Kiedy w połowie lat siedemdziesiątych opozycja podjęła jawną działalność i przedstawiciele Komitetu Obrony Robotników, a za nimi Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, na łamach niezależnej prasy (co ważne, czytanej także na antenie Radia Wolna Europa) udostępnili swoje adresy, do współpracy z opozycją zaczęły się zgłaszać się nowe osoby. Niektóre już wcześniej podejmowały działania na własną rękę. Jedną z nich był Stanisław Karpik ze wsi Opole Stare koło Siedlec.
Plany utworzenia Zrzeszenia Polskiej Młodzieży Katolickiej
Karpik (urodzony w 1939 r.) współcześnie wspominał, że ogromne znaczenie dla uformowania jego poglądów, w których religijność i antykomunizm odgrywały istotą rolę, miała ciotka. W czasie wojny współpracowała z lokalnym oddziałem partyzanckim. Opiekowała się Stanisławem po śmierci jego rodziców. Okolica zamieszkania Karpika nosiła ślady patriotycznych czynów z przeszłości (takie jak pomnik w miejscu bitwy pod Iganiami z 1831 r. czy krzyż postawiony w Siedlcach dla upamiętnienia stracenia Pantaleona Potockiego, powstańca z 1846 r). Wszystko to, jak wspominał Karpik, oddziaływało na jego poglądy.
Od początku lat sześćdziesiątych Karpik działał na rzecz obrony praw ludzi wierzących. W 1961 r. podjął próbę powołania Zrzeszenia Polskiej Młodzieży Katolickiej, organizacji, która miała bronić młodych ludzi przed indoktrynacją i umożliwić nieskrępowaną działalność w duchu katolickim. Zabrał się do tego nietypowo. Nie tylko próbował zwerbować młodych w najbliższym otoczeniu, ale zamieścił też ogłoszenie w tygodniku „Za i Przeciw”, wydawanym przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne. Deklarował się jako osoba samotna, poszukująca kontaktów. W ten sposób nawiązał korespondencję z młodymi ludźmi z różnych regionów i w listach wspomniał im o działającej organizacji religijnej.
Kiedy funkcjonariusze SB otrzymali informację o inicjatywie, nie wykroczyła poza etap sondowania ewentualnych chętnych. Wprawdzie, na prośbę Karpika, jeden z jego znajomych przygotował już program działalności organizacji, ale jego treść nie zawierała sformułowań wprost antykomunistycznych, dotyczyła formacji religijnej i patriotycznej (m.in. opieki nad grobami poległych w walkach o wolność ojczyzny). Dochodzenie prowadzone przez SB objęło początkowo kilkanaście osób. Ostatecznie tylko wobec Karpika został sformułowany zarzut z art. 36 MKK (dekret z 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa) powołania organizacji, której istnienie i ustrój miały pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej. Sąd Powiatowy w Siedlcach 5 grudnia 1962 r. skazał go na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania wyroku na dwa lata.
Po tym wyroku Karpik pozostał obiektem zainteresowania lokalnych funkcjonariuszy SB. Przez kilka lat ograniczył się do udziału w uroczystościach religijnych związanych z Wielką Nowenną i obchodami millenijnymi. Fragmenty homilii utrwalał na taśmie magnetofonowej. Nagrywał jednak także audycje RWE, m.in. dotyczące zbrodni katyńskiej. Nagrania następnie odtwarzał gościom zebranym w domu. Nawiązał też kontakt z Zygmuntem Goławskim z Siedlec, dawnym żołnierzem NSZ, więźniem politycznym, który w latach 60. konspiracyjnie drukował religijne wydawnictwa. W 1966 r. jeden z funkcjonariuszy SB napisał o Karpiku w raporcie:
„uprawiał wrogą propagandę jako sfanatyzowany aktywista katolicki”.
Z punktu widzenia władz istotne było nie tylko to, że nie ukrywał swoich przekonań, katolickich i antykomunistycznych, lecz także fakt, że starał się je rozpowszechnić i pozyskać współpracowników. W związku z tą jego aktywnością, w 1966 r. został aresztowany i ponownie postawiony w stan oskarżenia za to, że od jesieni 1964 r. do lata 1966 r. rozpowszechniał fałszywe wiadomości, „mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego” (art. 22 dekretu z 13 czerwca 1946 r.). Na podstawie opinii psychiatrycznej w styczniu 1967 r. sąd umorzył postępowanie, a Karpika skierował na leczenie w Państwowym Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Pruszkowie, gdzie ten przebywał do 1968 r. Orzeczenie sądu sprawiło, że w przyszłości prokuratura w prowadzonych dochodzeniach kierowała Karpika na badania psychiatryczne. Kreowany był wizerunek osoby, której poglądy i działalność są konsekwencją zaburzeń.
