1 września 1939 r. nastąpiła inwazja niemieckiej III Rzeszy na Polskę, tym samym rozpoczęła się II wojna światowa. 17 września nóż w plecy wbił Rzeczypospolitej Związek Sowiecki. Najkrwawszy konflikt zbrojny w historii ludzkości został poprzedzony umową między Niemcami a Sowietami 23 sierpnia 1939 r., do której dołączono tajny protokół sankcjonujący rozbiór Polski, krajów bałtyckich (Litwy, Łotwy i Estonii) oraz Królestwa Rumunii. Wojna, która zakończyła się 6 lat później, w dniu 8 maja 1945 r. w Europie i 2 września na Dalekim Wschodzie, pochłonęła blisko 50 mln istnień ludzkich. Według szacunków podczas II wojny światowej zginęło niemal 6 mln polskich obywateli1.
Niskie morale i dezercje
W połowie marca 1945 r. na zachodzie Europy uwidoczniło się załamanie wojsk niemieckich. Oddziały brytyjsko-kanadyjskie i armia amerykańska zdobywały tereny niemieckie krok po kroku. Jako odpowiedź na tę sytuację Adolf Hitler wydał 15 marca 1945 r. rozporządzenie („rozkaz Nerona”) o zniszczeniu, spaleniu wszystkiego w Niemczech, co mogłoby być przydatne dla wroga do kontynuacji walki.
Żołnierze niemieccy, widząc nadchodzące wojska alianckie, reagowali różnie, ogólnie panowało niskie morale, zmęczenie, w wyniku czego rozpuszczano wojska albo poddawano się w niewolę, innym razem dochodziło do chaotycznego odwrotu. Władze niemieckie siały propagandę o „barbarzyństwie” wojsk alianckich, jednakże w wielu miastach zachodnich Niemiec przybyłe oddziały były witane przez ludność cywilną białymi flagami. Mogło to oznaczać, że dotychczasowa forma propagandy nie docierała bądź nie oddziaływała już na społeczeństwo, tak jak oczekiwały tego wyższe władze niemieckie.
Z każdym dniem zwiększała się liczba dezercji wśród niemieckich żołnierzy, czemu władze próbowały przeciwdziałać, stosując bardzo surowe kary. Za uciekinierami wysłano oddziały SS, które wykonywały wyroki śmierci. Właśnie wiosną 1945 r. reżim niemiecki zwrócił ostrze ku własnym obywatelom. Częstym widokiem były wiszące ciała niemieckich żołnierzy ukaranych za dezercję. Oprócz SS postrach w społeczeństwie siało gestapo i fanatyczni narodowosocjalistyczni aktywiści. Jednocześnie Martin Bormann, sekretarz Hitlera, w jego imieniu rozsyłał okólniki nakłaniające, np. gauleiterów, do pozostania w okręgach i bronienia ich za cenę życia. Według niego obowiązywała maksyma: „zwyciężyć lub polec”.
Władza Hitlera zaczęła chwiać się w posadach
Z raportów Służby Bezpieczeństwa SS wynikał, że ludność niemiecka już nie pokładała nadziei w przywódcy i coraz ostrzej krytykowała partię narodowosocjalistyczną i jej propagandę. Minister propagandy i oświecenia publicznego, Joseph Goebbels, namawiał Hitlera do przemówień radiowych, by motywował ludzi do wysiłku obronnego, jednak Führer zrezygnował z realizacji tego pomysłu po donosach o niepowodzeniu wojsk niemieckich na Węgrzech.
Wobec przewagi aliantów i narastającej krytyki społecznej coraz więcej osób związanych z partią czy z otoczenia Hitlera rozważało różne możliwości wyjścia z tej sytuacji. Od kwietnia 1945 r. wzrosła liczba samobójstw. W dużej mierze przyczyniła się do tego propaganda Goebbelsa, gdzie głoszono, że w sytuacji przegranej wojny dla Niemców nie będzie perspektyw na przyszłość. W przypadku niemieckiej ludności żyjącej we wschodniej części Niemiec przyczyną dokonywanych samobójstw był też strach przed żołnierzami Armii Czerwonej.
Wojska alianckie podczas wyzwalania niemieckich obozów zastawały w nich ledwo żywych, skrajnie wychudzonych ludzi oraz liczne niepogrzebane martwe ciała.
Tymczasem do ostatniego etapu wojny działał sprawnie niemiecki aparat policyjno-sądowy, który reagował brutalnością wobec własnych obywateli i robotników przymusowych. Tych ostatnich szczególnie się obawiano, bowiem władze przypuszczały, że moment osłabienia państwa niemieckiego stanie się dla nich impulsem do zemsty.
