Urodził się 12 stycznia 1903 r. w Sewastopolu. Jako uczeń rosyjskiej szkoły w Odessie należał do tajnego, polskiego harcerstwa. W obliczu upadku carskiej Rosji, kiedy odradzała się polska państwowość, piętnastoletni wówczas Bartoszyński uczestniczył w magazynowaniu broni i dostarczał informacji o dyslokacji sił przeciwnika. Po wkroczeniu do miasta 4. Dywizji Strzelców Polskich gen. Lucjana Żeligowskiego wstąpił w jej szeregi.
Dla Polski
Po odzyskaniu niepodległości Kazimierz Bartoszyński uczył się w Szkole Morskiej w Tczewie. Jesienią 1924 r. został powołany do służby wojskowej w Marynarce Wojennej, a następnie wstąpił do Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu. Jako zawodowy wojskowy służył na różnych jednostkach pływających, m.in. we Flotylli Rzecznej w Pińsku. Od 1932 r. był referentem Oddziału Organizacyjnego w Wydziale Planów i Ewidencji – wykorzystywano tam jego znajomość kilku języków obcych do analizowania dokumentów wywiadu dotyczących niemieckiej i sowieckiej floty. Jego meldunki trafiały do Oddziału II Sztabu Głównego WP.
W momencie wybuchu II wojny światowej Bartoszyński został przydzielony do Dowództwa Floty. Wraz z pozostałymi obrońcami Helu trafił do niemieckiej niewoli i całą wojnę spędził w obozach jenieckich.
W lipcu 1945 r. przybył do zniszczonego alianckimi nalotami i sowiecką ofensywą Szczecina. Wkrótce dyrektor Delegatury Rządu dla Spraw Wybrzeża w Gdańsku, inż. Eugeniusz Kwiatkowski, powierzył mu misję zorganizowania w Szczecinie oddziału tej instytucji. Bartoszyński odpowiadał wówczas m.in. za współpracę z władzami administracyjnymi w odbudowie miasta, uczestniczył również w pracach nad przejmowaniem obiektów portowych od Armii Czerwonej oraz nad opracowywaniem i gromadzeniem materiałów dotyczących możliwości wykorzystania szlaku wodnego Odry.
Jednocześnie pracował naukowo, a efekty swoich badań publikował na łamach specjalistycznych opracowań, brał także udział w dyskursie na temat kierunków rozwoju Pomorza Zachodniego, który toczył się na łamach lokalnej prasy. Jako dyrektor ważnej instytucji, w dodatku poliglota, Kazimierz Bartoszyński nawiązał kontakty służbowe z przebywającymi wówczas w Szczecinie dyplomatami Wielkiej Brytanii i Francji.
Pod koniec 1947 r. zlikwidowano Delegaturę Rządu dla Spraw Wybrzeża, a Bartoszyński został z polecenia ministra Adama Rapackiego założycielem i dyrektorem państwowego przedsiębiorstwa Żegluga Przybrzeżna w Szczecinie. Dodatkowo prowadził wykłady z nawigacji w Państwowej Szkole Morskiej w Szczecinie.
Tortury zamiast dowodów
21 listopada 1949 r. Kazimierz Bartoszyński został zatrzymany przez funkcjonariuszy WUBP. W tym czasie aresztowano również jego byłych współpracowników z oddziału delegatury. Śledczy, wykorzystując fakt ich służbowych i prywatnych kontaktów z brytyjskim wicekonsulem Josephem Walterem, chcieli dowieść, że miały one również szpiegowski charakter.
Podczas wielomiesięcznego śledztwa Bartoszyński poddawany był fizycznym i psychicznym torturom, po których gotów był przyznać się do wszystkiego. Jednak po okresach załamania regularnie odwoływał te zeznania, co z kolei skutkowało nową falą represji i spisywaniem kolejnych fikcyjnych oświadczeń. W grudniu 1950 r. oficjalnie oskarżono go o szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii, wskazując, że jego najbliższym wspólnikiem w tych działaniach był jego zastępca Edward Makowiecki. Obok nich w akcie oskarżono wymieniono również innych pracowników oddziału: Tadeusza Ugorna, Annę Drecką i Tadeusza Dunin-Wąsowicza.
W dniach 5-8 marca 1951 r. w siedzibie WSR w Szczecinie odbył się proces, którego przebieg utajniono. Podczas składania zeznań Bartoszyński nie przyznał się do stawianych mu zarzutów tłumacząc, że jego kontakty z zachodnimi dyplomatami wynikały jedynie z obowiązków służbowych, a przedstawione jako dowody winy opracowania naukowe, dotyczące wybrzeża, przygotowywał w ramach zawodowych zainteresowań. Pomimo tych wyjaśnień, 12 marca 1951 r. sąd uznał Kazimierza Bartoszyńskiego winnym szpiegostwa oraz czerpania korzyści z tego procederu i skazał go na karę śmierci.
17 marca 1951 r. adwokat Bartoszyńskiego wniósł do NSW skargę rewizyjną, w której wyliczył powody dla których przedstawione podczas procesu dowody i zeznania nie mogą zostać przyjęte za wiarygodne. 7 czerwca 1951 r. sąd drugiej instancji uchylił wyrok WSR w Szczecinie. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia tym razem przez WSR w Warszawie. Ten 16 kwietnia 1953 r. wydał wyrok podtrzymujący wcześniejsze podstawy skazania Bartoszyńskiego, łagodząc jednak wymiar kary do piętnastu lat więzienia. Wskazano bowiem, że, choć stanowiące podstawę oskarżenia i skazania zeznania głównego świadka zostały przez niego odwołane, to o winie Bartoszyńskiego miały świadczyć materiały zarekwirowane w jego mieszkaniu, których treść, jak ocenić miał biegły, wykraczały poza obszar zainteresowań naukowych Bartoszyńskiego.
* * *
Trudy śledztwa oraz ciężkie warunki panujące w ośrodkach penitencjarnych spowodowały, że pomimo złagodzenia wyroku, Bartoszyński nie opuścił więziennych murów. 7 sierpnia 1955 r. zmarł na zawał serca w Centralnym Więzieniu we Wronkach. Pochowano go na tamtejszym cmentarzu komunalnym, skąd staraniem rodziny w 1958 r. jego szczątki przeniesiono na cmentarz Powązkowski w Warszawie. W lipcu 1956 r. Naczelny Prokurator Wojskowy wystąpił z wnioskiem o wznowienie postępowania na korzyść Kazimierza Bartoszyńskiego. Ostatecznie we wrześniu 1956 r. śledztwo przeciwko nieżyjącemu już Bartoszyńskiemu zostało umorzone z uwagi na brak dowodów winy.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
