersji lokalizacja ta się pojawia, i dla naszej wiedzy o powstaniu są to dane niezwykle ważne. Po raz pierwszy mowa o niej 23 kwietnia: „Pali się plac Muranowski, ul. Muranowska, Bonifraterska od strony Ghetta”, co sugeruje zacięte boje w tym kwartale getta.
Są one kontynuowane z sukcesem w dniu następnym:
„W dniach 23 na 24 kwietnia silna kanonada artylerii i karabinów maszynowych. Wzmożone walki przy ul. Muranowskiej, która swego czasu przez Niemców całkowicie oczyszczona, w wczorajszych walkach i dzisiejszych rannych silnemi kontratakami i zajściami od tyłu oraz flanki, Żydzi wyrzucali Niemców z ul. Muranowskiej”10.
Wiemy, że zupełnie niezwykła zaciętość walk, uwzględniając siły i środki bojowników żydowskich, trwała do 27 kwietnia. Wedle informacji kontrwywiadowczych, które pozyskano z warszawskiego Kripo:
„W dniu 27 kwietnia [19]43 r. na terenie Ghetta specjalnych wydarzeń nie było, obopólna jedynie w mniejszym lub większym napięciu strzelanina karabinowa, lub wzajemne obrzucanie się granatami. Największy ogień utworzyli Żydzi przy ul. Muranowskiej, skąd zmusili Niemców do wycofania się na stronę aryjską. Niemcy cofając się pozostawili 2-ch trupów i około 6-iu rannych. Na Muranowskiej dopala się ostatni dom”11.
Wedle dokumentów kontrwywiadowczych to właśnie osoby, które miały za sobą służbę w przedwojennym Wojsku Polskim, stanowiły kadrę dowódczą powstania. Mowa w nich o Łęckim/Łęskim o pseudonimie „Wykszta”, byłym „adiutancie prezydenta Ignacego Mościckiego w szarży kapitana” lub komendancie kompanii honorowej przy nim, oraz o majorze Landau. Wedle meldunków pierwszy z nich około 22 kwietnia kierował całą akcją żydowskich sił zbrojnych, a o drugim wspomniano, że 24 kwietnia znajdował się w sztabie dowódczym12.
Informacje o tym ostatnim podano tylko raz. Być może wywiadowca wiedział, o kogo chodzi, i dlatego nie robił rozpoznania w dalszych dniach w jego sprawie. Znamienne, że wywiadowcy zwrócili uwagę akurat na nich, znając ich wojskowe stopnie, co by potwierdzało, iż reprezentowali formację, w której miało to znaczenie; np. jak wynika z nazwy, w Żydowskim Związku Wojskowym mieli znajdować się Żydzi służący w przedwojennym Wojsku Polskim. Nie wspomina się natomiast o jakiejkolwiek osobie z kręgu dowódczego ŻOB.
Nie tylko kontrwywiad Obszaru Warszawskiego zauważył ich obecność i dowódczą rolę w powstaniu w jego początkowym etapie. Także Wydział II Komendy Okręgu Warszawskiego AK twierdził, że dowództwo w getcie od 19 kwietnia do 15 maja spoczywało w rękach osób ze stopniami wojskowymi, uzupełniając te informacje o pewne szczegóły, np. to, że niektórzy z nich byli w Legionach Polskich. W znanym już dokumencie Okręgu, aczkolwiek nieczęsto cytowanym, pojawia się wiadomość, że „według informacji z getta naczelnym dowódcą całej obrony ma być b[yły] pułk[ownik] aust[riacki], b[yły] oficer Legionów, a następnie emeryt[owany] płk WP Eile”13.
Dalej pojawia się ogólna refleksja o warstwie przywódczej powstania:
„Element dowódczy ideologicznie nie był całkowicie aparatem Polskiej Partii Robotniczej, bowiem głównie rekrutuje się z oficerów i podoficerów Żydów bądź neofitów z armii polskiej, austriackiej oraz nikły odsetek z sowieckiej. Oficerowie Żydzi przystąpili do walki w obronie własnego życia”14.