Gdy wojska aliantów posuwały się naprzód, odnosząc zwycięstwa nad słabnącym wojskiem Rzeszy, to w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych i w obozach zagłady personel przeprowadzał ewakuacje więźniów i jeńców wojennych. Były to „marsze śmierci”, bowiem więźniowie wycieńczeni fizycznie i psychicznie zostali zmuszeni do dalekich pieszych pochodów pod strażą uzbrojonych żołnierzy. Kto z więźniów upadał, odstawał albo próbował podjąć ucieczkę, był zabijany. Wojska alianckie podczas wyzwalania niemieckich obozów zastawały w nich ledwo żywych, skrajnie wychudzonych ludzi oraz liczne niepogrzebane martwe ciała.
Z inicjatywy Goebbelsa uruchomiono 1 kwietnia 1945 r. rozgłośnię o nazwie Radio Werwolf, które wzywało społeczeństwo do boju za kraj. Do partyzanckiej walki przystąpili bojówkarze organizacji Werwolf, którzy zdołali zabić wielu żołnierzy alianckich i przedstawicieli administracji wybranych przez aliantów w zajmowanych miastach. 12 kwietnia 1945 r. Hitler i zgromadzeni wokół niego zwolennicy, na wieść o zgonie prezydenta USA, Franklina Delano Roosevelta, mogli liczyć na osłabienie koalicji. Niemniej jego śmierć nie spowolniła działań militarnych aliantów. W dniu 16 kwietnia Hitler wydał rozkaz „o ostatniej obronie na Wschodzie”.
Było to fanatyczne wezwanie do niemieckich żołnierzy. Tymczasem od połowy kwietnia losy III Rzeszy były już przesądzone, bowiem z dwóch stron nacierały wojska Armii Czerwonej i zachodnich aliantów.
Urodziny Führera
Od stycznia 1945 r. Hitler wraz ze swoją świtą mieszkał w bunkrze ulokowanym 10 m pod kancelarią III Rzeszy przy Wilhelmstrasse w Berlinie. To tam odbywały się narady. Jedna z nich toczyła się 20 kwietnia, w dniu 56. urodzin Führera. Przed tą naradą Hitler potwierdził rozporządzenie, że tereny aktualnie pozostające pod władzą niemiecką, na wypadek przepołowienia ich przez wojska alianckie, miały być rozdzielone na część północną i południową. Wielki admirał Karl Dönitz miał objąć dowództwo nad częścią północną, a feldmarsz. Albert Kesserling nad południową.
Na naradę przybyli z życzeniami urodzinowymi: Martin Borman, Joseph Goebbels, minister lotnictwa Rzeszy Hermann Göring, następnie jeden z głównych dygnitarzy III Rzeszy, prawa ręka Hitlera, piastujący wiele kluczowych stanowisk w państwie, współtwórca tajnej policji – gestapo, pomysłodawca budowy obozów koncentracyjnych Heinrich Himmler, przywódca Niemieckiego Frontu Pracy Robert Ley, minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop i architekt Hitlera, przywódca Organizacji Todta budującej obiekty wojskowe, minister uzbrojenia i amunicji Albert Speer. Ponadto byli obecni wojskowi: generał Wilhelm Burgdorf, dowódca i oficer sztabowy Wehrmachtu, wielki admirał Karl Dönitz, naczelny dowódca marynarki wojennej, generał pułkownik Alfred Jodl, szef sztabu generalnego Wehrmachtu, feldmarsz. Wilhelm Keitel, szef Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu oraz gen. Hans Krebs, szef sztabu Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych.
Niektórzy namawiali Hitlera do opuszczenia Berlina i przeniesienia się do Berchtesgaden w Bawarii, na co miał zareagować odmową. Podobno przedłużał naradę, co nie było po myśli gości, ponieważ spodziewano się zaciśnięcia okrążenia wokół Berlina przez Armię Czerwoną, przez co miało być zamknięte połączenie autostradą na południe i północ kraju. Gdy narada dobiegła końca, uczestnicy pośpiesznie opuszczali bunkier, nie oglądając się zanadto na wodza.
Dymisje
Ciężka artyleria sowiecka od 22 kwietnia ostrzeliwała centrum Berlina. Na południu i na wschodzie Armia Czerwona przedarła się przez zewnętrzny pierścień obronny. Ta wiadomość otrzymana w sali narad w bunkrze miała rozjuszyć Hitlera. Wpadł on w szał, uznając, że jego rozkazy nie były wykonywane. Miał zapowiedzieć, że osobiście pokieruje obroną i prędzej strzeli sobie w głowę niż opuści miasto.
