Wydarzenie to zostało zapamiętane jako jedna z ważniejszych lekcji miłosierdzia, których nie tylko słowem, ale i czynem Jan Paweł II udzielił w ciągu swojego niezwykłego pontyfikatu (1978–2005). We wspomnieniach kard. Stanisława Dziwisza, długoletniego sekretarza Ojca Świętego, ze słów rannego papieża w dramatycznych chwilach po zamachu zapisała się także modlitwa do Matki Bożej.
Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, urodził się 18 maja 1920 r. Dziewięć lat po śmierci, 27 kwietnia 2014 r., został ogłoszony świętym. Nimb niezwykłej duchowości, a według wielu niekwestionowanej świętości otaczał go już za życia. Odprawiane przez niego msze gromadziły wielotysięczne rzesze wiernych, chcących papieża spotkać osobiście albo przynajmniej zobaczyć i posłuchać za pośrednictwem środków masowego przekazu.
Reakcja wiernych
Kiedy 13 maja 1981 r. na życie Jana Pawła II targnął się zamachowiec, świat wstrzymał oddech. Okoliczności zbrodni były szokujące – pilnie strzeżona osoba publiczna, znana z pierwszych stron gazet, głowa Kościoła, niosąca przesłanie pokoju i miłosierdzia, została zaatakowana wśród tłumu, we własnej stolicy – Watykanie, podczas audiencji generalnej na pl. Świętego Piotra. Groza łączyła się z oburzeniem i współczuciem dla poszkodowanego. Oprócz papieża ranne zostały dwie przypadkowe osoby.
Przez kolejne tygodnie, kiedy Jan Paweł II walczył o życie, tłumy zbierały się już nie bezpośrednio wokół niego, ale na modlitwie o jego ocalenie i powrót do zdrowia. W zasobie Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej znajduje się dokumentacja fotograficzna kilku takich masowych zgromadzeń w Polsce – ukochanej ojczyźnie papieża. Wierni, poruszeni wstrząsającą wiadomością o zamachu, chcieli wyrazić wsparcie dla Ojca Świętego oraz zaprotestować przeciwko złu i przemocy.
„Biały marsz” zorganizowany po zamachu na życie Jana Pawła II. Kraków, ul. Karmelicka, 17 maja 1981 r. Fot. Jacek Wcisło (fot. z zasobu AIPN)
Spośród zgromadzeń modlitewnych organizowanych w wielu polskich miastach najsłynniejszy był Biały Marsz w Krakowie 17 maja 1981 r. – w dniu, kiedy miał się odbyć finał Juwenaliów – corocznej zabawy studenckiej. Odwołano ją natychmiast po otrzymaniu dramatycznych wiadomości z Watykanu.
W krakowskim marszu wzięło udział około pół miliona osób. Białe ubrania, białe chusty i flagi, a także białe mundury milicji służby drogowej miały symbolizować pokój i dobro – przeciwieństwo zła i ciemności.
Msza święta w intencji zdrowia Jana Pawła II po zamachu na jego życie odprawiana na stadionie KS Ruch Skarżysko przez ks. Tadeusza Stańkowskiego, proboszcza parafii św. Józefa Oblubieńca w Skarżysku-Kamiennej. Skarżysko-Kamienna, 1981 r. (fot. z zasobu AIPN)
Uroczysty przejazd lubelskich taksówkarzy ulicami miasta w intencji zdrowia Jana Pawła II po zamachu na jego życie. Na zdjęciu kilkanaście taksówek przed lubelską archikatedrą św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, po prawej widoczna jedna z kamienic przy ul. Królewskiej. Lublin, pl. Katedralny, maj 1981 r. (fot. z zasobu AIPN)
Uroczysty przejazd lubelskich taksówkarzy ulicami miasta w intencji zdrowia Jana Pawła II po zamachu na jego życie. Na dachach dwóch samochodów jadących na przedzie zamontowane są obrazy Czarnej Madonny z Częstochowy i portret papieża. W tle widoczne kamienice przy ul. Królewskiej i fragment kościoła św. Piotra Apostoła. Lublin, pl. Katedralny, maj 1981 r. Fot. Szczepan Zaręba (fot. z zasobu AIPN)
Starcie z komunizmem
Strzały do papieża – które na szczęście nie okazały się śmiertelne – oddał Mehmet Ali Ağca, Turek, powiązany z bułgarskimi służbami specjalnymi. W zacieraniu śladów prowadzących do jego mocodawców oraz w myleniu tropów w śledztwie włoskiego wymiaru sprawiedliwości brały udział tajne służby bułgarskie, a także wschodnioniemieckie. Prawdopodobne hipotezy – z powodu wspomnianej akcji dezinformacyjnej dotąd jednak niepotwierdzone – mówią o tym, że impuls do działań mających doprowadzić do śmierci Jana Pawła II pochodził od Sowietów.
Komuniści uważali przecież Kościół za głównego wroga w walce o „rząd dusz”, a działalność Karola Wojtyły – charyzmatycznego księdza, a następnie biskupa i kardynała – była solą w oku ówczesnych władz jeszcze w Polsce, przed wyborem na Stolicę Piotrową. Dał się on poznać jako wykładowca i duszpasterz akademicki cieszący się wielkim mirem wśród młodzieży.
Wysoko ceniony był także przez władze kościelne, m.in. brał aktywny udział w Soborze Watykańskim II. Wraz ze swoim zwierzchnikiem i przyjacielem kard. Stefanem Wyszyńskim – Prymasem Tysiąclecia – organizował obchody Millennium Chrztu Polski w 1966 r.
Zawsze ważne były dla niego sprawy młodzieży i rodziny, a także rola świeckich w Kościele. Uczony i poeta, w młodości grający w amatorskim teatrze, doceniał rolę nauki i sztuki w życiu społecznym i duchowym.
Chociaż biegle posługiwał się siedmioma językami, a jako papież stale przebywał w otoczeniu międzynarodowym, z dumą odwoływał się do swoich polskich korzeni i – choć z dala od ojczyzny – podtrzymywał z nią częste i serdeczne kontakty. Powszechny jest pogląd, że pierwsza papieska pielgrzymka do Polski w 1979 r. stała się jednym z ważnych impulsów do powstania wielkiego ruchu „Solidarności” i pokojowego wyzwolenia kraju spod władzy komunistycznej.
* * *
W ocaleniu Jana Pawła II po zamachu 13 maja 1981 r. i w jego dalszej działalności można dostrzec realizację przyświecającego mu motta: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”, zaczerpniętego z Listu św. Pawła do Rzymian. Dość powiedzieć, że po dziewięciu podróżach apostolskich (w tym do Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji), które odbył przed zamachem, po powrocie do zdrowia papież pielgrzym wznowił podróże po świecie i odbył ich jeszcze ponad dziewięćdziesiąt.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