Powstanie w getcie warszawskim. Raport Jürgena Stroopa dla Reichsführera SS Heinricha Himmlera pt. „Es gibt keine jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!” („Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Pośrodku, w czapce, patrzący w górę, SS-Gruppenfuhrer Jürgen Stroop. Warszawa, kwiecień 1943 r. (fot. z zasobu AIPN)
Powstanie w getcie warszawskim. Raport Jürgena Stroopa dla Reichsführera SS Heinricha Himmlera pt. „Es gibt keine jüdischen Wohnbezirk – in Warschau mehr!” („Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje!”). Pośrodku, w czapce, patrzący w górę, SS-Gruppenfuhrer Jürgen Stroop. Warszawa, kwiecień 1943 r. (fot. z zasobu AIPN)
Kolaborant czy dowódca
W tym dokumencie mowa także o Łęckim/Łęckim jako o osobie, która dowodziła partyzantką radomską, co trudno skomentować. Generalnie oba źródła wywiadowcze – Obszaru i Okręgu, abstrahując od tego, że mogły zawierać nieścisłe czy nieprawdziwe dane szczegółowe, nie przeczą sobie w sprawie charakterystyki dowództwa żydowskiego. Kluczowe jest to, że oba łączy przeświadczenie o tym, iż to wojskowi narodowości żydowskiej, którzy służyli przed wojną w Wojsku Polskim, kierowali powstaniem do 15 maja, jak wynika z dat powstania obu dokumentów, oraz to, że oba wspominają o Łęckim/Łęckim.
Postać Łęckiego już wielokrotnie przewijała się w literaturze przedmiotu. Pojawiła się w opracowaniach Bernarda Marka, gdzie przedstawiono go jako „komendanta” i „kapitana”, i zarazem niemieckiego kolaboranta. W swojej książce o powstaniu z 1959 r. historyk ten napisał:
„Od razu z chwilą wybuchu powstania przystąpiła do akcji dywersyjnej znana już nam gestapowska agentura nazywająca siebie POB (Polską Organizacją Bojową), którą z ukrycia kierował współpracownik Gestapo [Abraham] Gancwajch. Celem tej agentury było wywabianie Żydów z bunkrów, rzekomo do walk ulicznych. 19 kwietnia z rana ta agenturalna grupa rozpowszechniła wśród Żydów ulotkę podpisaną przez niejakiego »komendanta«, »kapitana Łęckiego«, który wzywał do boju i do wystąpień ulicznych. Nikt jednak nie poszedł na lep fałszywej agitacji. Był to epizod, który się już więcej w toku walk powstańczych nie powtórzył”15.
Łęckiego łączył on także z organizacją o nazwie „Żagiew”16 kolaborującą w getcie z niemieckim okupantem.
W kolejnej książce z 1963 r. Mark nieco skorygował swój pogląd na tę sprawę, stwierdzając, że nie tyle chodziło o namówienie Żydów, a więc także cywilów, do wyjścia z bunkrów, by można było ich łatwiej pochwycić, ile o „wywabienie bojowników z getta na ulicę, by Niemcy mogli ich szybko zmasakrować w otwartej walce”. Dodał również, że „taktyka zaś ŻOB (a także ŻZW) polegała na umacnianiu się w pozycjach ukrytych”17.
Z dzisiejszej perspektywy możemy stwierdzić, że powyższe opinie nie miały wystarczającej podbudowy źródłowej, by przesądzić, że Łęcki był rzeczywiście członkiem „gestapowskiej agentury”. Przeczy temu także wzmianka w meldunkach VI Brygady o innej odezwie sygnowanej przez Łęckiego niż ta przytoczona przez Marka. Pochodzi ona z końca kwietnia lub z początku maja 1943 r. Jej treść przedstawia się następująco:
„Nie zgłaszać się dobrowolnie, dosyć czynów krwawych. Wszyscy idziemy na śmierć, stawiamy opór, walczymy wszyscy jak jeden [;] stańcie pod sztandarem naszym/Podpisane Łęcki kpt.”18.
Odezwa potwierdza konsekwentne, antyniemieckie stanowisko Łęckiego, który namawiał Żydów z getta do walki z Niemcami tak przed powstaniem, jak też pod koniec kwietnia, gdy część getta była już dość mocno zniszczona w wyniku starć.
