Oficjalnym powodem przybycia pancernika do Gdańska było oddanie hołdu poległym w trakcie I wojny światowej marynarzom zatopionego 26 sierpnia 1914 r. lekkiego krążownika „Magdeburg”, którzy byli pochowani na miejscowym cmentarzu.
Jego wizyta, oprócz wymiaru kurtuazyjnego, miała również cele propagandowe, podkreślające siłę militarną III Rzeszy w dziedzinie zbrojeń morskich, oraz psychologiczne, pokazujące ludności niemieckojęzycznej Pomorza potęgę państwa niemieckiego. Miała ona również na celu wywołanie niepokoju u polskich władz cywilnych i wojskowych.
Przestarzały, ale uzbrojony po zęby
W 1939 r. „Schleswig-Holstein” był już okrętem przestarzałym, służącym do szkolenia kadetów, który najlepsze lata służby miał już za sobą. Okręt został zwodowany w 1906 r., zaś do służby przyjęty w 1908 r. Brał udział w I wojnie światowej, m.in. w bitwie jutlandzkiej, podczas której został poważnie uszkodzony.
1 lipca 1939 r. dowódcą okrętu został komandor Gustav Kleikamp. 16 sierpnia tego samego roku został poinformowany o planach ataku na Polskę.
Po zakończeniu I wojny światowej pełnił różne funkcje, m.in.: hulku mieszkalnego, okrętu flagowego, lodołamacza i okrętu szkolnego. Mimo tego jego uzbrojenie główne wyglądało imponująco: składało się ono z 4 dział artylerii głównej kalibru 280 mm, 12 dział artylerii średniej kalibru 150 mm, 6 dział kalibru 88 mm i 7 dział artylerii przeciwlotniczej.
Należy dodać, iż dalsza modernizacja okrętu pod względem uzbrojenia i opancerzenia była już nieopłacalna i nieperspektywiczna z powodu jego konstrukcji, pochodzącej z początku XX w.
W blokach startowych
1 lipca 1939 r. dowódcą okrętu został komandor Gustav Kleikamp, który 16 sierpnia tego samego roku w dowództwie Kriegsmarine został poinformowany o planach ataku na Polskę i roli, jaką miała w nim odegrać dowodzona przez niego jednostka.
Po zacumowaniu pancernika, komandorzszedł z okrętu i zgodnie z protokołem zaprosił na pokład przedstawicieli władz Wolnego Miasta Gdańska oraz komisarza generalnego RP Mariana Chodackiego.
18 sierpnia 1939 r. „Schleswig-Holstein” wypłynął z portu w Kilonii, zabierając po drodze ogromne zapasy amunicji artyleryjskiej do dział artylerii, głównej, średniej, przeciwlotniczej i małokalibrowej. Nocą 24 sierpnia 1939 r. na jego pokład za pomocą transportowców przeniesiono 225 żołnierzy kompanii szturmowej marynarki (Marine Stoβ-Kompanie), których ukryto w ładowniach.
25 sierpnia 1939 r. pancernik „Schleswig-Holstein” sam wpłynął do gdańskiego portu. Dopiero tam został przeholowany przez holownik „Danzing” na miejsce postoju przy Spichrzach Solnych naprzeciwko Westerplatte. Po zacumowaniu pancernika, komandor Kleikamp zszedł z okrętu i zgodnie z protokołem zaprosił na jego pokład przedstawicieli władz Wolnego Miasta Gdańska oraz ministra Mariana Chodackiego, będącego komisarzem generalnym RP w mieście.
Początkowo atak pancernika miał rozpocząć się 26 sierpnia 1939 r. Nie doszło do niego z powodu dwóch wydarzeń: podpisania dzień wcześniej w Londynie polsko-brytyjskiego traktatu o wzajemnej pomocy oraz deklaracji Benita Mussoliniego, iż Włochy nie są gotowe na wojnę u boku III Rzeszy.
Niemiecki pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” ostrzeliwuje polską placówkę (Wojskową Składnicę Tranzytową) na Westerplatte w Gdańsku, stojąc w poprzek kanału portowego. Autor: Hans Sönnke. Gdańsk, 1 IX 1939 r. (fot. z zasobu IPN)
* * *
1 września 1939 r. o godz. 4.30 pancernik „Schleswig-Holstein” odcumował od nabrzeża przy Spichrzach Solnych i popłynął w stronę kanału portowego Zakrętu Pięciu Gwizdków, kierując działa artylerii głównej w stronę polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej. O godzinie 4.45 artyleria główna pancernika kalibru 280 mm otworzyła ogień w kierunku Westerplatte.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
