Ich wspomnienia to żywy obraz wydarzeń zapamiętany przez dzieci:
„Jedyny dzień, w który naprawdę śmiałem się, cieszyłem się, to był pierwszy dzień Powstania. Potem nie było nic do cieszenia się, była tylko tragedia. Jak się zobaczyło polskie flagi, usłyszało się Mazurek Dąbrowskiego, usłyszało się nasze patriotyczne piosenki, to cieszyliśmy się […]. To był najszczęśliwszy dzień, pierwszy dzień Powstania”1.
Pierwszy z 63 dni. W ich trakcie młodzi i bardzo młodzi chłopcy walczyli w szeregach zgrupowań powstańczych.
Jerzy Szulc „Tygrys”
Najmłodszy znany powstaniec to Jerzy Szulc „Tygrys”. Zaciągnął się do zgrupowania „Chrobry II” (Armia Krajowa-I Obwód „Radwan"; stacjonujący w Śródmieściu) po tym jak zaginął jego ojciec.
Najmłodszy znany powstaniec to Jerzy Szulc „Tygrys”. Zaciągnął się po tym jak zaginął jego ojciec. Miał wówczas 10 lat, ale przy rekrutacji podał, że 12.
Jurek miał wówczas 10 lat, ale przy rekrutacji podał, że 12 – aby przyjęto go do oddziału. Pełnił funkcję łącznika. Nosił meldunki do budynku PAST-y. Przeprowadzał powstańców piwnicami.
Wspominał, jak podpalił czołg na rogu Grzybowskiej i Wroniej, za co dostał awans na starszego strzelca.
Jak pamiętał czas powstania?
„Była straszna bieda […] Nie było co jeść, nie było amunicji, nie było broni…”2.
Pamiętał Żydów, którzy przyłączyli się do powstania i akcję z ulotkami:
„Niemcy zrzucili ulotki w połowie Powstania, kto ma ochotę wyjść, to niech sobie wyjdzie, jako cywil mama z siostrą wyszła, a ja zostałem w Powstaniu już do końca. Wywieźli ich Niemcy do Bauera, jak to się mówiło, do Częstochowy i tam pracowali”3.
Tych co zostali, jak on, wywożono do obozów. Jerzy trafił do Brukwitz w Niemczech, do fabryki, gdzie pracował po 10 godzin dziennie. Po 8 miesiącach wrócił do Warszawy, gdzie czekały już na niego matka i siostra. Pozostał wierny temu miastu.
Andrzej Czarski „Diabeł”
Do zgrupowania AK „Chrobry II” należał również Andrzej Czarski „Diabeł”, autor książki „Najmłodsi żołnierze walczącej Warszawy”. W czasie powstania pełnił funkcję łącznika i dosłużył się stopnia strzelca. Miał wówczas 14 lat. Wspomina, że takich jak on chłopców-łączników było wielu. Po upadku powstania trafili do niewoli niemieckiej. Andrzej był jeńcem Stalagu 344(318) Lamsdorf. Na apelu przed wymarszem powstańców z Warszawy padła komenda:
„Żołnierze do lat dwunastu – wystąp!”4
– i wystąpili: Henryk Bogdański „Hadziaj”, Zygmunt Zadrożny „Ryś”, Zygmunt Ślęzakiewicz „Kędziorek” oraz kilku innych.
Witold Modelski „Warszawiak”
Jednym z dwunastolatków w powstaniu był Witold Modelski „Warszawiak”. Dnia 2 sierpnia 1944 r. przyłączył się do batalionu "Parasol" w zgrupowaniu „Radosław” AK5. Po przejściu na Stare Miasto należał do grupy „Północ”, a na Górnym Czerniakowie do zgrupowania „Radosław”.
Kapitan Lucjan Giżyński wysłał małego Modelskiego z wiadomością do dowódcy saperów, aby ci przybyli z ładunkami wybuchowymi w celu wsparcia walk o Bank Polski. Witek przeszedł trasę pod ostrzałem z broni maszynowej, z granatników i miotaczy min. Za ten wyczyn chłopiec został odznaczony Krzyżem Walecznych i awansowany na kaprala.
Najpierw Wicuś został łącznikiem i, aż do jego śmierci, nieformalnym adiutantem dowódcy 1. kompanii zgrupowania „Radosław”, Stanisława Leopolda „Rafała”. Przeprowadzał też oddziały kanałami.
Podczas walk o Bank Polski kpt. Lucjan Giżyński „Gozdawa” wysłał Modelskiego z wiadomością do por. Józefa Zaremby „Klucznika”, dowódcy saperów, aby przybyli z ładunkami wybuchowymi w celu wsparcia walk o Bank Polski. Witek przeszedł trasę z okolic ulic Młynarskiej i Żytniej na ul. Świętojerską pod ostrzałem z broni maszynowej, z granatników i miotaczy min. Za ten wyczyn kpt. „Gozdawa" odznaczył chłopca Krzyżem Walecznych i awansował do stopnia kaprala.