* * *
Dokumenty kontrwywiadowcze przynoszą jeszcze wiele innych cennych informacji. Na pewno są jednym z ważniejszych źródeł na temat przebiegu walk w getcie i mogą pobudzić na nowo dyskusję o największym zrywie zbrojnym Żydów w okupowanej Polsce.
Tekst pochodzi z numeru 11/2023 „Biuletynu IPN”
1 B.Engelking, J.Leociak, Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Warszawa 2001; D.Libionka, L.Weinbaum, Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wokół Żydowskiego Związku Wojskowego, Warszawa 2011.
2 Zob.np.C.Lubetkin, Zagłada i powstanie, Warszawa 1999; I.Cukierman „Antek”, Nadmiar pamięci (siedem owych lat). Wspomnienia 1939–1946, Warszawa 2000.
3 J.Stroop, Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje! / Es gibt keinen Jüdischen Wohnbezirk in Warschau mehr!, oprac.A.Żbikowski, Warszawa 2009.
4 W.Bułhak, A.K.Kunert, Kontrwywiad podziemnej Warszawy. Struktura, zadania i obsada personalna Komendy Głównej, Obszaru Warszawskiego i Okręgu Warszawa ZWZ-AK w latach 1939–1944, [w:] Wywiad i kontrwywiad Armii Krajowej, Warszawa 2008, s.246, 352; Karsov-Szymaniewska Stanisława, Radwan-Przedpełska Janina, [w:] Księga Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Polska, t.1, red. I.Gutman, Kraków 2009, s.285–286; A.Hempel, Pogrobowcy klęski. Rzecz o policji „grantowej” w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 1990, s.268–269; Ten jest z ojczyzny mojej, oprac. W.Bartoszewski, Z.Lewinówna, Warszawa 1969, s.447.
5 AIPN GK, SWW, 317/649, Protokół przesłuchania podejrzanego Wacława Mili, Warszawa, 19 III 1954 r., k.44–45.
6 AIPN BU, SUSWW, 0235/428, t.1, Protokół przesłuchania podejrzanego Zygmunta Okunia, Warszawa, 13 X 1949 r., s.192–193.Według maszynistki Brygady Janiny Styczek „Ewy” Okuniowi podlegało dziesięciu ludzi – policjantów. Ibidem, Protokół przesłuchania podejrzanego Janiny Styczek, Gubin, 7 IV 1949 r., s.164.
7 AIPN BU, PGW, 507/253, Odpis wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st.w Warszawie, Warszawa, 31 I 1953 r., s.3–4; ibidem, Odpis wyroku Sądu Najwyższego, Warszawa, 16 IX 1953 r., s.11–12; AIPN BU 0235/428, t.1, Protokół posiedzenia niejawnego, Warszawa, 14 XII 1949 r., s.209; ibidem, Protokół posiedzenia niejawnego, Warszawa, 14 XII 1949 r., s.212.
8 Zob. AIPN GK, SWW, 317/741, ibidem, Wyrok Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy, Warszawa, 15 I 1957 r., kl.278–291.
9 AIPN BU, SUSWW, 380/14, t.1, Materiały wywiadu i kontrwywiadu okręgu warszawskiego Armii Krajowej, [b.m.] 28 VIII 1967 r., kl.4–6.
10 We wszystkich cytowanych dokumentach zachowano pisownię oryginalną.
11 AAN, AK, X-46.
12 Ibidem.
13 Mowa o płk. Henryku Eilem. W końcu lat trzydziestych XX w. pracował w Zarządzie Miasta Stołecznego Warszawy; autor licznych prac historycznych. Podczas wojny obronnej 1939 r. wspierał prezydenta Stefana Starzyńskiego, biorąc udział w działaniach obrony cywilnej. Przeżył wojnę, ukrywany był przez Polaków. Szerzej zob.: M.Gałęzowski, Żydzi walczący o Polskę. Zapomniani obrońcy Rzeczypospolitej, Kraków 2021, s.256–258.
14 AAN, AK, 203/III-132.
15 B.Mark, Walka i zagłada warszawskiego getta, Warszawa 1959, s.212–213, 282.
16 Idem, Powstanie w getcie warszawskim: nowe uzupełnione wydanie i zbiór dokumentów, Warszawa 1963, s.28–29.
17 Ibidem, s.228.
18 AAN, AK, X-46.
