9 listopada 1964 r. literat i reportażysta Melchior Wańkowicz został uznany za winnego przygotowania i rozpowszechniania materiałów oczerniających i poniżających PRL oraz skazany na trzy lata pozbawienia wolności pomniejszone na mocy dekretu o amnestii do roku i sześciu miesięcy.
List 34 i tekst Wańkowicza
Początek wydarzeń, które doprowadziły pisarza przed oblicze komunistycznego sądu, datuje się na marzec 1964 r., kiedy z inicjatywy Antoniego Słonimskiego 34 twórców polskiej kultury podpisało protest („List 34”) przeciwko zaostrzaniu cenzury i ograniczeniom przydziału papieru na druk. Treść pisma szybko podało Radio Wolna Europa.
Władze komunistyczne zareagowały na ten sprzeciw niezwykle ostro, m.in. sygnatariusze listu zostali objęci zakazem publikacji, a w mediach przeciwko nim toczyła się intensywna kampania propagandowa.
Jedną z osób, które złożyły swój podpis pod „Listem 34”, był Melchior Wańkowicz. Jednak pod wpływem sytuacji, która wytworzyła się w kraju, napisał kilkudziesięciostronicowy tekst, w którym w negatywnym świetle przedstawił sytuację w Polsce. Przesłał go następnie poprzez pocztę dyplomatyczną ambasady USA swojej córce mieszkającej w Waszyngtonie, a ta przekazała go Radiu Wolna Europa, która zaprezentowała go na antenie.
Kompromitujący proces
5 październiku 1964 r. Melchior Wańkowicz został zatrzymany, a 26 tego miesiąca rozpoczął się jego proces. Pisarz został oskarżony o sporządzenie i rozpowszechnianie za granicą tekstu oczerniającego Polskę „ludową”, „czym wyrządził istotną szkodę interesom Państwa Polskiego”.
Postanowienie o przedstawieniu zarzutów Melchiorowi Wańkowiczowi, 5 października 1964 r. (z zasobu AIPN)
Na temat procesu pisarza rozpisywały się zachodnie media, a w jego sprawie interweniowało m.in. przedstawicielstwo dyplomatyczne USA w Warszawie (Wańkowicz miał także amerykański paszport).
9 listopada zapadł wspomniany wcześniej wyrok. Jednocześnie Wańkowicz został zwolniony z aresztu do czasu rozpatrzenia ewentualnej rewizji i uprawomocnienia się wyroku. Słusznie przewidywał, że władze próbują znaleźć pretekst do wycofania się z tej (coraz głośniejszej) afery.
Próbowano np. dowodzić, że pisarz nie może trafić do więzienia ze względu na zły stan zdrowia, czego dowieść miała specjalnie dobrana komisja lekarska. Pisarza wezwano na badania, jednak w styczniu 1965 r. odmówił on stawienia się przed obliczem komisji. Władza ostatecznie nie zdecydowała się wyegzekwować zasądzonego wyroku. Przeciągnęła sprawę aż do grudnia 1971 r., kiedy Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy na mocy amnestii z 1969 r. darował pisarzowi orzeczoną karę.
16 marca 1990 r. Sąd Najwyższy w Warszawie na wniosek ministra sprawiedliwości uniewinnił Melchiora Wańkowicza.
* * *
W Archiwum IPN w Warszawie znajdują się bogate zbiory dotyczące Melchiora Wańkowicza, w tym akta jego inwigilacji oraz materiały z opisanego wyżej procesu.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
