Zdecydowane opowiedzenie się Kowna po jednej ze stron mogło zmienić oblicze wojny, więc obie starały się pozyskać Litwinów, a, jeśli okazałoby się to niemożliwe, przynajmniej zapewnić sobie ich neutralność. Pierwsze oficjalne rozmowy w tej sprawie polskie władze przeprowadziły w Kownie pod koniec sierpnia 1920 r. ale bez powodzenia1. Nie udało się nawet zapewnić woli ich kontynuacji.
Konflikt polsko-litewski
Jedną z przyczyn niepowodzenia rozmów kowieńskich było trwające w tym czasie natarcie polskich wojsk, mające na celu odzyskanie zajętych w lipcu przez Litwinów terenów południowej Suwalszczyzny. Polscy żołnierze otrzymali polecenie unikania starć z Litwinami i z zachowanych polskich dokumentów wynika, że istotnie starali się osiągać zakładane cele bez rozlewu krwi. W chwili większej determinacji Litwinów, jak to miało miejsce 2 września 1920 r., gdy przypuścili atak na opanowane już przez polskich żołnierzy Sejny, polski dowódca wydał rozkaz opuszczenia miasta, gdyż kontynuowanie obrony mogłoby niepotrzebnie zwiększyć liczbę ofiar. Ponieważ był to jednak element szerszej operacji litewskiej, konfrontacja była nieunikniona.
Polscy żołnierze otrzymali polecenie unikania starć z Litwinami i z zachowanych polskich dokumentów wynika, że istotnie starali się osiągać zakładane cele bez rozlewu krwi.
W ciągu kilku kolejnych dni wojska litewskie zajęły pewną część spornego terytorium, wyraźnie dążąc do okrążenia pozostających jeszcze na Suwalszczyźnie oddziałów polskich. Rozgorzał otwarty konflikt, w którym po obu stronach polegli żołnierze. Polskie służby dyplomatyczne postanowiły wykorzystać litewską ofensywę na arenie międzynarodowej, gdyż dobrze uzasadniała tezę, że Litwa nie przestrzega neutralności i nie respektuje ustalonej przez Ententę linii granicznej. 4 września tr. Eustachy Sapieha, realizując decyzje podjęte tego dnia na posiedzeniu Rady Obrony Państwa, złożył na ręce Ligi Narodów protest i poprosił o interwencję.
W tej sytuacji strona litewska, mimo, że oddanie sprawy pod arbitraż Ligi wzmacniało jej pozycję międzynarodową, zaprosiła polskie władze do bezpośrednich rozmów na temat przerwania działań wojennych i negocjacji. Wstępem do rozmów była nota ministra Juozasa Purickisa z 6 września 1920 r., w której, mimo stosunkowo ostrego tonu, zaproponował spotkanie w Mariampolu celem ustalenia linii demarkacyjnych. W odpowiedzi minister Eustachy Sapieha podkreślił, że jedyną podstawą do rozgraniczenia polskich i litewskich wojsk jest decyzja Ententy z 8 grudnia 1919 r., zwrócił uwagę na łamanie neutralności przez rząd litewski, przejawiające się brakiem reakcji na przemieszczające się przez terytorium litewskie wojska sowieckie, niemniej wyraził zgodę na spotkanie, z tym, że zaproponował na miejsce obrad Kalwarię, gdyż znajdowała się bliżej polskich linii. Walki o Suwalszczyznę ze zmiennym szczęściem trwały do 13 września 1920 r. W tym dniu od godz. 12. miał zacząć obowiązywać rozejm, który zawarto w związku z planowanym na 14 września br. rozpoczęciem rokowań w Kalwarii.
Rozmowy kalwaryjskie
Po pokonaniu licznych trudności drogowych polska delegacja w składzie: płk. Mieczysław Mackiewicz (delegat wojskowy) oraz Juliusz Łukasiewicz (przedstawiciel MSZ) wraz ekspertami (Adamem Romerem, Mirosławem Arciszewskim oraz Leonem Bulowskim) dotarła do Kalwarii w umówionym dniu (14 września 1920 r.) ale dopiero około godziny 24. Na miejscu przywitał ją mjr. Jakajtis, dowódca 10. pułku piechoty i zaprosił na „wstępne” posiedzenie z delegacją litewską, którego termin uzgodniono na 16 września, godz. 16.
