Przyjaciel i kierownik kontrwywiadu brzozowskiego obwodu AK mjr Zygmunt Szczepkowski „Hipolit”, tak go wspominał:
„Prawdziwy patriota. Bezinteresownie uczynny, gotów do największych poświęceń i ofiar dla Kraju. […] To był lis, super lis, zawsze godny zaufania, odważny, przebiegły, pomysłowy, zaradny – wiele razy doświadczony i sprawdzony”.
Sierż. Stefan Miksiewicz „Sęp”, „Jerzy”, „Słuchawka”, „Bielecki”, bo o nim tu mowa, w konspirację niepodległościową zaangażował się od jej zarania tj. od listopada 1939 r. Walczył początkowo jako łącznik, kolporter prasy, a później podoficer kontrwywiadu AK z okupantem niemieckim, a następnie sowieckim i narzuconym siłą systemem komunistycznym. Za swoją niepodległościową działalność aresztowany przez UB, przeszedł bestialskie śledztwo i został skazany przez komunistyczny sąd na wieloletnie więzienie. Do końca pozostał jednak wierny przysiędze AK. Nie było mu dane dożyć odzyskania przez Polskę suwerenności. Długo czekał na swoją pełną rehabilitację, która nastąpiła dopiero 25 lat po jego śmierci, w 2013 r.
Młode lata
Stefan Roman Miksiewicz urodził się 8 sierpnia 1914 r. w Brzozowie w rodzinie rzemieślniczej o tradycjach patriotycznych. Był synem Jana i Kazimiery z d. Pilawskiej. Szkołę powszechną i trzyletnią zawodową ukończył w rodzinnym Brzozowie. Od najmłodszych lat interesował się sportem. W szczególności uprawiał lekką atletykę – m.in. biegi i skok w dal. Miał też lokalne osiągnięcia sportowe w tej dyscyplinie.
Po wybuchu wojny obronnej we wrześniu 1939 r. ewakuował się wraz z całym personelem kopalni na kresy II Rzeczypospolitej.
Jako znany i zapalony sportowiec aktywnie działał w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” i był harcerzem brzozowskiego hufca ZHP. Od 1933 r. uczył się zawodu w warsztatach mechanicznych kopalni ropy naftowej „Galicja” w Grabownicy Starzeńskiej k. Brzozowa. Tam też, po odbyciu praktyki, zatrudniono go na stałe. W kolejnych latach rozwijał swoje kompetencje zawodowe, ukończył kurs maszynisty i destylatora ropy naftowej.
Konspiracja antyniemiecka
Po wybuchu wojny obronnej we wrześniu 1939 r. ewakuował się wraz z całym personelem kopalni na kresy II Rzeczypospolitej. Zamierzał przekroczyć granicę polsko-węgierską, lecz po długotrwałej tułaczce powrócił do Brzozowa. Początkiem listopada 1939 r. powrócił do pracy w kopalni w Grabownicy Starzeńskiej. Już końcem tego miesiąca został zaprzysiężony w ramach Służby Zwycięstwu Polski, organizowanej na terenie Brzozowa i okolic przez ppor. Mieczysława Orłowskiego „Jasnego”. Przyjął ps. „Sęp”. Początkowo, nie mając przeszkolenia wojskowego, zajmował się propaganda szeptaną. Wkrótce w konspirację niepodległościową zaangażowana została cała jego rodzina, tj. matka i siostra, a dom, w którym mieszkał, stał się punktem kontaktowym organizacji.
Od lutego 1944 r. ukrywał się poszukiwany przez Gestapo, które rozpracowało siatkę konspiracyjną wśród pracowników kopalni i rozpoczęło aresztowania. Pomimo tego nadal działał w konspiracji.
