Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża (WZZ Wybrzeża) skupiły grupę około czterdziestu aktywnych (choć nieformalnych) członków i znacznie liczniejsze grono sympatyków, stając się kadrową grupą ideową dla przyszłego ogólnopolskiego ruchu związkowego.
„Celem Wolnych Związków Zawodowych jest organizacja obrony interesów ekonomicznych, prawnych i humanitarnych pracowników. Wolne Związki Zawodowe deklarują swą pomoc i opiekę wszystkim pracownikom bez różnicy przekonań czy kwalifikacji. Komitet Założycielski działa jawnie przez swych przedstawicieli pozostawiając swym współpracownikom i sympatykom swobodę decyzji i wypowiedzi”
– zapisano w „Deklaracji Komitetu Założycielskiego” WZZ Wybrzeża.
Obrona interesów ekonomicznych, prawnych i humanitarnych
WZZ Wybrzeża wypełniły pewną niszę, która zaistniała w środowiskach tzw. opozycji demokratycznej po Czerwcu 1976. Były bowiem ruchem realnego powrotu do walki o prawa pracownicze, a przy tym ruchem autentycznie robotniczym. Pewnym wzorem dla tej struktury był Komitet Pracowniczy Wolnych Związków Zawodowych, założony przez Kazimierza Świtonia w lutym 1978 r. w Katowicach.
WZZ Wybrzeża wypełniły pewną niszę, która zaistniała w środowiskach tzw. opozycji demokratycznej po Czerwcu 1976. Były bowiem ruchem realnego powrotu do walki o prawa pracownicze, a przy tym ruchem autentycznie robotniczym.
WZZ Wybrzeża charakteryzował radykalny antykomunizm, przy równoczesnym przywiązaniu do wiary katolickiej i silnym rysie narodowym. Działacze WZZ głosili zarazem ideę swoistej robotniczej kontrrewolucji, przekonując, iż jedynie robotnicy są tym żywiołem, który może obalić panowanie nad Wisłą sowieckiego komunizmu i przywrócić Polsce niepodległość.
Całkowicie nowatorskie stało się dążenie przez WZZ Wybrzeża do zbudowania w pełni profesjonalnych i całkowicie niezależnych od władzy, właśnie wolnych, związków zawodowych. Uznano przy tym, że należy walczyć z komunistami ich własną bronią, a konkretnie: ich prawem.
Gros praktycznych działań WZZ Wybrzeża koncentrowało się wokół dążeń do zapewnienia takich materialnych warunków życia i pracy, które odpowiadałyby godności człowieka i pracownika. Walcząc o te oczywiste w normalnych państwach, ale nie w PRL, prawa (jak godziwa płaca czy stosowanie zasad BHP), odwoływano się do przepisów, które komuniści formalnie sami uznawali (np. kodeksu pracy PRL czy konwencji międzynarodowych). Było to więc skonfrontowanie zakłamanego przekazu komunistów o ich dbaniu o warunki bytowe obywateli z rzeczywistością.
Do najbardziej znanych postaci WZZ Wybrzeża należą: Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski, Bogdan Borusewicz, Andrzej Kołodziej, Lech Kaczyński. Warto jednak przywołać tu nazwiska osób z tego środowiska, które, choć mniej znane, są także niezwykle zasłużone dla idei walki z komunistami o wolną Polskę, jak choćby: Andrzeja Bulca, Andrzeja Butkiewicza, Jana Karandzieja, Macieja Miatkowskiego, Tomasza Wojdakowskiego czy Lecha Zborowskiego. Zupełnie osobno, bo zasługują na to szczególnym oddaniem sprawie wolności Polski i godności Polaków, należy przypomnieć wyjątkowe kobiety działające w WZZ Wybrzeża: Joannę Dudę-Gwiazdę, Alinę Pienkowską, Marylę Płońską czy Annę Walentynowicz.