Walki o Suwalszczyznę trwały do 13 września 1920 r. W tym dniu od godz. 12. miał zacząć obowiązywać rozejm, zawarty w związku z planowanym na 14 września br. rozpoczęciem rokowań w Kalwarii.
Pierwsze spotkanie polskich i litewskich delegatów, na czele których stał gen. Maksymas Katche, rozpoczęło się z godzinnym opóźnieniem. Kolejnego dnia rozmowy wznowiono o godz. 18 (po trzykrotnym przełożeniu uzgodnionego początkowo na godz. 12 terminu) i trwało do północy. Trzecie, ostatnie posiedzenie rozpoczęło się 18 września o godz. 14 i zostało po odczytaniu litewskich postulatów przerwane, by dać czas polskiej delegacji na przedstawienie odpowiedzi, którą przygotowano i wręczono Litwinom jeszcze tego samego dnia, o godz. 18. Na tym rokowania zakończono.
Podwójna gra
Oficjalnym celem podjęcia rokowań w Kalwarii było ustalenie warunków zakończenia działań zbrojnych. Niemniej do Kalwarii przyjechali nie tylko przedstawiciele Naczelnego Dowództwa WP ale również Ministerstwa Spraw Zagranicznych, co można uznać za gotowość podjęcia przez Polskę tematów nie tylko ściśle wojskowych. Jednak intencje żadnej ze stron nie były szczere: polskiej delegacji zależało głównie na przygotowaniu gruntu politycznego przed planowanym rozpoczęciem w ciągu kilku najbliższych dni operacji niemeńskiej, która w pierwszej fazie zakładała naruszenie przez polskie oddziały bezspornie litewskiego terytorium.
Spodziewano się ostrej reakcji międzynarodowej, gdyż nawet życzliwy Polsce marsz. Ferdynand Foch podkreślił w rozmowie z polskim oficerem łącznikowym, że:
„musimy (rząd polski – JW) dojść do układu z Litwinami, nie czekając na jakąś problematyczną decyzję lub interwencję Ligi Narodów, gdyż dłuższe zagrożenie naszego lewego skrzydła, najbardziej zawsze wystawionego na niebezpieczeństwo poważnej akcji zaczepnej ze strony bolszewików fatalnie wpłynąć może na całokształt naszego frontu”.
Negocjatorzy otrzymali polecenie postawienia twardych, trudnych do spełnienia warunków: cofnięcie koncentracji wojsk litewskich na linię Olita–Mariampol oraz ustanowienie formalnej polskiej kontroli przestrzegania neutralności przez Litwę. Polska delegacja nie miała jednak możliwości ich zaprezentowania, gdyż dyskusja skoncentrowała się na omówieniu możliwości realizacji pierwszego, wstępnego żądania: wycofania wojsk litewskich poza linię 8 grudnia 1919 r., którą, mimo wspomnianych wcześniej zastrzeżeń, strona litewska wstępnie w nocie Juzasa Purckisa 14 września tr. zaakceptowała. Stało się tak, gdyż Litwini również prowadzili własną grę: łamiąc wyznaczony przez siebie termin rozpoczęcia rozejmu, do późnych godzin nocnych 13 września atakowali polskich żołnierzy w Sejnach, zmuszając ich w końcu do odwrotu. Ewidentnie grali też na czas, gdyż tuż po rozpoczęciu obrad utknęły one na ustalaniu przebiegu wspomnianej linii z 8 grudnia 1919 r. Pretekstem był rzekomy brak oficjalnej wiedzy rządu litewskiego o tej decyzji Ententy.
Litwini prowadzili własną grę: łamiąc wyznaczony przez siebie termin rozpoczęcia rozejmu, do późnych godzin nocnych 13 września atakowali polskich żołnierzy w Sejnach, zmuszając ich w końcu do odwrotu. Ewidentnie grali też na czas, gdyż tuż po rozpoczęciu obrad utknęły one na ustalaniu przebiegu wspomnianej linii z 8 grudnia 1919 r.