Od wiosny 1941 r. używając pseudonimu „Jerzy” był żołnierzem plutonu brzozowskiego Związku Walki Zbrojnej i pełnił funkcje łącznika pomiędzy zastępcą dowódcy placówki ZWZ Brzozów, ppor. Józefem Florczakiem „Robertem”, a dowódcą plutonu ZWZ Grabownica Starzeńska, kpr. pchor. Tadeuszem Pelcem „Świtem”. W tym czasie kolportował także prasę podziemną i prowadził szeptaną propagandę. W 1943 r. ukończył konspiracyjny kurs szkoły podoficerskiej przy Obwodzie AK Brzozów i awansował na stopień kpr., następnie plut., w 1944 r. sierż. AK. W drugiej połowie 1943 r. przydzielono go do sekcji kontrwywiadu placówki AK Brzozów. Używał wówczas pseudonimu „Słuchawka”. Od lutego 1944 r. ukrywał się poszukiwany przez Gestapo, które rozpracowało siatkę konspiracyjną wśród pracowników kopalni i rozpoczęło aresztowania. Pomimo tego nadal działał w konspiracji. W ostatnich dniach lipca 1944 r. uczestniczył w akcji „Burza” organizując zasadzki na maruderów z Wehrmachtu w tzw. Turskich Krzakach na granicy Humnisk i Turzego Pola.
Przeciwko Sowietom i komunistom
Po wkroczeniu Armii Czerwonej początkiem sierpnia 1944 r. nadal działał w konspiracji. Prowadził wywiad i kontrwywiad na terenie placówki AK Brzozów-Grabownica Starzeńska. Jego łącznikiem był wówczas piętnastoletni Zbigniew Kubas „Zbyszek”, którego cenił za jego „nieprzeciętną inteligencję”.
Uczestniczył w przygotowaniu kilku spektakularnych likwidacji przeprowadzonych przez brzozowskie podziemie AK-Nie-DSZ.
Początkiem grudnia 1944 r. uczestniczył w przygotowaniu akcji uwolnienia z aresztu śledczego Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Brzozowie przetrzymywanych tam przez „Smiersz” i NKWD oficerów, podoficerów i żołnierzy miejscowych struktur AK. To on przyprowadził z Harty do Brzozowa grupę dywersyjną lwowskiej AK pod dowództwem plut. Feliksa Maziarskiego „Szofera”. 13 grudnia 1944 r. grupa ta rozbiła areszt śledczy brzozowskiego UB, uwalniając wszystkich przetrzymywanych tam akowców.
Po rozwiązaniu AK od lutego 1945 r. kontynuował działalność konspiracyjną, tworząc sieć informacyjną organizacji „Nie” i jej następczyni – DSZ. W tym czasie odpowiadał za wywiad i kontrwywiad w Brzozowie i okolicy. Zbierał informacje o działalności brzozowskiej Komendy Powiatowej MO i Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego oraz tamtejszych struktur PPR. Zaangażował do współpracy z konspiracją jako informatorów m.in. Romana Krajczyka „Kosę” w KP MO i Stanisława Wojtowicza „Rotę” w PUBP.
Uczestniczył w przygotowaniu kilku spektakularnych likwidacji przeprowadzonych przez brzozowskie podziemie AK-Nie-DSZ. Dwukrotnie przyprowadził do Brzozowa patrol likwidacyjny lwowskiej AK, który zastrzelił 5 marca 1945 r. komunistycznego starostę brzozowskiego Wacława Mamborta-Orlickiego i ranił inspektora szkolnego Leona Dobruckiego, a 5 kwietnia 1945 r. zabił konfidenta NKWD i UB Arona Schertza. W sierpniu 1945 r. przeprowadził wywiad i wskazał samochód przewożący pieniądze z NBP w Rzeszowie do Urzędu Skarbowego w Brzozowie oraz powiadomił o trasie jego przejazdu komendanta Obwodu DSZ Brzozów (w likwidacji) por. Franciszka Woźniaka „Brzeszcza”. W wyniku akcji ekspropriacyjnej 22 sierpnia w okolicach Domaradza skonfiskowano 740 tys. zł z przeznaczeniem na cele organizacyjne oraz odprawy dla oficerów i podoficerów DSZ.
Dowodził akcją ekspropriacyjną pieniędzy w Pakoszówce, a w czerwcu 1946 r. przygotował akcję wyniesienia i ukrycia sztandaru I Męskiej Drużyny Harcerskiej im. R. Traugutta z liceum w Brzozowie, który miał być skonfiskowany przez UB.
