Warto jednak zaznaczyć, że sama idea organizowania kolonii i obozów nie narodziła się w PRL. Pierwsze kolonie na ziemiach polskich zostały zorganizowane w 1882 r. przez Towarzystwo Kolonii Letnich i wyjechały na nie dzieci najbiedniejszych mieszkańców Warszawy. W okresie międzywojennym również odbywały się kolonie i obozy inicjowane przez różne organizacje, m.in. Robotnicze Towarzystwo Przyjaciół Dzieci czy Związek Harcerstwa Polskiego.
Wypoczynek w kraju przeoranym wojną
W okresie PRL kolonie i obozy dla dzieci i młodzieży były organizowane na masową skalę. Zgodnie z założeniami wprowadzanej po wojnie ideologii, wypoczynek miał być zorganizowany. Dzieciom, za pośrednictwem wychowawców i instruktorów kulturalno-oświatowych, przekazywano idee socjalizmu i kształtowano je na „wzorowych” obywateli Polski „ludowej”.
Starano się zapewnić im opiekę medyczną oraz wartościowe i kaloryczne posiłki. Aby sprawdzić, czy podejmowane wysiłki są efektywne, ważono dzieci na początku i na końcu pobytu.
Kolonie letnie zorganizowano już w pierwszych latach po wojnie. Z oczywistych powodów szczególną troską zostały objęte dzieci funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa. Członkinie działającej przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego Ligi Kobiet w 1947 r. zorganizowały kolonie letnie dla dzieci w Szklarskiej Porębie, w Świdrze i w Zatrzebiu. Na pierwsze z wymienionych pojechało 265, na drugie 40, a na trzecie 160 dzieci.
W okresie powojennym, kiedy wiele dzieci było niedożywionych, dążono do tego, aby na koloniach miały jak najlepsze warunki bytowe. Starano się zapewnić im opiekę medyczną oraz wartościowe i kaloryczne posiłki. Aby sprawdzić, czy podejmowane wysiłki są efektywne, ważono dzieci na początku i na końcu pobytu.
Przyrost wagi u dzieci przeciętnie 600 gramów…
Ponadto w trakcie trwania kolonii specjalne komisje wyznaczane przez Ligę Kobiet, sprawdzały, czy wypoczynek odbywa się w odpowiednich warunkach. Wyniki tych kontroli nie zawsze jednak były pozytywne, szczególnie w pierwszych latach po wojnie. Na przykład, po inspekcji kolonii w Szklarskiej Porębie stwierdzono, że panowały tam bardzo złe warunki. Jedna z inspektorek, „która odwiedzała tę kolonię mówiła o złych warunkach sanitarnych, braku kanalizacji, dzieci myją się w zimnej wodzie w strumyku, o niedostatecznym odżywianiu, spóźnianiu się posiłków”.
Negatywne wyniki kontroli spowodowały natychmiastową reakcję członkiń Ligi Kobiet, które niezwłocznie wystosowały pismo do szefostwa Służby Zdrowia z prośbą o poprawę warunków dzieci. Ich prośba została rozpatrzona pozytywnie i warunki na koloniach znacznie się poprawiły.
Zdecydowanie lepszą opinię otrzymały kolonie w Zatrzebiu, gdzie, poza drobnymi niedociągnięciami, stwierdzono, że
„stan sanitarny […] jest zadawalniający, sypialnie są utrzymane czysto, dzieci są kąpane codziennie, wyglądają dobrze. Do dnia 7.VIII. b.r. przyrost wagi u dzieci przeciętnie 600 gr. u niektórych więcej”.
Działaczki Ligi Kobiet przy MBP nie tylko organizowały kolonie letnie, ale także interesowały się warunkami, w jakich wypoczywały dzieci. W sytuacjach, gdy warunki te były niezadowalające, interweniowały w odpowiednich instytucjach. Przyczyniło się to m.in. do tego, że z czasem warunki wypoczynku dzieci były coraz lepsze.
* * *
W Archiwum IPN można znaleźć materiały Ligi Kobiet dotyczące organizacji kolonii letnich dla dzieci oraz fotografie dzieci na koloniach w okresie powojennym.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
