„Girlandy obwarzanek wiszą niczym zbroje,
A jarmark przypomina wiosenne kwitnienie;
Samodział wszystko ładzi w myślące desenie,
Wszystkiego dostać można: co moje – to twoje!”
– tekst ten to fragment wiersza Witolda Hulewicza pt. „Kaziuki”, który opisuje słynny jarmark wileński, „Kaziuk”.
Jarmark na św. Kazimierza
Dzieje wspomnianego święta sięgają początków XVII w. i są związane z patronem Wilna, tj. świętym Kazimierzem (wspomnienie jego obchodzone jest 4 marca). Na początku „Kaziuki” odbywały się na placu Katedralnym, a od 1901 roku na placu Łukiskim.
W alejkach można było kupić wyroby drewniane i coś smacznego dla podniebienia. Dokoła roznosiły się radosne okrzyki i głośne rozmowy, które towarzyszyły również wejściu barwnego świątecznego korowodu.
Jedna z dawnych mieszkanek Wilna, na łamach (wydawanego przez krąg starszoharcerski w Valivade) czasopisma „Młodzi” wspominała, iż w trakcie jarmarku ulice były pełne ludzi w strojach ludowych, od krakowskich po góralskie, a rozstawione stragany przyciągały nie tylko piernikowymi sercami (z imionami, a niekiedy ze zwrotami z umyślnie zastosowanym błędem ortograficznym), obwarzankami smorgońskimi, wyrobami ludowymi, ale także kolorowymi dekoracjami wykonanymi z bibułek.
W innych alejkach można było kupić wyroby drewniane i coś smacznego dla podniebienia. Dokoła roznosiły się radosne okrzyki i głośne rozmowy, które towarzyszyły również wejściu barwnego świątecznego korowodu.
Strona tytułowa 16. numeru czasopisma „Młodzi”, 4 III 1946 r. Dokument pochodzi z kolekcji przekazanej do zasobu Archiwum IPN przez p. Danutę Pniewską (z zasobu IPN)
Plac Łukiski w Valivade
A jak przebiegały Kaziuki w oddalonych od Polski o ponad 6000 km Indiach? Dzięki przepięknym materiałom archiwalnym, przekazanym do Archiwum IPN przez Koło Polaków z Indii 1942-1948 (w 2019 r.) i p. Wiesława Stypułę (w 2022 r.), możemy odpowiedzieć na to pytanie, posiłkując się przy tym niesamowitymi kronikami harcerskimi i fotografiami.
Najprawdopodobniej pierwsze Kaziuki w Osiedlu Polskim w Valivade zostały zorganizowane w 1945 r., a główny ciężar przygotowań wzięli na siebie harcerze.
Najprawdopodobniej pierwsze Kaziuki w Osiedlu Polskim w Valivade zostały zorganizowane w 1945 r. (3 marca), a główny ciężar przygotowań wzięli na siebie harcerze. Dzięki ich pracy boisko sportowe przeistoczyło się w świąteczny plac z barwnymi straganami. Podczas jarmarku nie zabrakło piernikowych serc (np. z imionami „Bronek” i „Janka”), wyrobów rękodzielniczych, a także stoisk z lemoniadą, zabawkami, loterią oraz z tzw. „wędką szczęścia”, która cieszyła się dużą popularnością wśród dzieci.
W kronice jedna z harcerek zapisała:
„Nastrój Kaziukowy panował od rana. Była to niedziela. O godz. 8-a rano msza św., potem przemarsz gromad w strojach ludowych. Właściwa uroczystość rozpoczęła się o godz. 6-tej po południu. Plac, który przeważnie wionął pustkami zaroił się od tłumu osób starszych, młodzieży a przede wszystkim dzieci, dla których kiermasz Kaziukowy był dobrym miejscem figlów i zabaw. […] Stragany z piernikami były oblężone […]. Dzieci kupowały balony, zabawki, ciągnęły losy na loterii. Niektóre drużyny [harcerskie] popisywały się tańcami ludowymi w barwnych strojach”.
Wileński jarmark zakończyła uroczysta akademia, której tematem przewodnim było Wilno. Odśpiewane zostały wówczas piosenki, recytowano wiersze i odczytano referat przybliżający dzieje miasta.
Podobną relację z przebiegu odpustowego festynu zapisali harcerze pod datą 9 marca 1947 r.:
„[…] kilka dni przedtem ulice osiedla otrzymywały – wileńskie – nazwy. Pojawiła się więc ulica Mickiewicza, ulica Zawalna i Plac Łukiski, na którym odbył się Kaziuk”.
Jarmark „Kaziuki” wileńskie zorganizowany na boisku sportowym w Osiedlu Polskim w Valivade, 1945-1947. Zdjęcie pochodzi z kolekcji przekazanej do zasobu Archiwum IPN przez p. Wiesława Stypułę (fot. z zasobu IPN)
* * *
Wspomniane materiały przybliżają przede wszystkim tragiczne, a zarazem chwytające za serce, losy Polaków, którzy po ewakuacji ze Związku Sowieckiego wraz armią gen. Władysława Andersa, znaleźli schronienie w Indiach i przebywali tam w latach 1942-1948.
Odwołując się do zwrotów umieszczanych na wileńskich wypiekach i do myśli przyświecającej projektowi Archiwum Pełne Pamięci, nie pozwólmy zapomnieć o tej historii – „Pamiętaj o mnie”.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