Od października 1945 r. po powstaniu Rady WiN Brzozów, używając ps. „Bielecki”, pełnił funkcję zastępcy kierownika referatu informacji i bezpieczeństwa rady, a od grudnia 1945 r. kierował tym referatem i pełnił obowiązki zastępcy kierownika rady wspomnianego „Brzeszcza”. Uczestniczył w przygotowaniu wszystkich akcji specjalnych komórki Straży Rady WiN Brzozów, m.in. dzięki zdobytym przez niego informacjom 15 kwietnia 1946 r. w okolicach Pakoszówki zarekwirowano z samochodu Kopalnictwa Naftowego w Sanoku 250 tys. zł na cele organizacyjne, a 18 kwietnia w Woli Jasienickiej uprowadzono, a następnie zastrzelono w lesie w Woli Komborskiej, szefa UB z Brzozowa i trzech towarzyszących mu funkcjonariuszy.
17 maja 1946 r. dowodził akcją ekspropriacyjną pieniędzy w Pakoszówce, a w czerwcu 1946 r. przygotował akcję wyniesienia i ukrycia sztandaru I Męskiej Drużyny Harcerskiej im. R. Traugutta z liceum w Brzozowie, który miał być skonfiskowany przez UB i zniszczony. Również w czerwcu 1946 r. uczestniczył w ukryciu broni brzozowskiej straży WiN na strychu kościoła w Malinówce. Latem 1946 r. utrzymywał kontakt korespondencyjny i osobisty z dowódcą oddziału partyzanckiego NSZ kpt. Antonim Żubrydem „Zuchem”, informując go o planowanych przez UB obławach na niego i jego partyzantów.
Od maja 1946 r., po rewizji w jego domu przeprowadzonej przez funkcjonariuszy UB, ukrywał się w Malinówce w domu działacza WiN i jego łącznika Jana Kielara „Karoliny”. Nadal działał w konspiracji, utrzymując kontakty organizacyjne z kierownikiem brzozowskiej rady WiN, ppor. Janem Preidlem „Boguszem”, „Zabielskim”, oraz jego następcą, st. sierż. Władysławem Pakietem „Żuchowskim”.
Organizował działalność informacyjną i propagandową w okresie referendum ludowego w czerwcu 1946 r. i wyborów do Sejmu w styczniu 1947 r. Wiosną 1947 r., po prawie rocznym okresie ukrywania się, w trakcie tzw. prowokacyjnej amnestii podjął decyzję o ujawnieniu się. Dokonał tego 21 kwietnia 1947 r. przed komisja amnestyjną w PUBP w Brzozowie, otrzymując zaświadczenie nr 5650. Na początku maja 1947 r., obawiając się aresztowania, wyjechał do Rzeszowa, a w lipcu tego roku przeniósł się do Katowic, a stamtąd udał się do Bytomia. W tym ostatnim mieście zatrudnił się w hucie „Bobrek” na stanowisku asystenta ds. gospodarki cieplnej i zamieszkał w dzielnicy „Bobrek” przy ul. Nowotki 3. W 1948 r. awansował na stanowisko kierownika siłowni tej huty i od jesieni tego roku uczył pomiaru maszyn w wieczorowym technikum mechanicznym w Bytomiu.
Aresztowanie i pobyt w ubeckich kazamatach
Od połowy 1949 r. był poszukiwany przez funkcjonariuszy Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie i Referatu III PUBP w Brzozowie. Komunistyczna bezpieka prowadziła wówczas sprawę agenturalnego rozpracowania o krypt. „Wisłok”, której był on głównym figurantem.
W wyniku intensywnych działań operacyjnych z wykorzystaniem tajnych współpracowników 21 września 1950 r. zatrzymano go w Bytomiu i przewieziono do WUBP w Rzeszowie, gdzie został osadzony w piwnicach aresztu śledczego. Tam przez trzy tygodnie przebywał bez sankcji prokuratorskiej w tzw. śledztwie operatywnym, jako podejrzany o
„przynależność do nielegalnej organizacji WiN i wywiad”.
