A jednak pamięć o Tajnej Armii Polskiej powinna być zachowana także z innych powodów. Była ona bowiem jedną z najbardziej znaczących organizacji, które powstały w pierwszym okresie okupacji, czyli przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej.
Powołanie organizacji
Wywodziła się z dwóch grup konspiracyjnych. Pierwszą zainicjował Jan Dangel w środowisku studentów Szkoły Głównej Handlowej, wśród których było kilku oficerów i podoficerów rezerwy WP.
Tajna Armia Polska została formalnie powołana najprawdopodobniej 9 listopada 1939 r. w mieszkaniu przy al. Wojska Polskiego 40a. Kilka dni później jej założyciele złożyli przysięgę, którą odebrał ks. Jan Zieja.
Drugą założył mjr Jan Henryk Włodarkiewicz – uczestnik wojny z bolszewikami, później oficer 27. Pułku Ułanów im. Króla Stefana Batorego, gdzie m.in. sprawował dowództwo szwadronu i funkcję adiutanta pułku, w końcu instruktor w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, co znaczące, związany też z organizowaną na wypadek wojny tzw. dywersją zafrontową. We wrześniu 1939 r. oficer kawalerii w Armii „Lublin”, walczył na czele swojego oddziału aż do połowy października.
W budowanej organizacji konspiracyjnej jednym z jego najbliższych współpracowników był właśnie Witold Pilecki, wśród pozostałych warto wymienić chociażby wybitnego działacza polskiego ruchu monarchistycznego Jerzego de Virion (wyprzedzając nieco wypadki, zostanie on uwięziony w Auschwitz, będzie tam współdziałał z Pileckim w tworzeniu Związku Organizacji Wojskowej i zginie zamordowany przez Niemców 4 listopada 1941 r.).
TAP szybko zaczął wyróżniać się wśród innych, licznie powstających pod okupacją niemiecką i sowiecką organizacji konspiracyjnych ze względu na swój ściśle wojskowy charakter.
Tajna Armia Polska została formalnie powołana najprawdopodobniej 9 listopada 1939 r. w mieszkaniu przy al. Wojska Polskiego 40a wskutek połączenia obu wspomnianych grup konspiracyjnych. Kilka dni później jej założyciele złożyli przysięgę, którą odebrał ks. Jan Zieja, kolejna wybitna postać najnowszych dziejów Polski.
Komendantem TAP został mjr Włodarkiewicz (przyjął pseudonim „Darwicz”), inspektorem organizacyjnym Witold Pilecki „Witold”, który po utworzeniu Sztabu Głównego TAP w lutym 1940 r. przez pewien czas pełnił też funkcję jego szefa.
Wojskowa konspiracja
TAP szybko zaczął wyróżniać się wśród innych, licznie powstających pod okupacją niemiecką i sowiecką organizacji konspiracyjnych ze względu na swój ściśle wojskowy charakter.
Zaznaczono to w samej nazwie, w przyjętych hierarchicznych, opartych na dyscyplinie wojskowej, formach organizacyjnych, apolitycznym priorytecie działalności – walce o niepodległość – oraz skoncentrowaniu bieżącej działalności na rozbudowie struktur i gromadzeniu broni. Mówił o tym w swoich zeznaniach szef sztabu ZWZ płk Janusz Albrecht:
„Charakter wojskowy tej organizacji jest znacznie mocniej uwypuklony niż we wszystkich innych”.
Z kolei Jan Nowak-Jeziorański, który znał niektórych ludzi z kręgu dowódczego TAP, wspominał, że miała ona być kontynuacją regularnej armii i szykować kraj do powstania w chwili spodziewanej na wiosnę 1940 r. ofensywy aliantów.
Komendant TAP liczył na przekonanie gen. Sikorskiego, by to jego wyznaczył dowódcą konspiracji wojskowej w kraju, i że to TAP, a nie ZWZ będzie ośrodkiem konsolidującym podziemie wojskowe.
Dowództwo ZWZ traktowało TAP z powagą i zaczęło dążyć do scalenia jej z własnymi strukturami. Jednak próby te napotkały na opór mjr. Włodarkiewicza. W czasie negocjacji zakwestionował on autentyczność instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r. dotyczącej organizowania ZWZ i „zaczął snuć jakieś wielkie polityczne plany w rodzaju, że Kraj będzie sam o sobie decydował, nawet Sikorski nie będzie mu niczego rozkazywać” – jak informował płk Klemens Rudnicki – wysłannik komendanta ZWZ gen. Stefana Roweckiego. Rudnicki zareagował na to dość nerwowo, zarzucił Włodarkiewiczowi warcholstwo i zerwał z nim kontakt. W rzeczywistości komendant TAP liczył na przekonanie gen. Sikorskiego, by to jego wyznaczył dowódcą konspiracji wojskowej w kraju, i że to TAP, a nie ZWZ będzie ośrodkiem konsolidującym podziemie wojskowe; słowa przywołane przez płk Rudnickiego – o ile w ogóle padły w tej formie – były elementem podjętej gry.Plany te zakończyły się jednak niepowodzeniem. Nie minął rok, kiedy TAP, która w międzyczasie zaczęła współtworzyć Konfederację Zbrojną, podporządkowała się ZWZ.
Witold Pilecki. Fotografia z okresu działalności w TAP (względnie krótko ją poprzedzającego), umieszczona w Karcie Rozpoznawczej (Kennkarte), wystawionej na nazwisko Roman Jezierski. Dokument znajduje się w aktach procesowych rotmistrza w Archiwum IPN (fot. z zasobu IPN)
Fotografia Witolda Pileckiego z Karty Rozpoznawczej (Kennkarte), wystawionej na nazwisko Leon Bryjak, wykonana najprawdopodobniej po ucieczce z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Dokument znajduje się w aktach procesowych rotmistrza w Archiwum IPN (fot. z zasobu IPN)
Ksiądz Jan Zieja, kapelan wojskowy w czasie wojny z bolszewikami w 1920 r. i z Niemcami we wrześniu 1939 r., powstaniec warszawski, działacz opozycji demokratycznej w PRL, autor licznych prac religijnych. To on w chwili powstania Tajnej Armii Polskiej przyjął przysięgę jej dowództwa. Fotografia z lat osiemdziesiątych XX w. (fot. z zasobu IPN)
W ramach ZWZ
W zmienionej sytuacji na początku 1941 r. wznowiono bowiem rozmowy na temat scalenia. Znaczny wpływ na ich przebieg miał silny nacisk dowódców niższego szczebla Konfederacji Zbrojnej, zaś znający dobrze Włodarkiewicza Nowak-Jeziorański pisał wprost, że komendant TAP zorientował się, że nie ma szans w rywalizacji z Roweckim i to zdecydowało o podporządkowaniu kierowanej przez niego organizacji ZWZ.
Proces scalania TAP z ZWZ rozpoczął się we wrześniu 1941 r., kiedy Włodarkiewicz zdał dowództwo gen. Roweckiemu, informując o tym w specjalnie wydanym rozkazie, zakończył się zaś najprawdopodobniej w kwietniu 1942 r. Sam mjr Włodarkiewicz został 11 listopada 1941 r. mianowany na stopień podpułkownika i wyznaczony komendantem nowego pionu walki bieżącej ZWZ o kryptonimie „Wachlarz”.
Nigdy nie spotkał już swojego wybitnego współpracownika z TAP, który w porozumieniu z nim znalazł się w Auschwitz. Zmarł – w zagadkowych okolicznościach – 18 lub 19 marca 1942 r. we Lwowie, dokąd udał się – w równie zagadkowej misji.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