Pierwsza strona, wydawanego przez WZZ Wybrzeża, pisma „Robotnik Wybrzeża” (nawiązanie do analogicznego biuletynu piłsudczykowskiej PPS z okresu zaboru rosyjskiego), nr 7, maj 1980. W sumie WZZ Wybrzeża wydały siedem numerów tego pisma. Z zasobu IPN
Skarga Anny Walentynowicz na brutalne i uwłaczające jej godności działania gdańskich funkcjonariuszy SB i MO. Jest tu mowa m.in. o jej pobiciu, uniemożliwieniu (areszt przez 47 godzin) wzięcia udziału w pogrzebie Tadeusza Szczepańskiego oraz kradzieży zeszytu, w którym od dziesiątego roku życia zapisywała swe wspomnienia. Z zasobu IPN
Oświadczenie solidarności z Błażejem Wyszkowskim oraz woli kontynuacji protestu głodowego przeciwko jego aresztowaniu. Gdańsk, 30 maja 1978 r. Z zasobu IPN
Służby PRL stosowały bardzo różne, policyjne i administracyjne, środki represji wobec działaczy WZZ Wybrzeża. Przykładem jest szykana wobec Tadeusza Szczudłowskiego, który za produkowanie w swoim warsztacie rzemieślniczym popiersi gipsowych Józefa Piłsudskiego i medalionów z wizerunkiem Jana Pawła II m.in. utracił zezwolenie na prowadzenie tego warsztatu. Z zasobu IPN
Szyfrogram, wysłany przez Wydział Śledczy KW MO w Gdańsku do centrali MSW w Warszawie, dotyczący zaobserwowanych przez policję polityczną PRL działań „elementów antysocjalistycznych” (w tym działaczy i sympatyków WZZ Wybrzeża) związanych z organizacją obchodów – zakazanego przez komunistów – święta 3 Maja. Gdańsk, 3 maja 1980 r. Z zasobu IPN
Przeciw komunizmowi
Działacze i współpracownicy WZZ Wybrzeża zajmowali się konkretnymi problemami pracowników, m.in. organizując porady oraz pomoc prawną i finansową dla osób prześladowanych przez reżim PRL. Ale oprócz tego udzielali się w szeregu innych aktywności. To była na przykład poligrafia, a potem kolportaż druków łamiących cenzurę komunistyczną, w tym własnej gazety – „Robotnika Wybrzeża”. Przeprowadzano akcje ulotkowe i plakatowe. Prowadzono projekty samokształceniowe. Wreszcie przygotowywano uroczystości i manifestacje z okazji rocznic i świąt narodowych (Grudzień 1970, 3 Maja, 11 Listopada).
W WZZ Wybrzeża uważano, że pielęgnowanie pamięci o zbrodniach PRL w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu i oddawanie czci robotnikom, którzy, zamordowani przez reżim Gomułki, złożyli wtedy ofiarę swego życia, jest nie tylko obowiązkiem polskim, ale może także dać moralny fundament pod przyszłą wspólną, solidarną walkę Polaków z komunistami. Że nie było to płonne założenie, świadczy liczebność uroczystości rocznicowych, przygotowywanych przez WZZ Wybrzeża w kolejnych latach. O ile w 1977 r. w wydarzeniu tym wzięło udział nie więcej niż kilkadziesiąt osób, o tyle rok później (gdy WZZ Wybrzeża już działały) uczestników było kilkuset, a 18 grudnia 1979 r. zjawiło się ich już kilka tysięcy.
Komunistyczne służby terroru poddawały osoby związane z WZZ Wybrzeża stałym represjom, począwszy od inwigilacji i szykan w miejscach pracy. Szczególnie dręczącą formą opresji był areszt do 48 godzin, stosowany bez podawania przyczyny. Inną upokarzającą formą walki z WZZ Wybrzeża były ordynarne przeszukania mieszkań. Należy tu wyraźnie zaznaczyć, że skutki działań służb terroru PRL dotykały, szczególnie psychicznie, również członków rodzin prześladowanych działaczy WZZ Wybrzeża.
Działacze i współpracownicy WZZ Wybrzeża zajmowali się konkretnymi problemami pracowników, m.in. organizując porady oraz pomoc prawną i finansową dla osób prześladowanych przez reżim PRL.