Sprawa kaplicy w Opolu Starym
W czerwcu 1973 r. Karpik podjął próbę rozbudowania własnego domu z myślą o wyodrębnieniu kaplicy-wotum, które mieli współfinansować byli więźniowe obozów niemieckich. Z tym środowiskiem zetknął się uczestnicząc w wydarzeniach religijnych. Lokalne władze administracyjne zareagowały szybką decyzją o rozbiórce obiektu. Do planu budowy kaplicy powrócił w 1975 r. W liczącym wówczas kilkuset mieszkańców Opolu Starym zyskał poparcie tych osób, które ze względu na wiek lub stan zdrowia miały trudności z dotarciem do oddalonego o kilka kilometrów kościoła parafialnego w Niwiskach. Sporadycznie, za wiedzą proboszcza z Niwisk, w domu Karpika odbywały się zatem nabożeństwa.
Tym razem naczelnik gminy Siedlce zarządził rozbiórkę dobudowanej części muru dopiero w lutym 1977 r. Na polecenie Prokuratury Rejonowej w Siedlcach Wydział Śledczy KW MO wszczął dochodzenie w związku z prowadzoną rozbudową domu bez stosownego zezwolenia (art. 61 ust. 2 ustawy z 24 października 1974 r.). W ramach dochodzenia funkcjonariusze SB przeszukali dom i budynki gospodarcze Karpika. On sam zbiegł. Złożył skargę na zachowanie funkcjonariuszy w jego domu, zarzucając im m.in. nieuszanowanie szat i naczyń liturgicznych. Sprawę nagłośnił informując o zdarzeniu ordynariusza siedleckiego, bp. Jana Mazura, który wystosował skargę do Kazimierza Kąkola, dyrektora Urzędu ds. Wyznań. Kąkol w odpowiedzi podważył wiarygodność Karpika, pisząc, iż wielokrotnie wcześniej popadał on w konflikt z prawem i zasugerował że Karpik cierpi na zaburzenia psychiczne. Oczekiwał, że biskup zakończy nielegalną budowę:
„Jest mi wiadomo, że zarówno miejscowy proboszcz, jak [i] władze kurii przeciwstawiły się tym zamysłom [budowy kaplicy – M.Ch.-J.]. Byłbym wdzięczny za dalsze konsekwentne działanie w tym kierunku – leży ono w interesie wszystkich”1.
Po zatrzymaniu Karpika 6 maja i przedstawieniu mu zarzutów, prokurator skierował go na obserwację psychiatryczną. Dwukrotnie zbiegł – najpierw ze szpitala w Łukowie, a potem z Kliniki dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Lublinie. Na podstawie Dekretu o amnestii z 19 lipca 1977 r. dochodzenie przeciwko niemu zostało umorzone. Karpik tymczasem skontaktował się z działaczami KSS „KOR”, Janem Józef Lipskim i ks. Janem Zieją. Dzięki temu w numerze 15 „Komunikatów” KOR z 31 października zamieszczona została obszerna informacja o szykanach, jakie władze podjęły wobec niego. Teraz stale przekazywał do KSS „KOR” informacje – telefonicznie albo osobiście. Dzięki temu 22 listopada 1978 r. także RWE poinformowało o sprawie kaplicy, a szykany wobec Karpika przedstawiło jako przejaw łamania w PRL swobód religijnych. Zapewne dzięki nagłośnieniu sprawy nakaz rozbiórki obiektu nie został wyegzekwowany.
Aby powstrzymać ewentualne kroki władz, Karpik doprowadził do poświęcenia kaplicy 26 listopada 1978 r. Dokonali tego księża z parafii w Krześlinie i Niwiskach. W czasie uroczystości obecnych było około dwustu osób, wśród nich Jan Józef Lipski oraz Marzena i Wiesław Kęcikowie.
Podlaski Komitet Samoobrony Ludzi Wierzących
Za radą Kęcika, Karpik powołał Podlaski Komitet Samoobrony Ludzi Wierzących. Karpik poszedł drogą podobną do rolników z Lubelszczyzny, Radomskiego i Rzeszowskiego, którzy zorganizowali się w ramach komitetów samoobronnych chłopskiej.