Führer całą nadzieję w bitwie o Berlin przelał na generała wojsk pancernych Walthera Wencka, dowódcę 12. Armii. Po utknięciu Wencka z armią pod Poczdamem dobre wieści już nie nadeszły.
Po południu Hitler wydał adiutantowi Juliusowi Schaubowi rozkaz spalenia prywatnych dokumentów w ogrodzie Kancelarii Rzeszy. Trzy dni później, z 25 na 26 kwietnia, Schaub na pokładzie ostatniego możliwego lotu z lotniska Berlin-Gatow wyruszył do prywatnego apartamentu Hitlera w Monachium, skąd zebrawszy dokumenty, pojechał na Obersalzberg, gdzie na tarasie Berghofu, oficjalnej rezydencji Hitlera, miał spalić zebrane dokumenty należące do Führera.
Hitler 24 kwietnia mianował generała artylerii Helmutha Weidlinga komendantem obrony okręgu berlińskiego, choć chciał go jeszcze dzień wcześniej rozstrzelać za zdradę. Weidling, według rozkazu Hitlera, miał bronić centrum Berlina, walcząc do ostatniego żołnierza, nie było mowy o kapitulacji. Führer całą nadzieję w bitwie o Berlin przelał na generała wojsk pancernych Walthera Wencka, dowódcę 12. Armii.
Po utknięciu Wencka z armią pod Poczdamem dobre wieści już nie nadeszły. W ostatnich dniach kwietnia i na początku maja Wenck zorganizował żołnierzom i cywilom możliwość przejścia na zachodni brzeg Łaby, by dostać się do strefy amerykańskiej na resztkach mostu koło miasta Tangermünde.
Kancelaria Rzeszy, jak i dzielnica rządowa 26 kwietnia znajdowała się pod ostrzałem wojsk sowieckich. Hitler zdymisjonował Göringa za zdradę i kazał go aresztować. Stanowisko po Göringu głównodowodzącego Luftwaffe powierzył przybyłemu do bunkra pułkownikowi lotnictwa Robertowi von Greimowi i awansował go na naczelnego feldmarszałka. Notabene Greim został przyniesiony na noszach, ponieważ myśliwiec, którym sterował, został trafiony pociskiem podczas lądowania w Berlinie. Razem z nim przybyła Hanna Reitsch, pilotka oblatywaczka i admiratorka Hitlera. Tak zapamiętała widok Führera we wspomnieniach:
„Posturę miał teraz mocno schyloną, bez przerwy drżały mu obie ręce, a w spojrzeniu miał jakby szklaną dal. Przywitał się z nami prawie bezgłośnie”2.
A już nocą żołnierze sowieccy odcięli podziemny kabel łączący telefonię bunkra ze sztabami ulokowanymi poza stolicą, więc zdano się na łączność radiową, która była zakłócana. Wieczorem 29 kwietnia Hitler otrzymał wiadomość, że jego najbliższy współpracownik, Himmler, według informacji Agencji Reutersa, zaczerpniętej z porannej audycji Radia Sztokholm, podjął próbę rokowań z aliantami zachodnimi za pośrednictwem szwedzkiego dyplomaty i wiceprezesa Czerwonego Krzyża hrabiego Folke Bernadotte. Hitler pozbawił Himmlera wszystkich stanowisk i wydał rozkaz jego aresztowania, a w jego miejsce, na stopień Reichsführera-SS, nominował Karla Hanke. Swoją wolę co do Himmlera i Göringa potwierdził w testamencie politycznym podpisanym 29 kwietnia 1945 r. Co więcej, wielkiego admirała Karla Dönitza mianował swoim następcą. W nocy, z 28 na 29 kwietnia, Hitler poślubił wieloletnią przyjaciółkę, Ewę Braun, z którą dnia następnego, 30 kwietnia, wspólnie mieli popełnić samobójstwo. Ich ciała zostały spopielone.
Wieczorem 1 maja Joseph i Magda Goebbels także popełnili samobójstwo, poprzedzone zamordowaniem szóstki własnych dzieci. Ponadto samobójstwo jako ucieczkę przed pojmaniem wybrali także Wilhelm Burgdorf, Martin Borman, Hans Krebs, Franz Schädle, dowódca straży przybocznej Hitlera, Walther Hewel, dyplomata i Ludwig Stumpfegger, lekarz Hitlera i Himmlera.