Bardzo duże znaczenie dla scementowania środowiska WZZ Wybrzeża, ale i przyciągnięcia doń nowych, oddanych działaczy, miała akcja obrony Błażeja Wyszkowskiego wiosną 1978 roku. Po tym jak stanął w obronie Anny Młynik, poniewieranej na ulicy przez esbeków, został on bardzo brutalnie potraktowany i pobity przez SB, a następnie zatrzymany i skazany na więzienie. Przeciwko jego aresztowaniu m.in. prowadzono protest głodowy (Krzysztof Wyszkowski – brat, Józef Śreniowski, Bogdan Borusewicz). Pisano w tej sprawie również apele do Amnesty International i do MKOl (B. Wyszkowski był świetnym żeglarzem, mistrzem świata w klasie Finn w 1966 r. i uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w Monachium w roku 1972 w żeglarstwie).
Komunistyczni oprawcy eskalowali przy tym formy niszczenia tej podziemnej struktury. Przechodzili do metod skrajnych, dokonując pobić przez „nieznanych sprawców”, a najprawdopodobniej posuwając się i do mordu. Bo zapewne ofiarą takich działań stał się jeden z działaczy związkowych, młody robotnik z Gdańska – Tadeusz Szczepański.
Droga do „Solidarności”
„Wzywamy wszystkich do solidarności w walce o lepszą przyszłość”
– kończyli, przywołaną na początku, swą „Deklarację” twórcy WZZ Wybrzeża. Po 41 latach Andrzej Bulc trafnie ocenił skuteczność tego apelu, mówiąc:
„(…) nieduża grupa (…) w granicach czterdziestu osób potrafiła zorganizować coś niesamowitego (…) strajk na skalę światową. Czegoś takiego na świecie jeszcze nie było, żeby tak niewielka grupa ludzi potrafiła zorganizować robotników w jednym kraju”.
Nawet SB – analizując przebieg obchodów (nielegalnego w PRL) święta 3 Maja w Gdańsku w roku 1980 – przyznawała, że w tych będących de facto demonstracją antykomunistyczną uroczystościach wzięło udział ok. 1500 osób, co było liczbą nie tylko, na ówczesne warunki, niebagatelną, ale przede wszystkim świadczącą o rosnącej popularności i wysokiej skuteczności działań takich środowisk jak WZZ Wybrzeża. A ostateczne potwierdzenie tego nadejdzie bardzo szybko – już za kilkanaście tygodni.
Bo to właśnie „dowodzona” przez ludzi WZZ Wybrzeża obrona zwolnionej z pracy Anny Walentynowicz przerodziła się w całej PRL w ogromną, wielotysięczną falę strajków Sierpnia 1980. Jej fizycznym i duchowym efektem było powstanie niezależnego od reżimu komunistycznego, wolnego, i już jednego, związku zawodowego – NSZZ „Solidarność”.
Przed utworzeniem WZZ Wybrzeża. 16 grudnia 1977 r., okolice bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej. W drodze na pierwszą po 1971 r. manifestację ku czci zamordowanych przez reżim PRL w grudniu 1970 r. Od lewej: Mariusz Muskat, Bogdan Borusewicz i Błażej Wyszkowski. Zdjęcie wykonane przez służby MSW PRL. Fot. z zasobu IPN
„Poległym w grudniu robotnikom. Studenci” – napis na wieńcu składanym, obok światełka pamięci, 16 grudnia 1977 r. w pobliżu bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej jako hołd dla ofiary życia robotników zamordowanych przez reżim Gomułki w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu. Organizatorami tego upamiętnienia byli przyszli twórcy i działacze WZZ Wybrzeża. Fot. z zasobu IPN
* * *
Więcej o WZZ (Wybrzeża, Górnego Śląska i Pomorza Zachodniego) na przygotowanym przez IPN portalu o WZZ, gdzie opublikowano m.in.: przechowywane w Archiwum IPN dokumenty wytworzone przez służby terroru PRL oraz archiwalia będące dorobkiem „wolnych związkowców”, w tym użyczone Instytutowi lub przekazane do zasobu archiwalnego IPN przez prywatnych darczyńców, a ponadto także opisy tematyczne, biogramy działaczy WZZ, notacje z ich udziałem oraz filmy.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
