Kpt. Mieczysław Sokołowski był jednym z wielu wojskowych wykonujących zadania zlecone w ramach Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, a następnie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Były one zgodnie z zaleceniami p.o. Naczelnego Wodza, gen. Władysława Andersa, który – powołując 7 maja 1945 r. DSZ z płk. Janem Rzepeckim „Ożogiem” na czele – wyznaczył nowo powstałej organizacji m.in. zadania w zakresie oddziaływania na żołnierzy „ludowego” Wojska Polskiego propagandą patriotyczno-niepodległościową i antysowiecką.
Ta akcja specjalna prowadzona była w ramach tzw. akcji „Ż” – od nazwiska dowódcy WP gen. Michała Żymierskiego. Kierował nią płk Bohdan Zieliński „Tytus”, szef Oddziału II KG AK, a po jego wycofaniu się z konspiracji w lipcu 1945 r. płk Tadeusz Jachimek „Jocker”, szef wywiadu DSZ.
Komórka Przystań
Polecenie prowadzenia akcji „Ż” otrzymał m.in. Henryk Żuk, szef sieci wywiadu wschodniego DSZ krypt. „Pralnia II”. Rozkaz wykonał, choć osobiście nie zgadzał się z koncepcją prowadzenia wywiadu w wojsku. Pozyskał do współpracy kpt. Mieczysława Sokołowskiego, przedwojennego oficera z chlubną kartą w życiorysie z czasów okupacji, który jeszcze w ostatnich dniach wojny walczył w szeregach 9. Brygady Artylerii Przeciwpancernej.
Utworzona przez niego komórka wywiadu wojskowego otrzymała krypt. „Przystań”. Jej zadaniem, zgodnie z instrukcją przekazaną przez Żuka, było rozpoznanie WP i wydziału polityczno-wychowawczego pod względem organizacji, składu, danych personalnych i nastrojów oraz zdobywanie oryginalnych rozkazów, zarządzeń, instrukcji czy materiałów propagandowych, a także wzorów blankietów, legitymacji, przepustek i rozkazów wyjazdów. Dalej w instrukcji uwzględniono raportowanie o akcjach komunizowania WP, ilości oficerów i podoficerów sowieckich, zajmowanych przez nich stanowiskach i posiadanych uprawnieniach, użyciu oddziałów WP do akcji specjalnych przeciwko podziemiu niepodległościowemu.
W skład „Przystani” weszło poza Sokołowskim osiem osób, wojskowych i cywilów. Jednym z głównych informatorów był kpt. Józef Czerniawski z Wydziału Personalnego Dowództwa Artylerii WP.
„Na łaskę nie zasługuje”
Z chwilą rozwiązania DSZ i zawieszenia działalności „Pralni II”, komórka „Przystań” przekazana została do bezpośredniej dyspozycji płk. Jachimka i w ramach I ZG WiN miała w zmienionej formie kontynuować działalność. Sokołowski otrzymał rozkaz zniszczenia dotychczas zgromadzonych materiałów i pozyskiwania nowych, dotyczących takich kwestii jak: nastroje w wojsku, stosunek oficerów sowieckich do żołnierzy i oficerów polskich, numeracja i miejsca postojów jednostek wojskowych oraz, jak to określono, niezdrowe przejawy w wojsku. Sokołowski współpracował z WiN do października 1945 r.
Tymczasem „Pralnia II” po reorganizacji i podporządkowaniu Sztabowi 2. Korpusu Polskiego funkcjonowała pod krypt. „Port”, a po aresztowaniu Żuka – pod krypt. „Liceum” z kpt. Barbarą Sadowską na czele. W ramach zorganizowanej komórki kontrwywiadowczej krypt. „Cyrk”, kierowanej przez por. Stanisława Karolkiewicza „Rylskiego”, prowadzono akcję „Ż” za pośrednictwem informatora z Departamentu Personalnego MON – kpt. Zygmunta Grodzkiego. Przekazał on m.in. imienny wykaz pracowników departamentu z zakresami działania poszczególnych wydziałów, schemat Sztabu Generalnego, informacje o dyslokacji jednostek wojskowych na terenie Warszawy oraz legitymacje oficerskie, książeczki wojskowe, karty urlopowe i rozkazy wyjazdów in blanco.
Zdekonspirowani żołnierze realizujący zadania akcji „Ż” trafiali w ręce oficerów śledczych Głównego Zarządu Informacji WP. Oskarżeni o zdradę i szpiegostwo, przechodzili okrutne śledztwa. Byli skazywani w majestacie prawa na najwyższy wymiar kary, czyli karę śmierci.
„Na łaskę nie zasługuje”
– brzmiało niejednokrotnie w opiniach gen. Michała Żymierskiego, prezydenta Bolesława Bieruta czy postanowieniach Najwyższego Sądu Wojskowego.
* * *
Kpt. Mieczysław Sokołowski i kpt. Józef Czerniawski, po wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie skazującego ich na karę śmierci, zostali straceni 30 listopada 1946 r. Łagodniej los obszedł się z kpt. Zygmuntem Grodzkim: 24 sierpnia 1946 r. został skazany na karę śmierci, zamienioną postanowieniem Bieruta na dożywotnie więzienie, a w następnych latach złagodzoną do 10 lat więzienia.
Więcej interesujących materiałów na profilu Archiwum IPN
