Gdyby w PRL istniały ministerialne listy punktowanych czasopism naukowych, to komunistyczne władze na pewno nie zamieściłyby na nich „Almanachu Humanistycznego”. Zdecydowałaby o tym polityka, nie zaś względy merytoryczne, ponieważ swoje teksty publikowały tam czołowe postaci polskiej humanistyki oraz nauk społecznych.
Przestrzeń wolnej wypowiedzi
Do tej grupy z pewnością zaliczyć można również dwóch głównych członków jego redakcji: Janusza Sławińskiego i Romana Zimanda. Pierwszy z nich był jednym z najwybitniejszych polskich literaturoznawców i być może najważniejszym przedstawicielem polskiego strukturalizmu, drugi zaś badaczem o temperamencie eseisty, który poruszał najróżniejsze tematy: od okresu Młodej Polski, przez literaturę kryminalną i diarystykę po refleksję teoretyczną nad problematyką narodu.
Założycieli „Almanachu Humanistycznego” różniły życiorysy. Sławiński niechętny stosunek do komunizmu miał od zawsze, zaś Zimand przeszedł ewolucję od fanatycznego wyznawcy stalinizmu, przez bycie rewizjonistą, po postawę zdecydowanie antykomunistyczną. Łączyło ich natomiast miejsce pracy, którym był Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. W PRL stanowił on z jednej strony miejsce schronienia dla szeregu badaczy źle widzianych przez władze, z drugiej prawdziwą kuźnię opozycyjnych kadr. Dwójkę „iblowców” w tworzeniu „Almanachu Humanistycznego” wspomagali krakowiacy: rusycysta Lucjan Suchanek i krytyk literacki Bogdan Rogatko.
Założenia i wybiegi
Pismo ukazywało się nieregularnie. W sumie światło dzienne ujrzało jedenaście jego numerów. Drukiem zajmował się głównie Krzysztof Siemiński, założyciel wydawnictwa In Plus, wcześniej związany z Niezależną Oficyną Wydawniczą i Przedświtem. „Almanach Humanistyczny” często drukowany był na tak zwanych dojściach, co oznaczało w praktyce, że po godzinach na lewo robili to przekupieni zawodowi pracownicy oficjalnych drukarni.
Powodem powstania „Almanachu Humanistycznego” był brak w drugim obiegu czasopisma, które pozwalałoby drukować rozprawy naukowe z zakresu różnych dziedzin humanistyki i nauk społecznych. Teksty takie pojawiały się na łamach pism literackich lub społeczno-politycznych, ale związani z opozycją naukowcy odczuwali potrzebę stworzenia inicjatywy koncentrującej się na tej właśnie sferze aktywności pisarskiej.
Wynikało to również z tego, że wielu z nich nie mogło publikować wyników swoich badań w sferze oficjalnej z powodu cenzury. „Almanach Humanistyczny” zwiększał ich szanse na docieranie do czytelników z wynikami swoich badań, które często sygnowali oni w tym podziemnym piśmie swoim nazwiskiem.
Na łamach „Almanach Humanistycznego” publikowano opracowania naukowe (głównie z zakresu literaturoznawstwa, filozofii i historii), szkice krytycznoliterackie, eseje i recenzje. W „Almanachu” publikowali m.in. badacze literatury: Jan Józef Lipski i Zdzisław Łapiński; historycy Jan Kofman i Krystyna Kersten, filozofowie: Barbara Skarga i Klemens Szaniawski. Ukazały się dwa numery specjalne pisma. Pierwszy z nich był poświęcony historii polskiej filozofii polskiej, zaś drugi twórczości Milana Kundery (był on pokłosiem zorganizowanej w Katowicach nieoficjalnej konferencji o twórczości czeskiego pisarza, które odbyło się w mieszkaniu Jerzego Illga).
Część tekstów była wcześniej odczytywana na oficjalnych konferencjach bądź seminariach naukowych, ale nie mogła ukazać się z powodu cenzury. Redakcja podkreślała, że wersje pisane tych tekstów powstawały na podstawie nagrań „bez wiedzy i zgody” autorów. Był to oczywiście wybieg. To, że wielu artykułom towarzyszyły przypisy świadczyło przecież o tym, że redakcja musiała otrzymywać ich wersje pisane. Zapis ten miał znaczenie czysto formalne i służył zapewnieniu bezpieczeństwa autorom, którym za publikowanie poza cenzurą mogły grozić surowe konsekwencje.
* * *
Redakcja „Almanachu” była częścią ruchu opozycyjnego i nie stroniła od poruszania tematów mających kontekst polityczny, jednak drukowane przez nią teksty nie miały w sobie nic z bieżącej publicystyki. Tematyka była bardzo zróżnicowana. Obok tekstów o ideologii komunistycznej lub „wrażliwych” aspektach historii najnowszej; pojawiały się opracowania na przykład o pojęciu przestępstwa politycznego, poetyce przemówień noworocznych czy dziennikach pisanych w getcie warszawskim.
Efekt pracy redakcji został doceniony w 1988 r. otrzymała ona Nagrodę Kulturalną „Solidarności”. Niektóre drukowane w „Almanachu” teksty do dzisiaj zachowują wartość i funkcjonują w obiegu naukowym.