Karl Dönitz został ostatnim przywódcą III Rzeszy i prezydentem. Jego rola jako przywódcy państwa została uznana przez dowództwo wojskowe i aparat cywilny. Rząd Dönitza przebywał we Flensburgu i utrzymał się do 23 maja 1945 r.
Kapitulacja(e)
Rano 2 maja 1945 r. generał Helmuth Weidling podpisał rozkaz zaprzestania walk. Pięć dni później, 8 maja, w kwaterze głównej gen. Dwighta Eisenhowera w Reims nastąpiła bezwarunkowa kapitulacja Niemiec i ich sił zbrojnych. Na prośbę Józefa Stalina ceremonię kapitulacji powtórzono 9 maja, krótko po północy, w głównej kwaterze marsz. Gieorgija Żukowa, która znajdowała się w Berlinie-Karlshorst.
Cesarstwo Japonii poddało się po zrzuceniu przez Amerykanów 2 bomb atomowych, najpierw 6 sierpnia 1945 r. na Hiroszimę, następnie 9 sierpnia na Nagasaki. Akt kapitulacji Japonia podpisała 2 września 1945 r. na pokładzie amerykańskiego okrętu „Missouri”.
Nie dla wszystkich wojna zakończyła się w 1945 r., o czym może zaświadczyć los krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej, m.in. Polski, która została wyzwolona przez sowiecką Armię Czerwoną, lecz nie dano jej być ani wolną, ani suwerenną. Od 1943 r. na jej ziemiach były instalowane przez Związek Sowiecki władze komunistyczne, które, w wyniku sprawnej gry geopolitycznej Sowietów z głównymi mocarstwami – Wielką Brytanią i USA, zostały 5 lipca 1945 r. uznane przez Zachód. Polskie podziemie walczyło z reżimem komunistycznym, z władzami narzuconymi przez bezwzględnego, cynicznego i wyrachowanego uzurpatora, Związek Sowiecki.
* * *
Po kapitulacji Niemiec w prasie oraz w radiu informowano o istnieniu obozów koncentracyjnych i zagładzie. Na światło dzienne wychodziły zbrodnie niemieckie, udokumentowane zdjęciami oraz innymi zebranymi materiałami. Szokowały one wszystkie strony biorące udział w wojnie. Nieliczni Niemcy potrafili uznać swoją współwinę. Według wspomnień amerykańskiej korespondentki magazynu „Life”, Margaret Bourke-White, która wiosną 1945 r. przebywała w Niemczech, najczęściej słyszała ona odpowiedź:
„My o niczym nie wiedzieliśmy”.
Niemcy w błyskawicznym tempie przystąpili do odcinania się od narodowego socjalizmu, Adolfa Hitlera i wszelkich symboli nazistowskich. Pierwszy, główny proces 22 zbrodniarzy niemieckich przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze toczył się od 20 listopada 1945 r. do 1 października 1946 r. Kolejne procesy odbyły się od 9 grudnia 1946 do 13 sierpnia 1949 r. Często oskarżeni usprawiedliwiali się niewiedzą o zbrodniach albo twierdzili, że jedynie wykonywali rozkazy, przesuwając odpowiedzialność na wyższe władze niemieckie, które uosabiał Adolf Hitler.
Osiemdziesiąt lat od zakończenia II wojny światowej, a od jej wybuchu 86 wciąż aktualne są pytania: jak mogło dojść do tak strasznych zbrodni, które uczynili ludzie ludziom? Jak to było możliwe, że w cywilizowanym, wydawałoby się, kraju doszedł do władzy Adolf Hitler?
Tekst pochodzi z numeru 5/2023 „Biuletynu IPN”
Czasopismo dostępne w księgarniach IPN, placówkach Poczty Polskiej, sieciach EMPIK lub na stronie ksiegarniaipn.pl
1 Zob. szerzej: W. Grabowski, Raport. Straty ludzkie poniesione przez Polskę w latach 1939–1945, [w:] Polska 1939–1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami, red. T. Szarota, W. Materski, Warszawa 2009, s. 13–38; idem, Represje niemieckie i sowieckie w okresie II wojny światowej, [w:] Archeologia totalitaryzmu. Ślady represji 1939–1956, red. O. Ławrynowicz, J. Żelazko, Łódź 2015, s. 23–40; idem, Straty osobowe II Rzeczypospolitej w latach II wojny światowej. Czy można ustalić dokładną liczbę?, „Biuletyn IPN” 2018, nr 9, s. 28–33.
2 H. Reitsch, Fliegen – mein Leben, Stuttgart 1951; J. Fest, Hitler i upadek Trzeciej Rzeszy, tłum. M. Dutkiewicz, Warszawa 2003, s. 82–83.