Jednak podlaski komitet miał inny charakter. Wprawdzie powstał w okolicy wiejskiej, ale to nie sprawy wsi i rolnictwa były deklarowanym przedmiotem zainteresowania. Rezolucja komitetu zapowiadała akcję informacyjną o sytuacji ludzi wierzących w Polsce oraz zbiórkę podpisów w sprawie udostępnienia mediów dla transmisji mszy i audycji religijnych. Pod Rezolucją podpisało się od razu jedenaście osób, a w następnych dniach około 190 osób z miejscowości Opole Stare, Gręzów, Opole Nowe, Iganie Nowe, Włazy, Dąbrówka. Zdecydowana większość jednak nie angażowała się w inne działania, poza poparciem dla budowy kaplicy w Opolu Starym. Wiesław Kęcik włączył Karpika do redakcji niezależnego pisma „Placówka”, przeznaczonego dla mieszkańców wsi.
Karpik skoncentrował się jednak na kwestii obrony praw wierzących, a nie problemach wiejskich. Zbierał informacje dotyczące ograniczeń w budownictwie sakralnym na Podlasiu, m.in. w Terespolu, Dębowej Kłodzie, Dziewulach. Z czasem, gdy informacje o jego działalności były podawane na antenie RWE, zgłaszali się ludzie informujący także o przykładach arogancji władzy, o lokalnych sytuacjach konfliktowych, szykanach i represjach. Nagrywał relacje i rozpowszechniał informacje o tych przypadkach w formie ulotek sygnowanych jako „Komunikaty” PKSLW.
Karpik konsekwentnie poszerzał kontakty w środowiskach opozycyjnych, spotykał się z działaczami komitetów chłopskich, ROPCiO, Ruchu Młodej Polski. W stycznia 1979 r. w jego domu zebrali się rolnicy z Komitetów Samoobrony Chłopskiej Ziemi Lubelskiej (m.in. Janusz Rożek i Jan Skoczylas) i Ziemi Grójeckiej (Zdzisław Ostatek, Stefan Górecki, Henryk Skrzeczyński), działacze opozycji z Siedlec: Zygmunt Goławski, jego syn Andrzej i Ryszard Piekart oraz Wiesław Kęcik i Andrzej Zozula, reprezentujący KSS „KOR”. Pretekstem do spotkania była planowana w kaplicy msza dla chorych. Goście spodziewali się nawet obecności bp. Jana Mazura i liczyli, że zebranie będzie symbolem wsparcia Kościoła dla ich działalności. Mszę odprawił jednak ks. Bronisław Wyszyński z Niwisk. Zdecydowanie podkreślił – jak mówił, na wyraźne życzenie biskupa – religijny charakter uroczystości.
Karpik współpracował też z osobami już wcześniej aktywnymi na Siedlecczyźnie – wspomnianym Zygmuntem Goławskim, a także Janem Mizikowskim. Prowadzili m.in. akcje ulotkowe i malowania napisów w rocznice zbrodni katyńskiej oraz na rzecz bojkotu wyborów w 1980 r.
Można dostrzec podobny mechanizm działań represyjnych jak te realizowane np. wobec opozycyjnych działaczy chłopskich – kreowanie wizerunku awanturnika lub osoby dotkniętej problemami psychiatrycznymi, mobilizacja lokalnej społeczności przeciwko osobie przedstawianej jako wichrzyciel.
Pod pretekstem imienin Stanisława Karpika, w dniach 8–10 maja 1980 r. miał się odbyć w Opolu Starym zjazd uczestników RMP, z udziałem kilku młodych sympatyków Ruchu z Siedlec. Zebranie zostało jednak zdezorganizowane, gdyż SB zatrzymała w Warszawie, Bydgoszczy, Poznaniu i Łodzi kilkanaście zaproszonych osób. 7 maja zatrzymany został Karpik oraz jeden z młodszych działaczy, który odegrał ważną rolę w okresie posierpniowym, Mirosław Andrzejewski.
W tym czasie Prokuratura Rejonowa w Siedlcach postanowiła o przedstawieniu Karpikowi zarzut formułowania gróźb karalnych wobec nowego proboszcza w Niwiskach (art. 166 kk). Został aresztowany i na wniosek biegłych psychiatrów skierowany na obserwację sądowo-psychiatryczną do szpitala w Pruszkowie. Uzasadnieniem miała być obawa matactwa oraz poprzednie jego ucieczki ze szpitalnych obserwacji. Po kilku dniach został zwolniony. Sprawa znalazła swój finał 30 września, w zmienionej atmosferze politycznej. Prokurator rejonowy w Siedlcach postanowił o odstąpieniu od ścigania przestępstwa zarzucanego Karpikowi – częściowo z braku dowodów, że się go dopuścił, a częściowo w związku z faktem, że część zarzucanych mu czynów mogła być ścigana z oskarżenia prywatnego.