23 sierpnia 1944 kpr. Witold Modelski zginął przysypany gruzami w piwnicy Pałacu Krasińskich. W 1986 roku został odznaczony pośmiertnie Warszawskim Krzyżem Powstańczym.
Jerzy Bartnik „Magik”
Wielu młodych powstańców zostało odznaczonych. Jerzy Bartnik „Magik”6 był najmłodszym powstańcem wyróżnionym Orderem Virtuti Militari.
Jerzego wykupiono z aresztu i skierowano do oddziału Jana Piwnika „Ponurego” w Górach Świętokrzyskich. W partyzantce odbył przeszkolenie wojskowe. Na polecenie zwierzchników odbył podróż do Włoch ze specjalną misją. Gdziekolwiek jednak rzucił go los, zawsze wracał do Warszawy.
Miał 14 lat, gdy otrzymał odznaczenie z rąk Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Szedł za przykładem rodziny, w której kultywowano tradycje legionowe. Należał do harcerstwa. Jego ojciec został rozstrzelany w Piaśnicy. Matka działała w AK. Wraz z nią trafił do więzienia gestapo w Alei Szucha, gdy miał 12 lat. Matka został zamordowana w obozie w Oświęcimiu.
Jerzego wykupiono z aresztu i skierowano do oddziału Jana Piwnika „Ponurego” w Górach Świętokrzyskich. W partyzantce odbył przeszkolenie wojskowe, nauczył się prowadzić samochód, znał się na mapach, bardzo dobrze też mówił po niemiecku, o co zadbali jego rodzice. Na polecenie zwierzchników odbył podróż do Włoch ze specjalną misją. Gdziekolwiek jednak rzucił go los, zawsze wracał do Warszawy.
W momencie wybuchu powstania należał do batalionu „Parasol”. Dostał stopień kaprala obserwatora. Wieczorem pierwszego dnia powstania zgłosił się na ul. Żytnią, gdzie było miejsce meldunkowe jego oddziału. Na miejscu spotkał… siostrę – Marię Teresę „Diana”, która należała, jak on, do „Parasola”. Żadne z nich nie wiedziało, że drugie należy do konspiracji.
Wieczorem pierwszego dnia powstania Jerzy zgłosił się na ul. Żytnią, gdzie było miejsce meldunkowe jego oddziału. Na miejscu spotkał… siostrę – Marię Teresę „Diana”. Żadne z nich nie wiedziało, że drugie należy do konspiracji.
Jerzy został przydzielony do oddziału Brochwicza-Lewińskiego „Gryfa”, brał udział w walkach o Pałacyk Michla. Tam słyszał jak na fortepianie Józef Szczepański „Ziutek” grał melodię swojej piosenki „Pałacyk Michla, Żytnia, Wola…”. Od 9 sierpnia Jerzy walczył na Starym Mieście. Został dowódcą sekcji łączników i butelkarzy w batalionie NOW-AK „Gustaw” w oddziale specjalnym „Juliusz”. Do zadań oddziału należało rozpoznanie terenu i miedzy innymi zatrzymywanie goliatów – niemieckich samobieżnych pojazdów-min.
Jerzy brał też udział w walkach o Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki i o kościół Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Po powstaniu, jak wielu innych, trafił do obozu – do Stalagu XIB Fallingbostel. Po wojnie został na Zachodzie. Do Polski wrócił dopiero w 1992 r.
* * *
Młodzi Warszawiacy zapisali się barwną kartą w dziejach Powstania Warszawskiego. To tylko kilka portretów spośród bardzo wielu uczestników walk. Wiemy, że do niewoli niemieckiej trafiło po upadku powstania ponad 1000 chłopców, którzy byli pełnoprawnymi żołnierzami, czyli zostali przyjęci do oddziałów, a ich wiek nie przekraczał 18 lat.
1 Wg stenogramu rozmowy Hanny Zielińskiej z Jerzym Bartnikiem „Magikiem”, Archiwum historii mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego Warszawa, 18 grudnia 2004, źródło: https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/jerzy-bartnik,89.html, dostęp: 18.07.2024
2 Wg stenogramu rozmowy Dominika Cieszkowskiego z Jerzym Szulcem „Tygrysem”, Archiwum historii mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 18.02.2007 roku, , źródło: https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/jerzy-szulc,1006.html, dostęp: 16.07.2024
3 Jw.
4 A. Czarski, Najmłodsi żołnierze walczącej Warszawy, Warszawa 1971
5 https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/witold-modelski,31858.html dostęp: 16.07.2024
6 Opis wg stenogramu … https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/jerzy-bartnik,89.html
