Sporządzone w Centrali wytyczne na wypadek utraty łączności po zajęciu wschodnich terenów Polski i utworzeniu przez Sowietów linii demarkacyjnej zakładały pozostanie pracowników na miejscu i kontynuowanie pracy już nie przeciwko Niemcom, lecz okupantowi sowieckiemu.
Trudna służba
Zadania te obejmowały zbieranie informacji o charakterze politycznym, dotyczących stosunku wkraczających wojsk sowieckich i instalowanych komunistycznych władz administracyjnych do poszczególnych narodowości, porządku społecznego, gospodarki, szkolnictwa, ruchu ludności, wymaganych dokumentów osobistych, propagandy głoszonej wobec struktur wojskowych i cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego oraz Rządu RP na uchodźstwie, granic Polski, przyszłości Niemiec i porządku powojennego w Europie.
Z kolei informacje wojskowe dotyczyć miały organizacji i rozlokowania Armii Czerwonej, identyfikacji poszczególnych jednostek, transportów, zaopatrzenia, wyżywienia, morale żołnierzy, nastrojów i dyscypliny oraz stosunku do żołnierzy podziemia i ludności cywilnej. W instrukcji położono nacisk na zdobywanie oryginalnych dokumentów, dowodów zatrudnienia, pieczątek czy przepustek.
Zadaniem pracowników pozostałych na zapleczu frontu sowieckiego miało być także zorganizowanie nowych szlaków łączności, skrzynek kontaktowych i punktów przerzutu kurierów oraz utworzenie nowych komórek studiów, w których zadania gromadzenia i analizy materiałów wypełniałyby osoby władające językiem rosyjskim.
Działalność „Ekipy Wschód”
Dopiero 15 lipca 1944 r. z rozkazu szefa „Pralni” kpt. Franciszka Miszczaka utworzona została grupa pod kryptonimem „Ekipa Wschód”, której celem było wykonanie instrukcji i nawiązanie oraz utrzymanie łączności z pracownikami wywiadu wschodniego na czas odcięcia placówek od ośrodka dowódczego. Na jej czele stanął Henryk Żuk „Barański”, „Onufry”, Kresowiak, wcześniej kierownik komórki w Wilnie i szef Biura Studiów „Pralni”.
W skład grupy weszli doświadczeni i sprawdzeni pracownicy sieci oraz kurierzy komórki kurierskiej krypt. „Cerownia”: Michał Sadowski „Cywiński”, mianowany 1 sierpnia zastępcą Żuka, jego żona Barbara Sadowska „Czarecka”, Jan Kosowicz „Ciborski”, cichociemny Tadeusz Kobyliński „Hiena”, „Banaszkiewicz” i Piotr Paluszkiewicz „Ćwikliński”. Ich misja obliczona była na krótki czas, spodziewano się szybkiego przejścia frontu niemiecko-sowieckiego i wyzwolenia Warszawy spod okupacji niemieckiej.
Członkowie „Ekipy Wschód”, w sześcioosobowej grupie (cichociemny Józef Lipiński „Bryk” miał dołączyć do grupy, co jednak nie nastąpiło), wyruszyli z Warszawy 18 lipca 1944 r. w stronę Terespola i jeszcze tego samego dnia osiągnęli punkt przerzutowy nad Bugiem krypt. „Hotel”. Tutaj zostali zmuszeni do pozostania przez kilka kolejnych dni z powodu obsadzenia rzeki przez wycofujące się wojska niemieckie oraz rozpoczęcia przez Armię Czerwoną operacji brzesko-lubelskiej.
Meldunek do centrali w Warszawie jeszcze przed powstaniem przewiozła Barbara Sadowska. Po ustaniu walk w kotle brzeskim Żuk wysłał do placówek w Wilnie krypt. „Cegielnia”, Mińsku Litewskim krypt. „Piekarnia” i Brześciu krypt. „Gorzelnia” Kobylińskiego, Kosowicza i Sadowskiego.
Możliwości poruszania się na terenach zajętych przez Sowietów były mocno ograniczone – ogłoszona mobilizacja wzywała mężczyzn do stawienia się w wojsku. NKWD aresztowało Kobylińskiego i Sadowskiego. Kobyliński został ostatecznie zwolniony i na polecenie Żuka udał się do Siedlec, gdzie zorganizował nową placówkę wywiadowczą. Z kolei aresztowany 15 sierpnia Sadowski został osadzony w więzieniu brzeskim, następnie zesłany do łagru w Archangielsku, skąd do Polski wrócił w 1948 r. Misję nawiązania łączności z Wilnem i Mińskiem wypełnił Kosowicz, który przywiózł stamtąd raporty wywiadowcze, następnie utworzył nową komórkę w Lublinie.Po wybuchu Powstania Warszawskiego kontakt KG z „Ekipą Wschód” został zerwany. Żuk zameldował przez radiostację w Białowieży o nawiązaniu łączności z „Promem”, „Cegielnią” i „Piekarnią” i braku kontaktu z lwowską komórką krypt. „Cukrownia”. KG wysłała do niego kuriera z instrukcjami, szyfrem i elementami ruchu dla radiostacji, jednak ten nie odnalazł „Ekipy”.
Dalsze losy
Żuk kontynuował działalność sieci wywiadu wschodniego nadając jej kryptonim „Pralnia II”. Wydał nowe instrukcje do prowadzenia wywiadu politycznego, wojskowego, z zakresu dziedzin: społecznej, administracyjnej, narodowościowej, przemysłu i komunikacji. „Pralnia II” posiadała swe placówki w Wilnie krypt. „Cegielnia”, Białymstoku krypt. „Prom”, Siedlcach krypt. „Masarnia”, Lublinie krypt. „Starostwo” oraz Biuro Studiów.
W połowie stycznia 1945 r. Żuk z Sadowską wrócili do zrujnowanej Warszawy, a w marcu w Częstochowie nawiązali kontakt z oficerem wywiadu płk. Tadeuszem Jachimkiem i przekazali mu zgromadzony przez „Ekipę Wschód”–„Pralnię II” materiał. „Pralnia II” weszła w skład Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj kierowanej przez płk. Jana Rzepeckiego jako jedna z czterech ekspozytur wywiadowczych DSZ, ale największa i co ważniejsze pracująca nieprzerwanie. Szacuje się, że w szczytowym momencie liczyła 70 pracowników, a drugie tyle w placówce wileńskiej.
Po rozwiązaniu DSZ Żuk i Sadowska kontynuowali działalność wywiadu wschodniego w ramach ekspozytur krypt. „Prom” i „Liceum” podległych 2. Korpusowi Polskiemu we Włoszech. Zakończyła się ona aresztowaniem przez bezpiekę Henryka Żuka w listopadzie 1945 r. i Barbary Sadowskiej w marcu 1946 r. oraz ich współpracowników.
Oboje sądzeni byli w głośnych procesach propagandowych przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie. W procesie I Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” ze stycznia 1947 r. Żuk otrzymał wyrok 12 lat więzienia, na mocy amnestii zmniejszony o połowę, natomiast Sadowska została skazana na 9 lat więzienia w procesie ekspozytury „Liceum” w lipcu 1947 r.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