Gdy w końcu podjęto rozmowy o meritum sprawy, Litwini wyrazili zgodę na wycofanie żołnierzy za ww. linię ale w zamian oczekiwali, że polskie wojska również to zrobią, proponując przy tym, by w powstałym pasie neutralnym ustanowić władze cywilne zaakceptowane przez obie strony. Był to postulat nie do przyjęcia, gdyż oznaczał dobrowolne opuszczenie terytorium, które Polska już otrzymała w wyniku decyzji Ententy i którego nawet litewskie władze nie kwestionowały. Po fiasku rokowań, których jedynym postanowieniem było ustalenie terminu końca rozejmu na 19 września, godz. 6.00, polska delegacja 18 września o godz. 20.30 opuściła Kalwarię i udała się do Suwałk. Pułkownik Mackiewicz następnego dnia udał się do Białegostoku (w którym stacjonowało dowództwo 2. Armii, a za dwa dni miał dotrzeć Józef Piłsudski) a pozostali członkowie delegacji wrócili do Warszawy.
Zdaniem rtm. Adama Romera Litwini przeciągali negocjacje licząc na korzystną uchwałę Rady Ligi Narodów, która na rozpoczynającej się 16 września sesji miała zająć stanowisko w sprawie sporu polsko-litewskiego. Być może też nie wierzyli w planowaną polską ofensywę i spodziewali się, że to Sowieci przejmą inicjatywę i zmienią losy wojny. Nie mylili się w pierwszej kwestii, chociaż nie udało im się przeciągnąć obrad w Kalwarii do ogłoszenia rezolucji Rady LN, która 20 września została odczytana na posiedzeniu plenarnym Ligi Narodów. Utrzymała ona linię demarkacyjną z 8 grudnia 1919 r., ale Polska została zobowiązana do przestrzegania neutralności terytorium litewskiego na wschód od tej linii. Strony zostały zobligowane do utrzymania pokoju, a nad przestrzeganiem tych postanowień czuwać mieli delegaci Ligi.
Oba rządy 21 września wyraziły zgodę na propozycję Ligi, ale min. Sapieha w swojej nocie zawarł jeszcze szereg przykładów łamania neutralności przez państwo litewskie, tym samym przygotowując uzasadnienie dla polskiego manewru wojskowego przez terytorium litewskie, który już następnego dnia miał pokonać broniące Sejn oddziały litewskie i ruszyć w kierunku mostów na Niemnie w okolicach Druskiennik.
* * *
Zapewne niezamierzonym, aczkolwiek pozytywnym z polskiej perspektywy skutkiem walk z wojskami litewskimi na Suwalszczyźnie było maskowanie koncentracji wojsk polskich na tym terenie, gromadzonych w celu utworzenia Północnej Grupy Uderzeniowej. Głównodowodzący Frontem Zachodnim Armii Czerwonej Michaił Tuchaczewski, nawet jeśli docierały do niego meldunki o znaczącym wzmocnieniu oddziałów polskich, zlokalizowanych na północ od prawego skrzydła własnych wojsk, nie wyciągnął z nich właściwych wniosków, skupiając uwagę na własnych przygotowaniach do ofensywy.
Opisane w niniejszym artykule negocjacje w Kalwarii nie zakończyły się sukcesem, niemniej pozwoliły obu stronom na zapoznanie się z wzajemnymi oczekiwaniami oraz na stopniowe zbliżenie stanowisk. Nie należy jednak zapominać, że na czynniki decydujące o możliwym sukcesie lub porażce rozmów negocjatorzy zasadniczo nie mieli wpływu.
Do kolejnych bezpośrednich negocjacji między Polską a Litwą doszło 30 września 1920 r. w Suwałkach. Okoliczności, które zdecydowały o przebiegu rozmów, były już inne niż w trakcie spotkań w Kownie i Kalwarii, obu stronom zależało na zawarciu porozumienia, chociaż Polacy nie byliby szczególnie zawiedzeni, gdyby to Litwini zerwali obrady. Nie mogli jednak postawić warunków zaporowych by nie pogłębiać wrażenia, że prowadzą imperialną politykę.
1 Zob. https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/102550,Wciagnac-Litwe-do-wojny-z-bolszewikami-Kowienskie-negocjacje-polsko-litewskie-w-.html