Dopiero 9 października 1950 r. Wojskowa Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie wydała postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu. W uzasadnieniu sporządzający je prokurator mjr Tadeusz Garlicki stwierdził:
„za czasów okupacji niemieckiej należał do organizacji AK. Po wyzwoleniu nie zaniechał on swojej działalności i dalej należał do organizacji WiN, w której pełnił funkcje szefa wywiadu na powiat Brzozów, werbując sieć informatorów w organach MO i UB, od której to sieci czerpał materiały wywiadowcze z terenu MO i UB, które to materiały przekazywał następnie swoim władzom zwierzchnim. Niezależnie od tego w 1946 r. brał udział w zamelinowaniu broni w kościele w Malinówce, która to broń była tam zachowana do 1949 r. W czasie amnestii ujawnił się, nie ujawniając jednak swojej działalności w organizacji WiN. Po amnestii dalej utrzymywał kontakty z członkami organizacji WiN, którzy do tego czasu ukrywają się”,
tj. przestępstwo z art. 7 i 4 par. 1 Dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. Po trwającym pół roku brutalnym śledztwie, podczas którego stosowano wobec niego tortury psychiczne i fizyczne oraz przetrzymywano w karcerze, 29 marca 1951 r. sporządzono akt oskarżenia. 10 maja 1951 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie na posiedzeniu niejawnym postanowił zwrócić akt oskarżenia przeciwko niemu do WPR w Rzeszowie w celu uzupełnienia śledztwa w kierunku dostarczenia dowodów winy na poparcie aktu oskarżenia, ponieważ jak uzasadniono
„oskarżyciel nie wyczerpał wszystkich dowodów na poparcie jego przestępczej działalności, a cały akt oskarżenia oparty został na podstawie jego wyjaśnień złożonych w pierwiastkowym dochodzeniu, których następnie nie potwierdził przesłuchany przez prokuratora lub potwierdził je częściowo ale w sposób nie dający podstaw do przypisania mu winy na skutek czego należałoby go uniewinnić od części postawionych mu zarzutów”.
W wyniku tego postanowienia, śledztwo w jego sprawie zostało wznowione. Zamknięto je dopiero 18 września 1951 r. sporządzeniem uzupełnionego aktu oskarżenia.
Rozprawa przed komunistycznym sądem i pobyt w więzieniu
W dniach 29-30 października 1951 r. odbył się jego proces przed WSR w Rzeszowie. W drugim dniu zapadł wyrok w jego sprawie, skazujący go na karę łączną 10 lat więzienia wraz z utratą praw publicznych i obywatelskich na 3 lata i przepadkiem mienia na rzecz skarbu państwa. Po wyroku przez kilka miesięcy więziony był na rzeszowskim zamku.
Na swoją rehabilitację musiał czekać 25 lat. W 2013 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowił stwierdzić nieważność wyroku byłego WSR w Rzeszowie, uznając tym samym, że jego działalność była prowadzona na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
W marcu 1952 r. przewieziono go do więzienia w Rawiczu, a w sierpniu tego roku do więzienia w Nowogardzie. Od stycznia 1956 r., ze względu na zły stan zdrowia, przebywał w więziennym szpitalu w Szczecinie. 24 lipca 1956 r. Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie na posiedzeniu niejawnym rozpoznał w trybie nadzoru sądowego wniosek rewizyjny Naczelnej Prokuratury Wojskowej w jego sprawie i postanowił uchylić wyrok WSR w Rzeszowie z 30 października 1951 r. oraz zarządził natychmiastowe wypuszczenie go na wolność. Zwolniono go 6 sierpnia 1956 r.
Na wolności
Po opuszczenia szpitalnego więzienia zamieszkał ponownie w Bytomiu i powrócił do pracy w hucie „Bobrek”. W 1961 r. ożenił się z Blanką z d. Boczar. Z tego związku 18 grudnia 1961 r. urodził mu się syn Paweł Stefan (późniejszy architekt). Od 1963 r. mieszkał w Zabrzu. W 1965 r. zmienił pracę, przenosząc się do Zjednoczenia Materiałów Ogniotrwałych w Gliwicach, gdzie pracował już do przejścia na emeryturę. Zmarł 20 maja 1988 r. w Zabrzu i tam został pochowany.
Na swoją rehabilitację musiał czekać 25 lat. Dopiero 19 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie II Wydział Karny na wniosek Ministra Sprawiedliwości rozpoznał jego sprawę i postanowił stwierdzić nieważność wyroku byłego WSR w Rzeszowie z 30 października 1951 r. wraz z późniejszymi postanowieniami, uznając tym samym, że jego działalność była prowadzona na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
Za swoją pracę niepodległościową w AK i WiN w dniu 15 sierpnia 1948 r. odznaczony został po raz 1, 2, 3 i 4 Medalem Wojska przez MON Rządu RP w Londynie na podstawie zarządzenia szefa Sztabu PSZ na Zachodzie z 1 lipca 1948 r. (nr legitymacji 41715) i Krzyżem AK (7 lipca 1987 r.).