Sprawa kaplicy postawiła bp. Jana Mazura przed trudną decyzją. Kaplica była odpowiedzią na potrzeby mieszkańców Opola Starego. Karpik łączył jednak działalność religijną z zaangażowaniem politycznym, czego chciał uniknąć biskup, a także większość mieszkańców miejscowości. Zarysowała się też dodatkowa przestrzeń konfliktu – kwestia administrowania kaplicą i własności nieruchomości. Mieszkańcy Opola Starego oczekiwali zakończenia stanu tymczasowości i zalegalizowania kaplicy albo wybudowania nowego obiektu. W tej sprawie w lutym 1980 r. pięć osób skierowało petycję do bp. Mazura, krytycznie oceniając jednocześnie polityczne zaangażowanie Karpika. Ostatecznie w czerwcu 1980 r. bp. Mazur zdecydował o desakralizacji dotychczasowej kaplicy. W maju 1981 r. biskup poświęcił plac pod budowę kościoła, pozyskany od jednego z mieszkańców wsi.
Sierpień 1980 r. otworzył nowy rozdział w działalności opozycji. Jeszcze w czasie strajków, Karpik z Andrzejewskim i Mizikowskim dostarczył dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej żywność ufundowaną przez siedleckich opozycjonistów, stamtąd przywieźli strajkową prasę. W pierwszych tygodniach, gdy organizowały się struktury NSZZ oraz uaktywniły się inne grupy opozycyjne, dom Karpika w Opolu Starym służył jako punkt spotkań informacyjnych. We wrześniu zebrała się tam grupa młodzieży z Siedlec, Łukowa, Sokołowa Podlaskiego, Garwolina i Węgrowa, która tworzyła siedlecką grupę RMP.
Po wprowadzeniu stanu wojennego 16 grudnia Karpik został internowany w Ośrodku Odosobnienia w Białej Podlaskiej, następnie we Włodawie. 28 marca 1982 r. zbiegł ze Szpitala Rejonowego we Włodawie, gdzie przebywał na oddziale chirurgicznym, następnie ukrywał się. W tym czasie przez kilka miesięcy współredagował i powielał „Wiadomości Podlaskie. Biuletyn Informacyjny NSZZ »Solidarność« Regionu Mazowsze i NSZZ »Solidarność« Rolników Indywidualnych”, pierwsze podziemne pismo w Siedleckim, redagowane m.in. przez Cezarego Kaźmierczaka i Jana Mizikowskiego. Druk zorganizował w gospodarstwie osób poznanych kilka lat wcześniej w czasie pielgrzymki do Częstochowy. 23 kwietnia 1983 r. został zatrzymany, a następnie aresztowany, w związku z prowadzeniem podziemnej działalności wydawniczej. W lipcu 1983 r. postępowanie wobec niego zostało umorzone na mocy ustawy o amnestii. W następnych latach kolportował prasę, ulotki, brał udział w uroczystościach religijnych i patriotycznych, organizowanych przez opozycję siedlecką.
* * *
Stanisław Karpik przez ponad 25 lat podejmował niezależne działania na rzecz obrony praw ludzi wierzących oraz inicjatywy opozycyjne. Miał umiejętność nawiązywania, podtrzymywania i wykorzystywania różnych kontaktów. Jednocześnie w jego działalności był wyraźny indywidualizm, co funkcjonariusze SB wykorzystywali przeciwko niemu. Można dostrzec podobny mechanizm działań represyjnych jak te realizowane np. wobec opozycyjnych działaczy chłopskich – kreowanie wizerunku awanturnika lub osoby dotkniętej problemami psychiatrycznymi, mobilizacja lokalnej społeczności przeciwko osobie przedstawianej jako wichrzyciel.
W 2004 r. Karpik założył w Opolu Starym Ośrodek Pomocy Doraźnej im. św. Brata Alberta Emaus, świadczący wsparcie osobom w kryzysowej sytuacji. Starał się również organizować pomoc dla polskich społeczności w krajach dawnego Związku Sowieckiego. Zmarł w maju 2025 r.
Za swoją działalność został odznaczony, m.in. Srebrnym Medalem Opiekuna Pamięci Miejsc Narodowych oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
1 AIPN Lu, 0421/110, t. 3, Pismo dyrektora Urzędu ds. Wyznań Kazimierza Kąkola do biskupa ordynariusza siedleckiego Jana Mazura, 6 V 1977 r., k. 51 (odpis).
