Pomyślane zostało jako kwartalnik, wydawany w Rzymie przez Instytut Literacki (wydawnictwo założono rok wcześniej, dzięki funduszom 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa). Wkrótce, po spłaceniu długu zaciągniętego na działalność oficyny, podjęto decyzję o przeniesieniu jej do Francji, docelowo do podparyskiego Maisons-Laffitte. „Kultura” zaczęła wychodzić już jako miesięcznik.
Kwiatek do kożucha
W „Autobiografii na cztery ręce” Giedroyć pisał:
„Pierwotnie »Kultura« miała być biletem wizytowym, kwiatkiem do kożucha, i była pomyślana odpowiednio do tego jako kwartalnik raczej czysto literacki. (…) Początkowo, wiedząc o ogromnym czytelnictwie w wojsku i na emigracji, chcieliśmy oprzeć działalność Instytutu na wydawaniu książek. Kiedy okazało się, że gdy ludzie przestają dostawać stosunkowo wysoki żołd i muszą szukać pracy, ograniczają przede wszystkim swoje wydatki na kulturę, musieliśmy się całkowicie przestawić. Liczyłem jednak, że pismo zastąpi książki, gdyż będzie tańsze i bardziej skuteczne. Pismo dawało też możliwość oddziaływania na Kraj, na czym zależało mi od początku. W każdym razie już pod koniec pobytu w Rzymie naszą najważniejszą sprawą stała się »Kultura«, która w związku z tym zmieniła formułę: z kwartalnika stała się miesięcznikiem, a z pisma literackiego – pismem wszechstronnym, przeznaczającym wiele miejsca na politykę i sprawy społeczne”.
Po spłaceniu długu zaciągniętego na działalność oficyny, podjęto decyzję o przeniesieniu jej do Francji, docelowo do podparyskiego Maisons-Laffitte.
Mieczysław Grydzewski, jeden z najwybitniejszych polskich redaktorów (twórca „Skamandra” i „Wiadomości Literackich”), określił pismo mianem „efemerydy na dobrym poziomie”, jednak redakcji udało się pozyskać do współpracy znakomitych autorów i znaleźć odbiorców na długie dziesięciolecia.
Opublikowane w pierwszym numerze eseje Paula Valery’ego i Benadetta Crocego, teksty Tymona Terleckiego, Andrzeja Bobkowskiego, Józefa Czapskiego, przekłady Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Józefa Łobodowskiego nakreśliły przedmiot zainteresowań pisma i kierunek, w jakim będzie zmierzało.
Szczelina w żelaznej kurtynie
„Kultura” stała się jednym z najważniejszych pism polskiej emigracji. Dla czytelników zza „żelaznej kurtyny” była oknem na świat – otwartym na idee, dyskusje, kulturę i sztukę.
Zespół filmowy „Sektor”, czyli specjalistyczna komórka SB, nakręcił film szkoleniowy dotyczący działalności „Instytutu Literackiego”.
Udostępniała swoje łamy autorom z bloku wschodniego, w tym zakazanym we własnym kraju przez cenzurę: nie tylko Polakom, lecz również rosyjskim dysydentom i pisarzom z innych krajów.
Giedroyć, który niepodzielnie kierował pismem, dopuszczał do druku teksty dyskusyjne, z którymi się nie zgadzał, pozwalając na wymianę zdań i doświadczeń.
W słowie wstępnym do pierwszego numeru „Kultury” czytamy:
„Upłynie zapewne znowu wiele lat, zanim narody obu półkul zrozumieją, że »nowatorstwo« sowieckie jest takim samym narzędziem znieczulenia kultury europejskiej, jak katastrofizm niemiecki był wcześniej narzędziem jej rozkładu. Nadchodzą czasy ponownego osłabienia woli, ponownego zatrucia myślą o śmierci. Bo i o cóż walczyć, czego bronić w obliczu powszechnego »Ex oriente lux«? W tych warunkach rola, cel i zadania „Kultury” są dostatecznie jasne i nie wymagają zbyt szczegółowego wyjaśnienia”.
W kolejnych 636 numerach, do śmierci Redaktora w roku 2000, w „Kulturze” ukazywały się teksty oryginalne i przekłady pióra ważniejszych polskich i światowych intelektualistów.
* * *
W Archiwum IPN zachowały się liczne ślady pokazujące, jaki wpływ miała giedroyciowska „Kultura” na polskich obywateli oraz jak była postrzegana przez Służbę Bezpieczeństwa PRL.
W MSW powstawały analizy dotyczące np. oddziaływania pisma na środowiska intelektualne, założeń programowych periodyku, rozpracowania emisariuszy „Kultury” itp. W Wyższej Szkole Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie pisano na jej temat prace dyplomowe i opracowania. Zespół filmowy „Sektor”, czyli specjalistyczna komórka SB, nakręcił film szkoleniowy dotyczący działalności „Instytutu Literackiego”. Służba Bezpieczeństwa przez lata prowadziła wiele spraw dotyczących „Kultury” i związanych z nią osób i instytucji.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
